Faktycznie trochę pod Sławomira zalatuje, hehe. A swoją drogą fajny patent z przeszyciem szlufki i solidnie wyglądająca klamra. Próbuję sobie wyobrazić model zegarka który można by ubrać. Do jakiego zegarka Twoim zdaniem?
IMO to faktycznie zależy od czasu ekspozycji na światło. Jak mój Juggernaut II leży wieczorem pod lampką nocną, to po kilku minutach "pochłaniania" światła wytrzymuje z lumą do rana. Jak wejdę do pomieszczenia prosto ze słonecznego dnia to przez kilka - kilkanaście minut świeci bardzo mocno, tak że zwraca uwagę (np. sauna, kino, piwnica itp.)
Na razie mam zegarek od ok. 10-12 dni. Noszę prawie codziennie bo cieszy hehe. Czasem w rotomat na parę godzin. Jak odkładam na noc to na plecki. Odłożyłem raz na noc na bok na "9" i złapał opóźnienia 6,9s. Innych ułożeń na razie nie próbowałem.
Dokładnie. Tylko pewnie wtedy cena byłaby inna. Muszę powiedzieć, że mój SNKN37 notuje średnio -3,6s dobowo. Oczywiście mierzone w warunkach domowych. Więc nie jest najgorzej.
No właśnie. Wczoraj zdążyłem jeszcze wyczytać w sieci, że to 39-ka ale nie zdążyłem już edytować posta. W każdym razie dzięki za info. Z tymi paskami to chyba w budżetowych Seiko ogólny problem. Na czymś musieli zaoszczędzić.
Dzięki za miłe słowa. Hirscha co prawda nie mam żadnego ale mam Brossa zachwalanego przez niektórych i też szału nie ma z jakością mimo dość znacznej ceny
Dziś dotarł pasek ręcznie wykonany przez forumowego Kolegę As82. Pasek bardzo solidny, starannie zrobiony, zdecydowanie wyższa półka niż to co Seiko zakłada w secie. 24/22 mm, miał być 'oldschool' i jest
Specjalnie dla Ciebie Triptical, żeby podtrzymać Twoją więź emocjonalną z SNKN37 już niebawem wrzucę fotkę z nowym paskiem od forumowego Kolegi. Pasek w drodze. Czekam niecierpliwie na przesyłkę.
Nie chcę zaśmiecać tematu jednym zegarkiem ale taki żarcik sytuacyjny. Próbowałem dziś uchwycić Seiko Recraft w jego naturalnym środowisku... (tak wiem słabe światło było)
Ja uznałem, po metodach organoleptycznych, że 44mm to jest w sam raz. Tak na luzie jako EDC. Oczywiście do garnituru mam 40mm a nawet z tego co pamiętam 37mm lub nawet 35mm Longines vintage, tyle że on jest jak dla mnie za mały w obecnych czasach. I chyba tylko dlatego tak rzadko gości na nadgarstku.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.