Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

miromat

Kto z kolegów się podejmie umycia tarczy?

Rekomendowane odpowiedzi

witam

 

kto z kolegów na forum podjąłby się wyczyszczenia tarczy w tym zegarku.

 

nowo%C5%9Bci-012.jpg

 

ruskie-008.jpg

 

ruskie-010.jpg

 

Wiem że jest paru specjalistów którzy mają to opanowane w dużo większym stopniu niż przeciętny zegarmistrz, no i włożyli by w to trochę więcej serca. Bumper jest dość rzadko spotykany i zależałoby mi właśnie na odświeżeniu a nie na odmalowaniu tarczy. Oczywiście pokrywam koszty wysyłki w obie strony, no i ew. gratyfikację za usługę. :blink:

 

Wiem że ryzyko zmycia napisów istnieje zawsze, ale ktoś kto umył kilkadziesiąt tarcz będzie wiedział, czy da się to zrobić bez większego uszczerbku.

 

Znam kilka osób na forum które (tak mi się wydaje) dość dobrze opanowali tę sztukę, ale może Wy polecilibyście kogoś a jeżeli będą to te same osoby które ja mam na myśli, to świetnie.


 

Jeśli zaadoptujesz psa, to nie zmienisz tym świata, ale cały świat zmieni się dla tego psa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mi to nie wyglada na brud a raczej na korozje z ktora juz nic niezrobisz , ewentualnie moze to byc pozlokla zewnetrzna warstwa lakieru bezbarwnego , wtedy jest cien szansy ze tan lakier odejdzie a napisy zostana i podklad, wtedy wystarczylo by prysnac bezbarwnym i efekt bylby niezly

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie się sporo tarcz udało umyć, choć wpadki też zaliczyłem.

Wiadomo, że najgorsza sprawa to napisy. Ogladając tarczę nawet na zywo trudno mieć pewność, co się stanie z napisami. Z doświadczenia wiem, że delbany myją się ładnie i napisy się trzymają - zrobiłem z 10 sztuk. Atlantic, tissot, omega, enicar - też bez niespodzianek, a ten tutaj - Bóg raczy wiedziec.

To żółte powinno zejść. Gorzej, bo spod niego wygladają jakieś przebarwienia - jeśli to ogniska korozji, to za wiele się nie da. No i na polu znacznikowym chyba otarcie.

Mógłbym spróbować się z nią pobawić, ale za efekt nic sobie nie daję uciąć :rolleyes:


Czas, to coś, co mówi, jak długo musimy czekać...

a305ed90f05795c0.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

www.renowacjatarcz.pl


Porządek na serwisie o niczym nie świadczy. Często najlepsze usługi świadczone są przez geniuszy w totalnym bałaganie…

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten rodzaj zabrudzenia daje się czasem ładnie usunąć myciem w gronalu - pamiętaj jednak, że ma 30% szans na sukces i 70% na zezłomowanie tarczy. Możesz spróbować zabezpieczyć miejsca z nadrukami za pomocą wazeliny technicznej i na "trawienie" wystawić jedynie powierzchnie o jednolitym kolorze. Na koniec mozna zabezpieczyć tarczę łagodnym woskiem samochodowym do karoserii nie zawierającym środków sciernych i myjacych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tarcza jest już po myciu. Podjął się tego kolega Chronofil.

Artur podszedł do tematu bardzo poważnie, wysłanie zegarka, sam proces mycia i odesłanie trwało raptem tydzień. Przy okazji odświeżył wskazówki i stalową kopertę.

Nie wiem czym potraktował tarczę, ale według mnie efekt jest bardzo pozytywny, tarcza "przejrzała" z pod warstwy żółtego nalotu, a jednocześnie wszystkie indeksy i napisy pozostały nienaruszone.

Fakt że nie są już super wyraźne, ale nie wyglądają tragicznie i co najważniejsze, zegarek jest dalej w 100% oryginalny.

Jeszcze tylko zostanie mi wymiana szkiełka na bardziej płaskie, smarowanie u zegarmistrza i ponad 60 letni bumperek odżyje pełną gębą.

 

A już niewiele brakowało i miałem go odesłać na malowanie tarczy do Chronosa lub na Złotą.

 

A oto wyniki pracy Artura. (na górze postu dla porównania, zegarek przed myciem)

 

 

national-001.jpg

 

national-007.jpg


 

Jeśli zaadoptujesz psa, to nie zmienisz tym świata, ale cały świat zmieni się dla tego psa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ładnie wyszedł - własnie czegoś takiego spodziewałem się po "moim" patencie z gronalem - ładnie usuwa zżółknięcia. Jeśli kolega chronofil zechce uchylić rąbka tajemnicy warsztatu to z miłą chęcią poczytam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chronofil - WSPANIAŁA robota.

Dla takich widoków jestem tu co dzień. To cudowne móc podziwiać przede wszystkim pracę człowieka i "staruszki",w które tchnięto drugą młodość.


