Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Recommended Posts

 
Recenzja Chronosapiens
 
Aevig huldra II
Aevig to holenderski microbrand założony w 2013 roku przez Chip Yuen.
Chip od lat jest kolekcjonerem zegarków vintage z lat 50-70 wpływy hobby zdecydowanie są widoczne w realizowanych przez Aevig projektach.
Od nitki do kłębka pasja zaprowadziła go na jedno z największych jeśli nie największe międzynarodowe forum poświęcone zegarkom, którym jest WUS dla którego Chip zaprojektował dwa "forumowe" zegarki, tak zaczęła się historia marki.
Szukając genezy powstania nazwy marki trafiłem na wywiad z Chipem w którym poruszony został temat nazwy marki oraz poszczególnych modeli.
Aevig w języku pragermańskim, który miał wpływ na język holenderski oznacza "wieczny".
huldra to w mitologii nordyckiej, nimfa, żeński odpowiednik trola.
Dawni Norwegowie i Szwedzi wierzyli, że najczęściej można huldrę lub huldry zobaczyć w postaci cudownych, nagich, długowłosych niewiast, tańczących w lesie, w górach lub kąpiących się w przybrzeżnej wodzie.
 
Zegarek otrzymujemy w dość wyjątkowym opakowaniu, które już od początku pokazuje, że Aevig przywiązuje uwagę do najdrobniejszych szczegółów.
Pudełkiem jest w metalowa skrzyneczka, zamykana z boku na dwa klipsy, w jej środku znajdziemy rollbag. Wszystko opakowane dodatkowo w kartonowe pudełko z logo producenta.
 
Koperta
 
42mm na 46 lug to lug, wysokość 12.5mm kołowo szczotkowana od góry, boki polerowane z podcięciem od dołu koperty dodatkowo zwiększającym lekkość koperty. Koronka na godzinie 3, zakręcana ozdobiona logo producenta.
Bezel 120 klików, wykończenie typu "coin"
Wkładka bezela wypełniona przeźroczystym akrylem a następnie wypolerowana dzięki czemu wypełnia bezel bez przerwy przy jego końcu. Indeksy wypełnione lumą.
Dekiel zakręcany, jego środek zdobi logo producenta na krawędzi kołowo rozmieszczona specyfikacja
Rozstaw uszu pod 22 pasek/bransoletę.
Wr 20
Szafirowe szkło double domed z wewnętrzną powłoką AR
 
Tarcza
 
Testowana przez nas wersja wyposażona była w niebieska tarczę bez szlifu słonecznego.
Wysokie, wyniesione do góry indeksy godzinowe wypełnione lumą o kawowym zabarwieniu. Krawędzie indeksów polerowane.
Na 12 sześciokątne logo producenta jednocześnie pełniące funkcję indeksu godzinowego.
Nad wskazówkami symetrycznie umieszczona nazwa producenta "Aevig" a pod nią model "huldra"
Na godzinie 6 indeks częściowo zastąpiony oknem daty w kształcie trapezu.
Dysk daty biały.
Indeksy godziny 3 i 9 w kształcie trójkątów, pozostałe o bardzo charakterystycznym kształcie sześciokątów.
Zastosowana luma x1 Old Radium.
 
Mechanizm
 
Miyota 9015 automatyczna z funkcją szybkiej daty oraz stop sekundy
 
Bransoleta
 
Doskonale wszystkim znana i lubiana "jubilee" tak jak maskownice wykonana z pełnych ogniw.
Zwężająca się od 22mm do 18mm.
Ogniwa skręcane dające możliwość dowolnej, samodzielnej regulacji długości.
Zapięcie motylkowe, wyposażone dodatkowo w możliwość szybkiej zmiany długości i dopasowania do pianki.
Na środku zapięcia logo, na części służącej dopasowaniu do pianki wygrawerowana nazwa producenta.
 
Dostępne wersje
 
huldra dostepna jest w trzech wersjach kolorystycznych, dodatkowa każda z nich daje możliwość wyboru opcji z datą lub bez.
 
