...cd No i niestety zrobiłem głupotę, ponieważ mając na drugim biurku rozłożonego do rosołu laptopa znajomej, zabrałem się za małe spa tego zegareczka. I tak latałem od biurka do biurka, i od roboty do roboty... aż w pewnym momencie wchodzę do pokoju, gdzie robiłem zegarek i widzę jak mój zakichany kot bawi się tarczą na podłodze. Nie obyło się bez strat. Pokazała się między 11 a 12 rysa. Myślałem, że go za ogon przez okno wywieszę. A dodatkowo, spesząc się wcześniej podczas ściągania wskazówek częściowo wyleciała mi ta piękna stara luma na godzinowej i musiałem coś tworzyć. Zły jestem na siebie jak pies. Jednak chcąc robić coś przy zegarku, trzeba zarezerwować sobie odpowiednią ilość wolnego, najlepiej nieprzerwanego czasu... Tak teraz wygląda: