Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

elimerin

Użytkownik
  • Content Count

    246
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

31 Początkujący

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

369 profile views
  1. Co to za strona? W sensie co to za sklep?
  2. Oczywiście. I właśnie dlatego wszystkie cztery zegarki odkąd przestały być dokręcane trzymają czas niemal idealnie i nic się z nimi nie dzieje. Próbujesz przekonać mnie, czy samego siebie? Ja dalszą dyskusję sobie daruję, bo po pierwsze mnie to ani ziębi ani chłodzi w co tam sobie wierzysz, a po drugie to jest pojedynek na argumenty zawierające opis zdarzenia kontra te zawierające negację uzasadnioną tylko tym, że tak nie może się dziać i tyle. Napisałem tutaj tylko po to by ludzie byli świadomi, że takie przypadki jak z moimi automatami się jednak zdarzają, niezależnie od tego, że wg niektórych nie mają racji bytu.
  3. Tak, dziwne wrażenie. Gdy wachnik lata jak szalony, a koronka chodzi tak ciężko, że pewnie i przy pomocy klucza francuskiego nie chciałaby się bardziej dokręcić. Interpretuj sobie to jak chcesz. Inni też mogą i może wyciągną odmienne wnioski. Każdy żyje po swojemu.
  4. Owszem, nie wiem de facto w czym był problem. Ale z pewnością był. I tylko gdy się owe zegarki dokręcało ręcznie, oczywiście codziennie, do pełna i więcej niż dwa razy z rzędu. Jak wspomniałem nie znam się na budowie mechanizmów i nikogo nie zamierzam do niczego namawiać, ani twierdzić jednego czy drugiego. Mogę tylko doradzić - na podstawie własnych (nie zasłyszanych, czy też od osób trzecich) doświadczeń - że lepiej nie dokręcać do pełna automatów na szwajcarskich mechanizmach. A jeśli już to nie częściej niż raz na jakiś czas.
  5. Do Eposa się zgłosiłem (Eterna i Glycine były sprowadzane z USA, a Zodiaca kupiłem używkę), ale gdy problem ustąpił po zaprzestaniu ręcznego nakręcania, to sobie darowałem. Moja praca ma taką specyfikę, że są okresy w których mam bardzo mało wolnego czasu i to niestety był taki okres. Z perspektywy trochę żałuję, bo na gwarancji by mi obejrzeli mechanizm, ale z drugiej strony kompletnie nic się z nim nie dzieje od dłuższego już czasu.
  6. Cóż, będąc szczerym planowałem ze wszystkimi czterema zegarkami pójść do serwisu, ale jako że w owym czasem byłem dość zaganiany odkładałem to i odkładałem, aż minęło sporo czasu, a każdy z wymienionych czasomierzy trzymał czas naprawdę nieźle czy to na rotomacie czy to na ręce (od - 5s/dobę u Zodiaca, przez +1.5s/dobę u Glycine po +4.5s/dobę u Eposa), to w końcu się nie wybrałem. A zegarki (poza Zodiaciem) wszystkie były nowe i w wieku około rok - półtora.
  7. To może i ja opiszę swoją sytuację odnośnie nakręcania automatów. Otóż posiadając parę zegarków (w stopce można zobaczyć, jakie konkretnie) mam też rotomaty na owe. Niestety przez pewien czas miałem problem z listwą, do której były one podpięte, więc przez niemal dwa tygodnie żaden zegarek się nie kręcił. Jako, że zmieniam noszony zegarek niemal codziennie i byłem rozpuszczony przez rotomaty, to chciałem mieć nadal wszystkie zegarki ciągle na chodzie, więc codziennie wieczorem je nakręcałem (oczywiście tylko te, których mechanizmy na to pozwalały). I powiem tak: Orienty i Seiko nie miały z tym żadnych problemów - nakręcanie każdego dnia przebiegało tak samo gładko i przyjemnie, choć brak było jakiegoś znaku czy zegarek jest już w pełni nakręcony czy nie (poza Orient Starem z rezerwą chodu oczywiście). Zupełnie inaczej wyglądało to ze Szwajcarami - większość na początku nie miała żadnych niepokojących objawów, co więcej łatwo było wyczuć moment pełnego nakręcenia (mechanizm zaczynał charakterystycznie "pykać" przy nakręcaniu, tak jakby działało owe sprzęgło zabezpieczające przed przekręceniem). Jednak już drugiego dnia Glycine zaczęło się niesamowicie ciężko nakręcać, opór byl duży, z każdym dniem rósł, aż w zasadzie nakręcenie nie było możliwe. Dodatkowo przy nakręcaniu czuć było, że wachnik jest wprawiany w bardzo szybki ruch (coś co na początku nie miało miejsca). Po czterech czy pięciu dniach musiałem zaprzestać nakręcania Glycine, gdyż po pierwsze bałem się, że uszkodzę mechanizm, a po drugie w zasadzie nie byłem w stanie go nakręcać, gdyż tak ogromna siłą była do tego konieczna (co łączyło się z pierwszą kwestią - tak ogromna siła przyłożona do mechanizmu to wg mnie ryzyko usterki). Kolejnym pacjentem została Eterna (objawy identyczne jak w Glycine), następnie Epos (również te same zachowania, jednak nie był obecny aż tak ogromny opór przy nakręcaniu), a tuż przed powrotem rotomatów Zodiac też zaczynał mieć podobne symptomy. Od tamtego czasu nigdy nie nakręcam zegarków automatycznych innych niż japońce. Podsumowując: nie znam się na budowie mechanizmów, nie jestem żadnym specjalistą, ale na podstawie moich własnych doświadczeń szczerze odradzam nakręcania automatów (zwłaszcza tych na szwajcarskich werkach) dłużej niż dwa dni z rzędu.
