Bylem ostatnio z żoną pierwszy raz w takiej prawdziwie fancy restauracji bedacej w przewodniku michelin, ale bez gwiazdki na kolacji degustacyjnej. Zawsze bylem ciekaw jak to wygląda u czy serio jest takie cudowne i wykwintne. Powiem całkowicie szczerze, że moim zdaniem nie warto. Fakt jest taki, że było pięknie, miło, kelnerzy stawali na głowie, każde z chyba 17 dań (ilu?!) Było pięknie podane opowiedziane itp. Jako samo doświadczenie - bardzo fajnie. Tyle że jeśli chodzi o jedzenie to mam takie - "ja wiem?" Czysto teoretycznie uje muje itp: ostrygi, raki, grasica, jesiotr, kawior, trufle, wagyu, ślimaki, przegrzebki i nie pamietam co jeszcze, wszystko brzmi cudownie ale Ale koniec końców to jedzenie, żadne z tych dan nie było jakieś niesamowite. A pod koniec juz troszke wrecz meczace. Nie było jakiegoś zaskoczenia i szału - a właśnie tego oczekiwałbym po kolacji za nje małą kwotę. Byliście na czymś takim (i gdzie?) Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Wysłane z mojego SM-S921B przy użyciu Tapatalka