Podsumowanie
 
Aevig huldra jest zegarkiem, który chyba najbardziej mnie zaskoczył. Na początku wydaje się być takim samym jak wiele podobnym jej projektów, nie ma w sumie w sobie niczego wyjątkowego (może poza indeksami) ale z każdym dniem użytkowania uzależnia od siebie coraz bardziej.
Kawowy kolor lumy w zestawieniu z tarczą powoduje, że chcemy na niego ciągle patrzeć.
Zegarek jest bardzo wygodny, koperta dobrze leży na nadgarstku a bransoleta jubilee doskonale dopełnia całość i powoduje wyjątkowy komfort użytkowania.
Bardzo przyjemne wrażenie daje akrylowy insert bezela w którym nie można dopatrzeć się najmniejszej przerwy przy krawędziach.
Jedynym minusem jaki zaobserwowałem podczas noszenie jest nie do końca dopasowana szerokość maskownic w stosunku do koperty, myślę, że można było zrobić to trochę lepiej, ale zdecydowanie nie jest to wada która odbiera przyjemność "obcowania" z huldrą 1f609.png;)
Huldra jest modelem kompletnym, wszystko poza zastosowanym mechanizmem zostało zaprojektowane pod tem model zegarka, nie znajdziemy w nim nawet jednej części z "katalogu"
Zanim zegarek osiągnął swój finalny kształt projekt wielokrotnie konsultowany był z wymagającymi użytkownikami forum WUS.
Efektem tych prac jest bardzo ciekawy zegarek który zdecydowanie zagości w mojej kolekcji.
 
Cena 537 Euro, zegarek wysyłany jest z Holandii wiec poza doliczeniem 17 euro wysyłki nie powinniśmy ponieść żadnych dodatkowych kosztów.
 
Możliwość zamówienia oraz pozostałe modele:
 
 
Fanpage FB:
 
 
Nowa recenzja każdego tygodnia na:
www.Chronosapiens.com

img_20200516_162329.jpg

img_20200515_153137.jpg

img_20200515_214201.jpg

IMG_20200508_151529.jpg

IMG_20200508_151549.jpg

IMG_20200508_151606.jpg

IMG_20200508_151742.jpg

IMG_20200508_151629.jpg

IMG_20200508_151709.jpg

IMG_20200508_151725.jpg

IMG_20200508_151755.jpg

IMG_20200508_151830.jpg

IMG_20200508_151853.jpg

IMG_20200513_110805.jpg

IMG_20200513_111649.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 19.05.2020 o 15:43, MieszkoMieszko napisał:

Wersja bez daty ma Miyota 90s5 czy też 9015?

 

Mieszko obie wersje chodzą na 9015

Share this post


Link to post
Share on other sites
 
Mieszko obie wersje chodzą na 9015
Chip odpisał mi takie coś:

As for the Miyota movments:
The 9015 has a datewheel and the 90S5 is actually an openheart movement and therefor without datewheel.
No datewheel means no ghost date position on the crown when setting time.

The reason to go with the 90S5 and not a Miyota 9039, also a no date, is the 9039 has a different height to insert the handset. This would complicate manufacturing and assembly.
The no date Huldras have the 90S5 although this is more expensive than the 9015 due to the openheart nature but is technically same otherwise.

I hope this answers all your questions.
Chip Yuen

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 godziny temu, MieszkoMieszko napisał:

Chip odpisał mi takie coś:

As for the Miyota movments:
The 9015 has a datewheel and the 90S5 is actually an openheart movement and therefor without datewheel.
No datewheel means no ghost date position on the crown when setting time.

The reason to go with the 90S5 and not a Miyota 9039, also a no date, is the 9039 has a different height to insert the handset. This would complicate manufacturing and assembly.
The no date Huldras have the 90S5 although this is more expensive than the 9015 due to the openheart nature but is technically same otherwise.

I hope this answers all your questions.
Chip Yuen

 

Mieszko,

 

Mój błąd, zanim odpowiedziałem na Twoje pytanie sprawdziłem na stronie i zawierzyłem, że info które jest tam zamieszczone jest kompletne. Jak się okazuje z Twojej korespondencji z Chip'em nie jest. Napiszę dziś do niego i zakomunikuje problem ;)

