Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Kola87

Przychodzi baba do Kruka z Eposem na gwarancji...

Recommended Posts

Chciałabym zapytać o Wasze doświadczenia z zegarkami na gwarancji zakupionymi w Kruk, a raczej z obsługą tejże gwarancji.

 

Mój Epos Sportive 3442, kupiony w listopadzie ub roku i od tego czasu noszony ciągle (nie zdejmuję nawet w nocy, dla mnie zegarek jest elementem ręki, a nie ubioru ;) ) zaczął ostatnio sprawiać problemy z rezerwą chodu, a raczej z naciągiem automatycznym - po całym dniu noszenia kilkukrotnie zdarzyło mu się stanąć nad ranem, czyli po kilku godzinach mojego "bezruchu". Na początku próbowałam tłumaczyć to względnie leniwym dniem/dniami poprzedzającymi (że nie miał kiedy się porządnie naciągnąć, mimo że bez względu na mój rozkład dnia i stopień leniwego zalegania z książką żaden inny automat mi nigdy takiego numeru nie zrobił), no ale... teraz w sierpniu byliśmy na kilkudniowym wypadzie, gdzie o lenistwie nie było mowy. I jeśli danego dnia prowadzę samochód przez 5h, oprócz tego robię ponad 15km z buta, jednocześnie trzaskając foty itd, to ręka jest w ciągłym ruchu. Idę spać ok 23, a o 7 rano zegarek staje. Tego już się nie da wytłumaczyć "moim lenistwem". Po powrocie (10km tego dnia z buta, zdjęcia itd, ciągły ruch) poszedł na noc do rotomatu, rano wyjęty chodził przez 13h. W celu przetestowania czy to problem w ogóle z rezerwą chodu, czy tylko z naciągiem automatycznym został dokręcony koronką - i po tym deklarowaną rezerwę chodu utrzymał. Poszły więc kolejne testy - i tu proszę o uruchomienie wyobraźni, bo dla facetów to akurat jest śmieszne - przez kilka dni testowałam kilkanaście dostępnych mi automatów (moich i Mojego) robiąc na drutach 😂 To jest doskonały sposób na naciągnięcie automatu, zegarki ze wskaźnikiem rezerwy chodu po godzinie/dwóch już mają full, wskazówka rezerwy dosłownie idzie w oczach ;) Wszystkie w ten sposób "rotomatowane" przez 2-3h później chodziły zgodnie z deklarowaną rezerwą. Oris (jedyny który mamy na Sellicie oprócz tego mojego Eposa) również po 3h drutowania odłożony chodził tak jak powinien. A Epos odłożony po 3 godzinach robienia na drutach po kilkunastu godz stanął... No więc decyzja była jasna - idzie do Kruka na gwarancję. Druga rzecz - od początku robi mi +18/+25 sek na dobę, i po tych kilku miesiącach się to nie poprawiło, co przy specyfikacji mówiącej o dopuszczalnych +20 sek jest podstawą do regulacji. Nie oddawałam go, bo nie chciałam się z nim rozstawać, no ale skoro już i tak idzie na serwis to niech to też ogarną, bo jednak korygowanie zegarka przynajmniej raz w tygodniu jest upierdliwe.

 

W piątek poszła więc baba do Kruka... i wyszła delikatnie mówiąc - zniesmaczona.

 

Po pierwsze - osoba (kobieta) przyjmująca reklamację sprawiała wrażenie, że w ogóle nie jest zainteresowana wysłuchaniem mnie - co chwilę wchodziła mi w słowo (czyli ja zaczynam "jest problem z rezerwą chodu..." a Pani mi na to z uśmiechem "może za mało ma Pani ruchu, powinna Pani więcej chodzić". Ja zaczynam że przy okazji proszę o regulację chodu, a Pani nawet bez wnikania ile sek zegarek "robi" przerywa mi i zaczyna mnie uświadamiać, że "zegarki automatyczne mają to do siebie że są niedokładne"... To tylko dwa przytoczone z wielu, ale no żeż kurrrr...tyzana - dlaczego jestem z założenia traktowana jak debil? Bo jestem kobietą? Czy gdyby w analogicznej sytuacji na moim miejscu był facet, to owa Pani zachowywałaby się chociaż odrobinę mniej protekcjonalnie?

 

Po drugie - ja się nagadałam - wszystko to co macie opisane wyżej, i jeszcze więcej - a Pani w opisie reklamacji (wypełnianym przez nią w komputerze, potem dostałam wydrukowane) w opisie przyjmowanego produktu napisała dosłownie: "Zegarek noszony. Ma ślady użytkowania. Wg klientki zegarek nie trzyma rezerwy chodu przy naciągu automatycznym - zatrzymuje się po około 12h". W punkcie niżej w "żądaniach nabywcy co do sposobu załatwienia reklamacji" jest napisane że "naprawa lub wymiana na nowy. Jeśli naprawa prosimy o regulację mechanizmu". Mam poważne wątpliwości, czy po tak lakonicznym opisie serwis będzie wiedział o co chodzi, no ale...

 

Po trzecie - zegarek noszony non-stop przez 9 miesięcy oczywiście zdążył załapać niewielkie ryski. Nie są to ślady po zderzeniu czołowym z TIRem, tylko po normalnym codziennym noszeniu, nie do pracy fizycznej. Pani w "stanie zegarka" w "uszkodzeniach zauważonych w chwili przyjmowania zlecenia" pozaznaczała, że wszystko jest porysowane - szkło (szafir... porysowany... taaaak...), bezel, bransoleta, koperta, zapięcie. Ja rozumiem, że nie może zaznaczyć że nie jest, skoro są mikrorysy, ale no kurde - spodziewałabym się, że zrobią jakieś zdjęcia stanu zegarka, bo pod hasłem "porysowane" mogą kryć się i mikrorysy, i chamska rysa na pół zegarka. Delikatnie o to zapytałam. Pani zdziwiona, że o co mi w ogóle chodzi. Wyjaśniam, że przy takim formularzu jeśli zegarek wróci - nie daj borze liściasty - bardziej porysowany, to będzie tylko moje słowo przeciwko ich słowu, nie będzie na to żadnego dowodu. Pani ewidentnie wkurzona na te moje wątpliwości, że "na pewno nie wróci bardziej porysowany", i że jeśli się boję to "mogłam w takim razie sama porobić zdjęcia"... Jasne, gdybym wiedziała, to tego dnia zrobiłabym w domu porządne foty lustrzanką, a tak pozostało mi tylko cyknięcie na szybko kilku zdjęć telefonem w Kruku nad ladą, z posapującą mi Panią nad głową.

 

Po czwarte - na koniec zapytałam o potencjalny czas rozpatrzenia/realizacji. Na to usłyszałam, że w poniedziałek zegarek odeślą do centrali Kruka, a tam w ciągu 14 DNI ROBOCZYCH zrobią testy i zdecydują, czy zegarek idzie do serwisu czy "co dalej", więc do 14 dni roboczych - a więc realnych 3 tygodni - otrzymam od Kruka info, czy zegarek w ogóle idzie do serwisu. Serio, tak to wygląda??? Pani dodała również, że jeśli w serwisie będzie "tylko regulacja chodu" to będzie szybciej, a jeśli trzeba będzie zamawiać jakieś części to dłużej... To logiczne, ale lekko dym mi już poszedł uszami, i dobitnie Panią poinformowałam, że sama regulacja chodu mnie nie interesuje, bo nie to jest główną przyczyną reklamacji, tylko problem z naciągiem automatycznym. I jeśli ten problem nie zostanie rozwiązany, to z przebiegu reklamacji zdecydowanie nie będę zadowolona.

 

Stąd moje pytania, ponieważ jest to pierwsza awaria automatu (licząc i moje, i Mojego), nie mamy też żadnego doświadczenia z obsługą pozakupową/gwarancyjną w Kruku  - czy ja słusznie jestem zniesmaczona, czy to tak standardowo wygląda? Pani traktująca Klienta/tkę jak ćwierćinteligenta, bardzo lakonicznie wypełniony formularz, brak zdjęć stanu zegarka, tylko papierek, w którym pod zakreślonym hasłem "porysowany" może kryć się szerokie spektrum uszkodzeń, wreszcie - 14 dni ROBOCZYCH oczekiwania na decyzję, czy zegarek w ogóle trafi do serwisu...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Nie jest to nic nowego. Ja miałem podobną sytuację w Aparcie, gdzie dwie kobiety przyjmowały mój zegarek do serwisu producenckiego, z którym już wcześniej ustaliłem wszystkie szczegóły dotyczące mojej reklamacji gwarancyjnej. Chodziło tylko o zdanie zegarka. Formularz zawierał okienka do wypełnienia, np. koperta: porysowana lub uszkodzona. Zaznaczenie porysowana oznaczało znalezienie nawet niewielkich rysek włoskowatych. Podobnie było z paskiem, uchami, koronką i klamerką. Jedynie oba szkła były czyste. Ja w opisie pola dla klienta dodałem, że zaznaczone rysy to "ryski włoskowate". W przypadku paska napisały wstępnie, że jest zniszczony i pęknięty! Dopiero trzecia pani (dwie pierwsze zajmowały się sprzedażą biżuterii), która miała jakieś pojęcie o zegarkach wyjaśniła dwóm poprzednim, że to jest pasek z aligatora i on ma taką a nie inną strukturę, ;) Co do czasu rozpatrzenia zgłoszenia - są to 2 tygodnie od otrzymania zegarka przez serwis. Sam czas naprawy ustala serwis i informuje o tym klienta.        

