Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
17 minut temu, wtch.ghst napisał(-a):

To i ja odgrzeję kotleta 🤣

 

 

IMG_5043.jpeg

IMG_5044.jpeg

Niezły zegarek, cholernie surowy, taki chyba nawet za bardzo. Wciąż go mam, i reaczej zostawię, irytuje mnie brak jakiegokolwiel AR i dobłyski na tarczy. Ale więcej zarzucić mu nie można, skin diver jak się patrzy, ładny projekt, wytrzymały, przystępny cenowo.

Opublikowano

To prawda, zegarek jest super. Jakość wykonania za takie pieniądze wręcz wyśmienita.

Jedyna wada to ten cholerny tropic i szeroko rozstawione dziurki. Albo zegarek jest a lużny, albo krew nie dopływa :D

 

PS

 

Odnośnie AR...przecież jest wewnętrzny (przynajmniej w moim)

cyt: 

  • Glass box sapphire crystal with inside anti-reflective coating

Drugie wcielenie,  jestem tu od 2008r.

Opublikowano (edytowane)

Rzeczywiście AR jest, natomiast odbłyski jednak też są, i ogólnie powłokę oceniam jako przeciętną. Ale całościowo zegarek fajny.

 

Ja paski lubię, natomiast na bransolecie wygląda moim zdaniem jeszcze lepiej. 

 

_storage_emulated_0_DCIM_.convert_security_files_1792941884236.jpg

_storage_emulated_0_DCIM_.convert_security_files_1792941884123.jpg

Edytowane przez nav
Opublikowano (edytowane)
W dniu 25.10.2026 o 16:16, nav napisał(-a):

Rzeczywiście AR jest, natomiast odbłyski jednak też są, i ogólnie powłokę oceniam jako przeciętną. Ale całościowo zegarek fajny.

 

Ja paski lubię, natomiast na bransolecie wygląda moim zdaniem jeszcze lepiej. 

 

 

Nie ma co się oszukiwać. Zegarki Wolbrook mają swój surowy 😉 urok - aluminiowe bezlele, wypukłe szkło, kajdan president są super, ale luma i AR są... c.... 😉 Po założeniu Sinna, Breitlinga, Omegę (Rolki tylko najnowsze) czy czegokolwiek z dobrym AR trudno się do Wolbrooka wraca. Jeżeli bym kiedykolwiek wpadł na pomysł uruchamiania microbrandu, to nie oszczędzałbym na rodowanych wskazówkach, lumie i AR, to te rzeczy robią zegarek (jak felgi samochód). Naród kupi każda źle zaprojektowaną kopertę byle przypominała coś "markowego", ale to znikające szkło robi odbiór premium. Zobaczcie starego i nowego Samuraja. Co z tego, że nowy jest wygodniejszy, skoro słaby AR robi z niego bieda zegarek... Zawsze chciałem Rolka Explorera, ale zawsze miałem barierę psychologiczną dot. ceny. Jak się przełamałem i pojechałem po Rolka 39mm, to brak AR spowodował, że odpuściłem. 40mm skradł mi serce, ale już mam nowe hobby, które doi kasę 😉

Edytowane przez nononame
Opublikowano (edytowane)

Ja tam nie mam problemu z AR, czy lumą, której nigdy w życiu nie użyłem :D i nie jara mnie, że świeci 3 doby i nie płaczę, że gaśnie po 3 minutach.

Bardziej denerwuje to, że o ile wszystko wykonane jest super to już koperta między uszami obrobiona jest mocno średnio.

Miałem wiele dużo droższych zegarków, ale miałem też sporo chinoli za ułamek ceny Wolbrooka i były zrobione lepiej.

Nie zestawiałbym też chińskiego/francuskiego Wolbrooka z zegarkami szwajcarskimi 3,10 czy 20 razy droższymi. Mi też się ciężko wraca do mojego Citroena po rundce w Ferrari (żart ofc).

