Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Rekomendowane odpowiedzi

Pomijajac posty Zniwiarza, ktore sa delikatnie mowiac smieszne, dziwi mnie porownywanie Pl do DE. Tak tylko napisze, odnosnie zakazow i nakazow, ze w Niemczech nie mozesz sobie ogniska rozpalic poza swoim terenem prywatnym, a w Polsce jedziesz na zajazd do lasu gdzie jest miejsce wyznaczone i robisz ognisko, grila. Smiesza mnie te wasze porownania Polska-Zachod. Przykladow gdzie prawo jest bardziej restrykcyjne w Niemczech anizeli w Polsce moglbym przytoczyc wiecej. W Polsce jest inne prawo, mamy inna mentalnosc i jazda po alkoholu jest i slusznie, zabroniona. A gadanie po piwku...na jednym sie nie konczy, dobrze o tym wiemy Panowie. Ale jezeli dla Was to straszny problem, ze nie mozecie wypic i prowadzic auta to chodzcie piechota.


:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bo myślący człowiek wie kiedy może pojechać 80 a kiedy nie da się jechać nawet 40. Tylko dlaczego kiedy w 100% bezpieczny sposób moge jechać w mieście np 80 km/h to mam za to płacić mandat? Dla samej zasady? Bez sensu!

Bo inni nie umieją.

Pomyśl, że przepisy są dla wszystkich.

I za kierownicę wsiada 18 letnia blondynka 3 dni po PJ, dziadek 109 lat w Matizie, przedstawiciel w Kiji SId i Ty.

I kazdy z was ma inny refleks, wiedzę o drodze.

Dlatego przepisy są usrednione.

50 jest w miescie bo jak walniesz pieszego szybciej to umrze na 96% a jak 50 to na 21%  :D

 

Oczywiście nie pochwalam jazdy po alkoholu ale musimy odróznić kogoś nawalonego jak szpadel co ma 4%% od kogoś kto ma 2,1%%.

 

Strzelam, że ja po 2,1%% pojade lepiej niż moja matka na trzeźwo.

Ale dzieli na 40 lat ,40 cm wzrostu i 60kg wagi.

 

Tez nie rozumiem, dlaczego w UK można mieć 0,8 a u nas 0,2 ?

Lepsi ludzie tam muszą mieszkać  :ph34r:

 

 

Ale tak jak pisałem - cały aparat Panstwowy jest nastawiony na dziubanie łyżeczką kasy od nas.

Jakby były mandaty po 5000 a za jazdę  >2,1 %% samochód + 10 tys to nikt by nie jeździł nieprzepsiowo albo po pijaku.

A tak tu 100 , tam 500 tam 300 na egzamin, tam 360 na zbicie punktów i interes się kręci.

Przeciez to nie bezpieczeńswto jest priorytetem tylko kasa.  ;)


 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2.0 DOHC czyli "twin cam" to była jednostka fiatowska z dwoma wałkami rozrządu w głowicy, natomiast Fordowski silnik 2.0 to była jednostka SOHC czyli z jednym wałkiem rozrządu umieszczonym w głowicy i tylko kilkaset sztuk Poloneza wyprodukowano z tą fordowską jednostką napędową.

 

ale fiatowskie DOHC to jeszcze borewicz i ewentualnie akwarium...

OHC forda było pakowane już do Caro, może też do przejściówki.

Wydaje mi się że do specjalnych wersji mogła być wkładana jednostka DOHC od sierry cosworth, ale musiałbym poszperać w papierach, wg. Wikipedii faktycznie tylko OHC :) 


Cytryn i Gumiak naprawiają co kto nie umiał

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo inni nie umieją.

Pomyśl, że przepisy są dla wszystkich.

I za kierownicę wsiada 18 letnia blondynka 3 dni po PJ, dziadek 109 lat w Matizie, przedstawiciel w Kiji SId i Ty.

I kazdy z was ma inny refleks, wiedzę o drodze.

Dlatego przepisy są usrednione.

