Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
sawcio68

Kieszonki i kieszonkowcy, czyli wszystko co na dewizce wisi.....

Rekomendowane odpowiedzi

Przypadki chodzą po ludziach, ja przypadkowo kupiłem Omegę. Tarcza jak widać, końcówka wskazówki godzinowej ułamaną. Szkiełko plastikowe było pęknięte i wypadało niczym oczko temu misiu. Tu sprawa prosta. Stare szkiełko Mołni 43mm i szlifowanie do mniej więcej 41,8mm ładnie leży. Mechanizm 38.5 L1T lata 20/30 XX wieku. Poszukuję na początek wskazówek do niego, może ktoścoś? Gdzie mogę odrestaurować tarczę? Albo może ma ktoś bez ubytków do sprzedania?

IMG_20251115_185449.jpg

IMG_20251115_165643.jpg

IMG_20251115_165553.jpg

IMG_20251115_140456.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 15.11.2025 o 21:00, krywoj75 napisał(-a):

Przypadki chodzą po ludziach, ja przypadkowo kupiłem Omegę. Tarcza jak widać, końcówka wskazówki godzinowej ułamaną. Szkiełko plastikowe było pęknięte i wypadało niczym oczko temu misiu. Tu sprawa prosta. Stare szkiełko Mołni 43mm i szlifowanie do mniej więcej 41,8mm ładnie leży. Mechanizm 38.5 L1T lata 20/30 XX wieku. Poszukuję na początek wskazówek do niego, może ktoścoś? Gdzie mogę odrestaurować tarczę? Albo może ma ktoś bez ubytków do sprzedania?

IMG_20251115_185449.jpg

IMG_20251115_165643.jpg

IMG_20251115_165553.jpg

IMG_20251115_140456.jpg

Taką tarcze ciężko dostać,mam w swojej identyczną i dlugo już szukam i nic z tego,swoją drogą ciekawe czy wychodziły modele które miały rzadziej spotykane tarcze lub ich ilość była ograniczona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
35 minut temu, Lukasz_13 napisał(-a):

Taką tarcze ciężko dostać,mam w swojej identyczną i dlugo już szukam i nic z tego,swoją drogą ciekawe czy wychodziły modele które miały rzadziej spotykane tarcze lub ich ilość była ograniczona.

 

Bez przesady tarczę czasami można trafić ;) albo uzupełnić ubytki  :) 

 

tarcze2.thumb.jpg.6e1253de51ccf97aabe48412f67aa020.jpg

 

Szkło najlepiej dobrać oryginalne nie plexi a jak nie to w Gdańsku jestem w stanie dorobić i wygiąć na wymiar ze szkła .

 

20251117_090843.thumb.jpg.95ce4beec924fd9e14200df506787d0f.jpg

 

a wskazówek też zawsze coś się znajdzie :D

 

20220729_092115.thumb.jpg.7641424d940490ca4449eb3c0c72945a.jpg    20221114_113140.thumb.jpg.b24dc156ea1faba3b2855c3e878e2042.jpg    ludwik.thumb.jpg.733738badfb9de31727abe6eb60d99bd.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ojjj Panie Romanie.... te Pana zdjęcia czasami zaskakują, szokują, denerwują.... 🤣🤩

Pozdrawiam

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, ksylo1 napisał(-a):

ojjj Panie Romanie.... te Pana zdjęcia czasami zaskakują, szokują, denerwują.... 🤣🤩

Pozdrawiam

 

 

A co w tym zaskakującego, szokującego, denerwującego ?????
to po prostu lata pasji i magii zegarmistrzowskiej :D :D :D

i trochę starych zdjęć na dysku ;) nawet leżąc można je znaleźć.

 

mycie.thumb.jpg.b6f89b59f312d9680251574fa651d546.jpg

Edytowane przez Kieszonkowe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

znamy te "zasoby" na miarę hurtowni 😉 

ale tę "magię" do likwidowania pajączków dalej się ślinię... 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, ksylo1 napisał(-a):

znamy te "zasoby" na miarę hurtowni 😉 

ale tę "magię" do likwidowania pajączków dalej się ślinię... 

 

 

Hurtowni nie mam :D  i daleko mi do niej

(po prostu uważam że jak się chce naprawiać zegarki to wypada mieć trochę części a nie przyjmować zegar a potem szukać części po całej Polsce)

A magia do pajączków wystarczy pewnie jakiś środek typu Ace, Koledzy też ponoć robią to w Gronalu, a Kolega Safinowski sugerował chyba kiedyś Ludwika.

Każdy sposób jest dobry jeśli prowadzi do celu.

Miłego wieczoru
Roman

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja uważam takie posty za głęboko niehumanitarne względem tu obecnych wyzwalające najgorsze uczucia zbieractwa grożące rozwodami 😉

W taki razie czy podjąłby się kolega znalezienia wskazówek lub dodatkowo renowacji / uzupełnienia tarczy? 

Co do szkła to miałem na nim w chwili kupienia pęknięte plastikowe, więc nie wiem jak z oryginalnością. 

Jeśli byłoby mnie stać, chciałbym doprowadzić omegę do ładu i pozostawić synowi, póki mogę ogarnąć sam tak jak chcę.

Kolekcja piękna...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

IMG_20251121_001618.thumb.jpg.266b344d9efcbc40dcbb02432747656a.jpg

 

IMG_20251120_225812_edit_1935601190090586.thumb.jpg.958cc989bf11b048a23d4596a4009d85.jpg

 

IMG_20251120_230316_edit_1935630148217664.thumb.jpg.5060b43ba635d1b23d964f1fd520a288.jpg

 

IMG_20251121_073739_edit_1959050899990132.thumb.jpg.84293390f219cc9fe0ce21f69f02b705.jpg

 

IMG_20251121_000514_edit_1935663027854118.thumb.jpg.8506cbac3821245b180abd6d985e6cdf.jpg


Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tytułem komentarza, bo wrzucałem na szybko z komórki. Zegarek z końca XVIII wieku, wykonany gdzieś w okresie 1775-1800.

Maly,damski. Kupiłem w stanie nieznanym , bo w opisie było tylko że brakuje "łańcuszka (wrzeciona)", czyli od sprzedawcy wiele bym się chyba nie dowiedział, a już na pewno wolałem, zeby sam nie próbował sprawdzać czy balans dobry ;)

Przepraszam, okropny się zrobiłem, ale bagaż doświadczeń mnie tak zmienił...

Zegarek okazał się dobry. Brakowało paru kołków, śrubki i koła zapadkowego pod tarczą, ale uzupełniłem.

Cwiertnik ktoś na chamcora zacisnął i teraz trzeba go będzie wybić, ale to na później.

Wskazówka minutowa taka jaką znalazłem, bo oruginalną ktoś ułamał, pewnie przy próbie przestawienia zegarka na o wiele zbyt ciasnynm ćwiertniku. 

 

Ogólnie zakup uwazam za bardzo udany, bo zegarek sprawny, do tego damka (co z tego okresu nie takie częste), płaciłem jak za zepsuty, a jest sprawny. Fakt, że do ceny muszę jescze doliczyć łańcuszek, bo to jeden z ostatnich jakie mam, a one trochę kosztują... 

 

 


Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Daleko do piękności które koledzy pokazują, ale jakoś trafił się i żal mi było mu odmówić... 

IMG_20251108_101011.jpg

IMG_20251108_101239.jpg

IMG_20251108_101208.jpg

IMG_20251108_101126.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szwedzka Halda  w końca XIX w. - duma szwedzkiego przemysłu precyzyjnego.

Zwana szwedzki Patkiem.

IMG_20250919_094609_1.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, Grigoris1 napisał(-a):

Szwedzka Halda  w końca XIX w. - duma szwedzkiego przemysłu precyzyjnego.

Zwana szwedzki Patkiem.

IMG_20250919_094609_1.jpg

A możesz pokazać drugą stronę - tarczę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A mi udało się trafić taką ciekawostkę  :) Reklama Omegi w formie zegarka kieszonkowego chyba lata 20-te w języku Polskim,brakuje koronki ale jak na swój wiek to i tak nieźle się zachowała i cieszy  :)

20251126_122731.jpg

20251126_122633.jpg

20251126_122622.jpg

20251126_122540.jpg

20251126_122514.jpg

20251126_122452.jpg

20251126_122555.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trafił mi się wyjątkowy w swej prostocie brzydal pozujący na lepszego od siebie,czyli Ingersol. W dodatku Ingersol z czasów gdy w 1904 roku otworzył drzwi Wielkiej Brytanii i produkował, sprzedawał czasomierze jako Ingersol Ltd. Za 5 szylingów czyli ok 1 dolara. Właśnie "dolarowy" mechanizm jest w moim nabytku i niestety odstaje od mechanizmów Ingersola produkowanych później w Trenton. W obliczu Wielkiej Wojny, zegarki Ingersol ewoluowały na naręczne, jednocześnie ograniczając produkcję kieszonek aż do sprzedania części firmy ale...to już inna historia...

To prosty mechanizm zadziwiająco punktualny gdy leży na plecach lub wisi. Położony na tarczy staje, co pozwala podejrzewać czop balansu.... Ktoś da rade6go naprawić? 

IMG_20251204_200205.jpg

IMG_20251204_200222.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

Dzisiaj takie dwa, ten większy to może Kienzle?

