Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Edmund Exley

Longines HydroConquest L3.689.4.59.6

Rekomendowane odpowiedzi

Opis wyglądu zegarka trzeba zamknąć mocnym akcentem, jak – nie przymierzając – Zeppelini na „Czwórce”. Mam na myśli przepiękny, pełny dekiel z wygrawerowanym logo Longinesa w wersji bezpośrednio odsyłającej do historii marki i roku 1889. Co ważne, fakt iż stare logo znajduje się na deklu, nie powoduje dysonansu. Nowoczesna stylistyka całości pozostaje spójna. Przy zakładaniu i zdejmowaniu zegarka nie sposób nie zatrzymać jednak na chwilę oczu na czymś tak pięknym:

 

attachicon.gifLongines_recenzja_8a.jpg

 

W kwarcowej wersji zegarek wyposażony jest w mechanizm ETA 955.112. Nie ma tu zegarmistrzowskiej poezji, jest za to spora dawka praktyczności. W przypadku kwarcowego mechanizmu solidnej szwajcarskiej firmy nie dziwi fakt, iż w ciągu sześciu tygodni nie zrobił żadnej odchyłki – porównuję czas ze stroną z zegarem atomowym i na razie jest +/- 0 s. Daje to poczucie komfortu – taki bowiem ze mnie dziwak, że czas sprawdzam wyłącznie na… zegarku. I nieważne, że godzinę mam podaną w rogu ekranu komputera, na desce rozdzielczej, wyświetlaczu DVD czy telefonu – godzina sprawdzona na tych urządzeniach się dla mnie nie liczy. Longines daje mi komfort DOKŁADNOŚCI – i mogę w odniesieniu do niego korygować mojego skądinąd też świetnego w swym przedziale cenowym Tissota Visodate’a. Producent deklaruje, iż kwarcowy Longines HydroConquest wyposażony jest we wskaźnik EOL. Gdy bateria będzie słaba, sekundnik zacznie przeskakiwać co 4 sekundy, co będzie sygnałem, że czas na wymianę baterii. Przydatna funkcja.

 

Wodoodporność 300M predestynuje zegarek do głębinowego nurkowania. Ja jednak używam go do mniej ekstremalnych zadań. W pracy świetnie komponuje się ze sportowymi marynarkami i dobrze układa się pod koszulą. W domu natomiast wygodnie nosi się go pod rękawem swetra. To naprawdę świetnie wyprofilowany zegarek. Typowego nurkowego bezela używam natomiast głównie do takich czynności, jak… kontrolowanie czasu na parkingu lub mierzenie jak długo zajmuje mi przejechanie z punktu A do B. I jest to sympatyczna zabawa.

 

Niemal na sam koniec trzeba wspomnieć, iż cena recenzowanego tu HydroConquesta oscyluje w granicach 3000 PLN. Nie jest to w sumie dużo jak na zegarek marki Longines, o tak dobrych parametrach i tak wysokiej jakości wykonania. Trzeba wszakże pamiętać, że mówimy o wersji kwarcowej – na pewno znalazłoby się wielu miłośników zegarków, którzy za nic w świecie nie wydaliby takich pieniędzy na model zasilany baterią.

 

Atuty i słabości kwarcowego Longinesa HydroConquesta podsumować można następująco:

Plusy

- atrakcyjny i dopracowany wygląd, prawie bez słabych punktów

- wysoka jakość wykonania koperty i bransolety

- szafirowe szkiełko

- zakręcana koronka

- wodoszczelność 300M

- stopsekunda

- szybka zmiana daty

- komfortowe wyprofilowanie koperty i uszu oraz wykonanie bransolety

- dokładność kwarcowego mechanizmu

- magia nazwy i symboli Longines. Wiadomo.

