Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Funky_Koval

Klub Zakupowego Abstynenta

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 18.01.2026 o 02:05, McIntosh napisał(-a):


No to pomyśl, co się dzieje w głowie audiofila. Przykład... Na Patka trzeba  wyłożyć od razu około 120 tys. zł. Drogo, ale przecież pasjonuje mnie też muzyka i tu dopiero zaczyna się cyrk. Przedwzmacniacz ultra hi-endowej firmy Boulder  kosztuje przykładowo 48 tys. zł. Do tego dostanę upust z 15%, to wyjdzie trochę ponad 40 tys. zł. Drogo? No drogo, ale przecież to tylko 1/3 ceny Patka. Na zegarek trzeba od razu wyłożyć całą kasę, a zestaw audio możesz sobie spokojnie kompletować przez jakiś czas dokładając kolejne elementy. Płyta winylowa za 600 zł? Luzik, przecież to tylko pół procenta ceny Patka, a że tych płyt ciągle przybywa, to po jakimś czasie człowiek ma na półce już całkiem niezłą furmankę pieniędzy. Tak więc pasja audio znacznie bardziej oszukuje mózg, bo wydatki rozkładają się w czasie. Zakup luksusowego zegarka odczujesz od razu, co na jakiś czas może skutecznie powstrzymać od kolejnych zakupów, a w świecie audio, gdzie kwoty są mniejsze, można się szybko zatracić. 🙂 Taka sytuacja. 

Jeśli chcesz posłuchać muzyki to tak nie bardzo możesz sobie kompletować spokojnie. Na dzień dobry potrzebujesz jakiegoś źródła, wzmacniacza i głośników. Oczywiście później można cudować na przykład z kablami. Bo są tacy co kable nawet słyszą :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Rafsr71 napisał(-a):

Jeśli chcesz posłuchać muzyki to tak nie bardzo możesz sobie kompletować spokojnie. Na dzień dobry potrzebujesz jakiegoś źródła, wzmacniacza i głośników. Oczywiście później można cudować na przykład z kablami. Bo są tacy co kable nawet słyszą :)


Tak, ale możesz kupić jeden komponent hi-end, a resztę (nazwijmy to) budżetową. Jak będziesz miał trochę wolnej gotówki, to wymienisz sobie słabsze elementy zestawu audio i gotowe. BTW, te kable to już mają chyba status "legendy". ;) Czy audiofile się tym jarają? Rzadko trafiam na jakieś ożywione dyskusje związane z przewodami. W ostatnich latach na popularności zyskuje adaptacja akustyczna pomieszczenia, która kiedyś była lekceważona, więc dobrze, że to się zmieniło. Tematy w topce audiofilskich dyskusji to np. modyfikacja oraz kalibracja gramofonu, dobór wkładki itp. Wzmacniacze lampowe zyskują na popularności bardziej niż dotychczas. To obecnie audiofilów obchodzi. Kabel "nie zrobi" Ci dźwięku. :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, McIntosh napisał(-a):

Niektórzy lubią podbite skraje pasma. To jest dźwięk "zrobiony" na literę "V" czyli wyeksponowany dół oraz góra i cofnięta średnica.

 

Oczywiście że niektórzy tak lubią, to świetny przykład zróżnicowania upodobań. Słyszę coś takiego i myślę "ale wiocha"; amator wyeksponowanych krańców pasma słyszy i myśli "ale super dźwięk!". Przechodziłem różne fazy fascynacji dźwiękiem ale okres zachwytu nad wycofaną średnicą i wyeksponowanymi tonami wysokimi i niskimi jakoś mi się nie przydarzył.

 

21 godzin temu, McIntosh napisał(-a):

W przypadku muzyki, muszę mieć kontakt z poligrafią, bo lubię okładki płyt.

 

Rozumiem, też lubię. Oportunistycznie wybieram CD dla wygody przechowywania i użytkowania. Format CD zdominował LP wyłącznie z tego powodu, na szczęście niecałkowicie.

 

21 godzin temu, McIntosh napisał(-a):

czasem patrzę na te swoje tysiące płyt i dochodzę do wniosku, że nie mam czego słuchać i czas kupić coś nowego. ;) 

 

W tym właśnie rzecz :)

Jako słuchacza jazzu i klasyki obciąża mnie jeszcze dziwactwo wyszukiwania różnych wykonań tych samych utworów. Mam np. pięć czy sześć wykonań tej samej ulubionej opery Purcella (plików dźwiękowych więcej) i 20 wykonań tego samego standardu jazzowego. Normalnie choroba. 

 

21 godzin temu, Rafsr71 napisał(-a):

Bo są tacy co kable nawet słyszą :)

Bo kable słychać. Od pewnego poziomu systemu.

 

21 godzin temu, McIntosh napisał(-a):

Kabel "nie zrobi" Ci dźwięku. :) 

To jest dobra uwaga. "Słyszenie kabla" polega raczej na usłyszeniu ile kabel może "zepsuć" a nie "poprawić".

 


- ireo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, ireo napisał(-a):

Oczywiście że niektórzy tak lubią, to świetny przykład zróżnicowania upodobań. Słyszę coś takiego i myślę "ale wiocha"; amator wyeksponowanych krańców pasma słyszy i myśli "ale super dźwięk!". Przechodziłem różne fazy fascynacji dźwiękiem ale okres zachwytu nad wycofaną średnicą i wyeksponowanymi tonami wysokimi i niskimi jakoś mi się nie przydarzył.


Najwięcej dzieje się w średnicy, więc ten zakres powinien być szczególnie dopieszczony (moim zdaniem). 
 

3 godziny temu, ireo napisał(-a):

Rozumiem, też lubię. Oportunistycznie wybieram CD dla wygody przechowywania i użytkowania. Format CD zdominował LP wyłącznie z tego powodu, na szczęście niecałkowicie.


Też mam sporą kolekcję płyt CD, ale żeby złagodzić nieco poligraficzny ból poszukuję wydań w formacie "replica vinyl" i te poszukiwania sprawiły, że moja kolekcja płyt CD w bardzo minimalnym stopniu uzbrojona jest w jewel case.
 

3 godziny temu, ireo napisał(-a):

W tym właśnie rzecz :)

Jako słuchacza jazzu i klasyki obciąża mnie jeszcze dziwactwo wyszukiwania różnych wykonań tych samych utworów. Mam np. pięć czy sześć wykonań tej samej ulubionej opery Purcella (plików dźwiękowych więcej) i 20 wykonań tego samego standardu jazzowego. Normalnie choroba. 


Witaj w klubie. Mam tak samo. Szczególnie w przypadku interpretacji jazzowych różnice mogą być potężne w wykonaniu znanych już utworów, ale nie szukam ich intencjonalnie. To tylko bonus w przypadku, gdy artysta akurat ma chęć sięgnąć po jakieś standardy lub covery. No ale nic to, kończmy tę dyskusję, bo piszemy totalnie nie na temat. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, McIntosh napisał(-a):

No ale nic to, kończmy tę dyskusję, bo piszemy totalnie nie na temat. :)

Jest gdzieś odpowiedni temat ale nie chciało mi się szukać :)

 


- ireo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, ireo napisał(-a):

Jest gdzieś odpowiedni temat ale nie chciało mi się szukać :)


Ano jest, ale czasem odechciewa się tam pisać. Nieważne. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.