Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Burns

Co boli Seiko

Rekomendowane odpowiedzi

W moim Monsterze stwierdziłem ostatnio dziwne zjawisko - otóż jakby zanikł opór i "klik" pomiędzy pozycjami koronki (między regulacją daty a regulacją godziny). Wszystko działa jak należy, ale zakresy trzeba teraz znaleźć "na wyczucie" wyciągając koronkę. Co się mogło stać i czy natychmiast to naprawiać? Czy w Waszych Monsterach zdarzyła się już taka usterka?


[wysłane z mojego Atari 65XE]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na moje oko coś się ZZZzzz....o

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam juz moje 3 seiko i w sumie nie mam nic do zarzucenia. Orient Big Mako natomiast designersko byl rewelacyjny ale niedorobek bylo bardzo wiele i niezmiernie mnie irytowaly. Seiko w swojej kategorii cenowej jest na prawde niezle i pewnie dlatego mankamenty mako tak mnie wkurzaly.


Obecnie na nadgarstku Orient Star SDK05003W0

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A to ciekawe bo w moim atlasie też pojawiła się taka niebieska "poświata" na samym środku szkiełka . . .normalnie bym to reklamował ,ale już jest po gwarancji . . . Tak a propos - wymieniał ktoś może w tym zegarku szkiełko na szafir ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ładnie tu pojechali po Seiko :huh:

Ciekawe czy taki napis jest gdzieś w środku MM ;)

Jeśli tak to zegarek za 9 koła z takim napisem qna to może być śmieszne :D

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Seiko produkowane jest w milionach egzemplarzy rocznie..Nie oszukujmy się w tańszych egzemplarzach może się coś zdarzyć,tymbardziej,ze są to modele klepane w Chinach,a kontrola jakości stoi tam na niższym poziomie niż w Japonii.Dla mnie seiko to mistrzostwo Świata jeżeli chodzi o relację jakośc/cena.Takie seiko sumo gdyby miało napisane na deklu swiss made kosztowałoby z 8 tysi :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i finalnie Seiko zaoferowało gościowi nową kopertę bo ta miała ryski od wewnątrz na deklu :D


Instagram.com/horlobby.watches

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tylko porysowany od środka dekiel wymienili

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Seiko produkowane jest w milionach egzemplarzy rocznie..Nie oszukujmy się w tańszych egzemplarzach może się coś zdarzyć,tymbardziej,ze są to modele klepane w Chinach,a kontrola jakości stoi tam na niższym poziomie niż w Japonii.

Niespecjalnie zgadzam się z takim uproszczonym podziałem "terytorialnym".

Powiedziałbym inaczej. Seiko robi tanie zegarki i drogie zegarki.

- Drogie zegarki są lepiej wykonane, i staranniej kontrolowane

- Tanie zegarki są pod tym względem gorsze.

I to jest naturalne. Na jakżesz miałoby być inaczej?

 

I teraz odnosząc się do podziału terytorialnego. Naturalne jest że najdroższe linie Seiko robi w japońskich fabrykach, natomiast najtańsze linie robi w swoich poza-japońskich fabrykach. No i z tego punktu widzenia, można rzeczywiście tak powiedzieć, że w Japonii robi się lepiej niż poza Japonią.

 

Ale, ale... jeśli zdarza się tak, że jakiś konkretny model zegarka jest robiony zarówno w japońskiej fabryce, jak i w pozajapońskiej... a zdarza się tak czasami... to okazuje się, że nie ma specjalnej różnicy między tymi zegarkami.

Miałem model skx007 który był "made in japan", i mam teraz model który jest singapurski bodajże. I z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że nie ma najmniejszej różnicy jakościowej pomiędzy nimi.

Jaki z tego wniosek?

A no taki, że nie ma znaczenia miejsce wykonania zegarka Seiko, tylko mają znaczenie konkretne procedury, zastosowane dla konkretnego modelu. Rodzaj, jakość materiałów, sposób produkcji, zastosowane maszyny, urządzenia, narzędzia, procedury kontroli jakości, wyszkolenie pracowników... Jeśli jakiś model jest produkowany i tu, i tam, i zastosowane procedury są takie same i tu, i tam, to okazuje się że wychodzi ten sam produkt.

 

Dlatego uważam, że podział "terytorialny" jest uproszczony.

Powiem to inaczej.

Dajmy na to że jakiś model jest produkowany w tej chwili w oddziale w Hong Kongu. Powiedzmy przykładowo, że Sumo.

I powiedzmy, że z jakiegoś bliżej nieokreślonego powodu nagle jego produkcja zostanie przeniesiona do Japonii.

