Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

szafix

Recenzja porównawcza - Orient (F)EZ09003B vs Parnis portugalczyk

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich bardzo serdecznie, jest to moja pierwsza recenzja więc proszę o wyrozumiałość, ale po kolei...

 

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że nie jestem znawcą zegarków, nie mam dużej wiedzy o zegarkach w przeciwieństwie do wielu użytkowników tego forum. Często czytam forum i przeglądam katalogi z zegarkami, jednak nie udzielam się bo uważam się za laika i moja wiedza jest powierzchowna.

 

W ostatnim czasie poczułem potrzebę zmiany zegarka na nowy i rozpocząłem poszukiwania (do tej pory byłem użytkownikiem 2 delban vintage, seiko snk803 i starych błonii) Szukałem zegarka większego niż poprzednie o średnicy około 42mm. Zależało mi na funkcji rezerwy chodu bo są momenty, że noszę zegarek 48 godzin pod rząd a są także okresy, że długo nie noszę zegarka a nie ma dla mnie większej irytacji niż "rozładowany" zegarek. Jestem typem człowieka, który mimo, że posiada kilka zegarków to i tak chodzi cały czas w jednym. Chciałem, żeby zegarek mniej więcej pasował mi do każdego ubioru, który noszę na co dzień czyli mundur, garnitur, ubrania codzienne (dżinsy, bluza, sweter), tak wiem, że nie ma zegarków które pasują do wszystkiego ale jakoś się tym nigdy nie przejmowałem.

Wytypowałem dwa zegarki, które są przedmiotem niniejszej recenzji a, że nie mogłem się zdecydować, który kupić kupiłem oba  i zdecydowałem, że później zdecyduje który sobie zostawić.   

 

PARNIS

Jako pierwszego zakupiłem Parnisa. Zdaję sobie sprawę, że jest to bardzo kontrowersyjna marka na tym forum i nie chciałbym wzbudzać niepotrzebnych złych emocji moją recenzją, także proszę o traktowanie moich wrażeń i opinii jako indywidualne wrażenia laika i początkującego hobbysty zegarków.

Kupiłem zegarek na polskim portalu aukcyjnym za cenę 359 zł. Przyszedł po kilku dniach starannie zapakowany z informacją od sprzedającego, że przysługuje mi roczna gwarancja.

 

 

 

Ogólne wrażenia i wygląd

Z wyglądu zegarek wygląda bardzo atrakcyjnie i wygląda na całkiem porządny. Subtarcze sprawiają ciekawe wrażenie i niebieski kolor wykończeń bardzo interesująco się mieni w różnym świetle. To co mi się spodobało w tym zegarku to na pewno jego wielkość i budowa. Zegarek na prawdę bardzo fajnie wyglądał na ręku i to było to czego szukałem przynajmniej pod  względem wielkości. To co od początku budziło moje wątpliwości to 3atm, mineralne szkiełko, prestiż marki oraz to, że to to jest inspiracja modelem IWC, ale w sumie to tylko 359 zł. 

 

Pasek

Tragedia, jakiś taki sztuczny plastikowy. Po dwóch tygodniach noszenia na prawdę bardzo mi przeszkadzał na ręku i był nieprzyjemny w dotyku.

 

Koperta

Sam wygląd koperty i jej wielkość zdecydowanie na plus, jednakże jej ukształtowanie w miejscach gdzie stykają się z nadgarstkiem  to już inna kwestia - zegarek jest po prostu niewygodny, niekomfortowy i po kilku godzinach jest uciążliwy dla uzytkownika. To samo tyczy się uszu.

 

Tarcza i wskazówki

Zdecydowanie mi się bardzo podoba i oceniam ją jako największy atut zegarka, Indeksy są w porządku no i kolor bardzo mi się podoba, tak samo jak wskazówki.

 

Dekiel

Przezroczysty ale bez szału

 

Mechanizm

Dokładny, nawet bardzo dokładny, jednak to co mi przeszkadzało to to, że był głośny - praktycznie przy każdym energiczniejszym ruchem ręką wahnik dosyć mocno hałasował co niezbyt przypadło mi do gustu a wręcz po pewnym czasie denerwowało. Brzmiało to jakby miał się zaraz rozlecieć albo jak kto woli jak tania chińszczyzna.

