W zeszłe wakacje przerabiałem SMPc.Zegar,piękny,fotogeniczny itd. tylko jakoś taki "całościowo rozjechany".Zaczęło wkurzać mnie wciąż uciapkane szkiełko za sprawą zewnętrznego AR. Zaczęły drażnić dziurawe wskazówki.Ponadto mało wygodna jak dla mnie niezwężana ku zapięciu bransoleta.Niestety potwierdzić muszę również to o czym pisali przedmówcy przedstawiając domumentację fotograficzną,delikatne "babolki" na tarczy,krzywo naniesione indeksy,nietrafiająca wskazówka minutowa w indeksy to niestety przypadłości Omegi.Być może to błachostki ale jednak,zwłaszcza dla estety .Co do PO to dla mnie zegar do przyjęcia tylko w starej wersji.Proporcje nowej to porażka (odstające grubaski).Stara ma za to nie ma ceramiki a ja to uwielbiam w zegarku