Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Hardbic

Sportowy zegarek na co dzień.

Rekomendowane odpowiedzi

Zobacz. Za jakieś 450zl stoper, timer, kroki (na subtarczy), alarm, sporo innych funkcji. Tak to szafir, 100m, świetny wygląd i bdb jakość, bateria za 25zl na jakieś 1,5-2 lata. 

 

Czyli Twoja wymagana funkcjonalność.

IMG_20240620_202512107.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, Funky_Koval napisał(-a):

"Halo, proszę pana, dokąd pan tak pędzi? Proszę na mnie poczekać!. . .  No nie, wskoczył do nory! Zaraz pobiegnę tam za nim.  Ale, zaraz, zaraz, co to?!. . .  Ja spadam w dół! Jaka ta królicza nora głęboka.  Ile pięter i mijanych po drodze korytarzy! Nie do wiary - tam na półce stoi słoik                        z napisem G-SHOCK. O, jest! Spróbuję, jakie sikory robi się w krainie Królika. . .                 E, tam, pusty., śladu po sikorze! Ale wiem, odstawie go na innym pięterku, ot choćby tu. . . Już! Ej,                         w głowie mi się kręci! Jaka ta królicza nora głęboka? Ciekawe, jak długo jeszcze polecę?"

 

You are gone man ;)

Wooow! 4 razy to czytałem. I na bank jeszcze ze 2 przeczytam.

 

7 godzin temu, gamemaster napisał(-a):

Szkoda, że dopiero znalazłem ten wątek, bo odradziłbym Ci każdego g-shocka. Sam miałem dwa i stwierdzam, ze te zegarki są mocno przepłacane. 

Ale jeśli już masz, to życzę radości z użytkowania

O, a co takiego byś doradzał? Ten jest cudowny i zostaję przy nim. Jakoś czuję, że pasuje mi. Ale z chęcią zerknę na to co masz na myśli :)

5 godzin temu, Petru23 napisał(-a):

Zobacz. Za jakieś 450zl stoper, timer, kroki (na subtarczy), alarm, sporo innych funkcji. Tak to szafir, 100m, świetny wygląd i bdb jakość, bateria za 25zl na jakieś 1,5-2 lata. 

 

Czyli Twoja wymagana funkcjonalność.

IMG_20240620_202512107.jpg

 Jestem pod wrażeniem, że wskazówkowy zegarek ma tyle i takie funkcje. Ja potrzebowałem bardziej sportowego zegarka jednak.

Edytowane przez Hardbic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Raczej odradzałbym G-Shocki. Najtańszy zegarek w stalowej kopercie będzie miał trwalszą kopertę niż GS. Widziałem tu shocki za ponad 2k z tak zniszczonymi kopertami, że żal patrzeć. Do 200 zł znalazłbyś jakikolwiek casio z funkcjami jakich szukasz. Gshock ma tą swoją antywstrząsową budowę, której tak naprawdę nikt nie potrzebuje, bo nikt nie sprawdzi go w tak ekstremalnych warunkach.

 

Z MOJEJ PERSPEKTYWY i obserwacji w temacie Gshocków, te zegarki są raczej kosztownym i modnym gadżetem niż prawdziwym narzędziem. Moja fascynacja tymi zegarkami prysła, gdy sam doświadczyłem jak łato je uszkodzić. Ludzie z forum często wybierają Gshocki do tzw. "prac".  Sam dałem się na to nabrać. Do "prac" wystarczy kostka za 70 zł. 

 

Wybacz, jeśli psuję Ci radość z użytkowania. Trochę mi się ulało 😆

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, gamemaster napisał(-a):

Raczej odradzałbym G-Shocki. Najtańszy zegarek w stalowej kopercie będzie miał trwalszą kopertę niż GS. Widziałem tu shocki za ponad 2k z tak zniszczonymi kopertami, że żal patrzeć. Do 200 zł znalazłbyś jakikolwiek casio z funkcjami jakich szukasz. Gshock ma tą swoją antywstrząsową budowę, której tak naprawdę nikt nie potrzebuje, bo nikt nie sprawdzi go w tak ekstremalnych warunkach.