 

Koronka

Normalna bez zachwytu ale nic jej nie mogłem zarzucić

 

Podsumowanie

Plusy

 

+wygląd zewnętrzny

+wielkość

+dokładność chodu

+cena

+dostępność (2 dni i był u mnie)

 

Minusy

 

-pasek

-niewygodna/ uciążliwa budowa koperty

-głośny mechanizm

-3atm

-mineralne szkiełko

-prestiż marki dyskusyjny

-model lekko mówiąc inspirowany zegarkiem IWC

 

OGÓLNA OCENA 7/10

ORIENT

Orienta kupiłem w jednym ze sklepów zlokalizowanych w Azji w bardzo atrakcyjnej cenie (tak przynajmniej mi się wydaje) 188$ plus do tego dokupiłem pudełko w cenie 4$. Zegarek przyszedł po około 3 tygodniach bardzo starannie zapakowany. Nie zostałem obciążony opłatami celnymi więc całość kosztowała mnie około 665 zł. (W polskich sklepach ceny zaczynają się od około 1200 zł)

Tutaj charakterystyka zegarka ze strony producenta http://www.orient-watch.com/products/category/item/?category_id=191

 

Ogólne wrażenia i wygląd

Z wyglądu zegarek wygląda bardzo atrakcyjnie, zresztą ten model podobał mi się od zawsze, od kiedy pojawił się na rynku. Trochę obawiałem się wielkości bo to tylko 41 mm. 

 

Pasek

Skóra, bardzo przyjemny w noszeniu, komfortowy nawet po 48 godzinach ciągłego noszenia. Dopasował się do nadgarstka wręcz błyskawicznie. Zdecydowanie na plus. Podoba mi się również to że na klamrze jest oznaczenie marki.

Koperta

Kształt wraz z uszami wręcz idealny dla mnie, bardzo mi się podobał i nadal mi się podoba. A wielkość? Szkoda że nie ma 43 mm. 

 

Tarcza i wskazówki

Jak już na wstępie wspomniałem ten zegarek podobał mi się od zawsze, i po 2 tygodniach noszenia jestem zachwycony, uważam, że to na prawdę bardzo ładna tarcza z idealnie skomponowanymi wskazówkami.

Dekiel

Przezroczysty, pięknie skomponowany, wyprofilowany z oznaczeniami co bardzo mi się podoba.

Mechanizm

Dokładny, nawet bardzo dokładny i cichy! Bardzo mi się podoba to, że od spodu mechanizm jest ozdobiony logiem marki oraz oznaczeniami.

 

Koronka

Normalna bez zachwytu ale nic jej nie mogę jej zarzucić

 

Podsumowanie 9/10

 

 

Plusy

 

+wygląd zewnętrzny

+dokładność chodu

+cena 

+zdobienia mechanizmu

+marka

+pasek

+wygoda noszenia

 

Minusy

 

-szkoda że nie jest trochę większy

 

 

Podsumowując jestem zdecydowanym zwolennikiem orienta, który bije na głowę parnisa pod względem jakości wykonania i komfortu noszenia i uważam, że warto przepłacić prawie 100%. 

 

Kilka fotek porównawczych

 

Dziękuję za uwagę, proszę o komentarze i uwagi na przyszłość. Przepraszam za jakość zdjęć ale robione z kalkulatora

 

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajna recenzja, rzeczowo i bez zbędnych upiększaczy. Orient bardzo fajny :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gratuluje pierwszej recenzji .

Nie ma sie co dziwić że w porównaniu wygrał Orient .

Ps. zdobień mechanizmu w Oriencie to raczej brak :)


Deus Dona Me Vi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajna recenzja - konkretna i rzeczowa, ale podobnie jak pawelb29 szukam tego zdobienia mechanizmu Orienta :)


:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Koledze chyba chodziło o grawer na wahniku. Konkretna recenzja i jednoznaczne wskazanie. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie tak jak powiedział kolega wcześniej. Grawer traktuje jako zdobienie. Niemniej dziękuję i pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy mógłbyś podać link do sklepu, w którym kupiłeś Orienta? Też planuję jego zakup ;)

 

Ps. Fajnie, że trafiłem na tą recenzję, bo teraz już nie mam wątpliwości co do wyboru.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mniej więcej jaka jest rezerwa chodu w oriencie?

