Zgadzam się - mam identyczne spostrzeżenia dotyczące podatności na zużycie; inaczej jest Lowa'ch (3 pary z Vibramem), inaczej w North Face'ach i jeszcze inaczej w New Balance do biegania. Ale w Chippewach podeszwa dosłownie znika "w oczach" 😁.
Nigdy tak szybko nie zużywała mi się żadna podeszwa, zwłaszcza że w Chipsach chodzę głównie po biurze i hali produkcyjnej.
Domyślam się, że winę za to ponosi pianka o której pisał @gszydlowsky, jednak sądziłem że Vibram poza wzorem daje jakieś wytyczne dotyczące trwałości, czy materiałów. W tym konkretnym przypadku zdałoby egzamin naklejenie podeszwy na piankę, zamiast jej "rzeźbienia".
Buty są wygodne i bardzo je lubię, lecz w takim tempie czeka mnie wymiana najdalej za rok...