 

Z MOJEJ PERSPEKTYWY i obserwacji w temacie Gshocków, te zegarki są raczej kosztownym i modnym gadżetem niż prawdziwym narzędziem. Moja fascynacja tymi zegarkami prysła, gdy sam doświadczyłem jak łato je uszkodzić. Ludzie z forum często wybierają Gshocki do tzw. "prac".  Sam dałem się na to nabrać. Do "prac" wystarczy kostka za 70 zł. 

 

Wybacz, jeśli psuję Ci radość z użytkowania. Trochę mi się ulało 😆

Zgadzam się. Kostka do prac z plastiku i ze szkłem mineralnym. To się niszczy szybko, rysuje. A fame jest z mentalności i tesknoty, gdzie lata temu gshock był naprawdę fajnym roboczym sikorek w czasie trwania mody na kwarce (z 10 lat miałem wtedy). Dziś w cenie gshock mamy szczotkowania stal z szafirem i 100m jak nie lepiej. A bajery typu alarmy, kalkulatorki i inne są w telefonie - a to ma każdy. Wtedy nie było komórek.

 

Do ciurania kupisz za 200zl na Ali zegarek, który przeżyje tego gshocka wielokrotnie.

Edytowane przez Petru23

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To ja może dla odmiany trochę się nie zgodzę z dwiema ostatnimi opiniami na temat G-Shocków.

 

Klasyczna kostka G-Shock ma być tania, funkcjonalna i w miarę możliwości niezniszczalna. I taka jest. Podstawowa wersja kosztuje (chyba) jakieś 350-400 zł. Funkcjonalność jest bardzo dobra (stoper, timer, dual time, alarmy, podświetlenie, WR200). W trudnych warunkach porysuje się, zabrudzi ale dalej będzie działać. Jest bardzo odporna na wstrząsy i na upadek. Zniszczony bezel można potem za nieduże pieniądze wymienić. Za kolejne 200 zł dochodzi ładowanie słoneczne i radiowa synchronizacja z zegarem atomowym.

Natomiast już chyba w okolicach 1.200 -1.400 zł można kupić screw-backa, który jest już całkowicie pancerny i po wymianie zniszczonego paska i bezela mamy całkowicie odnowiony zegarek.

Te zegarki na pewno przetrwają więcej niż wskazówkowce (kwarcowe lub mechaniczne) w stalowych kopertach na podobnym poziomie cenowym.

 

Nie uwzględniam tutaj wszystkich karbonowych, tytanowych i innych wynalazków Casio za kilka lub kilkanaście tysięcy złotych, bo to już trochę inne produkty na inne rynki. Jeżeli jednak mówimy o zegarkach za kilkaset złotych i takie porównujemy, to chyba nic nie będzie tak solidne i wytrzymałe jak klasyczny G-Shock.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Perpetuum Mobile napisał(-a):

To ja może dla odmiany trochę się nie zgodzę z dwiema ostatnimi opiniami na temat G-Shocków.

 

Klasyczna kostka G-Shock ma być tania, funkcjonalna i w miarę możliwości niezniszczalna. I taka jest. Podstawowa wersja kosztuje (chyba) jakieś 350-400 zł. Funkcjonalność jest bardzo dobra (stoper, timer, dual time, alarmy, podświetlenie, WR200). W trudnych warunkach porysuje się, zabrudzi ale dalej będzie działać. Jest bardzo odporna na wstrząsy i na upadek. Zniszczony bezel można potem za nieduże pieniądze wymienić. Za kolejne 200 zł dochodzi ładowanie słoneczne i radiowa synchronizacja z zegarem atomowym.

Natomiast już chyba w okolicach 1.200 -1.400 zł można kupić screw-backa, który jest już całkowicie pancerny i po wymianie zniszczonego paska i bezela mamy całkowicie odnowiony zegarek.

Te zegarki na pewno przetrwają więcej niż wskazówkowce (kwarcowe lub mechaniczne) w stalowych kopertach na podobnym poziomie cenowym.

