Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

nick555

gorący temat Kazet

Rekomendowane odpowiedzi

Moje zdanie: jak ktoś coś kupuje, to niech najpierw zorientuje się w temacie. Wtedy sam zauważy podróbę. Zresztą w przypadku gdy np. Patek jest na aukcji od złotówki lub innej niskiej kwoty to czy tak trudno wpisać w google PATEK i sprawdzić ile te zegarki są warte???? Jeśli ludzie nie sprawdzają co kupują, to sami są sobie winni. Inna sprawa, że dużo osób wie, że kupuje podróbę ale im to nie wadzi.


Demokracja - ustrój w którym dwóch meneli spod budki z piwem ma 2 głosy, a profesor uniwersytetu ma 1 głos...

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do rasowania zdjęć na Allegro przez Montechristo1700 to najmniejszy pikuś. Zresztą doskonale go rozumiem bo sam staram się ze zrobionej fotki wyciągnąć maksimum i niejednokrotnie eksperymentuję z nasyceniem kolorów, tonami, jasnością itp. (zresztą bardzo wielu forumowiczów tez to robi)

Np. poniższe zdjęcie w wersji oryginalnej było nudne i mdłe. Po podciągnięciu kolorków, wyostrzeniu nabrało życia. Jeżeli kiedykolwiek będę sprzedawał tego Poljocika (zresztą o ile mnie pamięć nie myli kupionego właśnie od Montechristo) to też wykorzystam to rasowane zdjęcie podkreślające jego urodę.

 

e098fff93b8a5cf4.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...nasz nieszczęśnik K raczej stosuje inna zasade - jego zdjęcia są mało wyraźne a skala jest niewielka


gdybym nie zbierał radzieckich czasomierzy... ....zbieralbym ruskie zegarki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ALAMO
no grubo się zrobiło... :D

Janie, nie sądzę aby ktoś tu bronił typów takich jak KZ.... Po prostu toczy się dyskusja.... Jedni zajmują ostrzejsze stanowisko, inni bardziej stonowane... Tego jeszcze brakuje, żebyśmy przez takich buców z Allegro zaczęli się żreć między sobą.. :)

 

Cóż... Jan pojechał z grubej rury, ale w zasadzie się z nim zgadzam, ponieważ część kolegów nie zajmuje stanowiska tożsamego, lecz twierdzi że przeginamy, kwestionując wogóle _zasadność_ naszych działań, a nie ich nasilenie czy metody ! Otóż, nie przeginamy. Nie wiem jak część z was, ale ja często traktuję swoje nabytki w kategoriach lokaty kapitału, i nie życzę sobie by przez działania takich papraków cały segment rynku miał etykietę "rynku dla biedaków", na którym uchodzi każda rzeźba. Ponieważ uderza to bezpośrednio w moją kieszeń! Na to oczywiście nakłada się zwykłe, hobbystyczno-kolekcjonerskie uwielbienie do przedmiotów. Skutek tego jest dość oczywisty w stosunku do takich "znafcuf zegarkuf"... Więc jeśli nie chcecie pomagać, to po prostu - nie przeszkadzajcie... B)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Domyślam się że Jan m.in. pije do mnie, więc odpowiem:

michu ma racje, niech ludzie czytają. Fajnie że chcecie walczyć ze składakami, ale jest to do takiego stopnia idealistyczne że aż nierealne. Poza tym Alamo napisałeś o perfumach itd, czy Wy chcecie walczyć z każdą podróbką na allegro, nieważne co to jest, czy tylko zegarkową?

Po drugie, nikt nie podejmie walki prawnej na linii oskarżony sprzedawca składaków - KMZiZ bo zegarki te nie są nowe, tylko mają kilkadziesiąt lat! czym innym jest walka z podróbką patka, bo te zegarki wciąż są produkowane i mają swoje szeregi prawników, a czym innym jest Wostok który niewiadomo co przeszedł, gdzie był, ile ma lat, więc jak tu dochodzić swoich praw? Patka bronią prawnicy, a Wostoka KMZiZ? wybaczcie, ale nie wierzę że klub wynajmie prawnika do tej walki, bo nikt się tego nie podejmie. Poza tym trzeba by było skazać większość zegarmistrzów, bo to oni przecież w głównej mierze składają kilka zegarków do kupy i takie sprzedają. Z sercem jestem z Wami w tej walce, ale o efektach pisał kiedyś Cervantes

 

Licytowanie z kilku lewych kont żeby frajera złapać to też lekka przesada, czy uważasz że nie, wszystko jest OK ?

