Ale odlot. 😀 Musiałem sprawdzić na czym polega ekstrakcja kawy, bo nie rozumiałem o czym piszecie. Ja to kawy przeważnie nie piję, a jak już piję to robię tak: idę do spożywczaka, kupuję produkt "kawopodobny" (według punktu odniesienia, jakim jest ten wątek), wsypuję to do kubka, zalewam gorącą wodą, dosypuję ze dwie łyżeczki cukru, mieszam i już. 😀 Już stąd uciekam, bo nic nie wiem o parzeniu kawy i mogę wyjść tu tylko na profana lub debila albo jedno i drugie jednocześnie. 😉 To zupełnie obcy mi temat i jestem zaskoczony, że parzenie kawy może wzbudzać aż tyle emocji. Ech te pasje. 😀