Nie uważam się za znawcę motoryzacji ale moje obecne służbowe ma 265kkm od nowego i prócz materiałów eksploatacyjnych i dwumasy nie miało wymieniane nic, a amorki przechodzą wszelkie przeglądy gdzie za każdym razem powtarzam by sprawdzać w aucie każdy element ponieważ samochód przynosi mi pieniądze, a każdy dzień przestoju jaki by spowodowała jego awaria to strata. Przeglądy co 15kkm czyli od 2 do 3 msc. Nie powiem, ze jego stan jest jak nowy bo tak się nie da ale wszystko jest sprawne, nic nie wybite, a żaden plastik nawet po największych dziurach nie zaskrzypi jeżeli coś mnie zaniepokoi to od razu jestem w serwisie na weryfikacji bądź bieżącej wymianie. Niestety robię 70kkm rocznie. Taka praca. Takie życie . Ps. Nie mogę niestety powiedzieć o takiej trwałości w moim poprzednim aucie jakim był vw w którym był robiony dwa razy rozrząd, turbo i amorki. Wszystko od nowego do 75kkm, a samochód był traktowany wyjątkowo pedantycznie. Może następny właściciel się za to nacieszy.