To nie łudźcie się. Ten Sumo z tego powodu nie stanie się nagle lepszy. On będzie taki sam jak był. Bo procedury jego produkcji się nie zmienią. To jest konkretny model, z konkretnej półki cenowej i przydzielone ma konkretne procedury wykonania, które są niezależne od terytorium.


Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Procedury , procedurami tylko mentalności ludzkiej same procedury nie zmienią.


Deus Dona Me Vi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Ale, ale... jeśli zdarza się tak, że jakiś konkretny model zegarka jest robiony zarówno w japońskiej fabryce, jak i w pozajapońskiej... a zdarza się tak czasami... to okazuje się, że nie ma specjalnej różnicy między tymi zegarkami.

Miałem model skx007 który był "made in japan", i mam teraz model który jest singapurski bodajże. I z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że nie ma najmniejszej różnicy jakościowej pomiędzy nimi.

Jaki z tego wniosek?

A no taki, że nie ma znaczenia miejsce wykonania zegarka Seiko, tylko mają znaczenie konkretne procedury, zastosowane dla konkretnego modelu. Rodzaj, jakość materiałów, sposób produkcji, zastosowane maszyny, urządzenia, narzędzia, procedury kontroli jakości, wyszkolenie pracowników... Jeśli jakiś model jest produkowany i tu, i tam, i zastosowane procedury są takie same i tu, i tam, to okazuje się że wychodzi ten sam produkt............To jest konkretny model, z konkretnej półki cenowej i przydzielone ma konkretne procedury wykonania, które są niezależne od terytorium.

 

Doskonale to ująłeś. W przypadku Seiko zastosowane dla danego zegarka procedury, maszyny i materiały muszą być podobne we wszystkich fabrykach, niezależnie od kraju, w którym się znajdują, a końcowa kontrola jakości stoi na bardzo przyzwoitym poziomie. Widziałem kilka popularnych zegarków Seiko produkowanych zarówno w Japonii, jak i w Korei i nie zauważyłem różnic w ich wykonaniu. Oczywiście przy takiej skali produkcji, co jakiś czas musi zdarzyć się jakiś felerny egzemplarz, który przeciśnie się przez "sito" kontroli jakości, lecz nie ma to w moim mniemaniu związku z krajem, w którym go wyprodukowano.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przyznasz jednak,że każdy z potencjalnych kupców seiko zwraca uwagę gdzie było produkowane...Jeżeli jest to Japonia traktowane jest to in plus..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przyznasz jednak,że każdy z potencjalnych kupców seiko zwraca uwagę gdzie było produkowane...Jeżeli jest to Japonia traktowane jest to in plus..

 

Masz rację, tak właśnie jest. Z tym, że akurat w przypadku Seiko nie wynika to z rzeczywistej różnicy jakości zegarków produkowanych w Japonii i poza nią, tylko z obiegowych opinii nie mających odzwierciedlenia w rzeczywistości. (Oczywiście mówimy tu o popularnych modelach zegarków Seiko.)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Procedury , procedurami tylko mentalności ludzkiej same procedury nie zmienią.

Pomiędzy Japońcem i Chińczykiem jest mniej więcej taka sama różnica jak pomiędzy Polakiem i Ruskiem. Oficjalnie się nie cierpią, a w rzeczywistości niewiele się między sobą różnią. Więc nie doszukiwałbym się różnic w mentalności, tylko ewentualnie różnic w sytuacji, w jakiej się znajdują. Taki przykład [OT] Singapur (etnicznie to Chińczycy) znajduje się na czołowym miejscu na liście najmniej skorumpowanych krajów świata. Natomiast Chiny są w zasadzie na drugim biegunie, wśród bardziej skorumpowanych krajów (bardziej niż Polska;). Ten sam naród, inne warunki.[/OT]

 

Wracając do zegarków. Trzeba odróżnić firmy, które zamawiają zegarki lub kompleksowe podzespoły do zegarków wśród producentów chińskich trzecich, na których to producentów mają dość ograniczony wpływ... od firm typu Seiko, która to ma własne fabryki na tamtym terenie, i całkowitą nad nimi kontrolę. Kontrolę niemal od zera. Począwszy od doboru właściwych materiałów, stali, gumy, farby itd.. poprzez kontrolę nad procesem produkcji, na każdym jej etapie, nad narzędziami i maszynami służącymi do produkcji, nad procesem kontroli produkcji. Czyli Seiko w tym przypadku nie jest firmą zamawiająco-zlecającą, tylko realnym producentem, wprawdzie działającym na innym terenie, ale mającym realną, kompleksową kontrolę nad procesem produkcji.

Innymi słowy, Chińczyk zatrudniony w japońskiej fabryce:

- jest odpowiednio wyszkolony

- korzysta z odpowiednich materiałów i środków produkcji

- jest wyposażony w odpowiednie narzędzia, maszyny i urządzenia

- jest poddany odpowiednim reżimom produkcyjno-kontrolnym

Biorąc pod uwagę powyższe, nie ma żadnych powodów żeby wykonywał gorzej swoją pracę od swoich japońskich kolegów. Różnice w "mentalności" wsadziłbym między bajki.

Reasumując, jeśli jakiś "chiński seiko" jest wykonany gorzej niż "japoński seiko", to nie dlatego że został wykonany w Chinach, tylko dlatego że zostało to dokładnie tak zaplanowane. Jest zegarkiem tańszym, innej klasy i poddany innym procedurom. I vice versa. Jeśli Grand Seiko jest diabelnie drogi, to nie dlatego że wykonał go Japończyk, tylko dlatego że procedura jego produkcji jest pod diabelnie wysokim reżimem produkcji i kontroli. A to że Japończycy zarezerwowali taką produkcję dla własnych rodzimych wytwórni, to nie ma w tym nic dziwnego.

 

 

 

Przyznasz jednak,że każdy z potencjalnych kupców seiko zwraca uwagę gdzie było produkowane...Jeżeli jest to Japonia traktowane jest to in plus..

To jest już tylko mentalność kupca. Mówi się, że jest magia "swiss made", więc dlaczego nie miałoby być magii "made in japan" ;)


Użytkownik Sylwek, pewnego dnia, zupełnie niechcąco, trafnie ocenił współczesny trend w zegarmistrzostwie:

"Ważne by wytrzymał przynajmniej 6 lat zanim rozdyndają się w nim wskazówki."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja jak kupowalem swojego SKX007 to wybralem model z Singapuru bo czemu mam przeplacac 20$ za samo Made in Japan jak nie ma roznicy w zegarku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wróćmy do sedna dekla. Jak kupisz wersję z chińskiej fabryki nie ma różnic i nie ma rozczarowania. Przypomnę Seiko SUMO ma po jednej stronie ma napis made in japan a po drugiej china. Rozumiem, ze globalizacja, że 51%, ale niedosyt pozostaje! A to seria, która przeznaczona jest na rynek japoński, nie jest 100% japończykiem. Kombinuja tak samo jak szwajcarzy. Ja ich rozumiem tylko z jednego powodu-czytalem historię ich gospodarki i wiem, że musieli tak postąpić, zeby przetrwać...co nie zmienia faktu, ze prawdopodobnie ich spoleczeństwo też nie skacze z tego powodu do góry

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przypomnę Seiko SUMO ma po jednej stronie ma napis made in japan a po drugiej china.

 

Jest jaki dowód-fotka tego twierdzenia gdzie na sieci? Miałem 3x Sumo, z tego raz otwarte dla regulacji, ale nie zauważyłem napisu china.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wyzej w moim poscie masz link

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

fakt z wlasnej pracy , nie tylko sumo ma smaczki typu china case także inne modele seiko

a o innych znacznie bardziej prestizowych (czyt.droższych) juz firmach nie wspomnę

nie zmienia to faktu budzi ta firma mój wielki szacunek

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Być może dekle klepią w Chinach,sumo to zegarek wykonany super.Ciekawy jak jest w seiko GS,być może przekonam się za tydzień.. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 nieidealnie założone wskazówki (przy 12 obie nie są w tej samej linii)

 

Czytam, czytam i za diabła nie potrafię zrozumieć jak mogą nie być w jednej linii

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytam, czytam i za diabła nie potrafię zrozumieć jak mogą nie być w jednej linii

 

440082d1305995794-hands-misaligned-my-sk

 

1069523d1367498103-brand-new-seiko-mini-

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciemna masa ze mnie :D na swoją obronę mogę tylko napisać, że gdyby opis dotyczył godziny 6:00 lub 18:00 pewnie bym się domyślił. Dzięki za info.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam od kilku miesięcy model SNK131K1, i poza uciapanym paluchami wachnikiem i perfidnym paprochem na białej tarczy jest ok. Ten paproch to chyba jedna z najbardziej irytujących rzeczy jaka może być, zwłaszcza przy takim kolorze tarczy. Zegarek nie był nigdy rozkręcany, kupiony jako nowy. Ma ktoś może sposób na pozbycie się tego paprocha?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.