Zejdźmy pod strzechy 😁. Moja ekipa tanich Edków bytujących na codzień w kieszeniach moich gaci.
1.Kubey Wolverine- duży, chamski nóż do ciężkich chamskich prac 😁.Ma nie być ladny, ma rżnąć. Blaszka to klasyvzne D2. Micarta. Łożyska. Tanioszka za jakieś 230+ pln. Do orania.
2.Ontario Rat 1 D2- przedstawiać nie trzeba, wzorzec EDC z Sevres😁. Do pracy w ogrodzie, do krojenia kiełbasy na polowym grillu itp.
3.Petriified Fish Warrior - kolejny przedstawiciel Chinlandii. Duży, poreczny, z bardzo dobrą mechaniką. D2, Trochę miekka rękojeść, no i micarta nie odparła ataku indigo dżinów. Mimo wszystko bardzo lubie.
4.Spyderco Tenacious-nie wszystkim garbuski się podobają. Klinga to chromoniewiadomo, ale uparcie i zadziwiająco nie chce się tępić. Ostrzylem chyba 3 razy, a naprawdę nóż pracuje. G10 na okladkach. Lubię też .
5.Ka-bar Dozier Folder - pierwszy i dłuuugo ulubiony edek. Płaski, niezbyt duży, bochna chleba nie pokroisz ale bardzo poręczny.