Jeździłem i30 z 2019 - kompletnie nie czułem tego auta - 1.4 mpi - lata świetlne do 100 km/h mu zabierało.
Wąski wewnątrz, krótkie siedziska, męczył mnie w trasie.
Upatrzyłem sobie Dustera, wysoki, nadmuchany, wszędzie wjedzie - czar prysł, wykonanie niestety pozostawia dużo do życzenia, na rynku same biedne wersje (67/70 tysięcy).
Do tego dochodzi problem z parkowaniem w garażu podziemnym - zamontowano czujniki CO oraz LPG przy każdym stanowisku więc nie będę ryzykować.
Jeżdżę z reguły sam lub z dwójką dzieci, tutaj też liczy się bezpieczeństwo pasażerów oraz moje.
Focus urodził się przypadkiem, u lokalnego dealera stoi ładny sedan w naprawdę dobrej wersji wyposażenia, sztuka nowa, rejestrowana na dealera (push) w cenie 74 tysięcy.
Chciałem jakiegoś SUV'a ale jak wiadomo ceny odjechały i bez 90/100 nie ma do czego podchodzić (mówimy o egzemplarzach nowych).
Miałem Focusa MK2 i dobrze wspominam, w poniedziałek umówiony jestem z handlowcem - będzie jazda i rozmowy ciąg dalszy.