Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

LukasS

...dywagacje na temat cen :)

Rekomendowane odpowiedzi

Gość *Adam*

LukasS

 

Czy Volvo też powinno się kupować przez net bez wychodzenia z domu, a dostarczał by Ci go DHL? Czy jeśli Volvo wprowadzi taki zakaz uznasz, że jest to naruszenie konkurencji, szkodliwe dla konsumenta, bo internetowy dealer mógłby zaoferować korzystniejsze ceny?

 

Absurd? Jasne. Z luksusowym zegarkiem może być tak samo.

 

 

Życie Łukasz życie podam Ci nasz krajowy przykład brokera który kupuje auta też luksusowe w innych państwach aby je u nas odsprzedawać !

 

http://www.auto.pl/autocc/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tak jak się na przykład udowadnia paserom, że jeśli kupili telefon za 10% ceny bez ładowarki i pudełka to musieli wiedzieć, że był on kradziony.

 

To udowodnij "paserowi" który sprzedaje 20% taniej telefon z papierami, ładowarką i pudełkiem, że jest kradziony. Nie bądź śmieszny.


Ja, niżej podpisany oświadczam, że będę zabierał głos na forum KMZiZ tylko w dyskusjach związanych z zegarmistrzostwem, lub dotyczących sposobu funkcjonowania tegoż forum.

13-08-2010

 

Mirek Kornaszewski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość *Adam*

Corvus77

 

Prosto i zwięźle :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość *Adam*

Może uzupełnię z tym telefonem paserkę umyślną udowodnij bo nieumyślna to inna inszość :wink:

 

zresztą tu jest trochę nieprzyjazny grunt bo okoliczności świadczą że może być kradziony ale jak jest pudełko :roll: no to raczej co najwyżej nieumyślna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panie, co pan... "używany" telefon kupiłem. To i tak przepłaciłem :lol:


Ja, niżej podpisany oświadczam, że będę zabierał głos na forum KMZiZ tylko w dyskusjach związanych z zegarmistrzostwem, lub dotyczących sposobu funkcjonowania tegoż forum.

13-08-2010

 

Mirek Kornaszewski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość *Adam*

Niestety u nas panuje domniemanie winny / i nie należy patrzeć co tam w książkach wypisują :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szczerze mówiąc nie mam już siły. 8)

 

Ja to widzę tak.

Producent "zakazuje" sprzedaży swoich zegarków przez internet. Jedynymi na których producent ma bezpośredni wpływ są jego dilerzy. Oni NIE MOGĄ sprzedawać przez internet. Jeżeli Ktoś kupi od autoryzowanego dilera zegarek i sprzeda go później w necie to producent może go pocałować w kiszkę, tak samo dilera. Diler nie handluje w necie... koniec kropka. producent może sobie pogwizdać. Nie ma prawa dyktować komu diler może a komu nie może sprzedawać "na paragon".

Pełna zgoda.

 

Producent to nie jest prokurator żeby szpiegował co diler "wie" a czego "nie wie". Argumentem, że "wszyscy wiedzą" możesz się śmiało podetrzeć.

Nawet nie wiem jak na to odpowiedzieć. Zupełnie bez sensu. :roll:

Producent to nie prokurator i oczywiście nie będzie nikogo szpiegował. Bo po co? Wystarczy, że ma jakiekolwiek wątpliwości co do rzetelności sprzedawcy i kończy z nim współpracę. W końcu kto tu jest szefem i kto się ma przed kim tłumaczyć?

"Wszyscy wiedzą- dotarły do mnie takie pogłoski- wytłumacz się. Mówisz, że nie wiedziałeś? Masz mnie za idiotę? Żegnam."- krótka piłka.

 

LucasS napisał:

Przecież wiadomo, że jeśli ja kupię zegarek, wrócę do domu i sprzedam go na Allegro, to sprzedawca nie jest nic temu winny. Nie o takich sytuacjach mówimy.

 

 

A o jakich sytuacjach mówimy Question Wedle Twoich argumentów to sprzedawca powinien przynajmniej pożegnać się z umową...

 

Czyli albo ja wyrażam się nieprecyzyjnie albo Ty nie rozumiesz moich argumentów- w takiej sytuacji oczywiście sprzedawca nie powinien żegnać się z umową.