 

Nie uwzględniam tutaj wszystkich karbonowych, tytanowych i innych wynalazków Casio za kilka lub kilkanaście tysięcy złotych, bo to już trochę inne produkty na inne rynki. Jeżeli jednak mówimy o zegarkach za kilkaset złotych i takie porównujemy, to chyba nic nie będzie tak solidne i wytrzymałe jak klasyczny G-Shock.

Nic dodać, nic ująć. Zgadzam się w 100% 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Perpetuum Mobile napisał(-a):

To ja może dla odmiany trochę się nie zgodzę z dwiema ostatnimi opiniami na temat G-Shocków.

 

Klasyczna kostka G-Shock ma być tania, funkcjonalna i w miarę możliwości niezniszczalna. I taka jest. Podstawowa wersja kosztuje (chyba) jakieś 350-400 zł. Funkcjonalność jest bardzo dobra (stoper, timer, dual time, alarmy, podświetlenie, WR200). W trudnych warunkach porysuje się, zabrudzi ale dalej będzie działać. Jest bardzo odporna na wstrząsy i na upadek. Zniszczony bezel można potem za nieduże pieniądze wymienić. Za kolejne 200 zł dochodzi ładowanie słoneczne i radiowa synchronizacja z zegarem atomowym.

Natomiast już chyba w okolicach 1.200 -1.400 zł można kupić screw-backa, który jest już całkowicie pancerny i po wymianie zniszczonego paska i bezela mamy całkowicie odnowiony zegarek.

Te zegarki na pewno przetrwają więcej niż wskazówkowce (kwarcowe lub mechaniczne) w stalowych kopertach na podobnym poziomie cenowym.

 

Nie uwzględniam tutaj wszystkich karbonowych, tytanowych i innych wynalazków Casio za kilka lub kilkanaście tysięcy złotych, bo to już trochę inne produkty na inne rynki. Jeżeli jednak mówimy o zegarkach za kilkaset złotych i takie porównujemy, to chyba nic nie będzie tak solidne i wytrzymałe jak klasyczny G-Shock.

Jakie trudne warunki, których nie zniesie zwykly zegarek kwarcowy, a którym podoła GShock masz na myśli?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, gamemaster napisał(-a):

Jakie trudne warunki, których nie zniesie zwykly zegarek kwarcowy, a którym podoła GShock masz na myśli?

 

Napisałem dokładnie coś takiego:

 

7 godzin temu, Perpetuum Mobile napisał(-a):

Te zegarki na pewno przetrwają więcej niż wskazówkowce (kwarcowe lub mechaniczne) w stalowych kopertach na podobnym poziomie cenowym.

 

Słowo "wskazówkowce" jest tu kluczowe. Wszelkiego rodzaju zegarki ze wskazówkami będą dużo mniej wytrzymałe na wstrząsy i wibracje niż klasyczny G-Shock. Po prostu mają elementy mechaniczne i one przy upadku lub przy mocnych wibracjach padną dużo szybciej. Na przykład do jazdy rowerem po szutrowych lub brukowanych drogach zdecydowanie brałbym zegarka bez wskazówek. W przypadku upadku niska waga G-Shocka w połączeniu z elastyczną kopertą też pozwoli mu przetrwać lepiej niż ciężka, stalowa koperta w innym zegarku. Do tego szkiełko schowane we wgłębieniu bezela łatwiej uniknie uszkodzenia przy jakimś uderzeniu lub przetarciu niż zwykłe, wystające szkiełko w innym zegarku. No i WR200 też nie każdy, przeciętny zegarek oferuje. Wiem, że na większość sytuacji WR50 lub WR100 już wystarczy, ale zawsze lepiej Wr200 niż WR50. Zresztą to nie odnosi się nie tylko do wody ale też do zapylenia. Gdybym miał szlifować tynki lub gładzie, to wolałbym mieć na ręce G-Shocka niż "jakiś inny" zegarek za 500 zł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
35 minut temu, Funky_Koval napisał(-a):

Przejechanie ciężarówką?

 

https://youtu.be/I2OjmWpN_Xg?si=OGAG3C1OCpQTuBlQ

Ilu razy zegarek wpadł Ci pod ciężarówkę? Biedakom którzy tego doświadczyli pewnie nie robi różnicy, że ich Gshock dalej działa.