Recenzja bardzo fajna, przyznam szczerze ze chodził mi po głowie ten Parnis, ale chyba się z niego skutecznie wyleczylem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czarnyblack: Sklep click-a-watch.com

 

LabuddaM: subtarcza wskazuje rezerwę chodu 40 godzin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze w zasadzie cały czas po głowie chodzi mi jedno. Jak ten Orient prezentuje się przy codziennym ubiorze, jeansy i t-shirt, albo jakas bluza. Rzuca się w oczy, czy dobrze się komponuje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez Lyon
      Dzień dobry wszystkim! Chciałbym poznać Wasze opinie o tym zegarku - czy jest to oryginalny Orient? Moją wątpliwość budzi przede wszystkim umieszczenie napisu "Crystal" - pod logiem, a nad osią wskazówek. Pozostałe elementy się zgadzają, mechanizm też raczej nie budzi zastrzeżeń. Zwróćcie uwagę na kod przy godz. 6.



    • Przez trzydziesci9
      Orient Tristar FAB00009L9
      Sprzedam zegarek Orient Tristar FAB00009L9, znanego japońskiego producenta, który łączy w sobie bardzo przystępną cenę, wspaniały wygląd oraz porządną jakość wykonania.
      To jeden z najładniejszych zegareczków Orienta jakie widziałem przez lata - oczywiście jest to subiektywna opinia. To co przedstawiam na zdjęciach zdecydowanie nie oddaje jego walorów estetycznych. Możliwe, że nie mam daru fotografowania zegarków. Polecam przejrzeć zdjęcia w Internecie, one jakoś ładniej wyglądają niż moje. 🙂
       
      Trochę z żalem, ale sprzedaję, ponieważ jestem zmęczony brakiem funkcji zatrzymywania sekundnika. Dla mnie jest to ważny aspekt, ale dla kogoś innego może nie mieć to takiego znaczenia.
       
      Zdecydowanie polecam jako pierwszy mechaniczny zegarek. Według mnie znacznie lepszy wybór, niż konkurencyjne modele Seiko w podobnej cenie.
      Zegarek nie posiada już oryginalnego opakowania, ani papierów. Wszystko wyrzuciłem, bo wydawało mi się, że zostanie ze mną na stałe, ale z powodu który podałem wyżej, zdecydowałem się na sprzedaż. 
      W zestawie, który oferuję zostawiam dodatkowe ogniwa. Wolę trzymać je wolno, niż na siłę przytwierdzać do bransolety, co mogłoby doprowadzić do porysowania i obniżenia wartości zegarka.
      W razie chęci obejrzenia / kupna zapraszam na PW.
       
      Stan: 8/10

      Specyfikacja:
      Wodoszczelność: 30 metrów,
      Mechanizm: mechaniczny, japoński (nie znalazłem informacji jaki dokładnie)
      Szerokość koperty: 37.00 mm
      Grubość koperty: 11 mm
      Szkiełko: mineralne (podobno odporne na zadrapania), płaskie
      Typ paska: bransoleta (stal nierdzewna)
      Szerokość Paska: 19.00 mm

      Zawartość pudełka:
      Brak, do zegarka dodaję oryginalne ogniwa, które odczepiłem.

      Sposób sprzedaży:
      Istnieje możliwość odbioru u mnie w Krakowie lub odbiór paczki w Paczkomacie.

      Cena: 319 PLN
       
      Fotki: 







    • Przez ireo
      Jest taka seria internetowych filmików o motoryzacji pod tytułem „Pertyn Ględzi”. Zainspirowany produkcjami pana Macieja Pertyńskiego stwierdziłem, że też mógłbym wyprodukować moją własną porcję ględzenia, tyle że o zegarkach. Jest parę popularnych kanałów zegarkowych, które dostarczają publiczności odpowiedniej dawki gadaniny o niczym nawet co tydzień, ale czy to nie za mało? Ględzenia wszak nigdy dosyć, nikt od tego nie umarł i zawsze można bezpiecznie zwiększyć dawkę. Więc zwiększam, zapowiadając z góry że będą dygresje, niektóre niezrozumiałe.
       
