Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Recommended Posts

Witam Szanownych Forumowiczów,

 

to moja pierwsza recenzja, więc z góry proszę o wyrozumiałość, tak co do zawartości merytorycznej tej recenzji, a także załączonej dokumentacji zdjęciowej. 

 

Recenzowany model SEIKO to militarna "piąteczka", o oznaczeniu producenta: SNK803K2. Historia poszukiwania tego zegarka była taka, że jakiś czas temu pozbyłem się Hamiltona Khaki Field Mechanical, z tarczą w kolorze zielonym, na ETA 2801, jak mnie pamięć nie myli. Po pewnym czasie zacząłem tego żałować i zacząłem rozglądać się za czymś zbliżonym, także jeśli chodzi o wymiary - tamten miał 38 mm średnicy. Mój nadgarstek to ledwie 16,5 cm obwodu i choć na co dzień noszę raczej duże zegarki - jest wśród nich np. Alpina Startimer Pilot o średnicy 44 mm, czy też SEIKO SUN023P1, którego zabieram na plażę bądź też służy mi jako latarka w nocy, to w ramach poszukiwać trafiłem na te militarne "piąteczki", które występują w kilku wersjach kolorystycznych. Szczególnie spodobał mi się ten recenzowany, w kolorze kremowym, którego można też spotkać pod mianem "pustynna burza". Zegarek pojawił się u mnie ledwie wczoraj - polska dystrybucja, czym zresztą chwaliłem się na forum i uprzedzając trochę konkluzję tej recenzji mogą już teraz napisać, że jestem nim zachwycony. Ale do rzeczy:

 

1. Zegarek pojawił się u mnie w kartonowym większym pudełku, a jego zawartość stanowiło mniejsze też kartonowe pudełko z zegarkiem na poduszce no i oczywiście komplet dokumentów. Nic szczególnego, czym można byłoby się nadmiernie ekscytować, od standard w przypadku najtańszych SEIKO. 

 

2. Sam zegarek to stalowa koperta o średnicy 37 mm, rozmiar L2L 43 mm, wysokość ok. 11 mm, a rozstaw między uszami to 18 mm. Jeśli więc chodzi o wymiary, to jak na dzisiejsze standardy mamy do czynienia raczej z zegarkiem z tych mniejszych, co akurat w moim przypadku nie jest problemem z uwagi na rozmiar nadgarstka. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że wielkość tego zegarka może go w oczach niektórych Kolegów dyskwalifikować, jednak ta okoliczność, wynikająca raczej z indywidualnych preferencji, nie ma moim zdaniem znaczenia, gdy chodzi o obiektywną jego ocenę. Koperta jest oczywiście satynowana/piaskowana, co wydaje się dość oczywiste, gdy weźmie się pod uwagę sam pomysł na zegarek, będący trochę pilotem, trochę zegarkiem w stylu "field", a na na pewno zegarkiem w stylu "military". Jeśli chodzi o jakość wykonania koperty, to biorąc pod uwagę cenę, jaką zawinszował sobie za ten zegarek sprzedawca, nie ma powodów do jakichkolwiek narzekań. Dekielek jest oczywiście przeszklony, co pozwala nam na obserwowanie (o raczej nie podziwianie) mechanizmu SEIKO 7S26 w wersji C. Jeśli chodzi o szkło, to mamy do czynienia z Hardlexem, na którym póki co, biorąc moje doświadczenia z innymi modelami SEIKO, nie mam żadnych powodów do narzekań, bo materiał ten jest aceptowalnym kompromisem pomiędzy twardością szkieł mineralnych na uderzenia i odpornością na zarysowania, jakie dają szkła szafirowe. Trudno zresztą spodziewać się na tym poziomie szkła szafirowego. Jeśli chodzi o koronkę (niesygnowana), to jest ona umiejscowiona na godzinie "4". Tu mam uwagę, bo w mojej ocenie, sama koronka mogłaby być jednak większa, ponieważ jej wyciąganie, a także operowanie nią, nie są najprostsze. Szczególnie wyciągnięcie wymaga pewnego zachodu.