 

Minusy

- słaba superluminova

- czerwone zakończenie wskazówki sekundnika

- wskazówce sekundnika zdarza się nie trafić dokładnie w indeks (jest to nieregularne)

- cena kwarcowej wersji może wydawać się zbyt wysoka

 

attachicon.gifLongines_recenzja_9a.jpg

 

Co jakiś czas mówi się o „duszy” w zegarkach mechanicznych i „bezduszności” kwarcowych. Przez długie lata przychylałem się tej tezie, mimo iż pobrzmiewa ona trochę patosem. I wciąż sądzę, że zegarek mechaniczny daje poczucie obcowania z bardziej wyrafinowanym zegarmistrzostwem, że bez porównania piękniej wygląda sekundnik płynący od skaczącego. Zrozumiałem jednak, że dla mnie owa „dusza” tkwi w całym zespole cech konkretnego zegarka. A jedną z najistotniejszych spośród nich jest marka – jakkolwiek powierzchownie to brzmi. Gdy spoglądam na cyferblat i widzę logo z klepsydrą i skrzydłami, do którego mam tak wielki sentyment, to czuję, że mam na nadgarstku troszkę zegarkowej magii. Kwarcowej, a jakże. Ale spod znaku Longines.

 

 

 

*Proszę wybaczyć rozbicie recenzji na 3 części, chciałem ją jednak zilustrować zdjęciami odpowiedniej jakości.

gratuluję wyboru, niezły zegar, chętnie go zobaczę z bliska. Czerwona wersja wygląda oryginalnie.  


zegary: staruszek Tissot, ML Pontos Small Seconds Mechanik, Seiko Monster, Oris Big Crown Flying Doctor's 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cena do jakości naprawdę świetna. Wygląd super

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Producent deklaruje, iż kwarcowy Longines HydroConquest wyposażony jest we wskaźnik EOL. Gdy bateria będzie słaba, sekundnik zacznie przeskakiwać co 4 sekundy, co będzie sygnałem, że czas na wymianę baterii. Przydatna funkcja.

 

 

 I faktycznie, po ponad pięciu latach czas na wymianę baterii:

 

post-64635-0-16589400-1576097809_thumb.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lata lecą, Longines dzielnie trwa na Twoim nadgarstku. 

@Edmund Exley odświeżam temat zanim trafi do archiwum i liczę na aktualizację. Zdjęcia na gumie, informacje o trwałości baterii założonej w serwisie...


Małżeństwo i zegarki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, AK&AK napisał(-a):

Lata lecą, Longines dzielnie trwa na Twoim nadgarstku. 

@Edmund Exley odświeżam temat zanim trafi do archiwum i liczę na aktualizację. Zdjęcia na gumie, informacje o trwałości baterii założonej w serwisie...

 

Dziękuję :) Zgadza się, naprawdę bardzo się do niego przywiązałem. Baterie wymieniałem przez te 10 lat dwa razy - w grudniu 2019 i w sierpniu 2023. Pokazany na GIF-ie powyżej system EOL działa zgodnie z deklaracją producenta, dając kilka dni czasu na zaplanowanie wymiany. W obu przypadkach robiłem ją u Dolińskiego, w połączeniu z podstawowym serwisem i testem wodoszczelności. Wszystko przebiegło bardzo sprawnie, w miłej atmosferze i bez zarzutu.

 

Na pasek Hirsch Hevea zakładam go zawsze latem, począwszy od 2020 roku. To bardzo wygodne rozwiązanie. Wizualnie nie wygląda może tak idealnie jak firmowy pasek, ale moim zdaniem - całkiem dobrze:

 

DSC00880.thumb.JPG.851d0e31ebbaf5df15f31a04c9a7a89a.JPG

 

aIMG_0046.jpg.b2d23271c09b1d9cfa2c0713155cac7c.jpg

 

20230725_131839.thumb.jpg.5a3ade5c247f2e14b60c6557c5226f95.jpg

 

Kilka razy zastanawiałem się, czy wskazówka godzinowa jest ustawiona teraz idealnie czy może minimalnie w lewo, ale nawet jeśli tak jest, to właściwie tego nie widać:

 

DSC05116.thumb.JPG.2f0e2dfa76bedce77c3172f76c7cf6a1.JPG

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez Funky_Koval
      Longines HydroConquest 39mm
       