 

Godzinę temu, Perpetuum Mobile napisał(-a):

 

Napisałem dokładnie coś takiego:

 

 

Słowo "wskazówkowce" jest tu kluczowe. Wszelkiego rodzaju zegarki ze wskazówkami będą dużo mniej wytrzymałe na wstrząsy i wibracje niż klasyczny G-Shock. Po prostu mają elementy mechaniczne i one przy upadku lub przy mocnych wibracjach padną dużo szybciej. Na przykład do jazdy rowerem po szutrowych lub brukowanych drogach zdecydowanie brałbym zegarka bez wskazówek. W przypadku upadku niska waga G-Shocka w połączeniu z elastyczną kopertą też pozwoli mu przetrwać lepiej niż ciężka, stalowa koperta w innym zegarku. Do tego szkiełko schowane we wgłębieniu bezela łatwiej uniknie uszkodzenia przy jakimś uderzeniu lub przetarciu niż zwykłe, wystające szkiełko w innym zegarku. No i WR200 też nie każdy, przeciętny zegarek oferuje. Wiem, że na większość sytuacji WR50 lub WR100 już wystarczy, ale zawsze lepiej Wr200 niż WR50. Zresztą to nie odnosi się nie tylko do wody ale też do zapylenia. Gdybym miał szlifować tynki lub gładzie, to wolałbym mieć na ręce G-Shocka niż "jakiś inny" zegarek za 500 zł.

Otóż nie do końca. Moj 8 letni timex Expedition przetrwał b duzo i jest w świetnej formie.

Może inaczej. Ilu z Was analogowe kwarce zepsuly się od upadków lub jazdy na rowerze, nawet terenowej?  

Ilu z Was pracuje w budowalnce i potrzebuje takiej szczelności? Choć jestem w stanie sobie wyobrazić, że tanie casio 10 ATM wytrzyma równie dlugo 

Reasumując, oczywiście obaj macie rację, że jeśli chodzi o wytrzymałość, Gshocki są mocarne, ale rzecz w tym, że ich możliwości przez większości użytkowników nie są wykorzystane. Tak jak w tym temacie. Chodziło tylko o pomiary. Wystarczy wejść w temat o Gshockach żeby szybko stwierdzić, że dla większości jest to modny gadżet. Jeśli ktoś nie uprawia sportow ekstremalnych itp, w codziennym użytkowaniu te zegarki są przerostem formy nad treścią. Oczywiście to subiektywna opinia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, Perpetuum Mobile napisał(-a):

 

Napisałem dokładnie coś takiego:

 

 

Słowo "wskazówkowce" jest tu kluczowe. Wszelkiego rodzaju zegarki ze wskazówkami będą dużo mniej wytrzymałe na wstrząsy i wibracje niż klasyczny G-Shock. Po prostu mają elementy mechaniczne i one przy upadku lub przy mocnych wibracjach padną dużo szybciej. Na przykład do jazdy rowerem po szutrowych lub brukowanych drogach zdecydowanie brałbym zegarka bez wskazówek. W przypadku upadku niska waga G-Shocka w połączeniu z elastyczną kopertą też pozwoli mu przetrwać lepiej niż ciężka, stalowa koperta w innym zegarku. Do tego szkiełko schowane we wgłębieniu bezela łatwiej uniknie uszkodzenia przy jakimś uderzeniu lub przetarciu niż zwykłe, wystające szkiełko w innym zegarku. No i WR200 też nie każdy, przeciętny zegarek oferuje. Wiem, że na większość sytuacji WR50 lub WR100 już wystarczy, ale zawsze lepiej Wr200 niż WR50. Zresztą to nie odnosi się nie tylko do wody ale też do zapylenia. Gdybym miał szlifować tynki lub gładzie, to wolałbym mieć na ręce G-Shocka niż "jakiś inny" zegarek za 500 zł.

 

Kuva... No ciężko się nie zgodzić. Z fizyką nie dyskutuje. Masz rację. Nie chodzi o kwestie rys na obudowie czy kopercie ale ogólnej wytrzymałości zegarka i czy coś się w środku rozleci czy nie.