 

3. Tarcza tego zegarka jest w kolorze kremowym - alias "pustynna burza" i jest czymś, co w mojej ocenie jest w tym zegarku najfajniejsze. Po pierwsze więc, jeśli chodzi o oznaczenie firmy oraz linii modelowej, to zarówno napis SEIKO jak i "5" są nakładane, co jest super fajną sprawą w zegarku za te pieniądze. Oczywiście nie jestem profesjonalistą i nie przyglądałem się tarczy przez lupę, ale gdy chodzi o nałożenie napisu SEIKO oraz "5", to nie dostrzegam żadnych niedoróbek i nierówności. Jeśli chodzi o indeksy, to mają one kolor czarny i są malowane. Mamy więc zewnętrzny ring, na którym zaznaczone są minuty - każda kolejna piątka minut cyfrą/liczbą arabską, a także kreski oznaczające pojedyncze minuty. Wewnętrzny ring, wyraźnie zaznaczony, to godziny od 1 do 12. Do tego mamy także namalowane napisy "AUTOMATIC" oraz "21 JEWELS". Fajnie, że na górze, na zewnętrznym ringu, nag godz. "12", mamy symbol trójkąta (czarny) także namalowany. Do tego dochodzi datownik, wskazujący również nazwę dnia, gdzie sobota jest wyróżniona kolorem niebieskim, zaś niedziela kolorem czerwonym. Choć wydaje się, że na tarczy dzieje się całkiem sporo, co w szczególności wiążę z podwójnym wskazaniem daty, a sama tarcza nie jest mała, to jednak odczyt godziny jest precyzyjny i nie ma się wrażenia, że przez ilość informacji znajdujących się na tarczy koncept zegarka, jako "military watcha" jest w jakiś sposób zaburzony. Co do wskazówek, to są one w kolorze kremowym, przy czym ich obramowania są czarne. I tu nie widzę żadnych niedoróbek, czy tez "rozlewania" się czarnych obramówek na same wskazówki. Wskazówka sekundnika jest czarna, a jej końcówka jest w kolorze czerwonym, co również bardzo mi się podoba. Wskazówka sekundnika jest w typie "lollipop". Wskazówki godzinowa oraz minutowa, a także "lizak" na wskazówce sekundnika wypełnione są substancją luminescencyjną. Takie wypełnienie znajduje się także na kropkach oznaczających kolejne piątki minut. Nie miałem jeszcze okazji sprawdzić, jak to świeci, ale skoro to SEIKO to można zakładać, że wszystko jest to w porządku. Podsumowując uważam, że projekt tarczy jest spójny, odpowiada ogólnemu pomysłowi na zegarek, a i do samej jakości, biorąc w szczególności pod uwagę poziom cenowy, z jakim mamy do czynienia w przypadku recenzowanego modelu. Jeśli chodzi przy tym o jakość samej tarczy, to jest z tym zdecydowanie lepiej niż w przypadku innego mojego SEIKO, to jest Recrafta z oznaczeniem SNKM97, który ciągle czeka na pasek, a później może na recenzję.

 