Ps. Dzięki za czujność ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok spoko bo są właśnie różne opinie w recenzjach jedni mówią że 9015 jest w każdej huldrze a inni że tylko w tych z datą...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By ArturVonHycl
      #Recenzja #DG06 #Divemaster #Gruppogamma #Chronosapiens   Gruppo Gamma Dive Master MK II DG-06   Gruppo Gamma jest chyba najdłużej działającym micro z tych, które do tej pory opisywaliśmy. Firma została założona w 2013 przez Naoki Tsukumo, w swoim BIO od początku zapisane mając tworzenie użytkowych zegarków nawiązujących swoim stylem do ikon dwudziestego wieku. Pierwsze modele prezentowały styl, który można nazwać odtwórczym ale z czasem firma wypracowała własny rozpoznawalny design. Gruppo stawia mocny nacisk na jakoś materiałów zastosowanych przy produkcji ich zegarków, na stronie możemy przeczytać, że ich dostawcami są firmy od lat związane z branża luksusowych zegarków. Testowa sztuka swoim wykonaniem potwierdza ten fakt choć nie obeszło się bez małej wpadki ale o tym za chwilę.. Firma bardzo mocno stawia na bliski kontakt z klientem, posiada własny shoowroom, Club Gamma w postaci grupy na Fb oraz dobrze rozbudowaną sieć dystrybucji co nie jest zbyt częste w wypadku micro. Oficjalnego dystrybutora mamy nawet w kraju. Ale czas wrócić do samego zegarka, otrzymałem go dobrze wykonanym "travel box" w którym bezpiecznie można przechować cztery sztuki zegarków. Box wykonany jest z gąbki starannie wykończonej płótnem, wszystko zamykane na dwa suwaki. Poza zegarkiem znajdziemy w nim dokumenty oraz śrubokręt do wymiany pasków. Lubie takie dodatki, nie każdy z nas posiada w domu odpowiednie narzędzia do grzebania przy zegarkach a robiąc to miękkim i źle dopasowanymi śrubokrętem łatwo o zarysowanie zegarka czy zniszczenie śrubek. Divemaster DG-06 to jak łatwo można się domyśleć przedstawiciel zegarków typu "nurek" i trzeba przyznać, że posiada wszystkie atrybuty, których oczekujemy od tego typu zegarków.   Koperta 44mm wykonana ze stali 316L, okrągła w całości szczotkowana, grubość to 14.5mm, uszy dość szybko schodzące w dół nadają lekkość i ciekawy kształt kopercie. 52mm L2L oraz rozstaw uszu mieszczący 24mm pasek. Na środku koperty pomiędzy uszami koperta lekko "spiłowana" dzięki czemu nie obciera paska a on sam bardzo blisko przywiera do koperty. Bezel podobnie jak koperta szczotkowany, jednokierunkowy ze 120 klikami, na 10, 12 oraz 2 charakterystyczne wypustki mające ułatwić operowanie bezelem. Dekiel dobrze wycentrowany,zakręcany sześcioma śrubkami z głęboko wygrawerowanym logo producenta na tle przypominającym plaster miodu. Znajdziemy na nim również informacje i zastosowanych materiałach, pochodzeniu mechanizmu oraz nr seryjnym zegarka. Zakręcana koronka ozdobiona napisem Gamma II co jak możemy się tylko domyślać nawiązuje do tego, że jest to już druga wersja modelu(MkII), poprzednia miała swój debiut w 2016 roku - ale to tylko moje przypuszczenia. Z boku koperty zawór helowy. WR jak przystało na prawdziwego nurka 500M   Insert bezela   Wypukły wykonany z ceramiki, indeksy godzinowe lekko zapadnięte, wypełnione Swiss Super-LumiNova® BGW9 Na 12 znany nam z innych nurków indeks w postaci odwróconego trójkąta, dodatkowo opisane indeksy 15, 30 oraz 45.   Tarcza   Wykonana w technologii "Sandwich" z tradycyjnie zaznaczonymi indeksami 12,3,6 oraz 9 formie cyfr arabskich. W górnej jej części znajdziemy nazwę producenta "Gruppo Gamma" W dolnej pod wskazówkami Divemaster 500M W wersji DG-06 malowanie w gradiencie przechodzącym z ciemnogranatowego do błękitnego w kierunku środka tarczy. Indeksy podobnie jak srebrne wskazówki wypełnione BGW9 Wskazówka sekundowa czerwona, z lumą na czubku grotu. Szkło szafirowe "Double-domed" z wewnętrzną powłoka AR Mechanizm ETA 2824-2, automatyczna z dwukierunkowym nakręcaniem, 28800 bph, +/-12 s/ na dzień, rezerwa chodu 42 godziny.   Pasek Podczas zamówienia mamy do wyboru dwie opcje, skórzany Horween oraz canavas lub DS Firenze Testowa sztuka wyposażona była w pasek znanego i cenionego producenta Horween.   Dostępne wersje Divemaster występuje w sześciu wersjach kolorystycznych oznaczonych odpowiednio od DG01 do O6. Wersje różnią się od siebie wykończeniem tarczy oraz indeksów, wybór koloru dokonujemy między czarnym a granatem.   Podsumowanie Divemaster to bardzo solidnie wykonany nurek, mimo dość sporych rozmiarów i zdecydowanie grubej koperty nosi się go bardzo wygodnie, nawet pod koniec dnia blisko 140 gram noszone na ręku nie daje o sobie znać. Przez szybko schodzące uszy które już kawałek za bezelem zostały przełamane w dół powodują, że koperta wydaje się zdecydowanie mniejsza, dzięki czemu właściciele nawet drobniejszych nadgarstków powinni czuć się z nim ok. Połączenie niebieskiego - w tej wersji kolorystycznej - ceramicznego insertu bezela z gradientową granatową tarczą daje fenomenalny efekt. Podwójnie wypukłe szkło potęguje dodatkowo ten efekt. Zegarek jest dobrze spasowany, bezel chodzi ciasno, precyzyjnie, nie ma najmniejszych luzów za to... został źle wycentrowany i ustawienie trójkąta na godzinie 12 powoduje ucieczkę w lewą stronę wypustek co najbardziej widoczne jest na godzinie 6. Mamy zatem do wyboru pogodzenie się z odchyleniem trójkąta, lub braku symetrii w ustawieniu wypustek. Zastosowanie samych wypustek zamiast tradycyjnego wykończenia "coin" też nie należy do najbardziej udanych, operuje się nimi nie wygodnie, podczas obracania dośc mocno wbijają się w palce. Na dużą pochwałę zasługuje specyficzne wymodelowanie koperty pomiędzy uszami, dzięki zastosowaniu takiego rozwiązania nawierty na teleskopy mogły zostać wykonane blisko koperty, pasek nie obcierając praktycznie przylega do jej krawędzi, dzięki czemu nie istnieje drażniące i dość często spotykane u innych producentów zjawisko przerwy pomiędzy paskiem a koperta. Koszt zegarka to 950 USD to dość rozsądna cena patrząc na zastosowane materiały, mechanizm Eta na którym oparty jest ten model oraz nieporównywalnie mniejsza produkcję niż w wypadku marek mainstreem. Na koniec muszę dodać, że nasza testowa sztuka potrafiła zatrzymywać się podczas pracy ale wierzę, że jest to efektem tego jaką drogę przeszła zanim trafiła do nas. Zegarek o tych samych nr seryjnych zobaczycie na większości recenzji w net. Coś gdzieś po drodze poszło nie tak   Każdego tygodnia nowa recenzja na Facebook'owej Grupie Chronosapiens www.chronosapiens.com   Pełna oferta producenta oraz możliwość zakupu na stronie: https://www.gruppogammawatches.com/ Club Gamma: https://www.facebook.com/groups/clubgamma Insta: https://www.instagram.com/gruppogamma/