       
      W 2007 roku Longines stworzył nową serię swoich zegarków sportowych pod nazwą Longines Sport Collection. To wtedy linią dedykowaną dla miłośników sportów wodnych stał się HydroConquest. W 2013 roku odświeżyli ją, wprowadzając tarczę z cyframi arabskimi na wszystkich godzinach (tzw. full numeral dial) oraz czerwone akcenty, ale klasyczny układ 12-6-9 i tak powrócił jako uwielbiany przez klientów standard. W tym okresie w ofercie firmy znajdowały się również chronografy. Kluczowy moment w historii modelu nastąpił w 2018 roku, kiedy zadebiutował HydroConquest Ceramic. Później, w 2023 roku Longines podjął decyzję o wyraźnej zmianie języka stylistycznego. Wtedy zaprezentowano model HydroConquest GMT. W 2026 roku dokonano liftingu całej kolekcji. Doświadczenia i estetyka z wariantu GMT zostały przeniesione do klasycznego divera 3-wskazówkowego. Ewolucja HydroConquesta to droga od surowego, wyrazistego tool watcha do desk divera klasy entry-luxury. W najnowszej odsłonie Longines porzucił charakterystyczne, wielkie cyfry 12-6-9 na rzecz eleganckich indeksów geometrycznych, a aluminiowy bezel zastąpił ceramiką. Smuklejsza koperta (11,7 mm) otrzymała sprawniejszy mechanizm z krzemowym włosem i 72-godzinną rezerwą chodu (wobec dawnych 38 h). Skok jakościowy  stanowi także rezygnacja z prostej, frezowanej klamry na rzecz nowej bransolety z wygodną, beznarzędziową mikroregulacją w zapięciu. No i tym sposobem dotarliśmy do referencji L3.779.4.70.6.
       

       
      Koperta
       
      Zegarek jest prawie w całości szczotkowany. Polerowane elementy są na tarczy, o czym będzie później. To, co nas interesuje, to jakość wykonania i od razu powiem, że jest dobrze. Szczotkowanie jest głębokie, widoczne, zegarek raczej się nie błyszczy, co było dla mnie zaskoczeniem. Nie wali po oczach,  daje raczej dość stonowany efekt. I dobrze, bałem się trochę, że razem z błyszczącym meshem może dojść do tzw. "efektu hindusa":
       

       
      Na uwagę zasługuje ładnie wykończona powierzchnia między uszami. To ważne, bo bransoleta jest na prostym endlinku.
      Koronka w tym modelu ma odpowiednią wielkość i jest sygnowana logo firmy. Chronią ją crown guards. Czyli jak na razie wszystko gites. Jest jednak przysłowiowa łyżka dziegciu w tej beczce miodu: dekiel. Tam grawer jak grawer  nie ma się czym ekscytować, natomiast jest on dość szorstki. To na minus. Mogli jednak łagodniej go wykończyć i dać jakiegoś nurka czy inną fajkę do nurkowania. A tak jest, jak jest. Zegarek ma klasę wodoszczelności 300 metrów. Sztuka dla sztuki, bo prędzej na takiej głębokości by mi łeb eksplodował niż zegarek, ale hej lepiej mieć niż nie mieć. Szary, ceramiczny bezel ma 120 klików i chodzi baaardzo przyjemnie. Jak kołowrotek w wędce. W moim egzemplarzu centruje ale trzeba pamiętać, że z tym może być różnie.  Raczej nie przekoszenie w stylu Seiko, ale o włos może nie trafiać. W sumie pierdoła, ale dla pasjonatów istotny detal. Na górze ma wypukłą kropkę z lumą. Cyfry są ładnie wygrawerowane w ceramicznej wkładce. Bezel ogólnie na plus.
       
      Garść pomiarów:
      Średnica koperty: 39,0 mm Lug-to-Lug: 48,1 mm Grubość: 11,7 mm (smuklej niż starsze generacje ~12,2 mm) Szerokość uszu (paska): 20,0 mm  
      Tarcza, luma
       
      Tu jest naprawdę dobrze! Tarcza jest lakierowana, piano black. Ma połysk, który pięknie gra z nakładanymi indeksami. Nakładane jest również logo skrzydlatej klepsydry. Błyszczące wskazówki są polerowane. W moim egzemplarzu zamocowane prosto, z czym firma miewa problemy. Zalumione jak na nurka przystało. Luma ma dwa kolory zielony na indeksach i godzinowej, na minutowej i kropce bezela niebieski. Na godzinie 3. jest obramowane okienko daty. Całość jest czytelna (podwójny AR robi robotę) i razem z szarym bezelem oraz szczotkowanym meshem tworzy przyjemną dla oka kompozycję. JEDNAK. Co palą projektanci w Szwajcarii to nie wiem, ale chyba bym nie chciał. Na Boga, wywalić datę i dać okrągły indeks na 3. albo zrobić wszystkie indeksy w jednym kształcie! Niby to DNA HydroConquesta bla bla bla, ale jak dla mnie stylistyczny zgrzyt. No cóż, Longines ostatnio nawypuszczał sporo referencji bez daty, może i tutaj się doczekamy.
       