4. Jeśli chodzi o technikalia, to jest standardowo, ja na półkę cenową. Mamy więc w środku SEIKO 7S26, w wersji C, a więc werk, który napędza także mojego SNKM97. Co ciekawe, w przypadku SNKM97 mamy oznaczenie, że mechanizm został wyprodukowany w Malezji, a w przypadku recenzowanego modelu, takiego oznaczenia już nie ma. Mechanizm jest łożyskowany na 21 kamieniach i można go oglądać przez przeszklony dekiel. Mechanizm nie ma "sto sekundy" oraz możliwości ręcznego dokręcania. Z tego co wiem, rotor działa dwukierunkowo, a więc potrzeba bardzo niewiele, by wzbudzić zegarek do życia. Mechanizm zapewnia ok. 40 h rezerwy chodu, co uważam za wynik satysfakcjonujący. Jeśli chodzi o parametry ściśle użytkowe, to na razie nie miałem możliwości sprawdzenia odchyłek dobowych, ale nie ukrywam też, że ten aspekt nie jest dla mnie najważniejszy, bo gdyby było inaczej, to raczej kupowałbym kwarce. Z tego co wiem, to mechanizm jest typowym "wołem roboczym" i znany jest ze swojej długowieczności, co specjaliści wiążą m. in. z brakiem "stop sekundy" oraz możliwości ręcznego dokręcania. Czy ich brak mi przeszkadza? W tym zegarku nie, bo wpisuje się to w jego surowy, a także militarny charakter.

 

5. Dedykowany do niego pasek jest tego rodzaju, że to nieliczny wypadek, kiedy po wyciągnięciu zegarka z pudełka w ogóle nie pomyślałem o jego wymianie. W mojej ocenie, pasek jest skrojony pod ten zegarek idealnie. Jeśli chodzi o kolor, to jest on oczywiście zbliżony do koloru tarczy - kremowy. Pasek jest parciany/nylonowy. Sprzączki oraz klamerka są oczywiście satynowane, przy czym na klamerce mamy grawer z nawą producenta. Ciekawym smaczkiem, dodającym paskowi uroku, jest skóra w odcieniu ciemniejszym aniżeli sam pasek, naszyta na dziurki. Ogólnie, pasek to na pewno mocna strona tego zegarka.

 

6. W podsumowaniu wrócę do tego, od czego zacząłem - w mojej ocenie to przykład świetnego zegarka. Spójny i konsekwentnie zrealizowany pomysł, a do tego bardzo dobra jakość wykonania. Mam jedynie drobne zastrzeżenia dotyczące wielkości koronki, która mogłaby być trochę większa, co na pewno ułatwiło by operowanie nią. Oceniając ten zegarek nie można pomijać także ceny, która w tym przypadku wyniosła nieco ponad 300 złotych, w ramach polskiej dystrybucji, a więc bez problemów z gwarancją czy też rękojmią. Biorąc to wszystko pod uwagę, mamy w mojej ocenie świetny stosunek "value for money". Zegarek nie jest w mojej ocenie typowym EDC, bo na to jest za mały. Będzie jednak świetnym uzupełnieniem stroju nieformalnego, przy okazji wakacyjnych czy też weekendowych wypadów. Oczywiście, myśląc o jego zakupie, należy mieć na uwadze jego wielkość, bo jest to zegarek z typu tych mniejszych, jak na dzisiejsze standardy. Ja osobiście zegarek bardzo polecam!

 

Raz jeszcze proszę Szanownych Kolegów o wyrozumiałość - nie chciałbym, żeby to była moja pierwsza i ostatnia recenzja na tym Forum, a także o opinie dotyczące samego zegarka oraz mojej "radosnej twórczości".

 

Udanego weekendu życzę!

post-34987-0-75097200-1504948870_thumb.jpg

post-34987-0-38870700-1504948886_thumb.jpg

post-34987-0-08469000-1504948899_thumb.jpg

post-34987-0-74961200-1504948917_thumb.jpg


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gratulacje pierwszej recenzji, fajnie się czyta.

A opisywany zegarek to sympatyczna, mała piąteczka, która udowadnia, że za niewielkie pieniądze można wypuścić solidny produkt :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gratulacje pierwszej recenzji, fajnie się czyta.

A opisywany zegarek to sympatyczna, mała piąteczka, która udowadnia, że za niewielkie pieniądze można wypuścić solidny produkt :-)

Dzięki za miłe słowa  :)  Co do samego zegarka, to faktycznie, na pierwszy rzut oka niepozorny, ale przy bliższym poznaniu zdecydowanie zyskuje. 


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki, fajnie się czytało :)

Kupię go, nawet jesli będzie tylko do pudełka :D

Edited by tomaliusz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki, fajnie się czytało :)

Kupię go, nawet jesli będzie tylko do pudełka :D

Nawet jeśli tylko do pudełka, to zegarek jeat tego bez wątpienia wart.

"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale rozumiem, że póki co, piąteczka jest na męskiej ręce ;-)


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale rozumiem, że póki co, piąteczka jest na męskiej ręce ;-)

No raczej, chyba widać po owłosieniu  :D  :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak się domyśliłem, stąd tym bardziej nie chciałem jakiegoś faux pas popełnić i nie daj bóg kobietę urazić ;-)


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo miło się czytało, zgrabnie wszystko ująłeś, Szkoda, że nie jest większy bo sam zainteresowałbym się nim.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z serii "5" są większe w tym typie, no. SNZG15K1.


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nosiłbym go w lecie, pasuje kolorem do mojej czapki.

Lato to zdecydowanie czas tego zegarka, szczególnie w tym kolorze ;-)


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z serii "5" są większe w tym typie, no. SNZG15K1.

O dzięki za info. Trochę zaczynam mieć ochotę na zakupy   :lol:

Edited by Domino077

Share this post


Link to post
Share on other sites

O dzięki za info. Trochę zaczynam mieć ochotę na zakupy   :lol:

Będzie Pan zadowolony  :D Z tego co wiem, to w środku siedzi 7s36, który ma dodatkowo 2 manienie w porównaniu z 7s26, jakie mam w SNK803. Podobno nie niesie to za sobą niczego, bo też nie ma stop sekundy i ręcznego dokręcania. 


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Będzie Pan zadowolony  :D Z tego co wiem, to w środku siedzi 7s36, który ma dodatkowo 2 manienie w porównaniu z 7s26, jakie mam w SNK803. Podobno nie niesie to za sobą niczego, bo też nie ma stop sekundy i ręcznego dokręcania. 

Ahh najgorsze jest w tej "chorobie" to, że wszystkich zegarków mieć nie można :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ahh najgorsze jest w tej "chorobie" to, że wszystkich zegarków mieć nie można :D

Ahh najgorsze jest w tej "chorobie" to, że wszystkich zegarków mieć nie można :D

Ahh najgorsze jest w tej "chorobie" to, że wszystkich zegarków mieć nie można :D

Z tego typu chorobami, związanymi ze zbieractwem, tak już niestety jest ;-) w tej sytuacji sztuką jest umiejętność dokonywania jak najlepszych wyborów ;-)


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tego typu chorobami, związanymi ze zbieractwem, tak już niestety jest ;-) w tej sytuacji sztuką jest umiejętność dokonywania jak najlepszych wyborów ;-)

Święte słowa! Albo umiejętnie obracać "eksponatami".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Święte słowa! Albo umiejętnie obracać "eksponatami".

Fakt, to też jest znana metoda na to hobby ;-)


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajna recenzja, zawsze mi się podobał ten zegarek, problem w tym, że jest dla mnie za mały... Ale coraz bardziej zastanawiam się, czy nie nabyć go drogą kupna i sprezentować swojej lepszej połowie  :rolleyes:  Będę się nim cieszył na ręce... choć nie mojej :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mam wątły nagdarstek, więc jest ok. Najbardziej w tym zegarku podoba mi się to, że za naprawdę małe pieniądze dostaje się tak dużo!


