Mija dzisiaj miesiąc odkąd na mojej ręce zagościł GW-9400. Muszę przyznać, że jest to doskonały zegarek - jak dla mnie. Wiem, że nie muszę tu nikogo przekonywać i podkreślać jego zalet. Czy uważam, że ma wady, coś by mogło być lepiej zaprojektowane? Sprzączka, podświetlenie? Wiem, że te tematy były poruszane wielokrotnie. Faktem jest, iż bardzo polubiłem się z Rangemanem, okazał się świetnym towarzyszem, wygodnym i funkcjonalnym zegarkiem. Nic bym w nim nie zmieniał, jest praktyczny. Nie za duży nie za mały, dobrze wygląda i ma potencjał do wielu modów. Sensory, panel solarny i WC stanowią dopełnienie, które sprawia, iż mam przekonanie o kompletnie wyposażonym G-SHOCK-u. Nie sądziłem, że na stare lata będę nosił 100% cyfrowy zegar (bo podobają mi się wskazówkowe) ale ten wyjątkowo mi spasował. Jest czytelny co dla mnie było i jest istotne, Jest szybki - w czasie aktywności nie ma problemu w korzystaniu z funkcji (genialne przyciski). Dobrze mi leży na ręce (chce to podkreślić) gdyż przed zakupem w tej kwestii miałem wątpliwości. I jest jeszcze jedna fajna rzecz. W towarzystwie jest zauważalny i jest przedmiotem dyskusji. Moje Ego ma się z nim dobrze. Wiem, że nic nowego nie napisałem, ale odczułem potrzebę podsumowania miesięcznicy To tyle w temacie "moje miesięczne obcowanie z GW-9400-1"