 

Tego niestety nie da się udowodnić, jest tylko domniemanie. Poza tym, ten jegomość wystawiający mnóstwo komentarzy, właśnie dostał kilka od red_2004.

 

PS. Żeby było jasne i zrozumiałe, nie popieram tago co robią sprzedawcy ze składakami, ale wiem że nie ma podstaw prawnych do tej walki. Z mojego konta nie chcę walczyć z kupującymi, ponieważ moje konto jest mi potrzebne do sprzedaży różnych rzeczy, dodatkowo jest związane z programem partnerskim odnośnie banerów na wielu stronach które zrobiłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Blaz

Krzyśku, to jest tak: jedni są pesymistami, inni realistami, a inni optymistami. B) Masz rację, że nikt nie wynajmie prawnika gdy w grę wchodzi używany zegarek za 50 zł góra. Zgoda. Tylko tak sobie myślę, że najważniejsza jest jakakolwiek nasza reakcja. Danie do zrozumienia, że się nie zgadzamy na żadną podróbkę czy składak. Gdy ktoś kupi podróbkę perfum za 20-30 zł i czuje się oszukany, bo myślał, że kupi oryginał, to pewnie nic nie zrobi, bo to za mała suma. Jeśli ktoś kupi Wostoka za 30 zł, który okaże się składanką z maszynki do golenia, gwoździ i części damskiej Sławy, to pewnie też nie zareaguje, bo po co się bić o 30 zł. Jak ktoś kupi Patka za 5 tysięcy, który okaże się podróbką, to będzie się bić, bo to już duże pieniądze. To normalne. Ale przecież w każdym z tych przypadków ten, kto sprzedaje, jest oszustem, prawda? I o to chodzi, by pokazać to innym. Pewnie to rzeczywiście walka z wiatrakami. Pewnie to nic nie da, ale przecież chodzi o taką organiczną pracę od podstaw. W Polsce świadomość ochrony praw intelektualnych i autorskich jest bardzo niska. Jakoś trzeba zacząć ją podnosić, choć może na początku to będzie wyglądać może i nawet niezdarnie. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko pytanie, jak chcecie ustalić granicę pomiędzy Błonie z koronką z poljota, a większym składakiem? ten pierwszy to nie składak, tylko wyjątek, Sława opisana cyrylicą, datownik eksportowy to już składak, czy jeszcze musi dojść do tego sekudnik z komandirskiego?

 

ps. w życiu jestem zawsze optymistą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Według micha: jak ktoś coś kupuje, to niech najpierw zorientuje się w temacie. Wtedy sam zauważy podróbę.

 

To dobra rada w sytuacji gdy jest to łatwo weryfikowalne. Ale w przypadku wyśmiganych zegarków z opisem nie dość, że niedokładnym to jeszcze mającym na celu oszukanie nabywcy sprawa się komplikuje. Zważywszy na fakt, iż nie każdy ma taką wiedzę jak Jan, Forum byłoby zasypane tematami: Czy warto... ? Lepiej więc dmuchać na zimne niż leczyć poparzenia.

 

Pozdrawiam,

Łukasz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Blaz
Tylko pytanie, jak chcecie ustalić granicę pomiędzy Błonie z koronką z poljota, a większym składakiem? ten pierwszy to nie składak, tylko wyjątek, Sława opisana cyrylicą, datownik eksportowy to już składak, czy jeszcze musi dojść do tego sekudnik z komandirskiego?

 

ps. w życiu jestem zawsze optymistą

 

Ja również jestem optymistą, więc mam nadzieję, że zwycięży Jasna Strona Mocy. B)

Wszystko polega na skali i wyczuciu. Na postawione przez Ciebie pytanie nie jest łatwo odpowiedzieć. Bo przecież ktoś może sobie nawet nie zdawać sprawy, że sprzedaje składaka czy podróbkę. Jednak jeśli widzisz ilość takich składaków i odpowiedzi na pytania w stylu KaZet to chyba w tym przypadku nie ma wątpliwości, że coś należy zrobić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
...Wszystko polega na skali i wyczuciu...

 

I to powinno podsumować całość walki z rzeźbiarstwem. Chyba wszyscy się z tym zgadzamy.


FORZA Robert!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiecie co - pomijając sprawę kazeta czy innych rzeźbiarzy mnie osobiście dotknęło co innego!

Pomimo raportowania aukcji ze składakami i fałszywkami konto kazeta nadal jest czynne i gość może się tylko obśmiać i wystawiać dalej swoje cuda wianki! Dlaczego? Bo jak napisał Alamo Allegro inkasuje prowizję od każdej sprzedaży przy naruszeniu prawa i własnego regulaminu! wszak pecunia non olet - nieprawdaż??? Alamo zawiesili konto za wysłaniu 4-5 wiadomości do użytkowników, którzy licytowali w aukcji ordynarnego Wostoka frankensteina - która powinna być usunięta przez pracownika allegro w myśl ich własnego regulaminu!

I tu pojawia się pytanie czy użytkownicy są traktowani przez portal równo i czy regulamin może być stosowany wybiórczo - możesz łamać regulamin dopóki płacisz haracz! Jeśli przeszkadzasz w dilach - sp***rzaj dziadu!

 

Otóż ja się przeciwstawiam takiemu podejściu - mam zamiar walczyć z allegro i nieuczciwymi sprzedawcami na podstawie regulaminu allegro - a jeśli nie będą reagować - tym samym łamiąc swoje przepisy też będę je łamał i nie przejmę się że zawieszą konta. Do uzyskania rejestracji "kopertki" wystarczą lipne dane. Więc jak to mówią - Jak Castro Bogu tak Bóg Kubie B)

 

Naprawdę nie pozwolę żeby mi tacy ludzie jak Kazet pluli w twarz czując się zupełnie bezkarnie mając na uwadze że allegro go nie ruszy ponieważ zapewnia stały strumyczek dochodu.

Koledzy - tak naprawdę to prowizję allegro płacą klienci nie sprzedawcy!!! i do czasu kiedy allegro tego nie zauważy i nie będzie chronić klientów to nie można mówić o równych prawach!!!

 

jak dla mnie to koniec tematu - nie będę już nic pisał żeby nie zadrażniać co bardziej czułych i wrażliwych. po niedzieli rozpoczynam walkę o odwieszenie konta oraz walki ze znieczulicą pracowników allegro. Wiem że w przypadku zegarków typu frankenstein sprawa nie jest tak oczywista jak znalezionej na plaży w Egipcie Omegi - ale to nie znaczy że trzeba się poddać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

..takie wtracenie - bo mnie to zawsze drażni a u pana K to w szczegolności w opisach aukcji

 

antyk - zabytkowy przedmiot sztuki dawnej - wedlug www.wikipedia.pl

 

i

 

antyk [łac. antiquus ?dawny?], świat staroż., gł. kultura gr. i rzymska rozwijająca się w basenie M. Śródziemnego od końca I tysiącl. p.n.e. do V w. n.e.; pot. przedmiot sztuki dawnej (gł. dzieło rzemiosła artyst., meble i in.), mający wartość zabytkową.

 

z PWN

 

 

 

ponadto przedmiot który był wykonany w danej epocie w 1 egzemplarzu, to wg mnie i ludzi którzy maja do czynienia z naprawde drogimi i starymi rzeczami, a nie stuletnim meblem z giełdy - wszystko inne na wzór to już STAROĆ, jeśli chodzi o zegarki to najwyżej zabytek techniki - jak ma powyżej 25 lat - choć i tak watpliwe to jest


gdybym nie zbierał radzieckich czasomierzy... ....zbieralbym ruskie zegarki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ALAMO
Tego niestety nie da się udowodnić, jest tylko domniemanie. Poza tym, ten jegomość wystawiający mnóstwo komentarzy, właśnie dostał kilka od red_2004.

 

PS. Żeby było jasne i zrozumiałe, nie popieram tago co robią sprzedawcy ze składakami, ale wiem że nie ma podstaw prawnych do tej walki. Z mojego konta nie chcę walczyć z kupującymi, ponieważ moje konto jest mi potrzebne do sprzedaży różnych rzeczy, dodatkowo jest związane z programem partnerskim odnośnie banerów na wielu stronach które zrobiłem.

 

Krzysiek, przeciez nikt nie ma do ciebie pretensji że nie reagujesz. Masz swoje powody, kupujesz u faceta, może boisz się odcięcia jednego z kanałów zaopatrzeniowych - to jest twoja sprawa! Powtarzam swój apel - nie chcesz pomóc? Nie przeszkadzaj!

Co do komentarzy od RED_2004 - z całym szacunkiem, ale to są komenty do aukcji sprzed miesiąca czasami, które się nie pojawiły zanim nie zrobiła się awantura... B) Każdy kto ma odrobinę oleju w głowie niech sobie to sam poskłada...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniek Krzysiek zadał ważne pytanie, na które w ferworze dyskusji nikt nie odpowiedział.

CO uznajemy za składaka? Zegarków z lat 40-70 w 100% oryginalnych jest mniej niż na lekarstwo. W przypadku drogich zegarków łatwiej takie upolować, bo były traktowane jako lokata kapitału, ale radzieckie traktowane były jako woły robocze. Z tego też powodu od czasu do czasu się psuły i były naprawiane przez róznych majstrów na miarę ich możliwosci, oraz potrzeb klientów. Nikt nie domagał się sprowadzania oryginalnych koronek, wskazówek itp do codziennego zegarka, który akurat mu się zepsuł. Stąd ogromna większość starych zegarków to w jakimś stopniu składaki. A że mowa jest o zegarkach, które "schodzą" po 30-100zł, to i nikt się zbytnio nie przejmuje...

Chcę od razu zaznaczyć - w żadnym wypadku nie staję w obronie sprzedawców, lecz chodzi mi u ustalenie definicji składaka, lub przynajmniej usciślenie wytycznych, co do tego, co uznać za składaka, a czego nie


Czas, to coś, co mówi, jak długo musimy czekać...

a305ed90f05795c0.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie myślę że to ważny temat. Wiadomo że nikt nie będzie się czepiał innej koronki czy wskazówek. Ale już tarczy z jednego mechanizmu z innego a koperty z trzeciego i opisaniem tego unikatem kolekcjonerskim powinniśmy się zająć.


FORZA Robert!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Ati

Myślę, że wszystko rozbija się o to co napisał Nick555. Naprawdę nie miałbym żadnych zarzutów do tego kolesia gdyby nie jedna rzecz. gdyby nie opisywał tego jako absolutny unikat , 100% oryginał itd. Jeśli napisze, że sprzedaje to co na zdjęciu - to ok, wiadomo, że składaki istnieją. Ale przecież nie każdy musi się znać na zegarkach. Gdybym się w ogóle na nich nie znał, a sprzedający by mi napisał, że to w 100% oryginalny zegare, to dlaczego miałbym mu nie uwierzyć? I właśnie to wykorzystuje bohater naszej dyskusji i moim zdaniem takie robienie ludzi w wała nie powinno mieć miejsca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Naprawdę nie miałbym żadnych zarzutów do tego kolesia gdyby nie jedna rzecz. gdyby nie opisywał tego jako absolutny unikat , 100% oryginał itd. Jeśli napisze, że sprzedaje to co na zdjęciu - to ok, wiadomo, że składaki istnieją. Ale przecież nie każdy musi się znać na zegarkach. Gdybym się w ogóle na nich nie znał, a sprzedający by mi napisał, że to w 100% oryginalny zegare, to dlaczego miałbym mu nie uwierzyć? I właśnie to wykorzystuje bohater naszej dyskusji i moim zdaniem takie robienie ludzi w wała nie powinno mieć miejsca.

Ja napiszę krótko:

1. Zgadzam się z powyższym - w całej rozciągłości. Dorzuciłbym tylko agresywny i prostaci ton odpowiedzi tego sprzedawcy.

2. Ten sprzedawca niekoniecznie sam wykonuje takie składaki. Może je skupuje? - on nie musi się na tym znać. Czasem tym procederem zajmują się zegarmistrzowie (z nudów czy co?). Nie ma co rzucać niepotwierdzonych oskarżeń.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Koledzy - tak naprawdę to prowizję allegro płacą klienci nie sprzedawcy!!! i do czasu kiedy allegro tego nie zauważy i nie będzie chronić klientów to nie można mówić o równych prawach!!!

 

Tak, miłościwie nam panujący kupujący i proszę o rozwinięcie tego wątku. W którym momencie prowizję płacą kupujący? Kupuję na Allegro zegarki i czasem sprzedaję i nigdy nie zauważyłem, by ktoś prócz mnie płacił prowizję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W którym momencie prowizję płacą kupujący?

