Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
pmwas

Borman... Glashutte :) ?

Rekomendowane odpowiedzi

Nie owijając w bawełnę - skusiłem się na kolejnego już chińczyka...

Dlaczego? Proste - nudzę się.

Jako kolekcjoner doceniam wartość zegarka jako męskiej bizuterii, antomiast biżuterię niekoniecznie nosi się na co dzień - dla mnei zegarek na co dzień to oczywiście element ubioru.

I lubię sobie czasami kupić coś nowego, ale...

 

Nigdy nie pokochałem kwarcowego mechanizmu. Choć to element garderoby, u mnie po prostu musi być mechaniczny, taka szajba.

 

Niestety - tak, jak jeszcze kiedyś dało się znaleźć fajny mechaniczny zegarek za niewielkie pieniądze, tak teraz ceny zegarków europejskich wystrzeliły, i nawet za zwykłego LIPa na nudnej Miyocie trzeba już konktetnie "zabulić" . 

 

Krótko mówiąc - z wyrobów europejskich stać mnie na to, co mnie już nie bardzo interesuje, a na to, co mnie interesuje - po prostu mnie nie stać.

Kiedyś jeszcze był ratunek w postaci Vostoka, ale te też mocno podrożały, a poza tym mam już kilka fajnych Vostoków i kolejnego też nie potrzebuję (chyba że znów zrobią coś tak odjazdowego - w swojej klasie - jak moja Classica).

 

Co zatem zostaje? Zostają znane i nielubiane portale z chińszczyzną.

Oczywiście - jedni powiedzą, ze to obciach, inni że żerowanie na niewolniczej pracy, są nawet głosy, ze zakupy u Chińczyków to niemal zdrada i wspieranie wrogiego mocarstwa... 

Nie tak dawno w radio mówili, że Polacy kupują chińskie, a Amerykanie to tylko nadgryzione jabłuszko... szkoda, ze moje nadgryzione jabłuszko powstało w Chinach, zmontowane zapewne również przes super opłaconą chińską załogę tamyejszej fabryki Apple, więc... o co chodzi? Żyjemy w erze globalizacji i... chyba po prostu tak to już jest.

 

Zatem daleki jestem od krytyki zakupów chińskich produktów jako takich, większym problemem są chińskie pomysły na "historyczne" marki oraz ordynarne zrzynki z produktów markowych, o czym chyba nie muszę nikomu tutaj wsopminać.

 

Z grubsza - chińskie marki to cztery kategorie:

- marki "prawdziwie" chińskie, jak SeaGull, Beijing, Fiyta, Shanghai, Diamond i tak dalej - jest ich trochę

- marki zachodnie "przejęte" przez Azjatów - jak choćby Ingersoll

- marki chińskie o często idiotycznych nazwach typu "escapement time"

- i wreszcie marki mające udawać europejskie, często z dorobioną lipną historią.

 

Najbardziej znanym przykłądem takiej marki z dorobioną historią jest chyba Carl von Zeyten, dobrze znany np z galerii handlowych. Marka oferuje w sumie dosć ciekawe modele po nieco zawyżonych cenach, Carla von Zeyten ponoć nie udało się namierzyć w historii Szwarcwaldu, skad miałby pochodzić (ale osobiscie nie szukałem), natomiast tutaj przechodzimy do największej zalety chinskich zegarków - komplikacji.

 

Owszem - nie mówię tu o jakichś bardzo wyszukanych komplikacjach, ale jesli dysponujemy kwotą ok 1000-1500zł i chcemy zegarek z rozbudowanym datownikiem, fazami księżyca czy chronografem - jesteśmy skazani na kwarce lub... zegarki chińskie. Mało tego, za 1500zł dorwiemy już mikrorotor czy tani tourbillon.

Wada? Wiadomo - jakosć. Ale... czy naprawdę chińskie zegarki kupuje siędla jakosci? 

Grunt, żeby działały, choć i tego niestety nie możwmy być pewni.

 

Przepraszam za przydługi wstep, ale to mój pierwszy kontakt z taką formą kupowania chińskich zegarków.

Owszem - z Times International kupiłem już kilka "markowych" chińczyków, mam też mojego Burgmaister'a, natomiast tym razem skusiłem się na taką aliexpresową, stereotypową chińszczyznę, do tego z dorobioną historią i o pięknie brzmiącej i przywołujacej jak najlepsze skojarzenia marce Borman.

 

Czemu Borman? Bo mi się najbardziej podobał.

Myślałem raczej o mikrorotorze, ale szkoda mi było 1200PLNów, a te zegarki z "rocznym" datownikiem (marki Lobinni i Borman właśnie) bardzo wpadły mi w oko.

Model, który kupiłem, kupiłem po wielomiesięcznym wahaniu, bo... Borman ;) 

 

Ale nie wytrzymałem - kliknąłem.

 

IMG_2129.thumb.JPG.cc23a3a9d691f4b4a3c8992da8d5e7af.JPG

 

Przesyłka wysłana szybko, dotarła 6 dni przed ostatecznym terminem deklarowanym przez sprzedawcę.

Pudełko urzeka tekturowymi "okuciami" na rogach, natomiast jeszzce lepsze jest logo.

Kto zna ten wie - jest ono stylizowane na produkcję z niemieckiego Glashuette, a wewnątrz jest jeszcze lepiej.

 

IMG_2135.thumb.JPG.1b65e7b54dbd00350e3498482a86863f.JPG

 

Na instrukcji jest... Glashuette! 

Na karcie gwarancyjnej...

 

IMG_2134.thumb.JPG.b0f9d08e7bea96156701c5c9a010bf1f.JPG

 

...już nie.

Szukałem długo czym mogłoby być Engravers, ale to chyba w Argentynie, bo ponoć Bormanna widziano tam po wojnie, zatem pewnie przeniósł swą zacną manufakturę za ocean (wiem - suche).

Warto też zauważyć (germanistą nie jestem, bazuję na opiniach), że bardzoej adekwatne byłoby Praezisionsinstrumente - tu mamy jakby "instrumenty dokładnościowe", ale - kruca fix - wygląda to mądrze :D

 

W książeczce jakieś androny, których nie chciało mi się czytać...

 

IMG_2136.thumb.JPG.cccfdcf7cb1f35953dd7d21dcbb8ea6e.JPG

 

Co dalej?

 

IMG_2130.thumb.JPG.3574b08abdab6a23f06e9142da752094.JPG

 

Przez okienko spoziera na nas zafoliowany zegarek.

Po jego wyjęciu - kod QR, folia i...

 

IMG_2127.thumb.JPG.ba10aca108f4b9545601fc1ed714adbe.JPG

 

...NOWOŚĆ!

 

IMG_2131.thumb.JPG.b014435740fbe68e42399d10c04cbe96.JPG

 

Kontrola jakości! Albo tylko naklejka - zbaczymy ;)

 

IMG_2143.thumb.JPG.895dd180c4e05b1cf7282e860d9646ea.JPG

 

Zegarek zaprojektowano ładnie, z polotem i wyczuciem.

Posiada on "piętrową' tarczę z rocznym datownikiem i wskazaniem 24h.

Tarcza wykończona jest matowo, tarcze datownika są białe, a koperta stalowa, natomiast do wyboru jest masa wersji kolorystycznych, z tarczami datownika kontrastującymi lub w kolorze tarczy.

Można też wybrać kopertę w kolorze złota i pewnie bym wybrał, ale zegarek planuję nosić a tanie powłoki to zawsze loteria.

 

IMG_2145.thumb.JPG.8ae26fa0ce857357a7029b6f31ec68b3.JPG

 

Wykończenia tarczy są adekwatne do ceny. Z niebieskich "śrubek" dwie są niedokłądnie nacięte,, brzegi otworów w górnym piętrze tarczy dośc chamsko wycięte, bez dbałości o wykończenie brzegu.

Ale to... tani zegarek.

 

 Urzekły mnie natomiast wskazówki...

Piękny kształt, minimalistyczny sekundnik - często spotykany w zegarkach Borman,  wykończenie bez zarzutu.

 

IMG_2146.thumb.JPG.910ac88d776eedf2ca366ad73d146a85.JPG

 

Jeśli chodzi o wskazania - godzinę i dzień miesiąca ustawiamy klasycznie - z koronki, zaśdzień tygodnia i miesiąc - przyciskami.

Dzień tygodnia przeskakuje oczywiście wraz z datą, a miesiąc- pewnie trzeba sobie przestawiać samemu, ale nie sprawdzałem - tak zakładam. 

Jeśli mam się do czegoś doczepić - wskazania miesiecy idą "do tyłu", przeciwnie do ruchu wskazówe zegara. Ale... czy to ma znaczenie?

Do tego widać, ze wskazówki mają jakieś tam luzy, ale... znów - to tani zegarek.

 

Na boku...

 

IMG_2142.thumb.JPG.82b5aed73a452cdc2bd33f906eba3154.JPG

 

...szczotkowane wykończenie oraz nietuzikowa koronka z logo "firmy":

 

IMG_2141.thumb.JPG.425c6d99659b697652042cbee3d6560e.JPG

 

Pasek jest brązowy z zapieciem motylkowym...

