Jajeczniczka i na rower Ostateczny wynik podaj w Sylwestra. Moja najdłuższa trasa to lekko ponad 30km w 1:45h. Ja mam nadzieję, że zamknę rok z 800 na liczniku Miał być 1k, ale i tak się cieszę. Dzisiejszy dzień był pod znakiem serwisu. Przemyłem rower bo wyglądał już słabo Jeden dzień jazdy w deszczu z śniegiem oraz chlapie pośniegowej. Dodatkowo cały łańcuch w rudej i całkowite usunięcie smaru z napędu. Zamontowany nowy łańcuch, oczywiście z przygodami Doświadczenie zaprocentuje w przyszłości. Przerzutki ustawione i w końcu działają. Nie jest perfekcyjnie, ale jest o niebo lepiej. Na wiosnę w końcu muszę zabrać się za piasty i porządnie wycentrować koła. W tak dużej ilości plusów jest jeden minus. Uszkodziłem skuwać Chciałem naprostować to "skrzydełko" i się urwało Badziewie, a miało być takie dobre. Przejmować się tym i kupować nowy, czy to tylko taki bajer do niczego nie potrzebny?