Mariusz 109 #1 Napisano 26 Czerwca 2009 Tak się ostatnio zacząłem zastanawiać nad numeracją mechanizmów (płyt) i próbą ich datowania wg tego. Jeżeli założymy, że producent miał koncepcję wyprodukowania jakiejś większej serii, to czy robił wszystkie elementy na bieżąco, czy zrobił w ciągu krótkiego czasu pewną ilość np płyt po to, by przez następny rok ( a może dłużej) produkować / składać zegary w zależności od potrzeb.To dosyć prawdopodobne, więc nasuwa się pytanie - kiedy były bite numery ? Do zastanowienia się nad tym sprowokowała mnie próba "datowania Beckera" podjęta przez Terwilligera .Z jednej strony człowiek dosyć skrupulatny/precyzyjny - odmówić mu tego chyba nie można.Z drugiej strony potężny rozjazd A może podszedł do problemu następująco:Za datę "produkcji" uznał moment w którym pojawił się pierwszy egzemplarz mechanizmu ( zakładając właśnie, że płyty były robione krótko/szybko )Numery bito później ( podczas składania ) i stąd tak duże rozjazdy przy próbach datowania. 0 Pozdrawiam Mariusz Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
tarant 2979 #2 Napisano 26 Czerwca 2009 Oto jest pytanie Kiedy bito, i jeszcze czy dobrze bito:PS.Koślawe nabicia na Broumovskich Beckerach sugerują, że w ostatniej chwili... 0 Pozdrawiam Piotr Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji. Němec z Královce Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Mariusz 109 #3 Napisano 26 Czerwca 2009 Terwilliger twierdzi, że zdarzały się płyty bez numerów lub z niepełnymi numerami tzn bez jednej lub dwóch , pierwszych lub ostatnich cyfr Za to podał rozpiskę nr/rok z dokładnością do roku okresu 1900-1912.Ponieważ 1912 "kończy mu się" na 2 650 000 ( 1900 -> 1 500 000), to coś w tym wszystkim nie pasuje. 0 Pozdrawiam Mariusz Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
WueM 120 #4 Napisano 27 Czerwca 2009 Oto jest pytanie Kiedy bito, i jeszcze czy dobrze bito: Ciekawostka, moim zdaniem brakuje dwóch ostatnich cyfr.Potrzebne by były dokładniejsze zdjęcia sygnatury medalowej.Wydaje się, że druga litera L jest dłuższa i dotyka okręgu ? to byłby klucz do datowania werku. 0 Wojtek + Certina Club 2000 od lat Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
tarant 2979 #5 Napisano 27 Czerwca 2009 Proszę bardzo. Nie ma natomiast zdjęć całego werku ani skrzyni. Zdjęcia robił Paweł, którego, jak wynika z jego relacji, znasz: 0 Pozdrawiam Piotr Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji. Němec z Královce Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
tarant 2979 #6 Napisano 9 Lipca 2009 Jak bito numery w Bohemii pod koniec zmiany . Jakby tłoczyli wtedy równocześnie płyty z numerami...Jiżisz Marija...: 0 Pozdrawiam Piotr Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji. Němec z Královce Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
luks 51 #7 Napisano 9 Lipca 2009 ktoś miał wielkiego kaca na zmianie - oj piło się w tamtych czasach, a tak poważnie to az trzy numery seryjne wybite na jednej płycie (dwa nakładające się) tego chyba jeszcze niebyło na forum, bo wierzyc mi sie niechce by jakis zegarmistrz zabawił sie w psotnika 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
Safinowski 91 #8 Napisano 11 Lipca 2009 Jak byłem mały to znałem jednego pana, który w takiej dawnej fabryce zegarów pracował. Wtedy pracownik w fabryce zegarów był bardzo drogi, dobrze zarabiał i nie był byle kim. Taki pracownik nie był z tych co uważają gorzałę za swojego wroga i leją ją w... Taki pracownik wymagał atmosfery, stolika, obsługi. Dla pracownika musiała być zapasowa maszyna, żeby w razie awarii nie było przestoju. Na przykład pracownica została przyuważona, że odkłada sobie części. Zarządzający powiedział, że na koniec miesiąca dostanie zegar, pracownica przestała odkładać części. Drogie były materiały i taką płytę z uszkodzonymi numerami trzeba było wykorzystać. Natomiast dopuszczenie do drogiego numeratora pijanego jegomościa w tamtych czasach wydaje się niemożliwe, aby uszkodził narzędzie. 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
tarant 2979 #9 Napisano 12 Lipca 2009 Terwilliger twierdzi, że zdarzały się płyty bez numerów lub z niepełnymi numerami tzn bez jednej lub dwóch , pierwszych lub ostatnich cyfr Żeby bez dwóch...: 0 Pozdrawiam Piotr Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji. Němec z Královce Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach
luks 51 #10 Napisano 13 Lipca 2009 no to teraz przynajmniej wiemy że pracownikom tworzącym te cudeńka - zegary dobrze się wiodło bo pensja na to pozwalała 0 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach