Idz i próbuj zawalczyć o swoje. Mi także kiedyś przy wymianie (w drugą stronę - wydłużanie) pokiereszowani śrubki, ale odpuściłem - teraz tego nie widzę po paru latach ;-) Gdzie indziej nie jest lepiej. Nauczony doświadczeniem z Bonarki, w tym roku poszedłem zmieniać do Str...ego ;-) i co? Śrubki może w lepszym stanie niż po wymianie w J., choć też poszczerbione, ale poprzekładał mi ogniwa na odwrót (półogniwa w połowie bransolety, błyszczące i satynowane elementy naprzemian... dramat, co on robi z mechanizmami w takim razie ;-)). Wychodzi na to, że najlepiej samemu.