50 jest w miescie bo jak walniesz pieszego szybciej to umrze na 96% a jak 50 to na 21%  :D

 

Oczywiście nie pochwalam jazdy po alkoholu ale musimy odróznić kogoś nawalonego jak szpadel co ma 4%% od kogoś kto ma 2,1%%.

 

Strzelam, że ja po 2,1%% pojade lepiej niż moja matka na trzeźwo.

Ale dzieli na 40 lat ,40 cm wzrostu i 60kg wagi.

 

Tez nie rozumiem, dlaczego w UK można mieć 0,8 a u nas 0,2 ?

Lepsi ludzie tam muszą mieszkać  :ph34r:

 

 

Ale tak jak pisałem - cały aparat Panstwowy jest nastawiony na dziubanie łyżeczką kasy od nas.

Jakby były mandaty po 5000 a za jazdę  >2,1 %% samochód + 10 tys to nikt by nie jeździł nieprzepsiowo albo po pijaku.

A tak tu 100 , tam 500 tam 300 na egzamin, tam 360 na zbicie punktów i interes się kręci.

Przeciez to nie bezpieczeńswto jest priorytetem tylko kasa.  ;)

No jest tak jak mówisz. Dlatego też moim zdaniem policjant który złapie kogoś na suszarkę powinien mieć swój rozum i wiedzieć kiedy zastosować pouczenie a kiedy karać. A oni obligatoryjnie praktycznie wszystkich karają żeby mieć wynik. Mój kumpel robi w drogówce i naczelnik im powiedział że wszystkim mają ładować mandaty, bo jeśli dadzą pouczenie to sie narażają na to że ktoś ich później posądzi o przyjęcie korzyści majątkowej, dla mnie to jest bez sensu, bo forma puczenia istnieje a polcija jej praktycznie w ogóle nie używa. I tym sposobem jadę sobie 80 na 50-tce gdzie jest idealna pogoda pusta droga itd i chcą mi dać mandat. To jest dla mnie bez sensu bo niekiedy lepiej na obywatela działa forma pouczenia niż mandat który powoduje tylko zdenerwowanie i sfrustrowanie na cały system.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość henio.w

Pomijajac posty Zniwiarza, ktore sa delikatnie mowiac smieszne, dziwi mnie porownywanie Pl do DE. Tak tylko napisze, odnosnie zakazow i nakazow, ze w Niemczech nie mozesz sobie ogniska rozpalic poza swoim terenem prywatnym, a w Polsce jedziesz na zajazd do lasu gdzie jest miejsce wyznaczone i robisz ognisko, grila. Smiesza mnie te wasze porownania Polska-Zachod. Przykladow gdzie prawo jest bardziej restrykcyjne w Niemczech anizeli w Polsce moglbym przytoczyc wiecej. W Polsce jest inne prawo, mamy inna mentalnosc i jazda po alkoholu jest i slusznie, zabroniona. A gadanie po piwku...na jednym sie nie konczy, dobrze o tym wiemy Panowie. Ale jezeli dla Was to straszny problem, ze nie mozecie wypic i prowadzic auta to chodzcie piechota.

 

 

Taaak... wszak każdy wie, że Polska to Eldorado, to co tu porównywać. Prawie codziennie słyszę to w każdych wiadomościach. Od czasów Kołodki.

Dochód narodowy rośnie, bezrobocie maleje, płace wzrastają.    No i ognisko mogę rozpalić poza domem na leśnym zajeździe,  nie to co w restrykcyjnych Niemczech.

A zamordyzm musi być konkretniejszy z powodu innej mentalności, co nam doskonale zrobi. Nie wszyscy dostrzegają  dobrodziejstwa tego, ale się przyzwyczają.

Jak mawiał pewien wysoki rangą towarzysz - kontrola najwyższą formą społecznego zaufania.

 

Po piwku? Brzydki pomysł.  Bo niektórzy są  przekonani, że jak się zaczyna od piwka, to ani chybi skończy się na denaturacie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taaak... wszak każdy wie, że Polska to Eldorado, to co tu porównywać. Prawie codziennie słyszę to w każdych wiadomościach. Od czasów Kołodki.

Dochód narodowy rośnie, bezrobocie maleje, płace wzrastają.    No i ognisko mogę rozpalić poza domem na leśnym zajeździe,  nie to co w restrykcyjnych Niemczech.

A zamordyzm musi być konkretniejszy z powodu innej mentalności, co nam doskonale zrobi. Nie wszyscy dostrzegają  dobrodziejstwa tego, ale się przyzwyczają.

Jak mawiał pewien wysoki rangą towarzysz - kontrola najwyższą formą społecznego zaufania.

 

Po piwku? Brzydki pomysł.  Bo niektórzy są  przekonani, że jak się zaczyna od piwka, to ani chybi skończy się na denaturacie...

Myślę że ci którzy tak myślą że nie można skończyć na jednym piwie, to mierzą wszystkich swoją miarką bo mają takie słabe charaktery że nie potrafią poprzestać na jednym piwie. 

 

Tak swoją drogą mnie znów listonosz zostawił awizo, bo znów straż miejska mi chciała doręczyć ponaglenie odnośnie zdjęcia z radaru. Ale oni są naiwni jak myślą że ja to odbiorę haha. Mogą mi skoczyć bo niedługo się przedawni. Fotoradary to największe ku.. Jeszcze rozumiał bym gdyby te pieniądze z mandatów szły na jakiś szczytny cel np poprawę bezpieczeństwa na drodze, a to wszytko idzie na samorząd terytorialny gdzie pewnie burmistrz czy tam prezydent i jego klika rozkradają to po własnych kieszeniach. Żałosne.

 

CIekawe co by się stało gdybym np wskazał że moim autem jechała moja siostra a moja siostra wskazała by brata, który następnie wskazał by mnie i tak w kółko:) CIekawe czy by do nas tak w kółko przysyłali korespondencje do momentu przedawnienia się sprawy??? Jak myślicie.

 

Musze tak kiedyś zrobić dla żartu. Bo te pajace zdjęcia przysyłają przeważnie z tyłu i nie widać kto kierował :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chodziło mu chyba o pijanych rowerzystów którzy mają odsiadkę za jazdę po pijaku na rowerze. Ale teraz już za to nie wsadzają. Dla mnie bez sensu że ludzie za lekkie przewinienia siedzą za kratami za pieniądze podatników. A za poważne przestępstwa dostają wyroki w zawieszeniach. 

Dokładnie o to chodziło. W istocie, obecnie już niema nagonki na kolarzy, zastanawiam sie tylko kiedy zaczną wpadać pod samochody, jak już to wyczują.


Kocham Zegarki i nie dlatego, że pokazują która jest godzina.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie o to chodziło. W istocie, obecnie już niema nagonki na kolarzy, zastanawiam sie tylko kiedy zaczną wpadać pod samochody, jak już to wyczują.

Nie wiem :) Ale to było bez sensu żeby zabierać prawko za jazdę po pijanemu na rowerze. Bo prawda jest taka że jadąc po pijaku rowerem to krzywdę możesz zrobić tylko sam sobie i nikomu innemu.  Z resztą na rower nie jest wymagane prawko wiec bez sensu było zabieranie prawka za jazdę na nim.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem :) Ale to było bez sensu żeby zabierać prawko za jazdę po pijanemu na rowerze. Bo prawda jest taka że jadąc po pijaku rowerem to krzywdę możesz zrobić tylko sam sobie i nikomu innemu.  Z resztą na rower nie jest wymagane prawko wiec bez sensu było zabieranie prawka za jazdę na nim.

Taka to, powiedzmy, "góralska prawda" czyli g...no prawda. Wyobraźmy sobie scenkę rodzajową: pijany mężczyzna ok 75 kg wagi wsiada na rower i wyrusza w "rejs" po chodniku dla pieszych (a co przecież mu wolno "demokracja nastała" i nie można ludziom wolności bronić ;) ). I na tym chodniku wpada na spacerujące, pod opieką dorosłego, 3 letnie dziecko - i czy zrobi temu dziecku krzywdę czy też tylko sobie??? Tylko nie piszcie, proszę, że to wina dziecka lub jego opiekuna, "że się po chodnikach prowadzają" (lepsze cwaniaki ;) ).


CZAS to najcenniejsza rzecz, którą człowiek może stracić. /Teofrast/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taka to, powiedzmy, "góralska prawda" czyli g...no prawda. Wyobraźmy sobie scenkę rodzajową: pijany mężczyzna ok 75 kg wagi wsiada na rower i wyrusza w "rejs" po chodniku dla pieszych (a co przecież mu wolno "demokracja nastała" i nie można ludziom wolności bronić ;) ). I na tym chodniku wpada na spacerujące, pod opieką dorosłego, 3 letnie dziecko - i czy zrobi temu dziecku krzywdę czy też tylko sobie??? Tylko nie piszcie, proszę, że to wina dziecka lub jego opiekuna, "że się po chodnikach prowadzają" (lepsze cwaniaki ;) ).

Przykłady z zycia można mnożyć. Dobry kierowca zareaguje na kolarza wpadającego mu pod koła. Tym dobrym kierowcą może być prowadzący tira, odruchowo zjeżdżający na lewy pas, wystarczy, że stanie się to w nieodpowiednim momencie. Przykładowy polonez na dachu. Jak on się mógł przewrócić tylko z powodu rowerzysty! Ale statystyka jest nieubłagana. ,,Tylko kilkadziesiąt" trupów rocznie, więc w czym problem. A no w tym, że było ich mało, bo wielu się pilnowało. Teraz już nie muszą aż tak bardzo, bo pijus na składaku to tylko wykroczenie. Zobaczę na statystyke za rok czy dwa. Obym mylił się w swoim wywodzie.


Kocham Zegarki i nie dlatego, że pokazują która jest godzina.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

śmiem twierdzić, że dyskutujecie o wierzchołku góry lodowej ;)  problemem jest samo dopuszczenie rowerzystów do ruchu drogowego, przy całkowitym braku weryfikacji poziomu znajomości zasad tegoż ruchu drogowego. Jako kierowca samochodu mam mieć oczy dookoła głowy, bo motocykliści są wszędzie (choć powinni być tam i tak szybko, gdzie prawo o ruchu drogowym im na to pozwala) ale i rowerzyści bez znajomości podstawowych zasad regulujących poruszanie się po drogach mogą nagle zrobić coś, czego w życiu byś się nie spodziewał.


kupię doxę sub...zawsze i każdą :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość henio.w

Przykłady z zycia można mnożyć. Dobry kierowca zareaguje na kolarza wpadającego mu pod koła. Tym dobrym kierowcą może być prowadzący tira, odruchowo zjeżdżający na lewy pas, wystarczy, że stanie się to w nieodpowiednim momencie. Przykładowy polonez na dachu. Jak on się mógł przewrócić tylko z powodu rowerzysty! Ale statystyka jest nieubłagana. ,,Tylko kilkadziesiąt" trupów rocznie, więc w czym problem. A no w tym, że było ich mało, bo wielu się pilnowało. Teraz już nie muszą aż tak bardzo, bo pijus na składaku to tylko wykroczenie. Zobaczę na statystyke za rok czy dwa. Obym mylił się w swoim wywodzie.

 

Jak już ktoś wpada pod koła, to niewiele zrobi nawet nie wiem jak dobry  kierowca.

Jak widzę z radarów zeszło na rowerzystów. (Jakiś nawet dostał mandat za przekroczenie prędkości, o ile pamiętam :) ).

 

Z tym pilnowaniem to bym polemizował. Nie od zawsze jazda na rowerze pod wpływem była przestępstwem, podobnie zresztą jak samochodem.

Tylko wykroczeniem. Nikt nie robił z tego psychozy jak dzisiaj.

