To może jeszcze zgłoś sprawę do ONZ i Komisji Weneckiej. Zaskarż również Finlandię, że ma inne ceny niż w Polsce. Realizacja gwarancji nie wymaga dyskusji, ale szukanie na siłę pod olbrzymim powiększeniem pseudo dylematów oraz oczekiwanie, że kupując zegarek nabywasz tytuł szlachecki to kpina. Odebrałeś zegarek był zachwyt, a za chwilę coś innego źle. Współczuję Twoim przyszłym i przeszłym sprzedawcom i mam nadzieję, że równie skrupulatnie realizujesz się zawodowo jak masz oczekiwania wobec całego świata.