Miękki, prezentuje się łądnie, jakosć... okaze się :)

 

IMG_2147.JPG.4c55d59faeeef7060e651b2bcaaf7952.JPG

 

Ogólnie - jak już pisałem. Pomijajac obciachową markę - zegarek jest zaprojektowany z ogromnym polotem. Wszystko tu gra, wszystko do siebie pasuje, nie jest przekombinowany, ale też nie jest to zwykły zegarek z trzema wskazówkami i datą. Na ręce przezentuje się pięknie.

A z tyłu?

 

IMG_2138.thumb.JPG.ea99f8c51f830d6b726b49c6d066c813.JPG

 

Jakby Seiko. Nie jest to - oczywiście - Seiko, to chiński klon wyglądający jak któryś z poprzednich modeli japońskiego producenta.

Dekiel jest przykrecany śrubeczkami. wodoszczelnosc 5atm.

Ciekawym ("prestiżowym") akcentem są napisy umieszczone pod szkłem...

 

IMG_2140.thumb.JPG.fcf1ec6f289c61753b02dfd1a31e2335.JPG

 

Borman by PINKVENOM. Co to Pinkvenom??? Nie wiem. Jakość wykonania paska z napisami marna, ale wrazenie robi.

A sam mechanizm?

 

IMG_2148.thumb.JPG.c660b9622aea321f4f7adc7740d1ee69.JPG

 

Jest ładny. Tzn nie do końca, bo ja nie lubię w ogóle wyglądu 90% japońskich mechanizmów i naprawdę wolę jak Chińczycy zrzynają z produkcji europejskiej.

Wygląda to zatem jak typowy "użytkowy" werk z kraju kwitnącej wiśni , natomiast w kwestii jakosci wykończeń Chińczycy "odrobili lekcje".

Cięzko to pokazac na zdjęciu, ale mechanizm jest wykończony ładnie. Chciałbym mieć coś tak wykończonego w moim Atlanticu, naprawdę.

Od strony technicznej mamy tu wielką zatelę - "seikowy" naciąg automatyczny Magic Lever, którego siła tkwi w prostocie.

Owszem - ten dwukierunkowy automat ma zmienny i - ogólnie - duży "martwy kąt", ale za to jest tani w produkcji i bardzo bezawaryjny, bo nie bardzo ma się w nim co zepsuć.

Reszta to po prostu sprężyna, przekładnia, wychwyt kotwicowy i to, co pod tarczą.

 

Jak pisałem - nie podoba mi się ten mechanizm pod względem ksztaltu i układu mostków, natomiast sądzę, że powinien być bezpiecznym wyborem pod względem potencjalnej awaryjności.

 

IMG_2132.thumb.jpeg.f3fdd735a58bcc82ccfd20d3513a168d.jpeg

 

Konkluzja? Tani chiński zegarek co udaje haute holrogerie, ma troszkę mankamentów jakościowych, ale... to kosztuje 750zł już z  wliczonym cłęm i VAT.

Prezentuje się pięknie, mankamentów bez lupy nie widać. Za tą cenę? Moim zdaniem okazja.

Jesli ktoś akceptuje obciachową i nazistowsko brzmiącą markę i chińskie naśladownictwo jako takie.

Ja zakupu absolutnie nie żałuję. To znaczy - zobaczymy jak zegarek bedzie się sprawował,  bo póki co chodzi ledwie jeden dzień.


Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ty nie tylko jestes masochista, ale...
 

Godzinę temu, pmwas napisał(-a):

 

Konkluzja? Tani chiński zegarek co udaje haute holrogerie, ma troszkę mankamentów jakościowych, ale... to kosztuje 750zł już z  wliczonym cłęm i VAT.

Prezentuje się pięknie, mankamentów bez lupy nie widać. Za tą cenę? Moim zdaniem okazja.


...takze dobrym kawalarzem 🤭

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Zegarek bez polotu - na szczęście niczego nie przypomina...

Edytowane przez mario1971

To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, SzefSzefow napisał(-a):

Ty nie tylko jestes masochista, ale...
 


...takze dobrym kawalarzem 🤭


pewnie trochę tak, choć porównanie z zegarkami z podobnej „półki” wypada dobrze. Tylko tu mamy automat, a to jednak z reguły kwarce. 


Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ufff 😅


To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, mario1971 napisał(-a):

Zegarek bez polotu - Na szczęście niczego nie przypomina...


Absolutnie się nie zgodzę. Projekt jest ładny. Wszystko proporcjonalne i na miejscu. Wskazowki super. Stosunkowo mało głupich napisów. Fajny pomysł na sekundnik. 
Ogólnie - fajny zegarek.

A co bym najbardziej chciał? Wiem co. Kosztuje pół miliona więc… będę sobie nosił takie :D


Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spoko, noś go w dobrym zdrowiu! 👍


To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, pmwas napisał(-a):


pewnie trochę tak, choć porównanie z zegarkami z podobnej „półki” wypada dobrze. Tylko tu mamy automat, a to jednak z reguły kwarce. 


Chyba nie jestem w temacie zegarkow za 750zl, bo to cos to dla mnie jest wyrobem zegarkopodobnym 😅

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak jak dla wielu Dacia jest wyrobem samochodopodobnym.
To jest temat na długą dyskusję.

Moje podejście zmieniły dwa zdarzenia.

Zakup dwubalansowego Burgmeiste’a i to, jak mi walnął o ziemię. 
Mam kilka zegarków - nazwijmy to - porzadniejszych i nie zamierzam kwestionować ich wyższości.

Ale…

Jesli chodzi o zegarki mechaniczne porządnych, renomowanych marek - nie stać mnie na nic skomplikowanego.

W zakresie moich możliwości są tylko zwykle trzy wskazowki, data i ETA.

To już mam. Kilka. I Vostoki. Sporo. I kolejnych tysięcy złotych nie wydam, choć wiadomo, że Borman jakościowo odpada nawet przy limitce „tylko” Atlantica, przy czym mechanizm i tak ma wykończony ładniej niż tamta 2804.

 

Jak już bym coś kupił - byłby to minimum Glashuette sixties z dużą datą. Tylko… nie dam tyle za zegarek. A marzyłby mi się Lange & Sohne.

 

Oraz Breguet. Bardzo bym chciał.

Ale to jak z Dacią. Ktoś jeździ Sandero przewaznie nie dlatego, że nie chciałby BMW, tylko dlatego, ze go nie stać :)

 

Mnie się toto podoba. A od święta i tak będzie Prim czy Longines.

 

Tylko odkąd upuscilem chińczyka - więcej Prima do pracy już nie wezmę :)

 

Na co dzień tylko wyroby zegarkopodobne, bo wg Twoich kryteriów Vostok tez raczej prawdziwym zegarkiem nie jest. Ale patrzysz na to z nieco innego poziomu ;)


Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, pmwas napisał(-a):

Nie owijając w bawełnę - skusiłem się na kolejnego już chińczyka...

Dlaczego? Proste - nudzę się.

Jako kolekcjoner doceniam wartość zegarka jako męskiej bizuterii, antomiast biżuterię niekoniecznie nosi się na co dzień - dla mnei zegarek na co dzień to oczywiście element ubioru.

I lubię sobie czasami kupić coś nowego, ale...

 

Nigdy nie pokochałem kwarcowego mechanizmu. Choć to element garderoby, u mnie po prostu musi być mechaniczny, taka szajba.

 

Niestety - tak, jak jeszcze kiedyś dało się znaleźć fajny mechaniczny zegarek za niewielkie pieniądze, tak teraz ceny zegarków europejskich wystrzeliły, i nawet za zwykłego LIPa na nudnej Miyocie trzeba już konktetnie "zabulić" . 

 

Krótko mówiac - z wyrobów europejskich stać mnie na to, co mnie już nie bardzo interesuje, a na to, co mnie interesuje - po prostu mnie nie stać.

Kiedyś jeszcze był ratunek w postaci Vostoka, ale te też mocno podrożały, a poza tym mam już kilka fajnych Vostoków i kolejnego też nie potrzebuję (chyba że znów zrobią coś tak odjazdowego - w swojej klasie - jak moja Classica).

 

Co zatem zostaje? Zostają znane i nielubiane portale z chińszczyzną.

Oczywiście - jedni powiedzą, ze to obciach, inni że żreowanie na niewolniczej pracy, są nawet głosy, ze zakupy u Chińczyków to niemal zdrada i wspieranie wrogiego mocarstwa... 

Nie tak dawno w radio mówili, że Polacy kupują chińskie, a Amerykanie to tylko nadgryzione jabłuszko... szkoda, ze moje nadgryzione jabłuszko powstało w Chinach, zmontowane zapewne również przes super opłaconą chińską załogę tamyejszej fabryki Apple, więc... o co chodzi? Żyjemy w erze globalizacji i... chyba po prostu tak to już jest.

 

Zatem daleki jestem od krytyki zakupów chińskich produktów jako takich, większym problemem są chińskie pomysły na "historyczne" marki oraz ordynarne zrzynki z produktów markowych, o czym chyba nie muszę nikomu tutaj wsopminać.

 

Z grubsza - chińskie marki to cztery kategorie:

- marki "prawdziwie" chińskie, jak SeaGull, Beijing, Fiyta, Shanghai, Diamond i tak dalej - jest ich trochę

- marki zachodnie "przejęte" przez Azjatów - jak choćby Ingersoll

- marki chińskie o często idiotycznych nazwach typu "escapement time"

- i wreszcie marki mające udawać europejskie, często z dorobioną lipną historią.

 

Najbardziej znanym przykłądem takiej marki z dorobioną historią jest chyba Carl von Zeyten, dobrze znany np z galerii handlowych. Marka oferuje w sumie dosć ciekawe modele po nieco zawyżonych cenach, Carla von Zeyten ponoć nie udało się namierzyć w historii Szwarcwaldu, skad miałby pochodzić (ale osobiscie nie szukałem), natomiast tutaj przechodzimy do największej zalety chinskich zegarków - komplikacji.

 

Owszem - nie mówię tu o jakichś bardzo wyszukanych komplikacjach, ale jesli dysponujemy kwotą ok 1000-1500zł i chcemy zegarek z rozbudowanym datownikiem, fazami księżyca czy chronografem - jesteśmy skazani na kwarce lub... zegarki chińskie. Mało tego, za 1500zł dorwiemy już mikrorotor czy tani tourbillon.

Wada? Wiadomo - jakosć. Ale... czy naprawdę chińskie zegarki kupuje siędla jakosci? 

Grunt, żeby działały, choć i tego niestety nie możwmy być pewni.

 

Przepraszam za przydługi wstep, ale to mój pierwszy kontakt z taką formą kupowania chińskich zegarków.

Owszem - z Times International kupiłem już kilka "markowych" chińczyków, mam też mojego Burgmaister'a, natomiast tym razem skusiłem się na taką aliexpresową, stereotypową chińszczyznę, do tego z dorobioną historią i o pięknie brzmiącej i przywołujacej jak najlepsze skojarzenia marce Borman.

 

Czemu Borman? Bo mi się najbardziej podobał.

Myślałem raczej o mikrorotorze, ale szkoda mi było 1200PLNów, a te zegarki z "rocznym" datownikiem (marki Lobinni i Borman właśnie) bardzo wpadły mi w oko.

Model, który kupiłem, kupiłem po wielomiesięcznym wahaniu, bo... Borman ;) 

 

Ale nie wytrzymałem - kliknąłem.

 

IMG_2129.thumb.JPG.cc23a3a9d691f4b4a3c8992da8d5e7af.JPG

 

Przesyłka wysłana szybko, dotarła 6 dni przed ostatecznym terminem deklarowanym przez sprzedawcę.

Pudełko urzeka tekturowymi "okuciami" na rogach, natomiast jeszzce lepsze jest logo.

Kto zna ten wie - jest ono stylizowane na produkcję z niemieckiego Glashuette, a wewnątrz jest jeszcze lepiej.

 

IMG_2135.thumb.JPG.1b65e7b54dbd00350e3498482a86863f.JPG

 

Na instrukcji jest... Glashuette! 

Na karcie gwarancyjnej...

 

IMG_2134.thumb.JPG.b0f9d08e7bea96156701c5c9a010bf1f.JPG

 

...już nie.

Szukałem długo czym mogłoby być Engravers, ale to chyba w Argentynie, bo ponoć Bormanna widziano tam po wojnie, zatem pewnie przeniósł swą zacną manufakturę za ocean (wiem - suche).

Warto też zauważyc (germanistą nie jestem, bazuję na opiniach), że bardzoej adekwatne byłoby Praezizionsinstrumente - tu mamy jakby "instrumenty dokładnościowe", ale - kruca fix - wygląda to mądrze :D

 

W książeczce jakieś androny, których nie chciało mi się czytać...

 

IMG_2136.thumb.JPG.cccfdcf7cb1f35953dd7d21dcbb8ea6e.JPG

 

Co dalej?

 

IMG_2130.thumb.JPG.3574b08abdab6a23f06e9142da752094.JPG

 

Przez okienko spoziera na nas zafoliowany zegarek.

Po jego wyjęciu - kod QR, folia i...

 

IMG_2127.thumb.JPG.ba10aca108f4b9545601fc1ed714adbe.JPG

 

...NOWOŚĆ!

 

IMG_2131.thumb.JPG.b014435740fbe68e42399d10c04cbe96.JPG

 

Kontrola jakości! Albo tylko naklejka - zbaczymy ;)

 

IMG_2143.thumb.JPG.895dd180c4e05b1cf7282e860d9646ea.JPG

 

Zegarek zaprojektowano ładnie, z polotem i wyczuciem.