 

 

W momencie zapłaty za przedmiot!

 

A jak myślisz z czego płacona jest prowizja? jest uzależniona od ceny za jaką przedmiot zostanie sprzedany i pobierana jest po sprzedaży. Tak naprawdę prowizję płaci kupujący a sprzedający tylko odlicza ją sobie od zysku i przekazuje do allegro! przecież jak nie sprzeda to nie płaci!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

składak - zegarek który nie miał swojego odpowiednika w postaci fabrycznego wypustu, stworzony z cześci kilku zegarków do siebie pasujacych lub prawie pasujacych np:

 

werk zegarka wystepujacy w kopercie od innego modelu

 

tracza zegarka przełożona a częsciej naklejona na mechanizm zegarka na którym nigdy nie wystepowała fabrycznie, lub odwrotnie

 

+ opcjonalnie pierscień i dekiel jest spasowany, koronka ze wzgledu na nieprawidłowa długość wałka odstaje itp.

 

;

 

 

mimo orginalnosci tarczy werku i koperty - wystepuja zegarki zbiżone do orginału - np

 

wymienione wskazówki lecz na z tej samej firmy, koronka wymieniona ale prawidłowo itp.

 

;

 

zegarek w 100% orginalnych - każda część z pewnością nie była nigdy wymieniana ani uzupełniana - jak go narodziła fabryka taki został do końca - zegarki takie występują żadko

 

;

 

a jeśli zegarek ma wymienione wskazówki, które są z innej mańki niż powinny np. poljot ma wskazówki od ruhli - to jest to poprostu uszkodzony i niesprawny zegarek z brakującymi orginalnymi wskazówkami

 

jeśli zegarek jest poljotem a ma wałek i koronke od kamy - to jest to zegarek z nieorginalna koronka i wałkiem i tyle

 

 

 

 

...proszę o uścislanie i modyfikacje


gdybym nie zbierał radzieckich czasomierzy... ....zbieralbym ruskie zegarki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hipotetyczna sytuacja: gość idzie do zegarmistrza, kupuje pudło zegarków i zegarmistrz mówi: to są w 100% oryginały! niech nikt nie wmówi panu że jest inaczej. Kogo będzie ten klient słuchał przy wystawianiu na allegro? jakiś ludzi z forum którzy kilka lat zbierają i czytają o zegarkach, czy teoretycznie autorytetu w postaci zegarmistrza, szkolonego naście, dziesiąt lat temu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość ALAMO
Moim zdaniek Krzysiek zadał ważne pytanie, na które w ferworze dyskusji nikt nie odpowiedział.

CO uznajemy za składaka? Zegarków z lat 40-70 w 100% oryginalnych jest mniej niż na lekarstwo. W przypadku drogich zegarków łatwiej takie upolować, bo były traktowane jako lokata kapitału, ale radzieckie traktowane były jako woły robocze. Z tego też powodu od czasu do czasu się psuły i były naprawiane przez róznych majstrów na miarę ich możliwosci, oraz potrzeb klientów. Nikt nie domagał się sprowadzania oryginalnych koronek, wskazówek itp do codziennego zegarka, który akurat mu się zepsuł. Stąd ogromna większość starych zegarków to w jakimś stopniu składaki. A że mowa jest o zegarkach, które "schodzą" po 30-100zł, to i nikt się zbytnio nie przejmuje...

Chcę od razu zaznaczyć - w żadnym wypadku nie staję w obronie sprzedawców, lecz chodzi mi u ustalenie definicji składaka, lub przynajmniej usciślenie wytycznych, co do tego, co uznać za składaka, a czego nie

 

