Temat został przeniesiony do archiwum
Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.
Rekomendowane odpowiedzi
-
Ostatnio przeglądający 0 użytkowników
Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
-
Podobna zawartość
-
Przez chrapo
Dzień dobry.
Jakiś czas temu nabyłem w częściach moduł casio 5054 który pracuje w zegarku g-shock gw-3500. Mam problem z trzema sprężynkami ktore były osobno. Czy ktoś jest w stanie wskazać gdzie powinny sie znajdować?
-
Przez sosna
Witajcie.
Odkopałem z dna szuflady starego Timexa Indiglo. Znalazłem zdjęcia jak jeszcze działał z 2014r. Wtedy kupiłem dwa Seiko...
Od tamtego czasu TIMEX leżał nie używany.
Ze względu na zainteresowanie się syna tematem zegarków odkopałem "dziadka".
Kupiłem baterie srebrową. Po włączeniu chwilkę chodzi i się zatrzymuje... Po wyjęciu baterii i ponownym włożeniu sytuacja się powtarza. Sekundnik zatrzymuje się miedzy 11 a 13 minutą i porusza się dwa razy do przodu i dwa do tyłu, tak jakby w pętli. Przez moment kiedy wydaje się działać, po naciśnięciu guzika podświetlenie Indiglo pobłyskuje, ale nie podświetla się prawidłowo (na zdjęciu za czasów kiedy działał).
Wartość zegarka zdecydowanie sentymentalna, młodemu się spodobał i chciał ponosić testowo, żeby sprawdzić czy mu siądzie klasyczny zegarek.
Domyślam się że po tylu latach leżenia mechanizm jest padnięty.
Czy to jest w ogóle do naprawienia jakimś "magicznym zaklęciem" ? 😅
-
Przez Muzzler86
Cześć,
Jestem z Krakowa, ale przeszukując forum nie znalazłem nikogo od Atmosów w swoim rejonie.
Czy na forum jest ktoś z Krakowa lub okolic, kto byłby w stanie naprawić zatrzymującego się Atmosa? Jeśli nie będzie to konieczne, wolałbym uniknąć wysyłania zegara kurierem.
2 lata temu kupiłem Atmosa z kalibrem 562 (wskazania miesiąca i fazy księżyca) - w zeszłym tygodniu się zatrzymał. Najpierw zaczął się delikatnie późnić, skorygowałem wskazówki przesuwając minutową o 5 minut wprzód i na drugi dzień zauważyłem, że zegar stoi. Próba rozruchu kończy się niepowodzeniem, po kilkunastu godzinach i tak ostatecznie staje.
Będę wdzięczny za polecenie kogoś, kto ma doświadczenie z tego typu zegarami.
-
Przez marcys1992
Dzień dobry wszystkim
Parę lat temu kupiłem swojego pierwszego GW 9400, służył mi nieprzerwanie przez ponad 5 lat, niestety do czasu...
Na początku roku rangeman zaczął szwankować. Mianowicie bateria zeszła na low, zaczął mrygać. Więc podstawiłem go pod światło, najpierw sztuczne, szczęśliwym trafem następnego dnia była piękna i słoneczna pogoda, więc położyłem go na parapecie skierowanego pod słońce. Po całym dniu przestał mrygać, lecz był na poziomie M baterii. 3go dnia znowu zaczął mrygać na LOW, niestety po pewnym czasie wyłączył się, jak się okazało później, na amen.
Mam w domu bardzo mocną latarkę, więc nastawiłem ją na maksymalną moc, pojawił się mrygający napis CHG, co napawało mnie optymizmem, bo oznaczało to dla mnie w tamtym momencie, że on nie padł na zawsze ! Niestety radość okazała się przedwczesna, gdyż reaguje tylko na baaardzo mocne światło. Poszedłem więc do serwisu w Time Trend, Pan wymienił akumulator, lecz niestety dalej nie działał. Został na obdukcji ponad 3 tyg, po czym zadzwoniono do mnie i powiedziano, że padła elektronika, on nie wie jaka i co się tam dzieje dokładnie, ale naprawa będzie kosztować ponad 500 zł.. pomyślałem sobie, że chłop zgłupiał
Dlatego chciałem Was, drodzy, zapytać się o to, czy zdarzyła Wam się taka sytuacja, jak opisana przeze mnie ?? Czyli, zegarek reaguje na światło, ale bardzo mocne. Wyświetla się migające CHG, lecz nic poza tym. Mimo godzin, dni, spędzonych na oddziaływanie światła takiego mocnego jak dzisiaj chociażby, słonecznego, cały czas od czasu do czasu zaczyna się ładować, lecz nic poza tym się nie dzieje. Zmiana akumulatora również nie pomogła. Dodatkowo pragnę nadmienić, że oprócz paru kąpieli w basenie, morzu, paru upadków w mieszkaniu, nie był on w żaden sposób eksploatowany w ekstremalny sposób. Dbam o niego jak mogę
Wiem, że to może zabrzmieć głupio, ale wydałem na niego swoje zaoszczędzone pieniążki, gdy musiałem odkładać każdy grosz, i łączy mnie jednak z nim wiele ważnych dla mnie wspomnień. Dlatego chciałbym go postawić na nogi
-
Przez AleksanderP
Witam wszystkich,
Jestem nowym użytkownikiem, który zapragnął posiadać stary nietypowy zegarek mechaniczny z epoki 60s (posiadam również inne, ale są to głównie kwarce i jeden automat). Zaczynając od początku, po przerzuceniu oferowanych na allegro czasomierzy i ustaleniu budżetu przystąpiłem do licytacji czegoś co po prostu wpadło mi w oko. W licytując w pocie czoła pewien egzemplarz miałem już wyobrażenie o wspólnych chwilach na moim nadgarstku, udało się, nabyłem. Sprzedawca jako zarejestrowana firma wydawał się ok, 99% pozytywnych komentarzy i oferty sprzedającego przekraczające nawet 27 tyś. zł utwierdzały w przekonaniu o uczciwości i pewnej powtarzalnej historii sprzedaży, więc bez wachania z uśmiechem na ustach dokonałem przelewu w oczekiwaniu na paczkę. Dzisiaj odwiedził mnie kurier i dostarczył zegarek, fakt dość kiepsko zapakowany, ale stan paczki nie budził zastrzeżeń. Paczka odczekała kilka godzin w domu przed moim powrotem a następnie po jej odpakowaniu zabrałem się do tej przyjemnej chwili pierwszych wzrokowych oględzin. Stwierdziłem, że skoro paczka w temp. pokojowej czekała na mnie 4-5 godzin to zegarek z czystym sumieniem ma już odpowiednią temp. żeby go nakręcić i sprawdzić jego chód. Z najwyższą starannością ustawiłem aktualny czas, pamiętając o przestawianiu wskazówek do przodu, nakręciłem mechanizm i odstawiłem żeby sprawdzić jego punktualność. W przeciągu 20 min zatrzymał się 2 krotnie, tracąc +- 2-3 minuty na każde 10 min chodu, celowo sprawdzałem wraz z innym dokładnym zegarkiem ustawionym w tym samym czasie. Po próbie uruchomienia jednej z komplikacji o zgrozo odpadła wskazówka jednej z tarcz... Zegarkiem nie rzucałem, nie mógł w żaden sposób ulec jakiemukolwiek uszkodzeniu. Obchodziłem się z nim jak z jajkiem od chwili odpakowania paczki. Mechanizm to VALJOUX 7733, opis aukcji nie pozostawiał niedopowiedzeń tzn. mechanizm ok, na dobrym chodzie. Forumowicze, czy jest jakakolwiek szansa żeby takie uszkodzenie powstało z mojej winy? Z pewnością czeka mnie zabawa w dochodzenie do zwrotu środków i chciałbym mieć absolutną pewność czy to kwestia przygotowania zegarka typowo pod sprzedaż a następnie wypchnięcie bubla w nadziei, że jakoś potrzyma chwilę czy mogłem w jakikolwiek sposób się do tego przyczynić obchodząc się z zegarkiem jak z jajkiem. Proszę o pomoc, czy mieliście podobną sytuację? Jak wybrnąć nie wikłając się w wojnę ze sprzedającym, który powinien przed zapakowaniem rzetelnie sprawdzić stan sprzedawanego przedmiotu?
-