Wad ten zegarek ma dużo więcej (o czym napisałem wyżej), ale cały czas pamiętam, że kosztował niespełna 2,5kpln i do tego ma fun factor na 100%

 

Fajne jest to, że zegarek jest składany i regulowany po naszym zakupie. Wolbrook chodzi lepiej niż moja Doxa Sub 250T, która kosztowała 5 razy tyle :D 

Edytowane przez wtch.ghst

Drugie wcielenie,  jestem tu od 2008r.

Opublikowano (edytowane)
W dniu 30.10.2026 o 08:36, wtch.ghst napisał(a):

Ja tam nie mam problemu z AR, czy lumą, której nigdy w życiu nie użyłem :D i nie jara mnie, że świeci 3 doby i nie płaczę, że gaśnie po 3 minutach.

Bardziej denerwuje to, że o ile wszystko wykonane jest super to już koperta między uszami obrobiona jest mocno średnio.

Miałem wiele dużo droższych zegarków, ale miałem też sporo chinoli za ułamek ceny Wolbrooka i były zrobione lepiej.

Nie zestawiałbym też chińskiego/francuskiego Wolbrooka z zegarkami szwajcarskimi 3,10 czy 20 razy droższymi. Mi też się ciężko wraca do mojego Citroena po rundce w Ferrari (żart ofc).

Wad ten zegarek ma dużo więcej (o czym napisałem wyżej), ale cały czas pamiętam, że kosztował niespełna 2,5kpln i do tego ma fun factor na 100%

 

Fajne jest to, że zegarek jest składany i regulowany po naszym zakupie. Wolbrook chodzi lepiej niż moja Doxa Sub 250T, która kosztowała 5 razy tyle :D 

Wiesz, nie da się przedstawić wszystkich odczuć w krótkim wpisie. Tak Wolbrook jest za dużo mniejsze pieniądze niż szwajcarskie markowe zegarki i nie można ich porównywać. Moim zdaniem brakuje mu fazki na krawędziach koperty z polerem. Wyglądałby zdecydowanie lepiej, a koszty produkcji nie wyłyby znacząco wyższe. Taki jak jest podoba mi się wystarczająco i jest jednym z moich ulubionych zegarków. Minął mi już etap fascynacji markowymi zegarkami. Parę miałem, dużo mierzyłem i znikające szkło, to jedyna rzecz która w drogich zegarkach robi na mnie wrażenie. Poza tym nie widzę nic za co miałbym zapłacić więcej. Dla mnie luma jest istotna, bo sporo przebywam na zewnątrz wieczorami i nocą. O ile w mieście nie ma to aż takiego znaczenia, to poza miastem jest miło korzystać z zegarka, a nie telefonu, z którym gdyby nie praca to najchętniej bym się rozstał. Jaram się w Wolbrooku stylistyką vintage i jak dla mnie to design tarczy, grube wskazówki, boksowe szkło i aluminiowy bezel odpowiedzialne są za urok tego zegarka. Odkąd mam nową bransoletę, to noszę go bardzo często. Niestety nie lubię pasków, a bransolety BOR nie cierpię. Nie pasuje mi biżuteryjna bransoleta do toolwatcha. Chińczyków też kilka mam i są faktycznie wykonane dużo lepiej, ale brakuje im charakteru. Odnoście samochodów, to ja wróciłem z roadstera kabrio Mecedesa do Renaulta Kangoo. Doceniam wygodę, funkcjonalność, dyskretne przemieszczanie i możliwość zabrania wszelkiej maści "sprzętu" na zadupie, czego nie miałem w Mietku. No i Babci się lepiej wsiada i wysiada, a ona też lubi jeździć na zadupie.. Odkąd dojazd mam wszędzie eskami lub autostradami i nie potrzebuję na zatłoczonej drodze wyprzedzać ciężarówek, to mogę jeździć autem z dowolnym silnikiem, bo i tak zapinam tempomat i tyle. 😉 W zegarkach wracam do kwarców, bo są dla mnie, a nie ja dla zegarka 😉

Edytowane przez nononame
Opublikowano

O widzisz, kolejny plus dla mnie to brak tej fazki na krawędziach koperty. To zabija, jak dla mnie, cały urok surowego toolwatcha ;)

Drugie wcielenie,  jestem tu od 2008r.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.