Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

aronus

Zegarkowe słowotwórstwo

Rekomendowane odpowiedzi

Tak sobie wrzuciłem słowo "pobieda" do wyszukiwarki allegro i moją uwagę przykuły dwa tytuły aukcji:

http://www.allegro.pl/item605654188_ladna_...zobacz_sam.html

http://www.allegro.pl/item608272810_ciekaw...yferblatem.html

a włściwie dwa słowa w tytułach aukcji. W jednej "dizajn", a w drugiej "jeansowym". Ja tam purystą językowym nie jestem, ale odrobinę dbałości o polski język by się przydało :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sorry za OT, ale Kazetowi, to w ogóle przydałoby się trochę dbałości...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do jeansu to bym się tak nie czepiał bo wyraz ten znajduje się w wielu słownikach poprawnej polszczyzny. Ale faktem jest, że wesołe słowotwórstwo otacza nas ze wszystkich stron :)

 

W sklepach pojawiają się minitowery, orange juice... brakuje tylko carpetów od walla do walla i cara na podjeździe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem i tak jest o niebo lepiej, niż na początku lat 90-tych, gdy społeczeństwo zachłysnęło się makaronizmami i mieliśmy wysyp shopów, marketów i office-ów.

 

W mowie potocznej moda odgrywa wielką rolę. Teraz mniej jest parcia na wyrazy pochodzenia angielskiego, teraz pozuje się na inteligenta. W konsekwencji powstają jakieś szalone łamańce językowe, które każdemu, kto uważał trochę na lekcjach języka polskiego, brzmią w uszach, jak drapanie gwoździem po blasze. Przykłady? Proszę bardzo - moje ulubione:

"W miesiącu lipcu"

"Półtorej dnia" (sic!)

"W takim bądź razie" (carramba, temu, kto to wymyślił, należałoby odstrzelić klejnoty, uprzednio rozbujawszy)

"Pieniążki" (zwłaszcza, gdy słowa tego używa ktoś na tzw. stanowisku) - do tej kategorii zaliczają się także "jedzonko" i "paputki"

 

Oprócz tego w nazewnictwie wychodzi ostatnio skłonność do przesady. W konsekwencji kwiaciarnia staje się "studiem bukietowym", salon fryzjerski - "atelier fryzur", o "konserwatorach powierzchni płaskich" nie wspominając.

 

Na koniec jeszcze przytoczę przykład z dzisiejszego poranka, gdy czytając gazetę, natrafiłem na ogłoszenie pt. kurs groomingu. Zaintrygowało mnie to i wszedłem na gooogla, by sprawdzić, cóż to za wynalazek (liczyłem na coś nieprzyzwoitego :) ). Co się okazało? STRZYŻENIE PSÓW.

 

OK, ale miało być o zegarkach, więc koniec offtopa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"W miesiącu lipcu"

"Półtorej dnia" (sic!)

"W takim bądź razie""

 

Wymienione przez Ciebie zwroty są stare jak świat, więc wątpię, czy nadeszły z jakąś obecną modą. Szczególnie "miesiąc lipiec", o którym możemy posłuchać w co drugiej kronice filmowej z czasów PRL-u :)

 

"Pieniążki" tak, to współczesny wymysł, ale to też jest kwestia ostatnich kilkunastu lat, a nie kilku. Ale to jest naprawdę straszne. Co innego zdrobnienia używane przez bliskie sobie osoby, ale używanie tej formy przez poważnych obywateli, z którymi chcę coś załatwić, z miejsca ustawia mnie do nich negatywnie. Od razu staje mi przed oczami pan Heniek handlujący "mydłem i powidłem" ze stolików w przejściu podziemnym. Nie mam nic do panów Heńków, ale podejrzewam, że przynajmniej niektóre osoby używające formy "pieniążki" wolały by wywoływać inne skojarzenia. To jest, po pierwsze, naiwna próba nadania wypowiedzi cech elegancji, sugerująca kiepski słuch językowy, a po drugie - jasno pokazuje (co chyba jest bardziej drażniące), że naszego interlokutora krępuje rozmowa o pieniądzach! Co w przypadku jakiejkolwiek rozmowy biznesowej jest sytuacją mocno żenującą...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"na dzień dzisiejszy" "proszę panią" "w chwili obecnej" "w cudzysłowiu" - to dziwolągi językowe z telewizji, prasy i innych mediów. Fuj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlepsze jest: "w każdym bądź co bądź razie" ...


Pozdrawiam

Adam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pieniążki, podobnie jak chlebuś itp. to rodem z Krakowa :) Choć sam tego nie lubię i często odpowiadam, że wolę pieniądze.... Zdarza się również w świecie zegarków - "zegareczek", "paseczek" :P

Większość ludzi czerpie wiedzę praktyczną o języku z telewizji, a tam... :)

Osobiście jestem uczulony na zamienne stosowanie "przynajmniej" i "bynajmniej" i określenie "w międzyczasie" lub "tak zwanym międzyczasie" - choć jest to tak rozpowszechnione, że nikogo już chyba nie drażni...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja natomiast nie znoszę gdy w ogłoszeniach o pracę stanowiska nazywa się z angielska(key account manager, itp.). Taki zabieg jestem w stanie zrozumieć gdy stosowany jest obok języka polskiego lub gdy całe ogłoszenie zredagowane jest po angielsku i ma trafić do bliżej nieokreślonego odbiorcy.

A miało być "słowotwórstwo zegarkowe"..., może by tak przenieść do "W Klubie" i zmienić tytuł na "Co Was irytuje w języku?", a tutaj rzeczywiście wypowiadać się o zegarkowym słowotwórstwie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zupełnie nie na temat: dostaję drgawek poprzecznie podłużnych gdy słyszę (widzę) słowo "reklama". Dlaczego?


pumpernikiel & zorkij 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

boldy, "w międzyczasie" jest zwrotem oficjalnie zatwierdzonym jako poprawny. Kiedyś było inaczej, mnie samego Pani na j. polskim uczyła, że jest to zwrot niepoprawny - ale się zmieniło :) I nie drażni mnie on - ma on swoje zastosowanie i sens, który trudno zwięźle zastąpić innym zwrotem.

 

W "tak zwanym międzyczasie" jest to oczywiście potworek zdradzający niepewność, automatyczna asekuracja. Takie coś brzmi zawsze kiepsko brzmi. Podobnie, jak wtykanie gdzie popadnie słowa "przysłowiowy", które logicznie i poprawnie dotyczy zwrotów zaczerpniętych z jakiegoś przysłowia, a nie dowolnych powiedzeń czy związków frazeologicznych - a tak jest używane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bEEf - biję się w pierś... z tym międzyczasem nie jestem na bierząco... Faktycznie, prof Miodek "pozwala" :) a prof. Markowski pisze:

"Wyrażenie ?w międzyczasie? doczekało się ostatnio ?częściowego ułaskawienia?. I to wcale nie dlatego, że ?wszyscy tak mówią? (...), ale przede wszystkim dlatego, że nie sposób krótko wyrazić pewnych treści inaczej niż właśnie za pomocą tego określenia. ?W międzyczasie? znaczy ?między jedną czynnością a drugą; między dwoma wydarzeniami?, np. ?Rano pójdę do pracy, wieczorem do Kasi, w międzyczasie zdążę jeszcze obejrzeć nową wystawę?. Użyte w tym znaczeniu jest poprawne.

 

A zatem w błędzie są zarówno ci, którzy twierdzą, że raz na zawsze warto by było wyrzucić z polszczyzny ów zbędny germanizm w międzyczasie (a także powiedzenie w tzw. międzyczasie), jak i ci, którzy przy każdej okazji mówią i piszą w międzyczasie zamiast tymczasem, w tym czasie. Innymi słowy, kontekst wypowiedzi powinien nam podpowiedzieć, czy potrzebne jest słowo tymczasem, czy wyrażenie w międzyczasie." Ale dalej mnie to razi, dla mnie czas to kontinuum... Bez "międzyczasów". :P

 

"Przysłowiowy" - no to mi z ust wyjąłeś.... I kolejne (telewizyjne): "autentyczny fakt".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Autentyczny fakt, miesiąc lipiec, cofnąć do tyłu to pleonazmy - występują od zawsze i będą występować bo nasza dzielna szpagatowa inteligencja szczególnie obficie występująca w mediach dodaje sobie w ten sposób kwiecistości stylu

 

Co do międzyczasu to jest to dobry przykład "życia" języka - nowinki zawsze spotykają się z ostracyzmem językoznawców.

Drugie takie to nadużywanie przymiotnika "ciężki" w miejsce "trudny" w zwrotach "ciężka sprawa", czy szczególnie rozpowszechnione "ciężko powiedzieć". To też z czasem będzie poprawne, na szczęście na razie nie jest.

 

Jeszcze jedno - z zasady nie poprawiam i udaję że nie widzę błędów - to bardzo przydatny wskaźnik poziomu wykształcenia rozmówcy, wszak żyjemy w czasach powszechnego wyższego wykształcenia poświadczanego dyplomem uniwersytetów im Kaczora Donalda


Budziki zamordowały miliardy snów. Dlaczego więc chodzą bezkarnie???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Blaz

Wiecie co? Ja nawet bym tego zegareczka, paseczka, półtorej dnia zdzierżył, bo to jest nic w porównaniu z niestety coraz częstszą modą pisania na tzw. wtórnego analfabetę. Przykład? Opis aukcji na allegro:

witam mam do sprzedania zegarek marki breitling zegarek zostal przywieziony z niemiec kupilem go osobiscie zegarek zostal sprawdzony w zakladzie zegarmistrzowskim a opinia fachowca byla jak najbardziej pozytywna w zegarku wszystko jest sprawne zostala wymieniona bateria na ktura zegarmistzrz udzielil 3 letniej gwarancji przyznaje ze ja osobiscie nie jestem znawca zegarkow ale mam nadzieje ze alegrowicze docenia ten zegarek dodaje jeszcze ze zegarek nie ma widocznych sladow uzytkowania poprostu jest w bardzo dobrym stanie w razie jakichkolwiek pytan prosze o tel polecam to cacko

 

Zero znaków przestankowych, zero wydzielenia zdań. Tak jakby po prostu ten ktoś nie miał w ogóle do czynienia z pisanym językiem polskim...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Blaz.... nie wklejaj takich rzeczy.... Próbowałem przeczytać - rozbolała mnie głowa :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Blaz

To wyobraź sobie jak musi boleć głowa po przeglądzie kilkunastu aukcji na allegro. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę sobie, że pleonazmy są już tak napiętnowane, że mało kto je stosuje,

natomiast drażni mnie nadużywanie słowa "posiadać".

Często można je spotkać w zwrotach (jeśli trzymamy się zegarków) typu:

"zegarek posiada pasek", "szkiełko posiada rysy" itp.

Ogólnie czasownika "posiadać" nie należy stosować z podmiotami nieżywotnymi (jak powyższe "zegarek posiada pasek"),

ponadto nie powinno się go stosować z nazwami przedmiotów pospolitych

w celu nadania wypowiedzi bardziej wyrafinowanego charakteru np. "posiadać ołówek".

 

Krótko mówiąc, "posiadać" może człowiek lub np. instytucja i może "posiadać" tylko takie rzeczy,

których nie można po prostu "mieć". :)


Stojący zegar dwa razy na dobę pokazuje idealną godzinę. Chodzący prawie nigdy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Blaz, cóż, to jedynie dowód na powszechność dostępu do internetu. Takie rzeczy najczęściej tworzą ludzie, którzy w czasach przed-internetowych w ogóle nie mieli by okazji czegokolwiek napisać w całym swoim życiu, z wyjątkiem szkoły podstawowej. Dlatego nie martwi mnie to aż tak. Myślę wręcz, że paradoksalnie internet zwiększa kontakt ze słowem pisanym, nie zmniejsza. Choć, oczywiście, głowa boli.

 

A co do Allegro - mam zasadę: nigdy nie kupuję nic od podobnych ćwierć- i pół-analfabetów, tak samo jak omijam szerokim łukiem aukcje z nieostrymi zdjęciami zrobionymi komórką. Nawet, jeśli była by to okazja i nie mam podejrzeń "przekrętu".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Blaz

bEEf, masz rację, ale ja się napotykam na takie cudeńka wtedy jak przeczesuję allegro w poszukiwaniu podróbek. :P Mimo wszystko to naprawdę aż bije po oczach...

A propos dzieci Neostrady - niedługo marka Neostrada przestanie istnieć. Mam nadzieję, że wraz z nią znikną i oni. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.