I lawin wypadków jakoś nie było. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Natężenie ruchu 20 lat temu było zapewne mniejsze. No ale racja, nastąpiła zmiana tematu


Kocham Zegarki i nie dlatego, że pokazują która jest godzina.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość henio.w

Owszem było, ale nie zawsze musi to mieć znaczenie. Pierwszy z brzegu filmik:

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czy to prawda, że fotoradary stacjonarne dofinansowane z UE mogą stać tylko przy drogach krajowych? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Szymon.

A tak z ciekawości...

Jakie ma to znaczenie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dążę do zweryfikowania czy zdjęcia z takiego radaru zrobione na drodze gminnej sa legalne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Szymon.

Dążę do zweryfikowania czy zdjęcia z takiego radaru zrobione na drodze gminnej sa legalne

 

Nie byłoby zrobione gdyby nie była przekroczona prędkość. 

Dla mnie koniec tematu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A dla mnie zupełnie nie jesli kwestionowana jest legalność radaru w tym miejscu....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Szymon.

A dla mnie zupełnie nie jesli kwestionowana jest legalność radaru w tym miejscu....

 

Szukamy winy wszędzie, tylko nie u siebie. 

Ja zawsze powtarzam - najprostszą metodą żeby uniknąć mandatów jest jeżdżenie zgodnie z przepisami. I to czy stoi patrol, czy jest radar, czy cokolwiek innego jest wtedy bez znaczenia.

 

Ale powodzenia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuje za głos, choć zupełnie nie w temacie zadanego pytania...

Krótko odpowiadając, jeździć trzeba ostrożnie i zgodnie z obowiązującymi przepisami, natomiast kuriozalne jest jesli organ odpowiedzialny za jego weryfikowanie sam je łamie....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szymonie, niestety nie jest to aż tak oczywiste.

 

Staram się jeździć zgodnie z przepisami, nawet tymi najbardziej kretyńskimi, żeby nie płacić darmozjadom, którzy nabijają kasę, żerując na sloganie, że prędkość zabija. Zanim rzucą się tu wszyscy jedynu sprawiedliwi, którzy zarzucą mi to, że jestem mordercą za kierownicą, śpieszę z wyjaśnieniem, że to nie prędkość zabija, ale głupota. Jeżeli ktoś jest głupi, to krzywdę sobie albo innym zrobi nawet jadąc zgodnie z ustalonym limitem prędkości. 

 

Podam Ci teraz przykład z wakacyjnego wyjazdu 2,5 roku temu, kiedy to przyszedł do mnie mandat z fotoradaru za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym o 16km/h. Akurat byłem na wylotówce ze Słupska, przede mną 500km do domu, jadę 65-70km/h zgodnie z limitem prędkości na tej trasie. Jedno skrzyżowanie - widnieje jak byk limit 70km/h, drugie skrzyżowanie widnieje jak byk limit 70km/h, trzecie.... Nagle, bez żadnych istotnych zmian w scenografii typu szkoła przy jezdni, pętla autobusowa - słowem, taka sama droga jak przez poprzednie 2 km - stał sobie znak informujący o fotoradarze, który 100m dalej strzelił mi piękną fotkę. Okazało się, że o ile ograniczenia do 70km/h były pięknie wyeksponowane, to tego do 50km/h nie zauważyłem. Teraz pytanie: czy podróż samochodem ma zostać zohydzona debilnym zamordyzmem po to, żeby ludzie przestali chcieć jeździć samochodami? Jaka to podróż skoro albo mam jechać wszędzie z prędkością 50km/h czy też w ogóle 30km/h (bo strefa TEMPO 30)? Co to za bezpieczeństwo, skoro przy każdym skrzyżowaniu muszę odrywać oczy od tego co się dzieje na drodze, bo przecież bez powodu nagle ograniczenia mogą się zmienić?

 

Inny przykład: na Puławskiej na trasie Warszawa-Piaseczno jest sobie przejście dla pieszych bez sygnalizacji, przy którym to skrzyżowaniu jest też fotoradar (ograniczenie do 50km/h). Nie jeżdżę tamtędy często, ale widziałem już dużo sytuacji, gdy to każdy, mimo zachowania prędkości gapi się na ten fotoradar w stylu "pstryknie, czy nie pstryknie" zamiast na pieszego, który włazi mu pod maskę, albo zamiast na poprzedzające auto, które zatrzymało się, żeby tego pieszego przepuścić. Gdzie tu bezpieczeństwo.