 

Dodam jeszcze, że przed zdaniem zegarka wykonałem pełną sesję fotograficzną z wszystkich ston, a fotki wysłałem mailem do serwisu producenta.

Edited by mario1971

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zasadniczy błąd, to nie skorzystanie z gwarancji na zasadach rękojmi. Trzeba sporządzić wniosek, że korzystając z rękojmi z takich to a takich przyczyn (wyszczególnić niedomagania towaru a w tym przypadku zegarka) wnioskuje się o (i tu opcjonalnie):

- wymianę towaru na pozbawiony wad,

- naprawę

- rekompensatę finansową.

Wniosek w 2 egz. jeden po potwierdzeniu odbioru zatrzymujemy dla siebie. 

Warto dodać, że w przypadku powstania usterki przed upływem roku sądy konsumenckie z reguły uznają, że sprzedano klientowi towar mający usterkę. Po okresie roku już różnie z tym bywa. 

Przyjmujący reklamację ma zawity termin, po upływie którego jeżeli się wcześniej nie ustosunkuje do wniosku klienta to tenże wniosek staje się obowiązujący.

Warto dodać, że zasada rękojmi daje większe uprawnienia klientowi niż zwykła "gwarancja".

A w ogóle to polecam lekturę Kodeksu Cywilnego i poszperać w necie o rękojmi. 

W myśl zasady, że nieznajomość prawa szkodzi :rolleyes:


"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie."

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

@mario1971
Widzisz, nie mając w tym temacie doświadczenia byłam przekonana, że Kruk jako sprzedawca zegarków również premium jest „nieco” bardziej ogarnięty w kwestii przyjmowania reklamacji i dokumentacji. Tak jak wspomniałam, gdybym wiedziała to zrobiłabym porządne foto lustrzanką makro, a tak pozostał mi tylko tel na szybko ☹️ 

 

Piszesz o „dwóch tygodniach od czasu otrzymania zegarka przez serwis” - 2 tygodnie, czy 14 dni roboczych, jak to powiedziała ta Pani? Bo to jest realna różnica. Poza tym - niby te 14 dni roboczych to ma kruk na zdecydowanie co dalej, wiec czy potem mam liczyć kolejne 2 tyg, bo to dopiero będzie „od otrzymania zegarka przez serwis”? 

@Jędrula.wawa

Ech, niestety nie jestem prawnikiem, tylko chemikiem z wykształcenia 😉 Przeciętny zjadacz chleba nie czyta Kodeksu Cywilnego, i nie jest aż tak obeznany w zawiłościach prawa 😉 Na następny raz (oby go nie było) będę mądrzejsza, a teraz po prostu - po 9 miesiącach zegarek się zepsuł więc zaniosłam do sprzedawcy z kartą gwarancyjną „w zębach”…

Edited by Kola87

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

14 dni na rozpatrzenie. I jest to termin nieprzekraczalny. Jeśli zapomną/spóźnią się reklamację uznaje się za zasadną (możesz wówczas domagać się wymiany na nowy lub jeśli nie mają/nie chcesz to zwrotu gotówki).

Niestety sama naprawa może trwać znacznie dłużej. Rozpatrzenie oznacza odpowiedź.

Edited by gruby2000

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, Kola87 napisał(-a):

 

Ech, niestety nie jestem prawnikiem, tylko chemikiem z wykształcenia 😉 Przeciętny zjadacz chleba nie czyta Kodeksu Cywilnego, i nie jest aż tak obeznany w zawiłościach prawa 😉 Na następny raz (oby go nie było) będę mądrzejsza, a teraz po prostu - po 9 miesiącach zegarek się zepsuł więc zaniosłam do sprzedawcy z kartą gwarancyjną „w zębach”…

Trza było zapytać. :wub:

Teraz tylko wypada czekać na rozwój sytuacji :ph34r:


"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie."