A jeśli co tydzień będziesz kupował 2 zegarki i sprzedawał je na allegro Question

Czym byś się różnił od haefnera Question

Niczym. Jesteś takim samym pośrednikiem jak Haefner.

Nie ma sensu dalej prowadzić dyskusji skoro nie widzisz różnicy.

 

A jeśli ja kupię w salonie luksusowy zegarek i sprzedam go drożej niż kupiłem, to czy sprzedawca powinien przez to stracić pracę.

Wg Ciebie jak najbardziej.

 

Oczywiście, że nie.

Kolejny dowód, że nie rozumiesz albo nie chcesz zrozumieć mojego punktu widzenia.

Nie wiem z której mojej wypowiedzi wynika, że w takiej sytuacji powinien stracić pracę.

Ja mówię o masowej sprzedaży przez przedsiębiorcę znanego w całej Europie.

Minimum rzetelności i minimum dobrej woli wystarczy, aby sprzedawca wiedział, że te zegarki trafią na internetowy rynek, a do tego przecież nie chce dopuścić firma, którą reprezentuję, więc nie powinienem przykładać do tego ręki.

 

Pytał Cie kiedyś jakiś sprzedawca co masz zamiar zrobić z zakupioną rzeczą? nie, bo jedyną odpowiedź jaką pewnie by usłyszał jest:

CH.. Ci do tego.

Dokładnie taką odpowiedź by usłyszał, ale co to ma do rzeczy?

Haefner prowadzi biznes na wielką skalę i nie trzeba go o nic pytać- wszystko jest jasne- gdy składa zamówienie.

 

To udowodnij "paserowi" który sprzedaje 20% taniej telefon z papierami, ładowarką i pudełkiem, że jest kradziony. Nie bądź śmieszny.

To będzie trudniejsze, ale ja podałem inny przykład.

Nie rozumiem Twojego argumentu.

Niektóre rzeczy można udowodnić, inne nie.

 

To, że dealer Kowalski sprzedaje 100 Omeg znanemu sprzedawcy internetowemu Haefnerowi, oznacza na 100%, że Kowalski wie, że Haefner je sprzeda przez net.

Jeśli nie wie, to Kowalski jest imbecylem, a skoro tak, to też nie powinien być moim przedstawicielem.

 

Corvus77

 

Prosto i zwięźle

 

Niestety nie na temat. :lol:

 

pasuje i to bardzo konkurencja musi być między sprzedawcami IWC bo jak nie to ucierpią na tym interesy konsumentów.

Tak, ale sprzedawcą nie może być ktos, kto nie przyjmuje moich zasad i jest nielojalny wobec mnie.

Jak mi spali dom, to też mam dalej z nim współpracować, bo ograniczę konkurencję?

 

p.s.

Ja nie mam nic przeciwko Haefnerowi: super, że można tam kupić tanio Omegi.

Ale dealerzy postępują nie-fair, a Wy udajecie, że "przecież mogą nie wiedzieć".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość *Adam*

LukasS

 

Tak.

I według mnie może, jeżeli sprzedawca ten wie, o tym, iż zegarki będą odsprzedawane przez internet- to współuczestnictwo w procederze, którego producent nie pochwala. To nielojalne. To naruszenie umowy między dealerem i producentem.

 

Żadna umowa nie może naruszać bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa a takie są w rozporządzeniach UE i ustawach ! Umowa nie może ograniczać konkurencji !

 

Ja również rozumiem o co Ci chodzi ale patrz j. w.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość *Adam*

Corvus77

 

A jeśli co tydzień będziesz kupował 2 zegarki i sprzedawał je na allegro Question

Czym byś się różnił od haefnera Question

Niczym. Jesteś takim samym pośrednikiem jak Haefner.

 

To jest bardzo dobry argument bo prawdopodobnie Ralf tak zaczynał i chyba dalej cos sprzedaje na E-bayu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość *Adam*

LukasS

 

Ale dealerzy postępują nie-fair, a Wy udajecie, że "przecież mogą nie wiedzieć".