    • By ArturVonHycl
      Musha została założona w 2018 przez urodzonego w Japonii Masayuki Otsuka  
      Doświadczenie w obróbce metali zdobywał w Seki City – miasta które już za czasów Samurajów słynęła z wytwarzania mieczy.  
       
      Masayuki przez pięć lat jako lider grupy odpowiadał za zarządzanie produkcją oraz rozwojem produktu w firmie specjalizującej się w produkcji noży.  
       
      Swoje zegarki produkuje w Japonii, sam wykonuje część prac m.in polerowanie tarcz.  
       
      Samurai to drugi projekt Musha, w 2018 z sukcesem ufundowany został na KS projekt Nobunaga w którym podobnie jak w recenzowanym modelu zostasowano elementy ze stali damasceńskiej.  
       
      Jak łatwo się domyślić inspiracją dla modelu jest kultura Samurajów, jej symbole znajdziemy w kilku elementach zegarka oraz zastosowanych materiałach.  
       
         
       
      Recenzowany sztuka jest jednym z dwóch prototypów od finalnego produkty różni się gównie zastosowanym w nim mechanizmie.  
       
         
       
      Zegarek otrzymujemy w prostokątnym zamykanym na magnes pudełku, w którym oprócz zegarka znajdują się miejsca dla karty gwarancyjnej oraz przyboru do zmiany paska, w testowanej sztuce były one puste ale wierzę że związane jest to z etapem na jakim jest aktualnie projekt.  
       
         
       
      Koperta  
       
      Jej kształt od razu rzuca się w oczy 40mm wykonana ze stali 316L dzięki nietypowej konstrukcji z wydłużonymi oraz pogrubionymi uszami sprawia wrażenie zdecydowanie większej.  
       