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

I pięknie, aż nabrałem ochoty, by i mój wskoczył dziś na rękę ;-)


"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hop  :)  :)

 

No to sru  :P

post-34987-0-24480000-1507218596_thumb.jpg

Edited by fidelio

"Do not squander time for that is the stuff life is made of" - B. Franklin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By kruka
      Poszukuję sprawadzonego serwisu - perypetie z trudno się nakręcającym SARBEM opisałem jakiś czas temu w wątku:
      Problem (w przeciwieństwie do wcześniejszego "zacieku") nie ustąpił - nawet po całodniowym intensywnym użyciu (cały dzień na nogach, w ruchu) zegarek osiąga maks. 30 h rezerwy. Podejrzewam, że może mieć za sucho. Kupowałem na na ebay: https://www.ebay.pl/itm/253552207028, nieby jest jeszcze na gwarancji, ale nie chcę odsyłać, a serwisu Zibi się obawiam (bazując na doświadczeniach sznownych kolegów).
      Może mógłby ktoś polecić jakiś zacny serwis / zegarmistrza, najchętniej z opcją korespondencyjnego dostarczenia zegarka (jeśli tylko stacjonarnie, to optymalnie byłoby z Lubelskiego lub Mazowieckiego)?
      Dzięki i pozdrawiam
    • By beriam
      Od jakiegoś choruje na ten zegar, dodam, ze to nie jest choroba przewlekła, idzie się jak sadze wyleczyć 😉 Ogólnie chciałem go nabyć jako opcja wakacyjna, w sumie w pracy tez by dał rade, po wymianie paska na jakaś gumę, alby można było się spokojnie w nim wykapać i deszcz tez mu był nie straszny. Rozmiar tez jest dla mnie poprawny, mam Hama 39 i jest idealnie 👌 Alternatywą jest Alba APBT 209, ale koszt zdecydowanie większy. Koszt to +- 260 pln (ebay) Co sadzicie, moze ktoś miał. Opinie wszelakie mile widziane.   Tak po cichu tez zastanawiam się od jakiegoś czasu na Citizenem BN ...🤐   ps. Foto poglądowe.  


       
       
