Natchnęła mnie ta komunikacja, aż coś mi się napisało... - z góry przepraszam wszystkich wyczulonych na grafomanię By uniknąć supozycji, Stawiam w Pana dyspozycji, Wskroś prywatne choć służbowe, Nasze miejsce parkingowe. Chętnie światłem swoim rzucę, Na czasomierz co Pan kupił. I za cząstkę swej wartości Wydam glejt o sprawie C.O.S.C-i. Jeśli słów będzie za wiele, Chętnie zajrzę pod dekielek. Bransę dźwiękiem ultra sczyszczę, Będąc gotów na dymisję, Za zniszczenie kluczem wpusta, Lub za brak szacunku w ustach.