 

Edytowane przez Petru23

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, gamemaster napisał(-a):

Jeśli ktoś nie uprawia sportow ekstremalnych itp, w codziennym użytkowaniu te zegarki są przerostem formy nad treścią. Oczywiście to subiektywna opinia.

 

Gdyby chodziło o modele G-Shocka za kilka tysięcy złotych (MTG, MRG) i więcej, to byłoby w tym wiele racji. Natomiast tutaj kolega kupił model za jakieś 500 zł. W tym przedziale cenowym kostka G-Shock to nie jest przerost formy nad treścią. Zupełnie odwrotnie. To wzorcowy przykład podporządkowanie formy pod funkcję (treść) jaką zegarek ma pełnić. Nawet fakt, że ta forma praktycznie nie zmieniła się od czterdziestu lat to potwierdza.

Kolega kupił chyba model GW-M5610U-1ER. Gdyby szukać analogii w motoryzacji, to tak jakby do dzisiaj produkować VW Golfa III w karoserii z lat 90-tych a w środku dołożyć tylko klimatyzację i ABS. Albo Ładę Nivę.

 

Rok 1994 - DW-5600C-1V

 

obraz.thumb.png.96423e71394f26341ca84635dc4e6108.png

 

Rok 2024 - GW-M5610U-1ER

 

obraz.png.b2b5f22970f234bb41ce3fbfb0ad947b.png

 

Edytowane przez Perpetuum Mobile

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurczę ja czuję dokładnie tak jak piszę Perpetuum Mobile. Uważam, że zegarek jest mega, pasuje mi i sprawie frajdę :) A takie gadanie, że takie funkcje nie potrzebne, to dokładnie to samo jest z całym zegarkiem. Nie potrzeba nam dziś zegarków bo nosimy telefony. Chociaż Ja akurat używam w pracy. Ale chodzi nam przecież też o trochę swego rodzaju fun. I Ja ten fun mam w stu procentach :) Uwielbiam tego G-shocka i cały czas jest na ręku :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Hardbic napisał(-a):

Kurczę ja czuję dokładnie tak jak piszę Perpetuum Mobile. Uważam, że zegarek jest mega, pasuje mi i sprawie frajdę :) A takie gadanie, że takie funkcje nie potrzebne, to dokładnie to samo jest z całym zegarkiem. Nie potrzeba nam dziś zegarków bo nosimy telefony. Chociaż Ja akurat używam w pracy. Ale chodzi nam przecież też o trochę swego rodzaju fun. I Ja ten fun mam w stu procentach :) Uwielbiam tego G-shocka i cały czas jest na ręku :)

Swego rodzaju fan - to jest argument, który zamyka dyskusję i z którym całkowicie się zgadzam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 godzin temu, Hardbic napisał(-a):

Kurczę ja czuję dokładnie tak jak piszę Perpetuum Mobile. Uważam, że zegarek jest mega, pasuje mi i sprawie frajdę :) A takie gadanie, że takie funkcje nie potrzebne, to dokładnie to samo jest z całym zegarkiem. Nie potrzeba nam dziś zegarków bo nosimy telefony. Chociaż Ja akurat używam w pracy. Ale chodzi nam przecież też o trochę swego rodzaju fun. I Ja ten fun mam w stu procentach :) Uwielbiam tego G-shocka i cały czas jest na ręku :)

 

Jakbym słyszal siebie broniącego zasadność kupna Kronaby. Łącznie z wykorzystywaniem jego funkcjonalności również  w pracy.

Edytowane przez Petru23

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 23.06.2024 o 00:47, Petru23 napisał(-a):

Zobacz. Za jakieś 450zl stoper, timer, kroki (na subtarczy), alarm, sporo innych funkcji.

Gdzie on jest w takiej cenie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Wisnia_Daniel napisał(-a):

Gdzie on jest w takiej cenie?

Był. I teraz jest u mnie ;)

 

https://www.pepper.pl/promocje/zegarek-hybrydowy-meski-kronaby-apex-zbiorcza-41-lub-43mmbtszafir-z-ar100m-849279

 

Na olx ktoś niedawno nowego za 500 sprzedawał 

Edytowane przez Petru23

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.