Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

mkl1

Użytkownik
  • Content Count

    1,751
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

mkl1 last won the day on February 4

mkl1 had the most liked content!

Community Reputation

916 Mistrz

About mkl1

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Katowice
  • Hobby
    Mechanika, militaria(wiekowe i współczesne) i inne

Recent Profile Visitors

458 profile views
  1. mkl1

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Czyli.. Zorganizowana Grupa Przestępcza..
  2. mkl1

    H.Endler & Co.

    No popatrz... a ja na prostej drodze się wy...łem , i mam 4 śrubki w nodze.... a: - byłem trzeźwy, - było dość pogodnie, -nie jestem kaleką, - nie miałem "głowy w chmurach", bo nie mogłem( miałem psa na otoku i żelazo na plecach...) Fakt był to pierwszy upadek w życiu z takimi konsekwencjami, ale zawsze... na prostej drodze
  3. mkl1

    Porady potrzebuję :-)

    Pokaż tarczę? też jest gapa? czy kotwica z gapą..?
  4. mkl1

    Mały biedny oficerek

    To na kiedy indziej.. Spawać i lutować nigdy nie lubiłem.. i slabo to mi idzie...
  5. mkl1

    Mały biedny oficerek

    tego złamasa? bedzie widać, kupa roboty. Wystrugam nowe będę miał kolejną wprawkę w toczeniu... he-he kiedyś może os do kieszonki wystrugam ???
  6. mkl1

    Mały biedny oficerek

    Pierdyknę sobie np. taki albo taki...
  7. mkl1

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Wyczytałęm w necie, że TVP1 nazwała to szerzeniem ....... , a to przecież tylko...
  8. mkl1

    Mały biedny oficerek

    No gdybym wiedział co to był za mosiądz mam pręt fi 4 i z tego robiłem Spoko wydłubię następny hynkielek.. ale w innym kształcie, co by nie wyginać przy najgrubszym miejscu, bo napreżenia rosna i mamy też coś w rodzaju karbu... No ale to juz nie dzisiaj, bo mi się nie chce, a wspólmałżowina narzeka , że odgłos tokarki i toczenia przypomina jej maszynę stomatologiczna i ją zęby bolą
  9. mkl1

    Porady potrzebuję :-)

    Ale się ktoś namęczył, by zlikwidować "znany znaczek" Dobrze, że go nie zeszlifował. Kiedyc mialem na zatoce kupić kordzik Luftwaffe, ale gość szlifierką potraktował jelec i głowicę ... bo przecież to "szerzenie zakazanych symboli" Taki kordzik ( bez tych znaczków) był wart może tyle co metale z których został wykonany ps. już nic nie zrobisz... nie wiem czy akurat "runy" podnoszą wartość zegarka... no w pewnych kręgach tak..
  10. mkl1

    Mały biedny oficerek

    Złamas kutany... dwie godziny zabawy w toczenie, pi#$@ie i się złamas kutany połamał. A taki "gotowy już był" tyn hynkielek.. ( mimo odpusczenie i grzania się upier...😡
  11. Taką sprężyne poprostu odpinasz ( przeważnie zaczepiona jest o tuleje łącząca obie płyty) potem wyciągasz os i juz. Os wyciągasz przekrecajać ja tak by zaczep na osi "wyslizgnął" się z oczka na spreżynie. to jeszcze prostsze.. niz beben
  12. mkl1

    Porady potrzebuję :-)

    Znaczy się... masz zdrowe zęby = nie umiesz politurowac żart.. Co zrobic jednak, jak stara politura tylko miejscami wyglada dobrze a reszt się sypie i wygląda , jak ......d*pa z krzoka
  13. mkl1

    Porady potrzebuję :-)

    Dzięki za Wasze spostrzeżenia. Swoja przygodę z zegarkami/zegarami to rozpocząłem od trupów. (prawdą jest , że np. Ślązak GB to jest juz u mnie ho..ho..ho i nie majac zadnego pojęcia o zegarmistrzowstwe, uruchomiłem go mechanicznie lata temu) Teraz jakos nie mam dylematu by dorobic jakaś częśc, by tylko mechanizm zaczął pracowac- wydaje mie się to naturalne. Natomiast mam zawsze dylemat, czy i jak daleko odnawiac taka np. kieszonkę. Czy zostawić kopertę taka jak jest ( tylko wyczyscic" czy tez "naprawiac" podobnie z tarczami, wskazówkami itp. W broni białej nie miałem dylkematów. Głownia ma byc czysta i zabezpieczona ( nigdy nie polerowałem i szlifowałem) może miec ślady korozji i szczerby, bo to jej historia "bitewna" Wiem niektórzy nie lubią zardzewiałego żelaztwa i ma "się błyszczeć" - ja zachowuję stan. W meblach- nie mam oporów przy wymianie forniru , politury itp. To w końcu mebel który ma wyglądac...bo stoi w domu. a nie w stodole.. Co do odnawiania skrzyń, hm chyba podobnie jak mebel... Co do mechanizmu to raczej wg. mnie ma działac. Ale zaytałem, bo ciekawi mnie czy np. nalezy wymieniac nieoryginalny mostek czy cos innego na oryginalny, ale pochodzący z innego mechanizmu. Czy tez lepiej naprawić ten drugi mechanizm? np. ten mój przysłowiowy oficerek to juz składak z dwóch mechanizmów DZIĘKUJĘ koledze SHREQ za pomoc i ofiarowanie mechanizmu na części, Raczej inaczej nie bedzie, ma chodzić... Co do wyglądu mechanizmów.. hm.. mają być czyste i nie muszą byc wybłyszczone ale to w zegarach. Np, już kieszonki to ma byc "ładniutkie" i roczniaki podobnie, bo to własnie ich urok... Tak po prawdzie to nigdy nie wiem co i jak.. Czasami myśle, że ta moja teoria o "tylko czystym" mechaniźmie to podswiadome lenistwo i tak sobie wmawiam.. , bo mi się nie chce polerować...
  14. mkl1

    Porady potrzebuję :-)

    No właśnie... Nawet chciałęm założyć nowy wątek z tymi dywagacjami Jak odnosicie się do kwestji samej w sobie... ODNAWIANIE, RESTAURACJA. Mam na myśłi: - poprawność historyczną ( czyli jak wyglądał mechanizm oryginalny i obudowa( czytaj skrzynia , akmień, odlew itp...) - naprawy "DAWNE" - czyli żegarmistrz/kowal/rzemieślnik coś naprawił/wstawił - (pomijam skłądaki) Teraz do sedna. - Broń ( bo to było coś czym się zjmowałem, były dwie, albo i więcej szól.. 1) uratować - nie poprawiać -ewentualnie dorobić, na wzór oryginału np, wewnętrzne części mechanizmu z by zachować jego funkcjonalność. 2) nic nie ruszać i TYLKO oczyścić i zakonserwować w broni białej nie wolno podmieniać części = głowni, rękojeści/trzonu , jelca... ma być ten z tego egzemplarza, nawet jeżeli była naprawiani ( bojowo) przez płatnerza- to jest wybaczalne - Wbroni palnej. jeżeli naprawiamy osadę ( czytaj pospolicie kolbę) to zostawiamy ile się da starej i tylko fragment, ALE powinien być dobrze zrdoniony i może się różnić, jako naprawa ( funkcjonalna) NIE wolno zrobić nowej osady...) ( to tak na wzóe konserwacji przysłowiowych :"skoróp" czyli starożytnej ceramiki, gdzie uzupełnia się biłym gipsem by odtworzyć całkowity wygląd naczynai... do rzeczy Jeżeli mechanizm nosi ślady naprawy, np. mostek dorabiany, ale funkcjonaly i zgodny ze sztuką, ale NIE ORYGINALY, to: 1)szukamy innego iprzekładamy? 2) czy zostawimy. podobnie inne cześći mechanizmu.. Skrzynia/obudowa uzupełniamy ,ale ( tak, by było to zauważalne, przez fachowca) np, ubytki, czy tylko zabezpieczamy i koniec. "Dodatki" ( korona, sterczyny, tralki itp..) Zdaje się , że dopuszczalne są wymiany na "podobne"- czy to OK? Czy szukamy Dawcy.. z pełną świadomością , że to nie jest komplet? Znowu się posłużę bronią... zamiana osady niby dopuszczalna na rynek "pospolity" Niedopuszczalna( może być naprawiona) na rynek kolekcjonrski "żelazo" = uratować oksydę lub bunirę - i nie poprawiac ( 1)jedni OK 2) drudzy = stan słaby.. bo lepiej położyć nową.. i to wśród zawodowów ( w zależności czy na sprzedaż , czy dla siebie ) Terza przykłądowo takie malunki na skrzyni- zakładm, że oryginalna i zespoloa z mechanizmem FIRMOWO, ale pomalowania 100 lat temu.. bo tak.. to: przywrócić, bo tak wyszła z fabryki? zostaic , bo i tak to ma swoją historię...? ps. moja "bronia" jest tylko restaurowana, czyli odczyszcona, zakonserwowana, Broń biał tylko w jednym przypadku ma dorobiony trzon rękojeści, ale tak, by to było widoczne" Nie szlifuję głowni, nie naprawiam rękojeści( z brakami i uszkodzeniam bojowymi/historycznymi.. W zegarach to sam nie wiem, W Reschu nie zmieniłem "kowalskiego" mostka, i kowalskiego bloczka.. bo uzanłem to za naprawę 'epokową" Poprosze o Wasze wypowiedzi, jako fachowców od zegarów..
  15. Mozna zrobic samemu.. Proste i tańsze. Można to "przerabiac w miarę potrzeb. Sam coś takiego kiedys zmajstrowałem na potrzeby Jednego zegara.. -Śloązaka GB Zamiast korby użyłem wkrętarki
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.