Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Solve

A mam takiego pomysła :)

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, mam takiego pomysła - jeśli był już taki to sorry i do usunięcia. Wrzuciłem ostatnio na forum post o wypożyczalni luksusowych samochodów założonej przez Hołowczyca. A może by tak stworzyć wypożyczalnię zegarków?! Patrząc codziennie po zdjęciach - członkowie forum są w posiadaniu luksusowych zegarków - aż oczy się świecą. Ja tylko daję pomysł - oczywiście wypożyczenie płatne - cena w zależności od statusu zegarka i okresu wypożyczenia, pomyśleć nad jakąś formą umowy wypożyczenia aby mieć papier na zawartą transakcję. To tylko luźny pomysł - ale jestem ciekaw Waszego zdania. Skoro już są wypożyczalnie luksusowych torebek ( gdzie można wypożyczyć torbę np. firmy Hermes, która kosztuje w sklepie 150 000 zł ) to może i pomysł na wypożyczalnię zegarków by się przyjął. Jeszcze raz co o tym sądzicie?


Krystian "KriSu"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmmm...Myślę, że chętnych na takie usługi nie było by za wielu. Samochody znają wszyscy i rozpoznają wszyscy...na zegarek zwraca uwagę może z 10% ludzi...a z 1% jest w stanie określić wartość. Wchodziło by w grę wypożyczanie raczej w celach sprawdzenia czy będzie pasował...przed zakupem własnego egzemplarza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak dla mnie pomysł dobry. Ciekawe tylko czy klientela by dopisała :D


"Musisz zaakceptować ewentualność, że Bóg cię nie lubi, nigdy cię nie chciał i prawdopodobnie cię nienawidzi" Tyler Durden.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pomysł ok.

Tylko tak jak z samochodami.

10 tys wpisowego i 25 tys np.; za 17 dni Ferrari.

 

To co 1000 zł wpisowego i 2.5 tys za 17 dni noszenia Omegi Speedmaster?


 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pomysł fajny, ale dla tych którzy by chcieli wypożyczyć zegarek od osoby osobiście, na miejscu, mogą być problemy podczas przesyłania zegarka, pewnie bardziej się zużyje podczas transportów niż na czyjejś ręce.


Wszystko z czasem się zmienia

Tomek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście jest to pomysł do dużego miasta - Warszawa, wypożyczenie zegarka musiałoby mieć atrakcyjną cenę a jeśli chodzi o transport to dzisiaj już są takie formy przesyłki, że nic zegarkowi się nie stanie. Wszystko rozbija się o formę zabezpieczenia zegarka i całej transakcji.


Krystian "KriSu"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem ten pomysł nie sprawdziłby się jednak - co innego wypożyczanie samochodów, czy sukien ślubnych - to przedmioty, bez których ciężko się obyć, a zegarki niekoniecznie. Ja na pewno nie korzystałbym z takiej wypożyczalni. Za kasę, którą musiałbym wyłożyć za wypożyczenie zegarka, wolałbym kupić sobie jakiś inny - oczywiście tańszy, ale mój własny - zegarek. Poza tym przywiązuję się do zegarków, szczególnie tych, które lubię i nie wyobrażam sobie sytuacji, że np. wypożyczyłbym sobie PO, zżył się z nią i po dwóch tygodniach musiał oddać... :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wypożyczalnia zegarków, prawdopodobnie byłaby nierentowna. Za wąska specjalizacja.

Ale istnieją już takie instytucje jak wypożyczalnie biżuterii (zazwyczaj połączone z akcesoriami ślubnymi). A więc wypożyczanie zegarków jest tylko pomysłem na rozszerzenie asortymentu dla wyżej wspomnianej działalności. Oczywiście na takich samych zasadach jak biżuteria czy inne przedmioty wartościowe... odpowiednie ubezpieczenie itp..


Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zabezpieczenie to nie problem, dobra umowa, może kaucja zwrotna i oczywiście ubezpieczenie, tylko tak jak kolega marcomartin napisał, ludzei wypożyczają samochód z potrzeby lub rzeczy się pokazać / przetestować wspomniane np. ferrari. Celebrytki wypożyczą torebki na jeden wieczór, na bankiet czy galę po to aby być sfotografowaną. Później liczą że kolorowe pisemko zainteresuje się gwiazdką z torebką za 150k zł. Z zegarkami jest gożej, jest to jakby część nas, przywiązujemy się do nich. Nikt ich nie wypożyczy żeby się pokazać bo niewielu się zna, trudno to też sfotografować. Co ponosi 5 dni i nic? Żadnego efektu?

 

Bardziej pasuje opcja noszenia przed zakupem, dla testu. Tutaj pozostawmy pole do popisu dla sklepów z zegarkami. Powinny mieć jedną sztukę na tzw. jazdę próbną na 2-3 dni. Potem do zwrotu i możesz zakupić nówkę. Pomyślmy tylko ja wyglądały by te zegarki po pół roku użytkowania i po przebyciu 100 klientów. Oczywiście za rysy nie mogli by być karani, to nie samochód , a rysy na zegarku są nieuniknione. Mnie by interesowała jedynie możliwość odkupienia takiego "wynoszonego" zegarka za niewielką cenę, później doprowadzenie do do stanu używalności. Choć takie refurbished mogli by też robić producenci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już widzę jak sprzedawcy walą drzwiami i oknami żeby nam wypożyczać zegarki po kilka tys. za sztukę i droższe.


Nie kłóć się z idiotami - sprowadzą Cię do swojego poziomu i pokonają doświadczeniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pomysł mógłby wypalić w małej grupie. Ludzi, którzy się znają wg. mnie max 5 osób tzn. wykładamy po 20k i nosimy zegarki po kilka miesięcy. To mi przyszło do głowy, ale szczerze mówiąc nie czuję tego. Interesowałem się kilka miesięcy temu zakupem współudziału domku w tropikach, ale dla mnie to bez sensu. Jak coś zdemoluję u siebie to przynajmniej nie muszę się tłumaczyć. W Polsce to dopiero raczkuję, ale na Zachodzie jest to dość popularne i strasznie się z tego cieszą. Rozmawiałem z gościem, który ma udział w grubym jachcie i sobie chwali, jednym tchem był w stanie wymienić całe litanie zalet takiego rozwiązania. Nic mi do tego każdy żyje jak chce. Ja wolę nic nie mieć niż mieć coś na spółkę.

Według mnie to zbyt intymna rzecz, ale jeśli ktoś traktuje zegar tylko jako przedmiot bez emocji i potrzebuje się pokazać w jakiejś grupie do której aspiruje np. spotkaniu biznesowym lub jak ozzie napisał do zdjęcia to kwestią czasu jest kiedy taka "wypożyczalnia" powstanie.

 

Tak na marginesie to nie wiem czy byłbym w stanie oddać jakiegoś kozackiego Patka :) . Samochodem za 1mln nie chciałbym jeździć, ale zegarek za bańkę czemu nie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Robson, w przemyśle samochodowym to funkcjonuje bardzo dobrze, myślę że to była by dobra ewolucja/rewolucja. Jak chce wydać 20k to chce wiedzieć czy warto, bo jak wiemy w odsprzedaży, nawet nowego zegarka sporo tracimy. Na ten moment wydaje mi sie to nie wykonalne, ale może w przyszłości?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.