To nie był jakiś duży koszt szczególnie jeżeli chodzi o sam środek to kosztował coś koło 100zl (bez pozostałego detalingu) i mi starczył na 2-3 miesiące takie efektywne. Tylko warunek taki by fotele były wcześniej przygotowane i dopieszczone pod zabieg. Wiadomo, ze na chama da się ubrudzić. Chodzi mi o traktowanie auta z poszanowaniem. U mnie był chyba tylko nakładany na fotele, boczki, podłokietnik. Nie pamietam. Jutro jak nie zapomnę to podpytam jak się ten środek nazywa i wyślę jakiś link do YouTube. Piotr teoretycznie 7,5l to wg mnie nic nadzwyczajnego ale podejrzewam, ze nie była to jazda o kropelce, a samochód swoją moc tez ma z ilu km to średnia?