Tempus fugit - ... zegarek manet

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za miłe słowa. Osobiście nie jestem do końca zadowolony. Tarcza Mirkowego zegarka miała niestety, trochę uszkodzeń, których nie daje się zmyć, wyczyścić itd, dlatego wyszło, jak wyszło. Żeby się takich rzeczy pozbyć to niestety, tylko pełna renowacja. No, ale zegarek miał zachować oryginalność i tak też się stało.

Co do mojej techniki - metoda "benedyktyńska". Łagodne detergenty, chłodna woda, delikatne żele, woski, specyfiki do usuwania przywartego brudu, waciki, wykałaczki, gumki silikonowe, pędzelki, lupka... i dużo cierpliwości.

Kazda tarcza jest inna, więc trzeba do niej podejść indywidualnie. Najgorsze są napisy - wiadomo. Najfajniej czyści się takie, gdzie znaczniki, logo itp są metalowe. Trudniej popsuc ;)


Czas, to coś, co mówi, jak długo musimy czekać...

a305ed90f05795c0.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I kolejny mój zegarek umyty przez Artura. Dodam tylko że Artur był bardzo samokrytyczny co do jakości pracy, ale dla mnie jest bardzo, bardzo OK.

 

 

zegarek przed myciem:

 

atl-przed.jpg

 

 

i zegarek po myciu:

 

atlan-po.jpg

 

 

Niech się schowa malowana tarcza z Chronosa czy z zakładu na Złotej.


 

Jeśli zaadoptujesz psa, to nie zmienisz tym świata, ale cały świat zmieni się dla tego psa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co to jest? REWELACJA. Chronofil jestem pełen podziwu - Kurka Wodna! Nigdy nie myślałem o czyszczeniu tarczy w moich zegarkach, ale byłbym ciekaw..... ich wyglądu po takowym czyszczeniu. Zaimponowałeś mi na maxa :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za dobre słowo :-)

Nie jestem zadowolony z efektu, bo jak to opisałem Mirkowi, tarcza zrobiła mi niespodziankę. Po prostu z jakiegoś powodu nie przyjęła dobrze lakieru zabezpieczającego i potem trzeba było mocno kombinowac, co zrobić z tym fantem.

Podobne problemy mam z własną delbaną, której tarcza po nałozeniu wosku cała się poplamiła i walczę z nią już chyba z trzy tygodnie.

Cóż - mycie tarcz to wdzięczne, ale pełne niespodzianek zajęcie. Po prostu brak jest jakichś jasnych reguł i zawsze jest pewne ryzyko. Raz wyjdzie naprawdę dobrze, innym razem kupa, mimo najszczerszych chęci. Na szczęście bilans mam zdecydowanie dodatni :)


Czas, to coś, co mówi, jak długo musimy czekać...

a305ed90f05795c0.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Notuje wszystkie Twoje i Innych doświadczenia z tarczami - już kilka razy zdejmowałem tarczę i po namyśle ponownie zakładałem, po prostu brak pewności co do efektu paraliżuje moje zapały, więc mam to co mam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Notuje wszystkie Twoje i Innych doświadczenia z tarczami - już kilka razy zdejmowałem tarczę i po namyśle ponownie zakładałem, po prostu brak pewności co do efektu paraliżuje moje zapały, więc mam to co mam :)

 

Wiesz, jak jest - "no risk, no fun" :)

Wiesz ile razy sam na siebię kląłem, bo co było ruszać? No, ale jesli się uda, to zegarek nabiera lepszego wyglądu, a przy tym nie traci na oryginalności. Niestety, w starych zegarkach rzadko jest na tarczy "szlachetna patyna", za to bardzo często po prostu brud, który szlachetności nie dodaje.

Wrzuć fotki tych Twoich kandydatów do mycia - zawsze warto przeanalizować stan i co da się ewentualnie zrobić


Czas, to coś, co mówi, jak długo musimy czekać...

a305ed90f05795c0.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem pod wrazeniem! to co zrobiles z Atlanticem - po prostu swietnie i tak jak miromat napisal - tarcza dalej oryginalna - to moim zdaniem najwazniejsze. Obydwu kolegom gratuluje! Solidnie wykonanej pracy i swietnie wygladajacych zegarkow:)

 

Jeszcze tylko jedno pytanko - ile czasu poswieciles na Atlantica?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze tylko jedno pytanko - ile czasu poswieciles na Atlantica?

 

A, wolę nie mówić :) Po prostu były z nim kłopoty, więc czas nie jest tu miarodajny.

Normalnie to też trudno powiedzieć, bo nie da się tego robić jednym cięgiem. Myję, płuczę, suszę - i tak do skutku. Potem trzeba zabezpieczyć woskiem albo lakierem. Ewentualne poprawki itd. W sumie, to zawsze się to rozkłada na parę etapów, które wykonuję w wolnych chwilach. Jakby zsumować, to samej pracy nie tak wiele - może ze 2 godzinki, tylko te "czynności towarzyszące".. :)


Czas, to coś, co mówi, jak długo musimy czekać...

a305ed90f05795c0.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.