 

Rozwiązanie o jeżdzie zgodniej z przepisami jest teoretycznie proste. Szkoda, tylko że w praktyce, teoria nie pokrywa się z praktyką.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Szymon.

Akurat gapienie się w fotoradar zamiast na przejście dla pieszych to jest głupota kierującego a nie wina fotoradaru.

Ja jakoś przez swoją krótką, bo krótką ale 10 letnią karierę jako kierowca (może nie jeżdżę tak dużo jak niektórzy ale nie jest to "raz w niedzielę do kościoła") nie dostałem mandatu, ani foteczki z radaru. Jeżdżę po mieście i poza miastem samochodem i motocyklem. Na przejściach patrzę na pieszych a nie na radar, bo bardziej obchodzi mnie to, czy ktoś mi wlezie pod koła niż to czy dostanę zdjęcie (a jak jadę z dozwoloną prędkością, to jakoś o to zdjęcie nie muszę się martwić). 

 

Ograniczenia prędkości faktycznie nie zawsze są postawione sensownie, czasami bezsensownie zostają po pracach drogowych, ale to nie zwalnia z zachowania ostrożności (a na to tez składa się prędkość z jaką jedziemy, bo droga hamowania różni się znacząco przy różnych prędkościach). Owszem, prędkość nie zabija, tylko nagła jej utrata. Głupota też zabija, a jej przejawem może być niedostosowanie prędkości.

 

I nie przekonacie mnie w 100% do swojej racji, bo akurat w przypadku od którego dziś zaczęliśmy dyskusję to brzmi trochę jak:

"Granda! Nielegalnie udowodniono mi, że łamię przepisy drogowe!".

To trochę tak (lekko przerysowując - zeby nie było krzyku że naciągam, to zaznaczam, że to robię) jakby powiedzieć: "No nagrali mnie jak kradnę złote klamki z kibla (bo akurat ktoś sobie zamarzył mieć złote klamki w kiblu), ale nielegalnie to zrobili dranie, bo w kiblu nie można instalować monitoringu!"

 

Jakby stał patrol i wysuszył nadmierną prędkość, to by dyskusji nie było, a wykroczenie identyczne.

 

 

Ode  nie tyle :)

Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nikt nie chce Cię przekonywać w 100% do swoich racji, bo nie ma mojszych ani twojszych. Napisalem, że nie jest to takie proste i oczywiste. Wszystko zależy od sytuacji i każdy przypadek trzeba by rozważać indywidualnie, najlepiej jakby zamiast każdego fotoradaru stał patrol policji, który by decydował czy przekroczenie prędkości 50km/h o 20km/h na 3 pasmowym wiadukcie o godz. trzeciej nad ranem jest takim samym wykroczeniem jak przekroczenie tej prędkości przy przedszkolu w ciągu dnia.

 

Rządzący znaleźli proste rozwiązanie, żeby dowalić wszystkim tak samo. I to nie jest tak, że mi udowodniono, że łamę przepisy, tylko że dałem się złapać w pułapkę debilnych ograniczeń prędkości, bo ktoś chce sobie poprawić statystyki, co nie ma nic wspólnego z poprawą bezpieczeństwa. 

 

Nie jestem pewny czy odcinkowy pomiar prędkości, zabieranie prawa jazdy przy przekroczneiu o 50km/h coś zmieni. Kto będzie chciał, ten przekroczy, mandatu nie zapłaci - mogą próbować z niego ściągać. A równie dobrze może jeździć i bez prawa jazdy, tak samo jak wizja kary więzienia nie odstrasza od prowadzenia samochodu po alkoholu. Zawsze znajdzie się taki, który i tak to zrobi, tylko dlaczego 99,999% społeczeństwa ma mieć dokręcaną śrubę z tego powodu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nawinęło mi się wczoraj w TVN Turbo chyba:

www.anuluj-mandat.pl

 

W świetle przepisów polskiego prawa nie jest możliwe ukaranie kierowcy mandatem z fotoradaru.

Mówi o tym kilka odrębnych paragrafów.

Gość, który założył tą stronę przez rok dostał mandaty na sumę 28.000 zł i zgodnie z prawem nie zapłacił ani jednego.

 

Swoją drogą nie chciałbym go spotkać na drodze - absolutnie nie pochwalam łamania przepisów przez obie strony.

 

Zabieranie praw jazdy przez Policję bez wyroku sądu też zostało już zakwestionowane przez Trybunał Konstytucyjny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez hezio
      Bardzo proszę o udział w ankiecie.
      Gdybyś dowiedział się, że Twój smartfon rejestruje wszystko dookoła, wideo, głos + każda aplikacja przekazuje dane do jednej potężnej bazy danych do której dostęp mają różne służby i firmy - czy w dalszym ciągu używałbyś go?

      Zdjęcie NETANJAHU tylko dla zajęcia miejsca 😉
       

    • Przez albiNOS 01
      Jestem nakręcony, minie zapewne jutro albo za kilka dni. Więc puki co mam wenę do niniejszego tematu.
       
      Byłem dziś chyba na najciekawszym szkoleniu w swoim życiu. Gość z 20 letnim doświadczeniem, potrafiącym w zaskakująco ciekawy sposób przekazywać wiedzę na temat realnego pola walki, walki w prawdziwych sytuacjach zagrożenia życia, czy zdrowia.
       
      Jeśli temat się przyjmie, chciałbym abyśmy podyskutowali o zagadnieniach związanych z obroną właśnie w realnych sytuacjach życiowych, sposobach unikania takich sytuacji, własne doświadczenia, pytania, może kwestie prawne (cywilno prawne) temat powinien być ciekawy.
       
      Zacznę może tak bardziej w sposób wyrwany z kontekstu, albo bardziej przykładowo, chaotycznie:
       
      Obrona przed atakiem nożem. Kto ćwiczy Kravkę i temu podobne, wie co i jak. Ja nie ćwiczyłem Kravmagi, ale coś tam na temat takowej obrony liznąłem. Całe g... w gruncie rzeczy. Obrona od uderzenia z góry, z boku, z dołu. Co dziś usłyszałem, o kant tyłka wszystko to rozbić, niema obrony przed atakiem nożem, jest co najwyżej próba przeżycia. Instruktor jako przykład pokazał atak, 20 chaotycznych ciosów w kilka sekund, obronisz się? zapytał.
       
      A pamiętacie film z gościem, który wyskoczył przez okno, nie był w stanie wstać, ale nóż trzymał w ręku, próbował atakować, w użyciu rower, mop tysiąc uderzeń pałką.
       
      Bardzo jestem ciekawy Waszych doświadczeń z rozmaitych niebezpiecznych sytuacji życiowych, może jakieś rady, ciekawostki. Pozdrawiam.
    • Przez pery
      Cześć,
      kto już wcześniej robił zakupy w sklepie rakuten? Jak oceniacie ich uczciwość i rzetelność? 
      pozdrawiam
      pery
    • Przez albiNOS 01
      Już tłumaczę o co chodzi. Szukam inspiracji dla policyjnego hasła, takiego znaku rozpoznawczego, coś jak ,,to protect and serve" czyli chronić i służyć na amerykańkich radiowozach.
      Ważne. Temat nie dotyczy wszelkiej maści żalów i pretnsji co do wskazanej instytucji, wszelkiego narzekania i temu podobne. Jak coś to można założyć oddzielny wątek. Pozdrawiam.

    • Przez Dobryduch
      Witam. Jak w temacie posiadam rakiete  2609.Ha. Po wyczyszczeniu nasmarowaniu rakieta ruszyła lecz od czasu do czasu wskazówka sekundowa lubi się cofnąć i ruszyć od nowa, Minutowa i godzinowa chodzą dokładnie. Co może byc przyczyną?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.