Obserwuję ten wątek od dłuższego czasu i mam wrażenie, że co chwila jest on zapętlony. Ktoś, coś zarzuca MV, potem wszystko zostaje wyjaśnione, a za chwilę znowu są jakieś zarzuty pod adresem MV. Trochę dziwno, trochę śmieszno... No ale, często w życiu bywa tak, że "mówi się do słupa, a słup stoi jak d##@". Co do zegarków MV... Miałem jeden model, byłem z niego mega zadowolony (wykonanie i design), niestety jego grubość zmusiła mnie do rozstania. Teraz żałuję ale pewnie za jakiś czas powrócę do tego samego modelu w wersji swiss, zwłaszcza, że są jeszcze lepiej wykonane. Cen nie komentuję, bo o tym zwyczajnie się nie rozmawia. Podoba się? Stać Cię? To kup i ciesz się podczas użytkowania zegara. Swój zegarek oczywiście zakupiłem u LSE i jak widzę, że ktoś zarzuca mu brak profesjonalizmu, to zwyczajnie chce mi się śmiać. Nie będę tego komentował, bo po co roztrząsać się nad jakimiś pomówieniami? Ciekaw jestem ile razy jeszcze zapętli się ten wątek.