Posiada on "piętrową' tarczę z rocznym datownikiem i wskazaniem 24h.

Tarcza wykończona jest matowo, tarcze datownika są białe, a koperta stalowa, natomiast do wyboru jest masa wersji kolorystycznych, z tarczami datownika kontrastującymi lub w kolorze tarczy.

Można też wybrać kopertę w kolorze złota i pewnie bym wybrał, ale zegarek planuję nosić a tanie powłoki to zawsze loteria.

 

IMG_2145.thumb.JPG.8ae26fa0ce857357a7029b6f31ec68b3.JPG

 

Wykończenia tarczy są adekwatne do ceny. Z niebieskich "śrubek" dwie są niedokłądnie nacięte,, brzegi otworów w górnym piętrze tarczy dośc chamsko wycięte, bez dbałości o wykończenie brzegu.

Ale to... tani zegarek.

 

 Urzekły mnie natomiast wskazówki...

Piękny kształt, minimalistyczny sekundnik - często spotykany w zegarkach Borman,  wykończenie bez zarzutu.

 

IMG_2146.thumb.JPG.910ac88d776eedf2ca366ad73d146a85.JPG

 

Jeśli chodzi o wskazania - godzinę i dzień miesiąca ustawiamy klasycznie - z koronki, zaśdzień tygodnia i miesiąc - przyciskami.

Dzień tygodnia przeskakuje oczywiście wraz z datą, a miesiac- pewnie tzreba sobie przestawiać samemu, ale nie sprawdzałem - tak zakłądam. 

Jeśli mam się do czegoś doczepić - wskazania miesiecy idą "do tyłu", przeciwnie do rucho wskazówe zegara. Ale... czy to ma znaczenie?

Do tego widać, ze wskazówki mają jakieś tam luzy, ale... znów - to tani zegarek.

 

Na boku...

 

IMG_2142.thumb.JPG.82b5aed73a452cdc2bd33f906eba3154.JPG

 

...szczotkowane wykończenie oraz nietuzikowa koronka z logo "firmy":

 

IMG_2141.thumb.JPG.425c6d99659b697652042cbee3d6560e.JPG

 

Pasek jest brązowy z zapieciem motylkowym...

Miękki, prezentuje się łądnie, jakosć... okaze się :)

 

IMG_2147.JPG.4c55d59faeeef7060e651b2bcaaf7952.JPG

 

Ogólnie - jak już pisałem. Pomijajac obciachową markę - zegarek jest zaprojektowany z ogromnym polotem. Wszystko tu gra, wszystko do siebie pasuje, nie jest przekombinowany, ale też nie jest to zwykły zegarek z trzema wskazówkami i datą. Na ręce przezentuje się pięknie.

A z tyłu?

 

IMG_2138.thumb.JPG.ea99f8c51f830d6b726b49c6d066c813.JPG

 

Jakby Seiko. Nie jest to - oczywiście - Seiko, to chiński klon wyglądający jak któryś z poprzednim modeli japońskiego producenta.

Dekiel jest przykrecany śrubeczkami. wodoszczelnosc 5atm.

Ciekawym ("prestiżowym") akcentem są napisy umieszczone pod szkłem...

 

IMG_2140.thumb.JPG.fcf1ec6f289c61753b02dfd1a31e2335.JPG

 

Borman by PINKVENOM. Co to Pinkvenom??? Nie wiem. Jakośc wykonania paska z napisami marna, ale wrazenie robi.

A sam mechanizm?

 

IMG_2148.thumb.JPG.c660b9622aea321f4f7adc7740d1ee69.JPG

 

Jest ładny. Tzn nie do końca, bo ja nie lubię w ogóle wyglądu 90% japońskich mechanizmów i naprawdę wolę jak Chińczycy zrzynają z produkcji europejskiej.

Wygląda to zatem jak typowy "użytkowy" werk z kraju kwitnącej wiśni , natomiast w kwestii jakosci wykończeń Chińczycy "odrobili lekcje".

Cięzko to pokazac na zdjkęciu, ale mechanizm jest wykończony ładnie. Chciałbym mieć coś tak wykończonego w moim Atlanticu, naprawdę.

Od strony technicznej mamy tu wielką zatelę - "seikowy" naciąg automatyczny Magic Lever, którego siła tkwi w prostocie.

Owszem - ten dwukierunkowy automat ma zmienny i - ogólnie - duży "martwy kąt", ale za to jest tani w produkcji i bardzo bezawaryjny, bo nie bardzo ma się w nim co zepsuć.

Reszta to po prostu sprężyna, przekładnia, wychwyt kotwicowy i to, co pod tarczą.

