Po pierwsze to wcale nie jest wielki kloc.
Zegar ma 40 mm na 40 mm.
Ja przed zakupem miałem wrażenie, że będzie za duży.
A tymczasem rozmiar jest kompaktowy.
W dodatku dolna część koperty jest profilowana w półokrąg i bardzo dobrze przylega do nadgarstka.
Jakby nie było to jest koperta typu bullhead za 2/3 ceny vintadżowego seiko.
I taka koperta to coś całkowicie innego niż wszystkie zegarki jakie miałem.
Szczególnie, że koperta jest "pochylona" w kierunku wzroku użytkownika. Tzn. krawędź w górnej części nadgarstka jest wyżej niż w dolnej części nadgarstka.
Kolor "bordo" jest obłędny. W połączeniu z żółtymi subtarczami sprawia, że kolega "Słoniu" w swojej recenzji bardzo trafnie określił model jako "żubr w budyniu czyli jesienne maliny". Tym bardziej, że na deklu jest napis "żubr w budyniu"!
Pasek miękki, wygodny.
Jeśli jakieś minusy - to polerowane boki koperty. Łapią ryski ekspresowo.
Trzeba pamiętać, że koperta składa się z dwóch elementów, więc nie zamaczać nawet w umywalce.
Niby trzymam jako inwestycję, ... i co chwilę noszę.