    • By MISTYK
      tarcza 38,9  Templariusz 

    • By ArturVonHycl
      #Aevig #huldra #Chronosapiens    Recenzja Chronosapiens   Aevig huldra II Aevig to holenderski microbrand założony w 2013 roku przez Chip Yuen. Chip od lat jest kolekcjonerem zegarków vintage z lat 50-70 wpływy hobby zdecydowanie są widoczne w realizowanych przez Aevig projektach. Od nitki do kłębka pasja zaprowadziła go na jedno z największych jeśli nie największe międzynarodowe forum poświęcone zegarkom, którym jest WUS dla którego Chip zaprojektował dwa "forumowe" zegarki, tak zaczęła się historia marki. Szukając genezy powstania nazwy marki trafiłem na wywiad z Chipem w którym poruszony został temat nazwy marki oraz poszczególnych modeli. Aevig w języku pragermańskim, który miał wpływ na język holenderski oznacza "wieczny". huldra to w mitologii nordyckiej, nimfa, żeński odpowiednik trola. Dawni Norwegowie i Szwedzi wierzyli, że najczęściej można huldrę lub huldry zobaczyć w postaci cudownych, nagich, długowłosych niewiast, tańczących w lesie, w górach lub kąpiących się w przybrzeżnej wodzie.   Zegarek otrzymujemy w dość wyjątkowym opakowaniu, które już od początku pokazuje, że Aevig przywiązuje uwagę do najdrobniejszych szczegółów. Pudełkiem jest w metalowa skrzyneczka, zamykana z boku na dwa klipsy, w jej środku znajdziemy rollbag. Wszystko opakowane dodatkowo w kartonowe pudełko z logo producenta.   Koperta   42mm na 46 lug to lug, wysokość 12.5mm kołowo szczotkowana od góry, boki polerowane z podcięciem od dołu koperty dodatkowo zwiększającym lekkość koperty. Koronka na godzinie 3, zakręcana ozdobiona logo producenta. Bezel 120 klików, wykończenie typu "coin" Wkładka bezela wypełniona przeźroczystym akrylem a następnie wypolerowana dzięki czemu wypełnia bezel bez przerwy przy jego końcu. Indeksy wypełnione lumą. Dekiel zakręcany, jego środek zdobi logo producenta na krawędzi kołowo rozmieszczona specyfikacja Rozstaw uszu pod 22 pasek/bransoletę. Wr 20 Szafirowe szkło double domed z wewnętrzną powłoką AR   Tarcza   Testowana przez nas wersja wyposażona była w niebieska tarczę bez szlifu słonecznego. Wysokie, wyniesione do góry indeksy godzinowe wypełnione lumą o kawowym zabarwieniu. Krawędzie indeksów polerowane. Na 12 sześciokątne logo producenta jednocześnie pełniące funkcję indeksu godzinowego. Nad wskazówkami symetrycznie umieszczona nazwa producenta "Aevig" a pod nią model "huldra" Na godzinie 6 indeks częściowo zastąpiony oknem daty w kształcie trapezu. Dysk daty biały. Indeksy godziny 3 i 9 w kształcie trójkątów, pozostałe o bardzo charakterystycznym kształcie sześciokątów. Zastosowana luma x1 Old Radium.   Mechanizm   Miyota 9015 automatyczna z funkcją szybkiej daty oraz stop sekundy   Bransoleta   Doskonale wszystkim znana i lubiana "jubilee" tak jak maskownice wykonana z pełnych ogniw. Zwężająca się od 22mm do 18mm. Ogniwa skręcane dające możliwość dowolnej, samodzielnej regulacji długości. Zapięcie motylkowe, wyposażone dodatkowo w możliwość szybkiej zmiany długości i dopasowania do pianki. Na środku zapięcia logo, na części służącej dopasowaniu do pianki wygrawerowana nazwa producenta.   Dostępne wersje   huldra dostepna jest w trzech wersjach kolorystycznych, dodatkowa każda z nich daje możliwość wyboru opcji z datą lub bez.   Podsumowanie   Aevig huldra jest zegarkiem, który chyba najbardziej mnie zaskoczył. Na początku wydaje się być takim samym jak wiele podobnym jej projektów, nie ma w sumie w sobie niczego wyjątkowego (może poza indeksami) ale z każdym dniem użytkowania uzależnia od siebie coraz bardziej. Kawowy kolor lumy w zestawieniu z tarczą powoduje, że chcemy na niego ciągle patrzeć. Zegarek jest bardzo wygodny, koperta dobrze leży na nadgarstku a bransoleta jubilee doskonale dopełnia całość i powoduje wyjątkowy komfort użytkowania. Bardzo przyjemne wrażenie daje akrylowy insert bezela w którym nie można dopatrzeć się najmniejszej przerwy przy krawędziach. Jedynym minusem jaki zaobserwowałem podczas noszenie jest nie do końca dopasowana szerokość maskownic w stosunku do koperty, myślę, że można było zrobić to trochę lepiej, ale zdecydowanie nie jest to wada która odbiera przyjemność "obcowania" z huldrą Huldra jest modelem kompletnym, wszystko poza zastosowanym mechanizmem zostało zaprojektowane pod tem model zegarka, nie znajdziemy w nim nawet jednej części z "katalogu" Zanim zegarek osiągnął swój finalny kształt projekt wielokrotnie konsultowany był z wymagającymi użytkownikami forum WUS. Efektem tych prac jest bardzo ciekawy zegarek który zdecydowanie zagości w mojej kolekcji.   Cena 537 Euro, zegarek wysyłany jest z Holandii wiec poza doliczeniem 17 euro wysyłki nie powinniśmy ponieść żadnych dodatkowych kosztów.   Możliwość zamówienia oraz pozostałe modele:   https://aevig.com/shop/huldra/   Fanpage FB:   https://www.facebook.com/aevigwatches/   Nowa recenzja każdego tygodnia na: www.Chronosapiens.com














×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.