       

       
      Don’t mesh with me! Czyli bransoleta
       
      Tutaj miałem największą wątpliwość przed kupnem. Ja wiem, że są zegarki za bańkę, ale 10k to i tak dużo dla przeciętnego chłopa. Bransolety i spasowanie to bolączka wielu firm. Miałem przez chwilę czarną wersję HydroConquesta i właśnie przez to ją oddałem. Endlink bransolety przylegał do koperty, ale po naprężeniu pojawiała się 0,5 mm szpara. Yikes. Wiem, że 99% ludzi to zleje, ale ja nie mogłem. Nienawidzę takich szpar i dla mnie to dealbreaker. Zatem zdecydowałem się na mesh i jakże przyjemnie się zaskoczyłem.
      Bransoleta jest szczotkowana z zewnątrz, ma wyciągane ogniwa do skracania. System to pin & collar, czyli sztyft i tuleja. Skraca się raczej bez problemu, a dzięki temu, że ogniwa są małe (mniejsze niż w wersji H-link), można złapać dobry fit. Zwęża się z 20 do 18 mm. Zapięcie daje możliwość regulacji on-the-fly, jakieś 0,7 cm, trzy pozycje. Bardzo dobrze spasowane i wykonane, a co najważniejsze: nie jest wielką bułą na nadgarstku ani nie ma wielkiej wysuwanej sztaby metalu (patrzę na ciebie, Sinn!). Estetyka, mimo wspomnianych obaw o efekt hindusa, jest jednak stonowana. No i wygoda noszenia na moim 16.5 cm nadgarstku to absolutny sztos. Podsumowując: jest dobrze. Czuć pieniądz, ale tylko trochę 
       

       

       

       

       
      Werk
       
      Calibre L888.5 to nazwa kodowa ETY: A31.L11. Ten sam werk napędza „zwykłego” Conquesta, HydroConquesta oraz Spirita. Jedyna różnica to certyfikacja COSC, której opisywany model nie ma. Ale i tak trzyma odchyłkę na poziomie kilku sekund na dobę. Osobiście nie lubię dopłacać za COSC bo  bardzo to pompuje cenę zegarka, a realnie korzyść jest znikoma. Co innego większa rezerwa chodu (72 h). Zegarek jest "weekendoodporny". Jak go zdejmiesz w piątek, to w poniedziałek będzie chodził dalej.  I to ma znaczenie dla zegarkowca, bo ja jestem z tych, co po domu noszą inne, do pracy inne, a w sobotę do dresu jeszcze inne. Tak, Panie Doktorze, rozmawiam z nimi. Nakręcam. Dotykam. Proszę mnie nie zapinać w pasy  😜Zastosowanie krzemowego włosa balansu (silicon hairspring) sprawia, że zegarek jest wyjątkowo odporny na pola magnetyczne, bardziej niż np. „zwykła” Sellita SW200. Można spokojnie na balety. Laski na Longinesa nie wyrwiesz ale przynajmniej się nie namagnesuje od głośników
       

       
      Podsumowanie
       
      Longines rozbił tym modelem bank. W takim sensie, że czekając na dostawę (3 miesiące), szukałem alternatyw i nie znalazłem. Nie ma innego zegarka od uznanej szwajcarskiej manufaktury w budżecie do 10k PLN, który by oferował tak wiele i był tak dobrze wykonany.
      Oni go rozsądnie wycenili, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Popyt przerósł podaż i dostanie nowego HydroConquesta w rozmiarze 39 mm jest na moment pisania tej recenzji problematyczne. Nieco krócej czeka się na wersje większe, ale i tak patrzycie na wiele tygodni, wręcz miesięcy czekania. Normalnie buying experience jak w Rolexie Nawet zapisy i listy kolejkowe są, serio. Ale warto, zdecydowanie. Mój powrót do obrotowych bezeli jest całkiem udany. Miłego dnia wszystkim! Nakładam HydroConquesta i pędzę nurkować. Miałem na koniec wkleić Henryka z materiałów promocyjnych Longinesa ale kij z nim. Liwia ładniejsza (źródło: https://www.instagram.com/miliholicy/?hl=pl) 
       

       

       
       
       
       
       
    • Przez Z_bych
      1. MONTBLANC Timewalker 7070
      Stan 7/10 - zegarki są nowe
      Cena 4500 zł + koszt wysyłki
      Używany, zdecydowanie męski zegarek znanej, szanowanej i lubianej marki Montblanc model Timewalker 7070. Mimo tego, że zegarek wydaje się dość duży (średnica bez koronki to 42,5 mm) doskonale leży także na małych nadgarstkach. Na zdjęciach zegarek na nadgarstku o obwodzie 16,5 cm. Zegarek jest także wyjątkowo wygodny dzięki kształtowi koperty mocno zwężającej się w stronę dekielka oraz mocnym, ale krótkim i dość mocnym uszom, pociągniętym poniżej linii dekielka.
      Na głęboko czarnej tarczy ze szlifem słonecznym umieszczono polerowane, nakładane, stalowe indeksy, które wraz z szerokimi, polerowanymi wskazówkami dają naprawdę dużą czytelność odczytu aktualnej godziny. Ponad indeksem „6” umieszczono okienko datownika z na szczęście czarną tarczą i białymi, pasującymi do logo indeksami. To zegarek typu EDC, więc nie mogło zabraknąć i lumowania na wskazówkach i indeksach minutowych (o pełnych godzinach). 
      Szkło oczywiście jest szafirowe, delikatnie wypukłe, idealnie spasowane z lunetą. 
      W jednym zdaniu – to naprawdę świetny pod każdym względem zegarek, to przemyślany i precyzyjnie wykonany projekt, pełen zegarkowych smaczków.
      Całość uzupełnia bardzo wygodny, utrzymany w stylu zegarka skórzany pasek zapinany na stalową, logowaną klamerkę. 
      Specyfikacja:
      Marka: Montblanc Kraj pochodzenia: Szwajcaria Model Timewalker 7070 Wymiary: średnica 42,5 mm, grubość ze szkłem 12 mm, wysokość (L2L) 49 mm Szerokość paska: 22 mm Szkło: szafirowe Koperta: stal nierdzewna 316L Koronka: logowana, stalowa Dekiel: pełny, stalowy Mechanizm: automatyczny   Wodoszczelność: 100 m Gwarancja: 12 miesięcy Stan: zegarek jest używany, posiada drobne, płytkie ryski wynikające z normalnego używania, szkło nie posiada żadnych mankamentów. Pasek oryginalny, w bardzo dobrym stanie. Mechanicznie zegarek jest w stanie idealnym, na równym, dokładnym chodzie.  Komplet zawiera: zegarek + pasek  
      2. LONGINES MASTER COLLECTION CHRONO MOONPHASE
      Stan 8/10 - zegarki są nowe
      Cena 8999 zł + koszt wysyłki
      Przedstawiać nie trzeba, więc tylko specyfikacja:
      Specyfikacja:
      Marka: Longines Kraj pochodzenia: Szwajcaria Model: chrono moonphase Seria: Master Collection Styl: klasyczny Rozmiar koperty: 40 mm Rozstaw uszu koperty: 21 mm Grubość koperty: 14,30 mm L2L: 46,5 mm Materiał koperty: stal szlachetna Szkło: szafirowe Wodoszczelność: 30 metrów Kolor: biały Pasek: brązowy, z naturalnej skóry, marki Bras i drugi, czarny, aligator, szyty ręcznie Mechanizm: automatyczny, ETA VALJOUX 7751 (42h, 28800/h, 25j), kaliber L687.5 Funkcje: chronograf, czas 24h, datownik, dzień tygodnia, fazy księżyca, nazwa miesiąca Tarcza: giloszowana  Dekiel: przeszklony, szkło szafirowe Stan: zegarek jest używany, ale w bardzo ładnym stanie, brak rys, obić itp. Mechanicznie zegarek jest w stanie idealnym. W komplecie pudełka, ale mocno zniszczone.   
       













