chyba wszystkie nasze koty są bardzo słodkie jak są małe - do schrupania. potem też jest fajnie...ale już nie są małe siostra ma kota ze schroniska - zwykły dachowiec. ale jest taka fajna kotka, uczuciowa, przytula się, i łasi do drapania a ta moja królewna - to jej oznaką sympatii jest jak się położy wśród nas w pokoju w którym jesteśmy (na dywanie), zapomnij żeby położyła się przy szyi i mruczała. na kolanach też nie lubi. my sobie, ona sobie. z drugiej strony ma to plusy, czasem przez 2 dni nie wiem że mam zwierza w domu - nie widzę jej w ogóle, gdzieś się mijamy.