Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Rekomendowane odpowiedzi

Może źle się wyraziłem, chodzi mi o czopy i łożyska tych kół. W tym budziku kamienie są tylko dla osi balansu i tam jest ok. Reszta osi jest osadzona w otworach, w płycie ( dwoczesciowej) i tam olej nie bardzo się trzyma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja na Twoim miejscu zastosowałbym olej do zegarków np moebusa czy jak to sie tam pisze. To jest w miare gęste i nie miałm problemu ze smarowaniem nawet wisielców. Kiedyś na tym forum wyczytałem że ktoś kiedyś gdzieś nasmarował zegar smalcem  :blink: Ja tego nie polecam :P:PChyba że dla testów :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ritter

Do smarowania plastikowych cześci w budziku możesz użyć ogólnie dostępnego smaru teflonowo-silikonowego. Smaruj oszczędnie!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Smalcem, olejem rzepakowym... hmm... po co się rozdrabniać, nie lepiej od razu dać żywicę nie zapominając o utwardzaczu. :D


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Smalcem, olejem rzepakowym... hmm... po co się rozdrabniać, nie lepiej od razu dać żywicę nie zapominając o utwardzaczu. :D

Dobry pomysł ;D  chociaż zaoszczędzi się na następnym smarowaniu :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nakładam oliwę na otworek kamienia łożyskowego, nie za dużo. Dobra pinceta włosowa nie strzela kamieniami nakrywkowymi, ale taka kosztuje setkę, a nie kilkanaście za cały komplet. Jak kto nie ma dobrego narzędzia to może sobie radzić przykładowo, wyczyścić kamień na obie strony, "polerując" palcem po papierze, tak aby się świecił, podnosimy lekko zaoliwionym drucikiem lub jednym końcem pincety zwykłej, za stronę zewnętrzną wypukłą, nakładamy na naoliwiony kamień, zakładamy sprężynkę, usuwamy zaoliwienie "rodico", albo bzem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za cenną radę!

 

Czyli, jak mamy łożysko z jednym kamieniem sztywnym i jednym nakrywkowym, to za radą kolegi Safinowskiego,  wystarczy olej wpuścić w łozysko i przykryć suchym kamieniem.

Kiedy smarujemy łożysko z incablokiem, to za radą kol. Rittera, kładziemy nakrywkowy stroną wewnętrzną do góry, kropimy oliwką i przykrywamy środkową częścią łożyska.

Takie to proste, a tak trudno było na to wpaść...!!! 

Co do pincet i innych narzędzi, to nie jest tak źle u mnie. Myślę, że w większości  mają szlachetne pochodzenie i owocną przeszłość. 

Mam min taką jedną, która służy do wypychania klocka włosa z regulatora balansu :)

Chcę wrzucić fotki mojego zestawu tu na Forum, jednak nie chciałbym  zaśmiecać tematu Enkila.

Jeżeli jest inny, bardziej odpowiedni temat, to proszę o podpowiedź, bądź przekierowanie.

 

A tak przy okazji, czy można poprosić o fotkę takiej specjalnej pincety do kamieni?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ritter

Ritter, dziękuję za jak zawsze pomocną odpowiedź.

Pozostałe odpowiedzi też są bardzo pomocne. Nie mniej trzeba nieco wysiłku by z nich skorzystać. Smary i oliwy dedykowane do zegarków są zbadane i to długoterminowo pod kątem tego zastosowania. Nie oznacza to, że to jedyne mazidła do zegarków. Nie mniej stosując inne zdajesz się na doświadczenie ale nie masz pewności efektu.

Wspomniany smalec i olej rzepakowy pojawiał się czasami w mechanizmach sprzedawanych na znanym portalu aukcyjnym z dopiskiem "sprawne"! Teraz nie  wiem jak jest ale wim jak było.

Kiedy pierwszy raz trafisz na tak spreparowany "zimpregnowany" mechanizm będziesz wiedział, że nie ma ani trochę przesady w piętnowaniu tego typu rozwiązań.