       











    • Przez Sierżant Julian
      Cześć, po długim namyśle postanowiłem zredukować liczbę swoich zegarków do jednego-dwóch najbardziej użytkowych, więc przynajmniej na razie chcę oddać w dobre ręce mój bardziej wyjściowy egzemplarz, jakim jest Longines Spirit 37 mm. Nie ukrywam, że przed sprzedażą wahałem się między nim, a wojskowym NTH, ale NTH to ścisła limitka, nie do dostania z drugiej ręki, więc padło na Longina. Zbieram środki na większy zakup, więc zależy mi na czasie, dlatego cena jest niska (6500 PLN), zbliżona do najniższych cen z Japonii, gdzie jednak dochodzi fracht, cło, VAT i oczekiwanie. W Europie cena z drugiej ręki waha się między 8 a 9 tysięcy, retail price u dystrybutora 12 tysięcy. Zegarek w wersji na pasku, oryginalny pasek zdjęty i nie używany (na zdjęciach widać go w pudełku). Nabywca dostaje zegarek ze wszystkimi papierami (polska dystrybucja) oraz pudłem w nienagannym stanie.
      Zegarek na zdjęciach na nadgarstku 17,5-18 cm, jak widać jego rozmiar jest typu "męski uniwersalny/garniturowy", chociaż z rysem przygody. Coś jakby Indiana Jones na przyjęciu u rektora uniwersytetu. Bardzo lubię ten zegarek i niewykluczone, ze w lepszym czasie będę musiał kupić go znowu, ale chwilowo bardziej potrzebuję środków obrotowych.
      Jest na dokładnym chodzie, luma świeci imponująco długo (trzyma całą noc). Stan określam jako 9/10, widoczne jest parę rysek eksploatacyjnych, szkło szafirowe oczywiście bez zarzutu.
      Wysyłka kurierem InPost albo analogicznym jest wliczona w cenę.
      Pozdrawiam i życzę dużo przyjemności z tego fajnego zegarka.









    • Przez SPS
      Sprzedam
      Longines Avigation BigEye Tytanowy, numer ref; L2.816.1.93.2
       
      Opis:
       
           - z zegarkiem jest cały komplet widoczny na zdjęciach - dwa pudełka, dokumenty, książka, przywieszki, dwa paski,
       
           - koperta; średnica  41 mm, , Lug-to-Lug 48 mm, wysokość 14 mm, rozstaw uch 20mm, dekiel zakręcany, wodoszczelność 3bar,
       
           - wykonany z tytanu, lekki 78 g, idealny na co dzień,
       
           - szkło szafirowe, antyrefleks, tarcza petroleum – gradient niebiesko czarny, Super-Lumionova,
       
           - automat cal. 688, chronograf z antymagnetycznym krzemowym wychwytem, 66 godzin rezerwy chodu,
       
      Ocena 9,5 / 10 - zegarek jak nowy, bez rys
       
      Cena – 11280 zł (cena katalogowa 19000 zł)
       
      Sposób i koszt wysyłki
      - Sugeruję odbiór osobisty w Rudzie Śląskiej;
      - Wysyłka kurierem w cenie
      - Tel 785286342  używam WhatsApp Szymon Porc-Szporek
       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       
    • Przez SPS
      Longines Avigation BigEye Tytanowy, numer ref; L2.816.1.93.2
      Opis:
      - Z zegarkiem jest cały komplet widoczny na zdjęciu; pudełka, książeczki, przywieszki, dwa paski.
      - koperta; średnica  41 mm, , Lug-to-Lug 48 mm, wysokość 14 mm, rozstaw uch 20mm, dekiel zakręcany, wodoszczelność 3bar,
      - wykonany z tytanu, lekki 78 g, idealny na co dzień,
      - szkło szafirowe, antyrefleks, tarcza petroleum – gradient niebiesko czarny, Super-Lumionova,
      - automat cal. 688, chronograf z antymagnetycznym krzemowym wychwytem, 66 godzin rezerwy chodu,
       
      Ocena 9,5 / 10 - zegarek jest praktycznie nowy.
      Cena –  10780  zł (cena regularna 19000 zł) 
      Sposób i koszt wysyłki:
      - Odbiór osobisty w Rudzie Śląskiej - na Śląsku mogę podjechać lub
      - Wysyłka kurierem w cenie
      - Tel 785286342  używam WhatsApp Szymon Porc-Szporek
       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       
       
       
       
       
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.