McIntosh 749 #101 Napisano 1 Stycznia Drobne przypomnienie, choć może zbędne. Pamiętajcie o koncercie noworocznym dziś o godz. 11:15. 👍 2 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lincoln Six Echo 79390 #102 Napisano 1 Stycznia 1 WARTO POMAGAĆ: https://www.siepomaga.pl Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
McIntosh 749 #103 Napisano 10 Stycznia U mnie dzisiaj było tak... I trochę moich instagramowych wynurzeń. 🙂 Niesiony na fali koncertu noworocznego postanowiłem wejść w 2026 r. z muzyką klasyczną. Nie wybrałem jednak do posłuchania dzieła kogoś z rodziny Straussów, lecz sięgnąłem do twórczości Dymitra Szostakowicza. Dokonania Szostakowicza nie są z tej samej ligi, co utwory takich gigantów, jak Bach czy Beethoven. Nie są też intrygujące w stopniu równym kompozycjom autorstwa Bartóka, ale ja lubię muzykę Szostakowicza. Cenię ją za ładne linie melodyczne, które zapadają w pamięć, co bynajmniej w gatunku klasycznym nie jest oczywiste. Do posłuchania w ten śnieżny, mroźny dzień wybrałem V i IX symfonię. Pierwsza z nich miała stanowić formę rehabilitacji po tym, jak Szostakowicz wkurzył Stalina. Stało się tak za sprawą muzyki, którą kompozytor o rosyjsko-polskich korzeniach napisał do przedstawienia „Lady Makbet”. Muzyka została określona jako chaotyczna, a operze zarzucono niemoralność oraz schlebianie wzorcom zachodnim. Doszło wręcz do tego, że Szostakowicz miał spakowaną walizkę licząc się z tym, iż w każdej chwili może być zesłany do obozu pracy. Ostatecznie uniknął kary, gdyż podjął działania w kierunku zdjęcia z siebie odium oszalałej ruskiej władzy. W 1937 r. napisał V symfonię szukając inspiracji w muzyce Beethovena, Mahlera, Czajkowskiego i stworzył piękne, czteroczęściowe dzieło. Ja szczególnie lubię czwartą część Allegro non troppo charakteryzującą się świetną linią melodyczną o dość pogodnym wydźwięku, w który momentami wkrada się nastrój budzący niepokój, żeby nie było zbyt cukierkowo. Piękny finał. Na mojej płycie V symfonię gra holenderska orkiestra symfoniczna pod batutą Bernarda Haitinka, ale album doskonale zremasterowany przez firmę Esoteric zawiera też symfonię IX. Tę z kolei wykonuje Londyńska Orkiestra Filharmoniczna dyrygowana przez Manuela Rosenthalxa. IX symfonia powstała w 1945 r., a więc w roku, w którym zakończyła się II wojna światowa. Stalin oczekiwał dzieła pełnego patosu, zwycięstwa, a już w pierwszej części dostał żartobliwą, nonszalancką kompozycję przypominającą klauna w cyrku. W rezultacie Szostakowicz musiał złożyć publiczną samokrytykę, a władza zakazała wykonywania IX symfonii. Takie to były podłe czasy. Na szczęście muzyka przetrwała. 3 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
GostRado 12271 #104 Napisano 29 Stycznia 1 => Joie de Vivre <= Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
TomcioMiki 70910 #105 Napisano 30 Stycznia Z dzisiaj. Koncert karnawałowy, gdzieś tam w tle w chórze jest mój młody 😁😁😁 2 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lincoln Six Echo 79390 #106 Napisano 30 Stycznia 0 WARTO POMAGAĆ: https://www.siepomaga.pl Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
GostRado 12271 #107 Napisano 31 Stycznia (edytowane) Zawsze chciałam mieć oryginalną Odyseję Kosmiczną 2001... galaktyczna jakość dźwięku. Edytowane 31 Stycznia przez GostRado 2 => Joie de Vivre <= Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
GostRado 12271 #108 Napisano 31 Stycznia (edytowane) Każdy miłośnik muzyki klasycznej powinien <=> musi mieć w swojej kolekcji płytę Mozarta z Requiem, a jeśli nim nie jest, to niech zacznie od tych trzech "kawałków", a być może zakocha się w całym Requiem. Moja płyta, piękne książkowe 37-mio stronowe wydanie, pod batutą Williama Christie => dosłownie boskie Requiem. Edytowane 31 Stycznia przez GostRado 2 => Joie de Vivre <= Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
ladek22 2628 #109 Napisano 31 Stycznia 4 minuty temu, GostRado napisał(-a): Każdy miłośnik muzyki klasycznej powinien <=> musi mieć w swojej kolekcji płytę Mozarta z Requiem, a jeśli nim nie jest, to niech zacznie od tych trzech "kawałków", a być może zakocha się w całym Requiem. Słucham Requiem, Stabat Mater i Pasji przed Wielkanocą. Wtedy te utwory mają wyjątkową wymowę. Muszę obejrzeć klipy jakie dałeś wyżej, bo nie uda mi się nie obejrzeć. Tylko raz dzisiaj i koniec 😉 1 Przemek Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
GostRado 12271 #110 Napisano 1 Lutego (edytowane) Boskie Adagio for Strings Barbera w aranżacji chóralnej => kosmos!! Poniżej oryginał Barbera. To konkretne wykonanie zostało nagrodzone Grammy Awards 2018: za najlepsze wykonanie orkiestrowe. Producer Dirk Sobotka and engineer Mark Donahue (of Soundmirror, Boston) recorded the music live at Heinz Hall for the Performing Arts, Pittsburgh, PA in June (Shostakovich) and October (Barber) 2013. They made it for multichannel SACD playback, two-channel stereo SACD playback, and two-channel regular CD playback. I listened in the two-channel SACD mode. Despite the music being recorded live, which too often results in a close-up, one-dimensional sound, this one is excellent. It's moderately distanced, with a fine sense of space and place. Dynamics are wide but not overpowering; frequency response is extended, notably at the high end; the depth of image is lifelike; and detailing is realistically defined without being bright or edgy. Thankfully, too, Reference Recordings edited out any hint of applause. It's one of the best-sounding live orchestral discs of the year. Powiedziałem córkom, że jak będą kłaść moją urnę z prochami do rodzinnego grobowca, to żeby "dla mnie" na koniec puścili ten utwór. Edytowane 1 Lutego przez GostRado 2 => Joie de Vivre <= Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lincoln Six Echo 79390 #111 Napisano 2 Lutego 1 WARTO POMAGAĆ: https://www.siepomaga.pl Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
GostRado 12271 #112 Napisano 8 Lutego Cudowne: 0 => Joie de Vivre <= Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
ireo 4505 #113 Napisano Środa o 20:11 W dniu 30.01.2026 o 22:28, Lincoln Six Echo napisał(-a): Fajny materiał, nie wiedziałem że Joshua Bell ma na koncie również TED talk. Zapadł mi w pamięć jego eksperyment z 2007 r. na stacji metra w Waszyngtonie. Bell, najwyżej ceniony amerykański skrzypek klasyczny i jeden z najsławniejszych na świecie, chciał się przekonać jaką sumę zdoła uzbierać jako muzyk uliczny. Ok. 8 rano ustawił się w ruchliwym miejscu i grał dla przechodniów przez ok. 45 minut, na skrzypcach Stradivariusa wartości ok. 3,5 miliona dolarów. Minęło go ponad tysiąc osób, z czego tylko siedem zatrzymało się na chwilę żeby posłuchać jak gra. Uzbierał 32 dolary, przy czym 20 wrzuciła jedna osoba która go rozpoznała. 0 - ireo Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
ireo 4505 #114 Napisano Środa o 20:37 Trzy dni temu skończył się „Łańcuch XXIII” czyli Festiwal Witolda Lutosławskiego w Warszawie, oczywiście w Studiu im. W. Lutosławskiego (d. S1). Program teoretycznie obejmuje muzykę od baroku do XX wieku ale w każdej edycji przeważa muzyka współczesna, zwłaszcza Lutosławskiego. Kto lubi - polecam, kto nie zna - warto przynajmniej raz zrobić eksperyment i wybrać się na jeden koncert, bo muzyka współczesna na żywo to doświadczenie znane niewielu. Przy okazji można spotkać interesujących ludzi ze świata muzyki. Na zdjęciu m.in.: Dorota Szwarcman, autorka wielu recenzji i teksów o muzyce, publikowanych m.in. w stałej rubryce „Polityki”; Paweł Szymański, jeden z najlepszych polskich kompozytorów muzyki współczesnej. 0 - ireo Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Lincoln Six Echo 79390 #115 Napisano Piątek o 20:16 0 WARTO POMAGAĆ: https://www.siepomaga.pl Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach