Na pw dochodzą do mnie jakieś zarzuty, że zapomniałem o testach nowo zakupionych sprężyn do Felsy. Ale NIE! Testy trwają... Tylko założyłem pierwszą z nich, nakręciłem zegarek, a ten zapomniał chyba się zatrzymać Cyka nieustannie od blisko 54 godzin! Tak, tak... nie pomyliłem się - pięćdziesięciu czterech godzin. I do tego w całym przedziale swojej pracy punktualnie. Rodzina idzie w zaparte, że nic nigdy mi nie nakręcała i w ogóle co ja od nich chcę... Więc pierwsza sprężyna zdała już swój test na 150%... ale nadal czekam na zakończenie.