      Blisko 53mm L2L oraz prosto odchodzące od koperty uszy powodują wypełnienie większości nadgarstka.  
       
      Na lunecie znajduje się grawer inspirowany Hamon – wzorami znanymi z japońśkich mieczy uzyskiwanymi podczas hartowania stali.  
       
      Logowana koronka jest optymalnej wielkości do wygodnego operowania oraz na tyle mała że nie dominuje koperty subtelnie się z nią zlewając.  
       
      Koperta zamknięta zakręcanym przeszklonym deklem.  
       
      Wodoszczelność wynosi 5ATM  
       
      Tarcza  
       
      Wykonana ze stali damasceńskiej w jej centralnym punkcie znajdziemy wycięty znak "tomoemon" związany z kulturą Samurajów.  
       
      Na tarczy znajdziemy nakładane polerowane indeksy oraz niewielkie okno daty z ramką.  
       
      Wskazówki nie są pokryte lumą.  
       
      Całość przykryta szkłem szafirowym sprawia wrażenie zaplanowanego oraz dobrze skomponowanego.  
       
      Mechanizm  
       
      Prototyp zbudowany jest na bazie Seiko NH35, finalna wersja wyposażona będzie w Miyota 9015 co przełoży się na ciekawszy widok przez przeszklony dekiel.  
       
      Pasek  
       
      Wykonany ze skóry strusia zakończony logowaną polerowaną klamerką, do wyboru mamy trzy kolory, niebieski, pomarańczowy oraz czarny.  
       
      Jakość określiłbym raczej na 3+, – wierzę, że do finalnej wersji dostarczony pasek będzie lepszej jakości.  
       
      Podsumowanie  
       
      Zegarek zdecydowanie należy do tych które zwracają na siebie uwage.  
       
      Nosi się wygodnie, mała zagłębiona w kopertę koronka nie wbija się w nadgarstek.  
       
      Długie proste uszy powodują, że zegarek cały czas jest na tym samym miejscu, nie przesuwa się na ręku.  
       
      Zastosowanie stali damasceńskiej daje wyjątkowy efekt, w związku z procesem produkcji uzyskany wzór nigdy się nie powtórzy dzięki czemu możemy być pewni, że otrzymujemy jedyny w swoim rodzaju egzemplarz.  
       
      Projekt bliższy jest biżuterii niż tym jak tradycyjnie postrzegamy zegareki, cieszy oko, tarcza przyciąga wzrok.  
       
      Zegarek nie naśladuje , ma własny niepowtarzalny styl, przyjemność z noszenia jakie dają zegarki w cenie kilkukrotnie wyższej.  
       
      Cena z KS wynoszącej ok 606 USD - 2500 zł za zegarek wykonany w Japonii jest bardzo ciekawą propozcją.  
       
      Kampania ufundowana jest w 88% z datą zamknięcia na 19 września. - trzymam kciuki.  
       
      Zegarek dostępny przez KS:  
       
      https://www.kickstarter.com/projects/mushawatch/samurai-the-watch-with-mysterious-and-luxury-damascus-steel  
       
      Nowa recenzja co środa na Facebookowej Grupie Chronosapiens  
       
      Zapraszamy!  
       

       







    • By ArturVonHycl
      #Recenzja #Aision #Chronosapiens #Hang  
         
       
      Ostatni dzień kampanii KS koniec 28 listopada.  
       
         
       
      Aision Design Hang Collection AN-H01 AN-H02  
       
         
       
      Aision Design to młoda firma założona przez równie młodego Cheukchung Lee  
       
      Cheuk w 2015 ukończył Hong Kong Design Institute na wydziale Projektowania Zegarków - Product Design (Timepiece and Lifestyle Product)  
       
      W 2016 projekt jego zegarka "Image" zajął pierwsze miejsce na Hong Kong Watch & Clock Design Competition  
       
      Kolekcja Hang to już trzeci projekt zegarka Aision, poprzednie dwie z sukcesem zamknęły kampanie na Kickstarterze zbierając budżet ok 30.000 USD  
       
      Muszę przyznać, że jestem pod wrażaniem kreatywnośi oraz skutecznego dążenia do do celu przez założyciela marki.  
       
         
       
      Koperta  
       
      41mm wykonana ze stali 316L, mimo zastosowania automatycznego mechanizmu udało zachować się lekkość konstrukcji, grubość koperty do bezela ok 7mm, wysokość całej koperty wraz z deklem to ok 12mm. Od "ucha do ucha" 47mm.  
       