IMG_20260116_194855.jpg

IMG_20260116_194827.jpg

IMG_20260116_194629.jpg

IMG_20260116_194647.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ha dzisiaj przytargałem z bazarku takiego Leonidasa z małą sekundą na godzinie 12-ej

IMG_0097.jpeg

IMG_0098.jpeg

IMG_0087.jpeg

IMG_0088.jpeg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Grigoris 1, szanunuje i obserwuje twoja inicjatywe od lat, pomagaasz. Bardzo fajny i warty, ale na WOSP nie kupie nawet za 50 gr😌

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, ondra1955 napisał(-a):

Grigoris 1, szanunuje i obserwuje twoja inicjatywe od lat, pomagaasz. Bardzo fajny i warty, ale na WOSP nie kupie nawet za 50 gr😌

A ja mam mieszane uczucia.Z jednej strony zbierane są pieniądze w szlachetnym czynie na szpitale,z drugiej strony pozwala się rozkradać te szpitale.W moim miasteczku jest szpital gminny,który już praktycznie upadł.Zadłużył się ile się dało.I co,ano to,że w tym samym czasie lekarze w tymże szpitalu zarabiali po 150-200 tys zł miesięcznie na jednego lekarza.Było ich u nas kilkunastu ,i każdy brał taką sumę wynagrodzenia.Dlaczego tyle im dano.Ano dlatego,że ciągle był szantaż,więcej ,więcej,więcej,a jak nie to odejdziemy.Wszyscy byli na kontraktach,więc ile wynegocjowali tyle dostali.Da się legalnie wyprowadzić ogromne pieniądze z biednych szpitali.Ano da się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Temat systemu ochrony zdrowia i wynagrodzeń to temat trudny do rozwiązania. Z jednej strony duże wynagrodzenia na kontraktach (choć wśród moich znajomych "krezusów" wcale tak dużo nie ma i to nie jest tak, że większość lekarzy zarabia 100 czy 200 tysięcy w państwowych szpitalach), z drugiej etat to czysty wyzysk, gdzie przy pensji rzędu 300zl netto za dniówkę dyrekcja "stoi z batem" i każe robić więcej i więcej za te same pieniądze. Przepraszam, nie będę się tu więcej bawił w politykę, ale jesli za 300zł netto mam przyjąć 40 czy 45 osób, to - pomijając idiotyczny czas na jedną wizytę, nie zapewniając żadnej staranności - nie wychodzi mi dyszka od łebka, a za dyszkę to nikt mnie maszynką na łyso nie ogoli ;)

I to ciągłe opowiadanie o "powołaniu", ale powołaniem się rodziny nie nakarmi, więc się dorabia. A potem się jest zmęczonym, to jakość spada. 

No to pojawiły się kontrakty, które są super także dla dyrekcji, bo nie mają kosztów dodatkowych (składki itp), zatrudniony się cieszy, bo zarabia lepiej (ale jak opłaci składki i PIT to już nie aż tak), a przy okazji traci prawo do urlopu (trzeba pamiętać, że na kontrakcie nie ma płatnego urlopu ani nawet prawa do wzięcia urlopu), więc urlop w miejscu zamieszkania już kosztuje tysiące złotych niezarobionych pieniędzy. 

Więc - w pewnych rozsądnych granicach - to nie jest tak, że na tych kontraktach to się zarabia jakoś nieziemsko, nawet jeśli kwoty brutto wyglądają nieźle (nue mówię u o stu czy dwustu tysiącach ;).) 

 

Potem niestety trochę się to wymknęło spod kontroli i faktycznie stawki poszybowały. 

 

Tak myślę - bo już jestem starszy i slabszy niż kiedyś i już nie pracuję tyle co kiedyś - gdyby wtedy, kiedy ja - przepraszam - zapieprzałem jak dziki osioł były takie stawki jak dziś... Ech... Miałbym dzisiaj willę z basenem, a nie mieszkanko w familoku :D

 

Konkluzja tego przydługiego wywodu. Lekarz wykonuje ciężką i stresującą pracę, do tego często w stresujących warunkach, kosztem własnego czasu, kosztem własnej rodziny, i powinien zarabiać dobrze. Powinien też - z drugiej strony - wykonywać tą pracę uczciwie i sumiennie. 

A że ludzie są ludzmi to są. Tak jak w każdym zawodzie i tu traficie na takiego czy innego człowieka. 

 

Przepraszam za OT, więcej o tym tu nie wspomnę, bo to nie to forum. 

 

Edytowane przez pmwas

Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie tylo lekarze pracują w szpitalach.Inni też i faktycznie pracują.Lekarze większość cczasu spędzają w dyżurce na kanapie i narzekają ,że są zmęczeni pracą.Może w innych szpitalach tyle nie zarabiają ,ale u mnie tak.I mówimy tutaj o zwykłych prowincjonalnych lekarzy medycyny.Nic więcej.Znam to od podszewki i wiem jakich ogromnych majątków się podorabiali.Czy liczy się pacjent.Nie.Nikt mi nie powie,że lekarze zarabiają 300 zł dniówki.U nas 300 zł na godzinę to standard.

Edytowane przez ekskalibur

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szanowni, istotnie odeszliście od tematu tego wątku. Także uprzejma prośba o powstrzymanie się od komentarzy dotyczących służby zdrowia w tym temacie. 

Pozdrawiam

Piotr 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.