Share this post


Link to post
Share on other sites

@gruby2000 

14 dni na rozpatrzenie -roboczych, tak jak powiedziała ta Pani, czy kalendarzowych, bo to zasadnicza różnica… i liczonych od daty złożenia reklamacji (czyli data mojej wizyty w salonie) czy jakoś inaczej? I czy przez „rozpatrzenie” rozumiemy decyzję o przekazaniu przez Kruka zegarka do serwisu czy jeszcze coś innego?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Gwarancja jest elementem producenta/importera. Ty dokonując zakupu w Kruku zawierałaś umowę kupna/sprzedaży ze sklepem, więc obowiązuję Ciebie zasada rękojmi.

3 minuty temu, Kola87 napisał(-a):

@gruby2000 

14 dni na rozpatrzenie -roboczych, tak jak powiedziała ta Pani, czy kalendarzowych, bo to zasadnicza różnica… i liczonych od daty złożenia reklamacji (czyli data mojej wizyty w salonie) czy jakoś inaczej? I czy przez „rozpatrzenie” rozumiemy decyzję o przekazaniu przez Kruka zegarka do serwisu czy jeszcze coś innego?

Napisałem dwa posty wcześniej (kalendarzowych). Najlepiej już dzień po przekroczeniu tego terminu (tylko nie wcześniej) zgłosić się po kasę. Jak nie dadzą nie wchodzić w dyskusję tylko to do sądu. Konsumenckiego lub cywilnego. Sprawa z góry wygrana.

Edited by gruby2000

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, gruby2000 napisał(-a):

14 dni na rozpatrzenie. I jest to termin nieprzekraczalny. Jeśli zapomną/spóźnią się reklamację uznaje się za zasadną (możesz wówczas domagać się wymiany na nowy lub jeśli nie mają/nie chcesz to zwrotu gotówki).

Tak, jeżeli w ciągu czternastu dni nie ustosunkują się i nie udzielą odpowiedzi, wniosek klienta przechodzi przez aklamację. Z  tym że niezależnie od tego terminu klient ma prawo decydowania o sposobie załatwienia reklamacji z tytułu rękojmi (co powyżej wyszczególniłem}. Po tym terminie będą jeszcze próbować wierzgać nogami, ale postraszenie sądem konsumenckim z reguły kończy dyskusję i powoduje załatwienie sprawy po myśli klienta. I nie należy się bać tego sądu, jak trzeba to Rzecznik Praw Konsumenta pomoże w formalnościach. :huh:

To nie sprawa rozwodowa :)

 


"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie."

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, Kola87 napisał(-a):

@mario1971
Widzisz, nie mając w tym temacie doświadczenia byłam przekonana, że Kruk jako sprzedawca zegarków również premium jest „nieco” bardziej ogarnięty w kwestii przyjmowania reklamacji i dokumentacji. Tak jak wspomniałam, gdybym wiedziała to zrobiłabym porządne foto lustrzanką makro, a tak pozostał mi tylko tel na szybko ☹️ 

 

Piszesz o „dwóch tygodniach od czasu otrzymania zegarka przez serwis” - 2 tygodnie, czy 14 dni roboczych, jak to powiedziała ta Pani? Bo to jest realna różnica. Poza tym - niby te 14 dni roboczych to ma kruk na zdecydowanie co dalej, wiec czy potem mam liczyć kolejne 2 tyg, bo to dopiero będzie „od otrzymania zegarka przez serwis”? 

Sprawdziłem na moim zgłoszeniu z Apartu - 14 dni. Ja już wcześniej ustaliłem z serwisem producenta, co ma być w moim zrobione, ale i tak Apart wysłał mi w międzyczasie oświadczenie o niemożliwości odpowiedzi na zgłoszenie reklamacyjne w terminie (tych 14 dni) ze względu na fakt, że muszą go najpierw wysłać do centrali firmy, a dopiero stamtąd zegarek pojechał do producenta. A to ostatecznie serwis producenta (a nie AD - Apart) w moim przypadku decydował o tym, czy i jak ostatecznie reklamacja będzie rozpatrzona. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@gruby2000 

dopiero po wrzuceniu mojej odp zobaczyłam Twoją edycję, że rozpatrzenie oznacza odpowiedź. Teraz już jasne, ale nadal nie wiem, czy to ma być 14 dni kalendarzowych (czyli 2 tyg) czy 14 dni roboczych (czyli prawie 3 tyg)

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, gruby2000 napisał(-a):

Gwarancja jest elementem producenta/importera. Ty dokonując zakupu w Kruku zawierałaś umowę kupna/sprzedaży ze sklepem, więc obowiązuję Ciebie zasada rękojmi.