  8. Tak, uświadomiono mnie, że Spatz i Koen to te same osoby i właśnie czekam na powrót mojego zegarka po pracach Dzięki również a drugi namiar - zawsze może się przydać.
  9. Ale to ja założyłem temat I mam jednak nieco odmienne zdanie od kolegi @KobyS0 - obawiam się, że celnicy mogą być bardzo dociekliwi. Poza tym raczej ryzykowanie nie leży w mej naturze, więc zapewne posłużę się dobrą radą @Vonziej i poproszę znajomą mi personę w USA o wydrukowanie i włożenie rachunku oraz potwierdzenia płatności do paczki i wysłanie jej kurierem. Dzięki wszystkim za podpowiedzi
  10. Tak, chcę właśnie by zegarek został normalnie wysłany jakimś kurierem, moje pytanie odnosi się do tego, czy wtedy podatek i cło nie zostanie naliczone od jakiejś polskiej rynkowej wartości zegarka. Niby mogę przedstawić do oclenia rachunek z Massdropa, ale czy oni go uznają tak bezproblemowo? Teoretycznie ktoś mógłby w ten sposób próbować oszukać urząd zmieniając kwotę na rachunku na jakąś niską. Pytam o to, gdyż ja nie mam żadnego doświadczenie ze sprowadzaniem czegokolwiek od kogokolwiek spoza unii. Myślisz, że takie coś by przeszło?
  11. Cześć, Bardzo bym was prosił o doradztwo w pewnej sprawie. Otóż w listopadzie zeszłego roku na Dropie pojawił się Edox Les Vauberts z fazami księżyca. Już od jakiegoś czasu na niego polowałem, więc stwierdziłem, że go zakupię, gdyż cena była atrakcyjna (niecałe 1300zł plus oczywiście wysyłka, VAT, cło itp. z którymi to kosztami się liczyłem). Jednak tuż przed kupnem moja lepsza połówka stwierdziła, że ona przecież ma wujka w USA i on na Boże Narodzenie ma przyjechać do Polski, więc niech on kupi, ja mu przeleje pieniądze i pod koniec grudnia będę mieć zegarek. Zgodziłem się - wujek kupił zegarek, wysłał mi zdjęcia, ja oddałem mu te 1300 zł i nie mogłem się doczekać gwiazdki. Niestety w połowie grudnia okazało się, że jakieś ważne rodzinne kwestie owemu wujkowi wyskoczyły tam na miejscu i przybędzie do Polski dopiero w maju. Oczywiście trochę posmutniałem, ale jako że cierpliwy człowiek jestem, to nie był to dla mnie jakiś wielki problem. Niestety w marcu podziało się co się podziało, ów wujek sam wprost przyznaje, że w najbliższym czasie się do Polski nie wybiera i zaproponował, że wyśle mi ten zegarek pocztą, tylko drogą morską, gdyż twierdzi, że tam mniej prześwietlają te przesyłki. I tu pojawia się moje pytanie: jak wygląda naliczanie opłat w przypadku prywatnej wysyłki z USA? Pytam, gdyż oczywiście nie wierzę, że paczka nie zostanie prześwietlona (teraz każda złotówka do budżetu jest na wagę złota), więc jestem raczej pogodzony z zapłatą VATu i cła, jednakże chciałbym te obie opłaty zapłacić od kwoty, którą dałem za ów zegarek. A niestety mam obawy, że może to zostać naliczone zupełnie inaczej, gdyż w Europie (w Polsce ciężko spotkać ten model) ów zegarek chodzi za dużo wyższe kwoty (plus oczywiście to była dropowa promocja), więc może się okazać, że opłacenie VATu i cła wyjdzie mnie niewiele mniej niż samo kupno zegarka, a to byłaby mocna przesada. Jeśli ktoś się orientuje jak to działa itd to będę niezwykle wdzięczny za wszelkie podpowiedzi i pomysły.
  12. Cześć, chciałem odświeżyć kopertę jednego z moich ulubionych zegarków - chodzi głównie o wypolerowanie błyszczących powierzchni (zebrało się już mnóstwo rysek), poprawienie krawędzi (pojawiły się ze dwie bardzo delikatne szczerbki) i tego typu sprawy. Normalnie zwróciłbym się do Spatza, ale od jakiegoś czasu nie ma go na forum. Czy ktoś się orientuje do jakiego specjalisty udać się z takim zadaniem? Idealnie jakby był zlokalizowany w Krakowie, ale nie jest to warunek konieczny. Pozdrawiam
  13. Ja wypchnąłem w miarę bezproblemowo. Fakt, siedzą całkiem mocno, ale wystarczy przyłożyć trochę więcej siły i wychodzą.
  14. Ja mam dość wątły nadgarstek (mniej więcej 16.5-17cm), więc to może być mylące.
  15. Tak na szybkości: Niestety w szarym wkradł się paproch pod szkło, co dość rzuca się w oczy. Ale ogólnie bardzo sympatyczne zegarki.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.