      Już na początku zapomniałem o czym chciałem napisać. Aha, o ewolucji hobby zegarkowego. Nie wiem nawet jak to się po polsku prawidłowo nazywa. Kiedy wiele lat temu zakładaliśmy Stowarzyszenie MZiZ, było trochę dyskusji jak by tu oficjalnie nazwać to dziwne hobby lub zamiłowanie. Stanęło na stowarzyszeniu i klubie „miłośników” zegarów i zegarków. Wyszło ładnie ale trochę ze staropolska, niczym „daj, ać ja pobruszę, a ty poczywaj”. Równie dobrze moglibyśmy się nazwać klubem „entuzjastów mierzenia upływu czasu” albo „zwolenników noszenia dziwnych przedmiotów na nadgarstkach”. To drugie wykluczyłoby fanów zegarków kieszonkowych i zegarów szafkowych, ale za to potencjalnie otworzyłoby drzwi posiadaczom i posiadaczkom wszelkiego rodzaju „smartłoczy” i zwykłych bransoletek, a nawet kolorowej włóczki noszonej „od uroku”, więc może ilościowo wyszłoby korzystnie. Inkluzywnie.
       
      Zaczyna się zwykle od jednego konkretnego zegarka, zapamiętanego w jakimś momencie wczesnego życia i trwale skojarzonego z ważną sytuacją lub osobą. Dla mnie takim zegarkiem była naręczna Omega mojego dziadka, z sektorową srebrnoszarą tarczą i małą sekundą na szóstej. Zegarek miał pierwotnie kopertę ze srebra. W ciężkich, powojennych latach koperta została sprzedana i zastąpiona aluminiową, na stałych teleskopach.
       
      Historia tego pięknego przedmiotu toczyła się wraz z losami naszej rodziny w czasach wojny i okupacji, obejmując tragiczną śmierć dwóch braci mojego dziadka w niemieckich więzieniach i obozach koncentracyjnych, a potem powojenne prześladowania przez komunistów, wprowadzających w Polsce „ustrój powszechnej szczęśliwości”. W kioskach nie było wtedy zachodniej prasy ale można było kupić ilustrowany magazyn propagandowy „Kraj Rad”, wydawany na luksusowym papierze przez warszawski oddział sowieckiej Agencji Prasowej „Nowosti”. Ludzie ironicznie przekręcali tytuł na „Raj Krat”. Kiedy byłem małym chłopcem, jak w piosence Tadeusza Nalepy, dziadkowa Omega wciąż była na chodzie. Później, w nieszczęśliwym momencie, zegarek zaliczył upadek na podłogę i znieruchomiał. Został skazany na nienaprawialność z powodu braku dostępu do dobrego zegarmistrza i oryginalnych części.
       
      Na rynku zegarków, o ile można to nazwać „rynkiem”, również dominowały wyroby sowieckie. Niechęć do nich zachowałem do dziś, chociaż moim pierwszym własnym zegarkiem był dress watch tamtych czasów czyli pozłacany Poljot (o którym wspomniałem w wątku „subiektywny alfabet zegarkowy”). A pierwszym, który sam sobie kupiłem, był - również sowiecki - Łucz w ośmiokątnej, stalowej kopercie. Wyglądał „prawie” jak zegarki szwajcarskie, co nie dziwi, zważywszy że Sowieci nie krępowali się respektowaniem patentów ani praw autorskich i masowo kopiowali co tylko im się podobało.
       
      Mój wujek odpalał „Klubowe” radziecką kopią zapalniczki Ronson i golił się radziecką maszynką elektryczną, do złudzenia podobną do amerykańskiego Remingtona tylko trochę głośniejszą. Ja oprócz zegarka miałem jeszcze dalmierzowy aparat fotograficzny Zorki 4K, ruską kopię słynnej niemieckiej Leiki (powiedzmy, że była to ekstremalnie toporna wersja aparatu Leica III). Dobry zachodni zegarek można było kupić w Peweksie za dolary (których oficjalnie nie wolno było posiadać; również posiadanie konta dewizowego w zachodnim banku było przestępstwem) albo w komisie, gdzie trafiały przedmioty z prywatnych zasobów albo z przemytu.
       
      Przed sklepami „Pewex” wystawali „cinkciarze”, którzy skupowali i sprzedawali zachodnią walutę po czarnorynkowym kursie. Nosili ówczesne symbole statusu materialnego czyli dżinsowe albo skórzane kurtki i pozłacane zegarki, np. marki Orient, zwłaszcza ulubiony model zwany „patelnią”, duży i płaski. W powieści Janusza Głowackiego „Z Głowy” występuje niejaki Tadek Długie Ręce, przemytnik zegarków. Tadek chytrze starał się mijać stanowiska odprawy celnej lekkim krokiem i z wytrenowaną swobodą, niosąc w każdej ręce walizkę pełną zegarków w taki sposób, żeby walizki wyglądały na lekkie.
       