 

Wiedzą dobrze i my mówimy że mogą wiedzieć a producentowi nic do tego !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość *Adam*

LukasS

 

Tak, ale sprzedawcą nie może być ktos, kto nie przyjmuje moich zasad i jest nielojalny wobec mnie.

Jak mi spali dom, to też mam dalej z nim współpracować, bo ograniczę konkurencję?

 

1 )Twoje zasady /producenta / nie mogą ograniczać konkurencji

2) klauzula generalna idź do sądu zobaczymy jaki będzie wyrok :lol: nie da się jednoznacznie odpowiedzieć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Żadna umowa nie może naruszać bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa a takie są w rozporządzeniach UE i ustawach ! Umowa nie może ograniczać konkurencji !

 

Znowu przyjmujesz za udowodnioną tezę, że zakaz sprzedaży przez internet ogranicza konkurencję.

Według mnie nie ogranicza.

 

Ten zakaz nikogo nie dyskryminuje- mogą sprzedawać, ale tradycyjnie w salonach. Zasady dotyczą wszystkich sprzedawców jednakowo.

"Ja dbam o swój wizerunek- mój zegarek ma się kojarzyć z prestiżowym salonem." To uzasadniony argument.

 

Czy można otworzyć restaurację McDonalda w pokoju 2x2 i sprzedawać posiłki z ich logo na ceracie?

Będzie taniej. To korzystne dla klienta.

Jeśli McDonald tego zabroni to znaczy, że ogranicza konkurencję?

 

Adam, nie dogadamy się, bo Ty uważasz, że ten zakaz ogranicza konkurencję a ja że nie. A to punkt wyjścia.

 

Kończymy już. Ręce mnie bolą od pisania. :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tu nie chodzi, że wiedzą czy nie wiedzą. Firma, którą reprezentują nie życzy sobie żeby sprzedawali przez internet to nie sprzedają.

To obostrzenie dotyczy tylko i wyłącznie autoryzowanych dilerów danej marki i koniec. Żadna firma zegarkowa nie ma prawa mówić komukolwiec co ma robić z nabytym legalnie zegarkiem, jeśli nie jest to autoryzowany diler. Tak samo żadna firma nie ma prawa dilerowi dyktować komu ma sprzedawać "na paragon", nawet jeśli ktoś kupuje 500 zegarków miesięcznie i sprzedaje je dalej.

Widzę Lucas , że nie widzisz różnicy między klientem a autoryzowanym dilerem. Uważasz, że obowiązki dilera dotyczą też kupującego, niezależnie kim on jest. Dla producenta i dilera Haefner jest takim samym klientem jak każdy inny. Jedyna różnica jest taka, że kupuje dużo. Nie jest on zwiazany żadną umową z producentem ani dilerem więc może robić sobie z zakupionymi zegarkami co mu się podoba.

Producent nie ma na to żadnego wpływu i nie ma prawa karać dilera, że sprzedaje zegarki, bo jak by nie było tego się oczekuje od dilera.

Nie ma w tym ani odrobiny hipokryzji. Jeśli ktoś kupuje zegarki (bez względu na ilość) i potem sprzedaje je w necie, to jeśli nie podpisał żadnej umowy dilerskiej z producentem, może robić z nim co mu się podoba

 

Czy teraz wyraziłem się jasno :?:

Odnoszę wrażenie LucasS, że szukasz dziury w całym.


Ja, niżej podpisany oświadczam, że będę zabierał głos na forum KMZiZ tylko w dyskusjach związanych z zegarmistrzostwem, lub dotyczących sposobu funkcjonowania tegoż forum.

13-08-2010

 

Mirek Kornaszewski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
To jest bardzo dobry argument bo prawdopodobnie Ralf tak zaczynał i chyba dalej cos sprzedaje na E-bayu

 

Sprzedaje, jeśli się nie mylę...

 

Minimum rzetelności i minimum dobrej woli wystarczy, aby sprzedawca wiedział, że te zegarki trafią na internetowy rynek, a do tego przecież nie chce dopuścić firma, którą reprezentuję, więc nie powinienem przykładać do tego ręki.

 

Od sprzedawcy oczekuje się żeby nie sprzedawał przez internet. Nie oczekuje się od niego, żeby się domyślał i nie dopuszczał.

 

Czy sądzisz, że diler marki X powinien tropić również podróby na allegro, bo jego "pracodawca" sobie tego nie życzy :?: Od ścigania podrób jest policja a nie diler, podobnie od ścigania "sprzedaży internetowej" jest producent a nie diler. Problem w tym, że producent nie ma żadnej możliwości "ścignięcia" kogokolwiek, kto sprzedaje w necie o ile to nie jest autoryzowany diler związany umową z producentem.

_____________________________________________________________

EDIT: dodano

To, że dealer Kowalski sprzedaje 100 Omeg znanemu sprzedawcy internetowemu Haefnerowi, oznacza na 100%, że Kowalski wie, że Haefner je sprzeda przez net.

Jeśli nie wie, to Kowalski jest imbecylem, a skoro tak, to też nie powinien być moim przedstawicielem.

 

Wie, albo i nie wie. Diler nie sprzedaje w necie i to go obchodzi a nie to co robi koleś co u niego kupił 100 Omeg. To czy on jest czy nie jest sprzedawcą internetowym nie ma najmniejszego znaczenia. Diler wie, że jeśli nie sprzeda tych Omeg Haefnerowi to zarobi kto inny i to go obchodzi. W umowie dilerskiej nie ma zapisu: "Jakby kto chciał u Ciebie kupić 100 czy 200 drogich zegarków to mu nie sprzedawaj, bo a nóż widelec może to być internetowy sprzedawca".

 

W umowie jest: "NIE SPRZEDAWAJ W INTERNECIE" i tego się trzymajmy.


Ja, niżej podpisany oświadczam, że będę zabierał głos na forum KMZiZ tylko w dyskusjach związanych z zegarmistrzostwem, lub dotyczących sposobu funkcjonowania tegoż forum.

13-08-2010

 

Mirek Kornaszewski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość *Adam*

LukasS

Znowu przyjmujesz za udowodnioną tezę, że zakaz sprzedaży przez internet ogranicza konkurencję.

...........

Adam, nie dogadamy się, bo Ty uważasz, że ten zakaz ogranicza konkurencję a ja że nie. A to punkt wyjścia.

 

nie o to chodzi zakaz jest ok ale już

 

Corvus77 wyjaśnił

 

To obostrzenie dotyczy tylko i wyłącznie autoryzowanych dilerów danej marki i koniec. Żadna firma zegarkowa nie ma prawa mówić komukolwiec co ma robić z nabytym legalnie zegarkiem, jeśli nie jest to autoryzowany diler. Tak samo żadna firma nie ma prawa dilerowi dyktować komu ma sprzedawać "na paragon", nawet jeśli ktoś kupuje 500 zegarków miesięcznie i sprzedaje je dalej.

 

Zapis umowny zakazujący sprzedaży zegarków określonym podmiotą narusza zasady konkurencji i jest sprzeczny z interesem konsumentów

 

aż się uczepiłeś tego Internetu a my nie o nim :wink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość *Adam*

No może jeszcze jaśniej producent nie możne zakazać sprzedaży zegarków przez autoryzowanego sprzedawcę osobie która chce je sprzedać przez Internet. Może zakazać sprzedawania przez siec zegarków swojemu autoryzowanemu przedstawicielowi , który go w pewnym sensie reprezentuje ! Ale nie innym ! / no bo by musiał tez Tobie zakazać sprzedaży przez sieć jeżeli nowy zegarek Ci się nie spodoba !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lucas, że nie widzisz różnicy między klientem a autoryzowanym dilerem. Uważasz, że obowiązki dilera dotyczą też kupującego, niezależnie kim on jest.

To nie jest prawda.

Poproszę o cytat mojej wypowiedzi, która na to wskazuje.

Dla producenta i dilera Haefner jest takim samym klientem jak każdy inny.

Nie, nie jest.

Dealer na boku dogadał się z nim, aby obejść zakaz sprzedaży przez internet i zarabiać wiecej pieniędzy. Dealer postępuje źle. Mogę przestać z nim współpracować.

 

Nie jest on zwiazany żadną umową z producentem ani dilerem więc może robić sobie z zakupionymi zegarkami co mu się podoba.

On może.

Ale ja to z 15 razy w tym temacie napisałem- czytasz nieuważnie.

Krytykuje jedynie dealera. Haefnera, nie.

Producent nie ma na to żadnego wpływu i nie ma prawa karać dilera, że sprzedaje zegarki

Może wyciągać konsekwencję wobec dealera, który przyczynia się do obchodzenia jego zakazu (który nie jest według mnie ograniczeniem konkurencji). "Karą" może być koniec współpracy.

 

Nie ma w tym ani odrobiny hipokryzji. Jeśli ktoś kupuje zegarki (bez względu na ilość) i potem sprzedaje je w necie, to jeśli nie podpisał żadnej umowy dilerskiej z producentem, może robić z nim co mu się podoba

Oczywiście, że tak.

Haefner może robić co chce. Nie mam mu nic do zarzucenia (piszę to po raz enty).

Czy teraz wyraziłem się jasno Question

Odnoszę wrażenie LucasS, że szukasz dziury w całym.

Tłumaczysz mi, że Haefner może sprzedawać zegarki w necie, a ja przecież pisze dokładnie to samo. Czyli nie rozumiesz mnie.

 

Chłopaki ja już nowych argumentów nie wymyślę. Powiedziałem wszystko.

Nie przekonam Was.

Nie rozumiecie mnie.

Wysiadam. 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Mariusz z Tobą nie ma żadnej dyskusji ! jest tylko teza IWC jest cudowne i to jest początek i koniec całego procesu myślowego [...]

 

A jaka z Tobą jest dyskusja :?:... oto między innymi Twoje argumenty...

 

Jak ktoś wywali 4 patole :wink: w błoto a nie jest to dla niego suma znikoma to jakoś musi uzasadnić ze jednak zrobił dobry interes :lol:

 

Dealer: IWC będzie się cieszyć bo zegarki poszły w świat tylko jeden biedny MAVERICK będzie miał smutną minę bo można coś kupić taniej

Haeffner: Ty to ja mu dobiję 100% marży i powiem ze wszyscy inni sprzedają zegarki podejrzanie tanio :!:

Dealer: dzięki Wybawco !

 

Podczas każdej dyskusji muszę znosić Twoje złośliwości.

 

Jak zwykle nie rozumiesz problemu !

 

Nie rozumiem Twoich przytyków pod moim adresem. Nie dam się jednak tym razem wyprowadzić z równowagi.

 

I na koniec...

 

Zapis umowny zakazujący sprzedaży zegarków określonym podmiotą narusza zasady konkurencji i jest sprzeczny z interesem konsumentów

 

Krytykować potrafisz, a nawet nie znasz zasad pisowni. Komu czemu - PODMIOTOM :!:, a nie "PODMIOTĄ".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie, nie jest.

Dealer na boku dogadał się z nim, aby obejść zakaz sprzedaży przez internet i zarabiać wiecej pieniędzy. Dealer postępuje źle. Mogę przestać z nim współpracować.

 

Na jakiej podstawie zakładasz, że diler umówił się na boku z Haefnerem :?:

Rozmawiałeś z nimi :?:

 

Jestem przekonany, że żaden diler nie pozwoliłby sobie na takie ryzyko. Sprzedaje Haefnerowi taniej niż u siebie w salonie, bo sprzedaje dużo. Zamiast sprzedać 1 zegarek miesięcznie za 10000 EUR i zarobić na tym powiedzmy 40% czyli 4000 EUR, to sprzeda Haefnerowi 20 zegarków z upustem 30% i zarobi na tym nie 4000 tylko 20000... proste, logiczne, ekonomiczne. Ci którym zależy na salonie to przyjdą i tak do niego a sąsiedzi z Polski u których panują bandyckie ceny kupią u Haefnera.


Ja, niżej podpisany oświadczam, że będę zabierał głos na forum KMZiZ tylko w dyskusjach związanych z zegarmistrzostwem, lub dotyczących sposobu funkcjonowania tegoż forum.

13-08-2010

 

Mirek Kornaszewski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość *Adam*

LukasS

 

Może wyciągać konsekwencję wobec dealera, który przyczynia się do obchodzenia jego zakazu (który nie jest według mnie ograniczeniem konkurencji). "Karą" może być koniec współpracy.

 

Trybie !

 

No trzeba było tak od razu !

 

Moim zdaniem takie ograniczenie ingerowało by w wolny handel po prostu sięgałoby za daleko i przez takie ograniczenia straciłby końcowy konsument który nie mógłby kupić zegarek taniej .

 

Ograniczenie handlu przez Internet może być ale nie może sięgać aż na klientów dealera ponieważ stanowiłoby to odmowę dokonania transakcji sprzedaży co jest niedopuszczalne. Zresztą Ralf cześć zegarków sprzedaje u siebie w sklepie ! A generalny zakaz sprzedawania zegarków Ralfowi jest niewątpliwie ograniczeniem konkurencji ! Stanowiłoby to przykład prewencji generalnej !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przecież Haefner na pewno oficjalnie współpracuje z tymi dealerami.

Oni nie muszą się niczego domyślać, niczego przypuszczać.

W pełni świadomie współuczestniczą w sprzedaży przez internet, czyli w tym czego zakazał im producent.

To jest powód, żeby powiedzieć im: "Panu już dziękujemy."

:x

Zaraz wyjdę z siebie i stanę obok. 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość *Adam*

LukasS

 

Rozumiem ale uważam że taki zakaz i wyciąganie konsekwencji z takiego postępowania byłoby ograniczeniem za daleko idącym które to naruszyłoby interesy konsumentów !

Zostań z nami :wink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli autoryzowany diler jest związany umową z Haefnerem w której jest napisane, że sprzedaje w celu dalszej odsprzedaży w internecie, to zapewne producent ma prawo (a nawet obowiązek) z takim dilerem się pożegnać. Ale... wątpię aby taka umowa istniała.

Haefner może współpracować z nimi z innych powodów.

np:

-producent uważa, że dwaj autoryzowani dilerzy w jednym mieście to za dużo.

-nie ma warunków lokalowych.

itd. itp.

 

Nadal twierdzę, że obostrzenie dotyczy tylko autoryzowanych przedstawicieli.

Producent ma gwarancję, że jego diler sprzedaje w salonie. Komu sprzedaje, to już inna broszka.

 

Jeśli przedstawiciel firmy X złamałby postanowienia umowy, to na pewno producent dałby mu w skórę.

Jednak Haef nadal sprzedaje via net... stąd wniosek, że... wszystko odbywa się w zgodzie z prawem. Może nam się to podobać, lub nie. Ja bym bardzo prosił aby oddzielać etykę od handlu :lol:


Ja, niżej podpisany oświadczam, że będę zabierał głos na forum KMZiZ tylko w dyskusjach związanych z zegarmistrzostwem, lub dotyczących sposobu funkcjonowania tegoż forum.

13-08-2010

 

Mirek Kornaszewski

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Na jakiej podstawie zakładasz, że diler umówił się na boku z Haefnerem Question

Rozmawiałeś z nimi Question

 

Jak to na jakiej podstawie?

Bo mam mózg, a to oczywiste.

Długoletnia współpraca na dużą skalę z bardzo znanym internetowym sklepem. To przypadek? Dealer nic nie wie?

 

Tak samo, jak wiem, że jeśli ktos mi sprzedaje telefon bez ładowarki i pudełka w promocyjnej cenie, to jest złodziejem. Nie muszę z nim rozmawiać, o nic pytać, to oczywiste.

Jeśli sądzisz, że jakikolwiek prokurator uwierzy mi, że nie wiedziałem, to jestes naiwny.

 

Adam, myślisz, że koleś, który podbił gwarancję Twojej Omegi nie wiedział, że kupił ją ktoś z Polski za pośrednictwem internetu u Haefnera?

Szczerze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jeśli autoryzowany diler jest związany umową z Haefnerem w której jest napisane, że sprzedaje w celu dalszej odsprzedaży w internecie, to zapewne producent ma prawo (a nawet obowiązek) z takim dilerem się pożegnać. Ale... wątpię aby taka umowa istniała.

 

Nareszcie!!!

 

A ja jestem pewny, że taka umowa istnieje. Niekoniecznie na piśmie.

Wystarczy ustna.

A nawet przy milczącym porozumieniu, nikt o tym nie mówi, ale oboje wiedzą o co chodzi.

 

8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.