Ja na to odpowiedziałem juz ze dwa razy. To niektórzy koledzy usiłują tymi pytaniami sprowadzić rzecz do absurdu. Nikt nie czepia się faceta za to, że sprzedaje zegarek z wymienioną koronką. Tak samo jak szkiełko, jest to typowa część eksploatacyjna. Nikt się nie czepia warszawskich tarcz - typowy zamiennik zegarmistrzowski z lat '60-'70. Ja sie nawet nie czepiam Zima w kopercie Pabiedy - ten sam mechanizm i wymiary, więc można to przełożyć poprawnie, jak sie komuś podoba, niech kupuje. Jak na razie, z jego "dorobku" zakwestionowałem 5 aukcji : ewidentnie podrabianą Amfibię, dużego Wostoka z mechanizmem 2409A w którego włożył mniejszego z 2209, Poljota kwarcowego w którym zamocował "na sztukę" wskazówki moim zdaniem od Ruhli, ew. z jakiegoś chińczyka (i to w zasadzie tylko z powodu faktu, że średnice montażowe są rózne, więc najprawdopodobniej to jest DOKLEJONE!), Kamę gdzie wskazówki główne są z Kirowskiego, sekundowa zaś może być z Kamy/Zima/Pabiedy, zaś wałek odstaje co widać gołym okiem, więc jest zapewne za długi, oraz Wostoka który jest złożony z CO NAJMNIEJ 3 zegarków, w tym ma tarczę pomalowaną chyba KREDKĄ! Do tego, handlarzyna opisuje te monstery jako "100% oryginał!" w KAŻDEJ aukcji, zaś jeśli zada sie szczegółowe pytanie - bezczelnie kłamie i potrafi wmawiać, że ten chiński "koniokradzki" to jest oryginał! Opowiada kupującym bajki o "komodorskich", o "niezakręcanych koronkach" i inne takie bzdety, a już szczyt szczytów to był jak NAM TUTAJ pokazał cywilnego Komandira usiłując wmawiać, że ów i to guano co sprzedaje ... to jest to samo!! Takie badziewia sprzedał co najmniej dwa, jeden "szczęśliwy nabywca" w tym wątku pokazał korespondencję z facetem - no po prostu wpieranie dziecka w brzuch!! Temu biedakowi który kupił dużego Wostoka 2w1 wmówił, że wszytsko jest OK, bo wszak w środku ... jest mechanizm Wostoka! No pewnie, a jaki ma być, skoro włożył jeden zegarek w drugi?? Cud że jeszcze małej Zarii w środku nie upchnął, byłby "dualtime"! Zastanówcie się, jaką krecią robotę robi dla klubowej misji edukacyjnej!! Po raz trzeci apeluję - nie chcecie pomagać? OK! To chociaż NIE PRZESZKADZAJCIE!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Blaz
W momencie zapłaty za przedmiot!

 

A jak myślisz z czego płacona jest prowizja? jest uzależniona od ceny za jaką przedmiot zostanie sprzedany i pobierana jest po sprzedaży. Tak naprawdę prowizję płaci kupujący a sprzedający tylko odlicza ją sobie od zysku i przekazuje do allegro! przecież jak nie sprzeda to nie płaci!

 

Kolego, już raz Cię w tej kwestii poprawiałem, choć w innym temacie. Prowizja jest automatycznie naliczana w momencie kliknięcia w to magiczne Kup Teraz lub w momencie zakończenia aukcji. Nie wtedy, kiedy na konto sprzedającego wpłyną pieniądze! A co np. z odbiorem osobistym? Sprzedający musi powiadomić allegro, że dostał pieniądze, więc mają naliczyć prowizję? Prowizja automatycznie w momencie zawarcia transakcji - powtarzam jeszcze raz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale czy my przeszkadzamy? Dyskusje nazywasz przeszkadzaniem? B) A moze poprostu powiedz: morda w kubel - bo na to samo to wychodzi... :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...sensu płacenia prowizji przez kupujacych nierozumienia sie dziwie!

 

przeciez sprzedający ustalając cenę wyjściową zegarka kalkuluje tak żeby nie stracic - toteż ocenia wg siebie nominalna wartość zegarka, koszt jego wystawienia - prowizje od sprzedaży i koszty przesyłki - oblicza potencjalny zysk... i to z tego zysku jest płacona ta prowizja

 

koszty może sobie odbić doliczająć do ceny przesyłki te pieniadze ktore zapłaci za wystawienie i ewentualna prowizję

 

pozatym logika nakazuje mysleć !

 

gdyby kupujacy nie kupowali, sprzedawca by nie sprzedawał - nie było by prowizji

 

GRO przedmiotów w tym nasze zegarki kupowane przez system Allegro są dużo droższe niż sprzedawane z ręki do ręki na giełdach, bazarach i innym obiegu wtórnym. Dlaczego? Bo na Allegro jest prowizja i koszty wysyłki, a tym samym zasadnicza cena towaru jest rekompensowana ceną wyższą.


gdybym nie zbierał radzieckich czasomierzy... ....zbieralbym ruskie zegarki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.