 

Jak pisałem - nie podoba mi się ten mechanizm pod względem ksztaltu i układu mostków, natomiast sądzę, że powinien być bezpiecznym wyborem pod względem potencjalnej awaryjności.

 

IMG_2132.thumb.jpeg.f3fdd735a58bcc82ccfd20d3513a168d.jpeg

 

Konkluzja? Tani chiński zegarek co udaje haute holrogerie, ma troszkę mankamentów jakościowych, ale... to kosztuje 750zł już z  wliczonym cłęm i VAT.

Prezentuje się pięknie, mankamentów bez lupy nie widać. Za tą cenę? Moim zdaniem okazja.

Jesli ktoś akceptuje obciachową i nazistowsko brzmiącą markę i chińskie naśladownictwo jako takie.

Ja zakupu absolutnie nie żałuję. To znaczy - zobaczymy jak zegarek bedzie się sprawował,  bo póki co chodzi ledwie jeden dzień.

Fajnie napisana recenzja. Mój stosunek do chińskich wyrobów jest znany, więc opis jednoznacznie zachęca do spróbowania zegarka z tej firmy. Na pocieszenie dla Ciebie dodam, że niemiecki zbrodniarz wojenny nazywał się jednak trochę inaczej - BORMANN. ;) Gdybyś chciał w przyszłości dokupić coś ciekawego z Chin, to polecam min. Lobinni, mam dwa i oba dobrze zrobione. Do firm z oryginalnym wzornictwem z Chin warto dodać CIGA Design. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Paulus57 napisał(-a):

Fajnie napisana recenzja. Mój stosunek do chińskich wyrobów jest znany, więc opis jednoznacznie zachęca do spróbowania zegarka z tej firmy. Na pocieszenie dla Ciebie dodam, że niemiecki zbrodniarz wojenny nazywał się jednak trochę inaczej - BORMANN. ;) Gdybyś chciał w przyszłości dokupić coś ciekawego z Chin, to polecam min. Lobinni, mam dwa i oba dobrze zrobione. Do firm z oryginalnym wzornictwem z Chin warto dodać CIGA Design. 


Nawet mam na oku Lobinni z mikrorotorem. Ale to już cztery cyfry i… na razie nie :)
 

A że Bormann to wiem. Ale fonetycznie to samo. Równie dobrze mógłby być Hittler ;)


Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, pmwas napisał(-a):


Nawet mam na oku Lobinni z mikrorotorem. Ale to już cztery cyfry i… na razie nie :)
 

Rzeczywiście ten z mikrorotorem trzyma cenę, ale już na początku czerwca kolejna wyprzedaż i chyba szansa by był poniżej 1k zł. Ja swojego kupiłem na naszym bazarku za 700 zł. Polecam Ci też inny model, nawiązujący do ekskluzywnej marki F. P. Journe. Wg mojej wiedzy, nie jest to kopia ich produktów, ale nawiązanie oczywiste. W tym przypadku zwykła Miyota bez stop sekundy nie jest atutem, ale do codziennego noszenia będzie OK. Poza tym cena powinna się dać zbić może nawet poniżej 700 zł.

 

20230725_094423.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Paulus57 napisał(-a):

Rzeczywiście ten z mikrorotorem trzyma cenę, ale już na początku czerwca kolejna wyprzedaż i chyba szansa by był poniżej 1k zł. Ja swojego kupiłem na naszym bazarku za 700 zł. Polecam Ci też inny model, nawiązujący do ekskluzywnej marki F. P. Journe. Wg mojej wiedzy, nie jest to kopia ich produktów, ale nawiązanie oczywiste. W tym przypadku zwykła Miyota bez stop sekundy nie jest atutem, ale do codziennego noszenia będzie OK. Poza tym cena powinna się dać zbić może nawet poniżej 700 zł.

 

20230725_094423.jpg


Widzialem - bardzo ładny !


Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Póki co chodzi dobrze, natomiast ciężko ustalić dokładność chodu, bo sekundnik jest niedokładny, a indeksów minutowych brak. 
Timegrapher tez na nic, bo mikrofon telefonu tego zegarka nie słyszy. Niemniej ewidentnej odchyłki nie zrobił.

 

Datowniki przeskoczyły, natomiast zmiana daty trwa długo - ponad pół godziny wskazanie daty jest gdzieś w połowie…


Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 23.05.2024 o 18:57, SzefSzefow napisał(-a):


Chyba nie jestem w temacie zegarkow za 750zl, bo to cos to dla mnie jest wyrobem zegarkopodobnym 😅

dlaczego zegarkopodobny? automat - paskudny moim zdaniem - ale pewnie przyzwoity, stal, tarcza, wskazówki, podstawowe detaliki ok. poziom seiko albo innego orienta zapewne. za 1000 zeta można kupić chińskiego tourbillona, więc 750 bym za ten wynalazek nie dał, ale zegarkopodobny to jest mój lupai, a nie ten borman nazista.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, oszolom napisał(-a):

dlaczego zegarkopodobny? automat - paskudny moim zdaniem - ale pewnie przyzwoity, stal, tarcza, wskazówki, podstawowe detaliki ok. poziom seiko albo innego orienta zapewne. za 1000 zeta można kupić chińskiego tourbillona, więc 750 bym za ten wynalazek nie dał, ale zegarkopodobny to jest mój lupai, a nie ten borman nazista.


Pamiętaj, że to 750 już z VAT. Dobre czasy minęły. Bieda tourbillona można kupić za ok 1500, ale osobiście wolałbym coś fajniejszego. Te, co mi się podobają to już niestety drożej. Ogólnie jestem zadowolony z zakupu.

 

A automat ma kiepski, seikowy układ mostków, natomiast wykończenie jest zaskakująco ładne.  Są o wiele bardziej paskudne mechanizmy, ten - wg mnie - gorzej wyglada na zdjęciach niż w realu…


Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To zdaje sie jakaś popularna marka, tutaj (fota w Ebay) nawet z niektórymi napisami po polsku:

 

 

borman.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Faktycznie, na aliexpress tez ma takie napisy… tylko… skąd się wzięły??? Projektowała to AI :) ?

 

BTW - on ma 2 razy FEB :)


Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Sierżant Julian napisał(-a):

To zdaje sie jakaś popularna marka, tutaj (fota w Ebay) nawet z niektórymi napisami po polsku:

 

 

borman.jpg

Właśnie tego mam na celowniku, problem z tym że jest tego więcej. ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Paulus57 napisał(-a):

Właśnie tego mam na celowniku, problem z tym że jest tego więcej. ;) 


pomijając kwestię, że ma błąd w datowniku (może w realu nie ma), bardziej podobała mi się wskazówka dnia tygodnia.

Ogolnie nie jestem fanem zwykłych podwójnych datowników w okienku. Nie podobają mi się 


Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, pmwas napisał(-a):


pomijając kwestię, że ma błąd w datowniku (może w realu nie ma), bardziej podobała mi się wskazówka dnia tygodnia.

Ogolnie nie jestem fanem zwykłych podwójnych datowników w okienku. Nie podobają mi się 

Mnie trochę przeszkadza potrójna data, akurat nie mam problemów, by wiedzieć który dzień był wczoraj a tu jutro możliwy będzie na przykład 30 luty. ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 23.05.2024 o 19:31, Paulus57 napisał(-a):

Rzeczywiście ten z mikrorotorem trzyma cenę, ale już na początku czerwca kolejna wyprzedaż i chyba szansa by był poniżej 1k zł. Ja swojego kupiłem na naszym bazarku za 700 zł. Polecam Ci też inny model, nawiązujący do ekskluzywnej marki F. P. Journe. Wg mojej wiedzy, nie jest to kopia ich produktów, ale nawiązanie oczywiste. W tym przypadku zwykła Miyota bez stop sekundy nie jest atutem, ale do codziennego noszenia będzie OK. Poza tym cena powinna się dać zbić może nawet poniżej 700 zł.

 

20230725_094423.jpg


"Nawiazuje" 😅
Toz to homar 🤭

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
45 minut temu, Paulus57 napisał(-a):

Mnie trochę przeszkadza potrójna data, akurat nie mam problemów, by wiedzieć który dzień był wczoraj a tu jutro możliwy będzie na przykład 30 luty. ;) 


Tez nie lubię - nie widzę sensu takich rozwiązań.


Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, SzefSzefow napisał(-a):


"Nawiazuje" 😅
Toz to homar 🤭

Możesz podać specyfikację F. P. Journe z dużym sekundnikiem i podobną tarczą?

1 minutę temu, pmwas napisał(-a):


Tez nie lubię - nie widzę sensu takich rozwiązań.

Dlatego mam dylemat. Z jednej strony kuszą polskie napisy, na dodatek bez błędów(!), z drugiej ten datownik...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zrobić datownik z dniem tygodnia żeby zdobił a nie szpecił to sztuka.

 

Dlatego tak mi się spodobał moj Borman - ta tarcza „wymiata” od strony projektu. Jakość jest taka jak jest, wcale nie zła, ale i nie jakaś super, natomiast projekt, jeszcze z tymi wskazówkami i mikrosekundnikiem - „sztos” :)


Miłego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.