      Takie zaprojektowanie powoduję jej uniwersalność, koperta dobrze będzie pasowała na większość nadgarstków.  
       
      Góra oraz boki szczotkowane z polerowanyni na wysoki połysk krawędziami.  
       
      Bezel okrągły, z ośmioma zagłębieniami. Sporo pracy włożono w jego wykończenie, góra jest szczotkowana, zagłębienia piaskowane na mat a górna i dolna krawędź polerowana.  
       
      Całość dobrze spasowana z zachowaniem proporcji.  
       
      Szkło szafirowe, producent nic nie wspomina o powłoce antyrefleksowej.  
       
      Wr 50m – z założeniem upgarde do 100m w wypadku osiągnięcia przez projekt odpowiedniego poziomu realizacji kampanii KS  
       
         
       
      Dekiel  
       
      Przeszklony, zakręcany, szczotkowany kołowo, z grawerem na zewnętrznej stronie zawierającym nazwe producenta, WR oraz miejsce produkcji.  
       
         
       
      Tarcza  
       
      Do wyboru mamy dwie wersje, klasyczną AN-H02 oraz szkieletowaną AN-H01.  
       
      Producent udostępnił nam do testów wersję szkieletowaną jednak załączył również tarczę z wersji klasycznej dzięki czemu mogliśmy zapoznać sie z dwoma modelami.  
       
      Kształt traczy AN-H01 inspirowany jest felgą samochodową, można by pomyśleć, że wkładka wykonana jest z plastiku, jednak producent zadbał nawet o taki mały szczegół i wykonał ją z miedzi. Nad wkładką znajduje się ring z podziałką minutową oraz nakładane, prostokątne, polerowane indeksy godzinowe. Ich wysoki połysk oraz załamanie w dolnej części powoduje, że bardzo ładnie pracują ze światłem.  
       
      Wskazówki oraz środek indeksów wypełniony lumą  
       
      Tarcza klasyczna posiada te same indeksy, dodatkowo wyposażona jest w okno daty.  
       
         
       
      Mechanizm  
       
      AN-H01 - Miyota caliber 82S0  
       
      AN-H02 - Miyota caliber 8215  
       
         
       
      Pasek/Bransoleta  
       
      Na pochwałę zasługuje motylkowe zapięcie, działa wyjątkowo precyzyjnie, lekko i pewnie. Ciekawym rozwiązaniem jest zastosowanie tej samej pary maskownic do zamontowania paska i bransolety.  
       
      Pasek wykonany ze skóry wykończonej wzorem krokodyla.  
       
      Bransoleta z pełnych, szczotkowanych ogniw z polerowaną na wysoki połysk krawędzią.  
       
      Bransoleta składa się z elementów kształtu H oraz prostokątów. Pracuje dobrze, nie odczułem efektu "golenia" ręki.  
       
      Zapięcie paska jak i bransolety ozdobione grawerem z nazwą producenta.  
       
         
       
      Podsumowanie.  
       
      Aision Design to marka która jeszcze nie raz nas zaskoczy, testowany model wykonany jest z bardzo duża precyzją i dbałością o zastosowane materiały.  
       
      Pozytywnym zaskoczeniem jest materiał z którego wykonana jest tarcza w wersji szkieletowej.  
       
      Zegarek jest dobrze spasowany, wszystkie elementy pracują precyzyjnie, bransoleta dobrze układa się na nadgarstku, maskownice zarówno w przypadku paska jak i bransolety pasują idealnie. Nie ma luzów czy problemu ze spasowaniem.  
       
      Na mały minus, brak systemu szybkich teleskopów, średniej jakości luma oraz brak powłki AR na szkle.  
       
      AN-H01 AN-H02 to bardzo dobra propozycja dla Wszystkich fanów tego typu projektów. Wyjątkowo przystępna cena ok 800-1000 zł powoduję, że Hang staje się bardzo ciekawą propozycją.  
       
         
       
      Cena od 218 USD za wersję z tarczą klasyczną oraz 256 za szkieletowaną  
       
         
       
      Zegarek dostępny w pre order na platformie Kickstarter, kampania ufondowana na poziomie ponad 150% co daje pewność powodzenia projektu.  
       
         
       
      https://www.kickstarter.com/projects/aision/aision-the-modern-classic-and-high-quality-automatic-watch  
       
         
       
      Nowe recenzje każdego tygodnia na Chronosapiens.  
       

       














×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.