Pozwoliłem sobie nabyć w drodze kupna tani nóż ze stajni , z której pochodzi jeden z moich ulubionych , noszonych i używanych Edków czyli Warrior Petrified Fish. I nie jest to Beluga, na marginesie przyzwoity nóż z wrukwiającym front flipperem.
Mowa o Magazine. Na pierwszy rzut oka i pierwsze macanko bardzo przyzwoity nóż za malutkie pieniądze.
Na początku cyferki- 95 mm ostrego i 145 g, a więc nie mikrus.Materiały to klasyka- D2 i G10 (J23 znowu nadaje 😁), tu okładki w kolorze munduru milicjanta z PRL😁. Rękojeść dobrze, anatomicznie wyprofilowana, pewny chwyt. Mechanika przyzwoita, fliper nieduży ale wyraźny, pozwala na łatwe otwarcie. Jimping duży, płaski, niebrutalny. Finger choil nieduży, płytki.
Sumując - za nieco powyżej 250 pln naprawdę porządny Edek do kieszeni. Warto.