Napisałem dwa posty wcześniej (kalendarzowych). Najlepiej już dzień po przekroczeniu tego terminu (tylko nie wcześniej) zgłosić się po kasę. Jak nie dadzą nie wchodzić w dyskusję tylko to do sądu. Konsumenckiego lub cywilnego. Sprawa z góry wygrana.

 Dzięki za doprecyzowanie 😊 Tyle, że mnie zwrot pieniędzy kompletnie nie interesuje, jedynie wymiana na nowy. Zegarek nadal chcę mieć, a był wtedy kupiony w bardzo dobrej cenie. Obecnie nadal go mają na stanie za prawie 1,9k więcej…

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sąd Konsumencki ma ta przewagę, że nie poniesiesz żadnych kosztów , nawet w przypadku przegranej, a decyzja jest ostateczna (nie można się od niej odwołać do wyższej instancji). Ale w/g mojego doświadczenia należy tam iść z 100% pewnością wygranej - np. gdy minie te ustawowe dwa tygodnie na odpowiedź a jej nie dostaniesz. W przeciwnym wypadku jest 50% szans bez względu czy masz rację czy nie. Mówię to ja -  Jarząbek 😀Sorki taki żarcik - rzeczoznawca ( co prawda do spraw obuwia)

Jeśli jest w ofercie to jak najbardziej tak jeśli tego chcesz. To Ty decydujesz. Ale to tylko w przypadku gdy zawalą z terminem odpowiedzi( co dzieje się w 90% przypadków). W przeciwnym przypadku nawet jeśli uznają Twoje roszczenia pewnie będą próbowali naprawić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, gruby2000 napisał(-a):

Sąd Konsumencki ma ta przewagę, że nie poniesiesz żadnych kosztów , nawet w przypadku przegranej, a decyzja jest ostateczna (nie można się od niej odwołać do wyższej instancji). Ale w/g mojego doświadczenia należy tam iść z 100% pewnością wygranej - np. gdy minie te ustawowe dwa tygodnie na odpowiedź a jej nie dostaniesz. W przeciwnym wypadku jest 50% szans bez względu czy masz rację czy nie. Mówię to ja -  Jarząbek 😀Sorki taki żarcik - rzeczoznawca ( co prawda do spraw obuwia)

Dziękuję ponownie 😊 Dobrze wiedzieć, czyli - niezależnie od tego, co ta kobieta chromoliła o 14 dniach roboczych, jeśli po 14 dniach kalendarzowych od zgłoszenia nie dostanę żadnej odp to zaraz następnego dnia ich będę atakować z żądaniem wymiany na nowy wobec braku odpowiedzi. Tylko nie wiem czy w tym salonie (i wtedy żądać potwierdzenia na piśmie od pracownika sklepu, że w ciągu 14 dni nie udzielili odp czy jak?) czy lepiej infolinia Kruka?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja reklamowałem z tytułu rękojmi dość drogi zegarek, bo po 1/2 roku kalendarz przeskakiwał jak chciał. Z terminu 2 tyg. się wywiązali, ale wbrew moim żądaniom wymiany zaproponowali naprawę. Odpisałem, że nie interesuje mnie półroczny zegarek otwierany i naprawiany. Nie omieszkałem wspomnieć o sądzie. Bardzo szybko dostałem informację, że wniosek został ponownie rozpatrzony na moją korzyść, prosili tylko o odrobinę cierpliwości bo muszą ściągnąć taki sam egzemplarz. I tak się stało, być może zależało im na zachowaniu "twarzy". 


"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie."

Share this post


Link to post
Share on other sites
26 minut temu, gruby2000 napisał(-a):

14 dni na rozpatrzenie. I jest to termin nieprzekraczalny. Jeśli zapomną/spóźnią się reklamację uznaje się za zasadną (możesz wówczas domagać się wymiany na nowy lub jeśli nie mają/nie chcesz to zwrotu gotówki).

Niestety sama naprawa może trwać znacznie dłużej. Rozpatrzenie oznacza odpowiedź.

Aż w międzyczasie dostajesz takiego maila od AD: Zgodnie z warunkami określonymi przez gwaranta, zegarek zostanie w poniedziałek wysłany do serwisu gwaranta, gdzie wykonana zostanie jego ekspertyza. Niestety do czasu otrzymania ekspertyzy z serwisu, z uwagi na brak możliwości udzielenia odpowiedzi w ustawowym terminie 14 dni kalendarzowych, Pana żądanie gwarancyjne zostało odrzucone.  Powyższe stanowisko może ulec zmianie na skutek przeprowadzonej ekspertyzy w serwisie gwaranta. Zapewniam również, że w zakresie swojego zobowiązania firma XXX dochowa najwyższej staranności w udzieleniu pomocy w jak najszybszym załatwieniu sprawy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Kola87 napisał(-a):

Dobrze wiedzieć, czyli - niezależnie od tego, co ta kobieta chromoliła o 14 dniach roboczych, jeśli po 14 dniach kalendarzowych

Jest tylko problem, że nie wystapiłaś z wnioskiem o załatwienie sprawy z tytułu rękojmi.

Bo zwykła gwarancja producenta to te dwa tygodnie nie obowiązują.


"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie."

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Jędrula.wawa napisał(-a):

Jest tylko problem, że nie wystapiłaś z wnioskiem o załatwienie sprawy z tytułu rękojmi.

Bo zwykła gwarancja producenta to te dwa tygodnie nie obowiązują.

Jesteś pewien? ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak ale gwarancja dotyczy producenta/importera, Stąd niekiedy konieczność zarejestrowania zakupionego produktu na stronie producenta/importera. Sklep nim nie jest, więc obowiązuje zasada rękojmi.

6 minut temu, Jędrula.wawa napisał(-a):

Jest tylko problem, że nie wystapiłaś z wnioskiem o załatwienie sprawy z tytułu rękojmi.

Bo zwykła gwarancja producenta to te dwa tygodnie nie obowiązują.

Tak ale gwarancja dotyczy producenta/importera, Stąd niekiedy konieczność zarejestrowania zakupionego produktu na stronie producenta/importera. Sklep nim nie jest, więc obowiązuje zasada rękojmi ( no chyba , że tak jak Mario ustaliłeś wcześniej z producentem/importerem)

Share this post


Link to post
Share on other sites

@mario1971

@Jędrula.wawa 

@gruby2000

Screen ze strony Kruka. Może to będzie jakiś punkt podparcia? 
Przez „dostarczenie do spółki Kruk S.A.” rozumiem dzień złożenia reklamacji, czyli dostarczenia zegarka do salonu?

19D51072-AF91-412E-834B-47B558491879.jpeg

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Kola87, poczekaj na spokojnie te 14 dni kalendarzowych od dnia dostarczenia reklamowanego zegarka do Kruka na ich odpowiedź. Nie ma się co stresować.  :)

 

Będzie dobrze.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, mario1971 napisał(-a):

@Kola87, poczekaj na spokojnie te 14 dni kalendarzowych od dnia dostarczenia reklamowanego zegarka do Kruka na ich odpowiedź. Nie ma się co stresować.  :)

 

Będzie dobrze.

Zaczekam w miarę spokojnie 😉 Nie ukrywam, że ogólne opisane w pierwszym poście wrażenie wyniesione z salonu ten niepokój mi wprowadziło. Protekcjonalne traktowanie od początku do końca, w formularzu lakoniczny opis problemów z zegarkiem (przecież mogłam tej pani to wszystko podyktować, gdyby tylko chciało jej się pisać), sytuacja ze zdjęciami, wciskanie kitu o 14 dniach roboczych a nie kalendarzowych - No, nie zbudowało to mojego spokoju, tylko wręcz przeciwnie😤

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Kola87 napisał(-a):

...  No, nie zbudowało to mojego spokoju, tylko wręcz przeciwnie😤

Tak jak napisał Mario, nie ma się czym stresować. Jak będą chcieli zrobić coś nie po Twojej myśli, odbierzesz zegarek i ponownie wystąpisz z Twoimi żądaniami do sprzedawcy, czyli wymiany zegarka na nowy.

Teraz masz dwa tygodnie na podciągnięcie się w zakresie prawa cywilnego i konsumenckiego :)

Nie będzie to czas stracony.

Co zaś do obsługi .... to ludzie z tzw. łapanki i trudno coś od nich wymagać a zwłaszcza sztuki słuchania co do nich mówi klient. Możesz oficjalnie złożyć na te pracownice skargę, ale czy warto sobie głowę zawracać? Za dwa tygodnie stres Ci przejdzie i z nowym zasobem sił i wiedzy przystąpisz do kolejnej rundy zmagań :wub:


"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.