 

Wiedzę o tym jak co, czym i kiedy smarować zdobywa się poprzez doświadczenie. Nawet mając stosowną oliwę np. Moebiusa i tak można tę czynność najzwyczajniej sknocić. Dlatego stosowne oliwy i smary są ogólnie dostępne, wiedza na forach jest spisana a i tak zegarmistrze śpią zupełnie spokojnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście masz rację że z każdego postu tutaj można wyciągnąć naukę, nie należy jednak każdego podejrzewać iż zamierza posmarowac zegarek smalcem aby 15 minut działał , by na alle., napisać. '' sprawny''.

 

Budzik działa, dał się nawet wyregulować. Zamierzałem kupić smar który mi poleciles jednak jaron podsunął mi pewien pomysł i postanowiłem ryzykując kolejne mycie sprubowac; zastosowalem zielony towot do łożysk rozcienczony dwukrotnośćią oleju do maszyn precyzyjnych. Posmarowalem tym plastikowe czopy i metalowy czop kotwicy. Wszystko jak na razie działa jeżeli po kilku dniach lub tygodniach coś się zmieni to napiszę, aby innych ostrzec przed nasladownictwem.

 

Jest to stary budzik i pewnie tańszy od smaru który poleciles, postanowiłem go ożywić nie w celach chandlowych, tylko by go zachować bo już się takich nie widuje. Jedni wolą nowoczesne, inni zabytkowe, a taki relikt socjalizmu, badziew na plastikowych częściach jest przez większość ludzi traktowany jak zwykły śmieć, i wkrótce nie będzie ich wcale. Dlatego postanowiłem go zachować.

 

Pozdrawiam i dziękuję wszystkim za porady.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ritter wciąz tak jest, kupilem ostatnio Metrona - do badań dla siebie.. mial byc sprawny wg opisu.. poprosilem o wysyłkę ze zdjętym wahadłem.. najpierw  teskt "wolabym przykleic taśma bo potem trzeba wyciagac mechanizm z obudowy by go ponownie zamontowac",  mimo wszystko zazyczylem sobie demontazu. Zegar dotarł, okazalo sie ze wahadło bylo chyba w wodzie, bo jest wygięte tak ze .. zegar moze i chodzi ale wahadlo rysuje obudowę, a spreżynka zawieszki jest mocno skrzywiona.. i wahadlo nie  dosc ze szura po obudowie to jeszcze "tanczy". Do tego  caly mechanizm jest cały zakurzony, w roznym "syfie" ubrudzony,  ale świerzy olej wylewa sie z niektórych łozysk... :D

 

pozatym nieraz czytam na aukcjach.. zegar w 100% sprawny - po nakrecenu działa 3 doby!!   :D - moj pierszy metron w rekach byl tak pieknie posmarowany gdzie sie tylko dało ze działał 2 minty po nakreceniu :D 

 

Enkil , olej kosztuje wiecej niz budzik.. a moze Ci sie trafi za chwile drugi budzik ? :D


  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ritter

@Enkil ani przez chwilę nie podejrzewałem, że chcesz posmarować zegarek byle czym a nastepnie go wystawić na aukcji.  Moja sugestia dotyczyła jedynie konsekwencji użycia niewłaściwego środka smarnego, który po niedługim czasie zmieni swoje właściwości na tyle radykalnie, że będzie trudny do usunięcia.

Tak dla ścisłości nie ma nic złego w solidnym dokonaniu przeglądu mechanizmu a następnie jego sprzedaży.

Polecany smar teflonowo-silikonowy jest łatwo dostępny oraz tani. Nie polecałem smaru szwajcarskiego a polski. Smary teflonowo-silikonowe stosuje się w zegarkach szczególnie tam gdzie są połączenia plastik-plastik i plastik-metal.

 

@Frytejro posmarowany brudny mechanizm stanowi większy problem jak taki "prosto ze strychu". Nie bardzo można go nawet odłożyć na później. Bliżej nieokreślony środek smarny może wchodzić w reakcje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem że mnie mię podejrzewałeś, już kilkukrotnie twoje posty pomogły mi w różnych problemach z moimi zegarkami i na pewno jeszcze wiele pytań będę miał w przyszłości (ponieważ mam trochę zegarków w stanie nie kompletnym i zamierzam coś z nimi zrobić).

Będę wtedy liczyć na pomóc kogoś z doświadczeniem, na twoja jak dotąd mogłem i za to ci dziękuję.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.