W mojej branży jak ktos chce zaimponować to kupuje kolekcję białej broni, zabytkowy pałac, połać lasu z lądowiskiem, żeby znajomych sprowadzić na imprezę, żaglówkę, stadninę, gorzelnię, żeby wódke ze swoim nazwiskiem wypuscic itp. a to są na prawdę prości ludzie i u nikogo R nie znajdziesz. Tutaj są walki o to czy kogoś stać na zegarek w cenie jednej imprezy. Teraz rozumiem dlaczego nigdy nie kupię R. i jedyne na co mnie było stać to Luminox, Citizen a ostatnio Omega, bo zawsze chciałem się poczuć jak szpieg.