      W tych warunkach każda rzecz pochodząca z „wolnego świata” automatycznie stawała się przedmiotem pożądania. Samochód, zegarek, zapalniczka, buty, para oryginalnych dżinsów. Ważne było żeby zegarek nie był „ruski”. Nie wiem czy pamiętacie scenę z filmu „Biały” Kieślowskiego, w której fryzjer Karol Karol (Zbigniew Zamachowski) wraca do Polski, ukryty w ogromnej walizce (znowu motyw walizki i zegarka). Na lotnisku Okęcie walizkę kradnie gang bagażowych, którzy na podwarszawskim wysypisku śmieci otwierają bagaż i wyciągają z niego fryzjera, poszukując przy nim cennych rzeczy, które mogliby ukraść. Złodziei doprowadza do ostatecznego szału że zegarek, który nosi Zamachowski, jest „ruski” czyli bezwartościowy.
    • Przez Z_bych
      Zegarek męski Orient Bambino automatyczny FAC00009N0 używany gwarancja
      Cena 799 zł + koszt wysyłki
      Stan ostrożnie 8/10
       
      Cała linia Orientów, nazwana przez użytkowników "Bambino" to zegarki z automatycznym naciągiem sprężyny, charakteryzujące się lekko eleganckim wyglądem, ale nie tracące nic z zegarka uniwersalnego, pasującego praktycznie do każdego stroju i każdych okoliczności z wyjątkiem może wycieczek w góry czy pływania.
      Japońska marka Orient jest znana od wielu już lat jako producent ciekawych i przede wszystkim niezawodnych zegarków. Podobnie jest z Bambino FAC0000N0. Ten model utrzymany jest w lekko wintydżowym stylu, z tarczą w kolorze ecru, rzymskimi indeksami, niebieskimi wskazówkami i wypukłym szkłem mineralnym.
      Zegarek jest używany, ale nosi tylko niewielkie, normalne tego ślady. Mechanicznie zegarek jest w doskonałym stanie, na równym, adnym chodzie.
      Specyfikacja:
      Marka : Orient Model : FAC00009N0 Rodzaj : Męski Mechanizm : Automatyczny, Rezerwa chodu: 40h, Orient F6724, Liczba kamieni: 22 Materiał koperty : Stal szlachetna 316L Szerokość koperty : 40.00mm Grubość koperty : 12.00mm Kolor tarczy : Beżowy Szkiełko : Mineralne Typ paska : Pasek skórzany Kolor paska : Brązowy Wodoszczelność : 3 ATM = 3 Bar = 30M  
       










    • Przez Z_bych
      Orient King Diver – 42 mm. Automatyczny męski zegarek - kompresor. RARYTAS
      Cena 1400 zł + koszt wybranej wysyłki Stan 7/10   Piękny, klasyczny diver we współczesnym rozmiarze 42 mm, z podwójnym okienkiem daty i wewnętrznym, obracanym w dwie strony, drugą koronką. Dodatkowo pusher na godzinie „2” do szybkiej zmiany dnia miesiąca. Super klasyk, raczej dla osób, które wiedzą, czym jest ten model Orienta, ale zegarek jest bardzo ładny, wyjątkowo wygodny, więc będzie cieszył każdego fana zegarków. Można się przyglądać i przyglądać detalom, podziwiać jakość wykonania, funkcjonalność ale i elegancję. Zegarek jest w bardzo dobrym stanie wizualnym, szkło jest czyste, stalowa koperta ma tylko nieznaczne ślady używania. Mechanicznie zegarek jest w nienagannym stanie – wszystkie funkcje działają prawidłowo, mechanizm jest na równym, ładnym, punktualnym chodzie. Zegarek jest po pełnym serwisie, z roczną gwarancją. Dane techniczne: Mechanizm: automatyczny, 21 kamieni, cal. 1942, shock-protection Koperta: stalowa, 42 mm bez koronki Dekiel stalowy, zakręcany, pełny, grawerowany Koronki stalowe, logowane Wskazania: godziny, minuty, sekundy, data – dzień miesiąca i tygodnia Lumowane wskazówki i nakładane indeksy Obrotowy bezel wewnętrzny Uszy: 22 mm Nowy, solidny, gumowy (nie siliconowy) pasek z tabelą dekompresyjną, drugi, oryginalny kauczukowy pasek Orienta w komplecie.  
       












×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.