Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Master Yoda

Bond

Rekomendowane odpowiedzi

Film według mnie bardzo dobry i wart obejrzenia (nawet dwa razy), ale te stare Bondy mialy w sobie jakis urok, może to, że były od tych z Danielem Craigiem bardziej dystyngowane i mniej brutalne...

Ja chętnie wracam i oglądam sobie któryś ze starszych filmów z agentem 007.


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ilu ludzi tyle zdan...... ;) Pozdrawiam


Pozdrawiam, Marek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość PICAD

Otóż to, oglądałem kilka z serii i nie dałem rady ani razu dotrwać do końca. Może dlatego, że przy mojej narzeczonej dziewczyny 007 wyglądają słabo a fajerwerki nie robią na mnie wrażenia :-)... ale skoro ten ostatni tak zachwalacie - dawno w kinie nie byłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no widze ze na forum zegarkowym jest cala masa ekspertow w dziedzinie recenzji fimowych lub takich, ktorzy nazwaliby sie krytykami filmowymi :)

Najbardziej rozbawil mnie komentarz ktoregos w uzytkownikow (nie pamietam kto) piszac ze ten Bond jest bardzo "realistyczny", czy cos w tym stylu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Najbardziej rozbawil mnie komentarz ktoregos w uzytkownikow (nie pamietam kto) piszac ze ten Bond jest bardzo "realistyczny", czy cos w tym stylu.

 

Może autor miał na myśli to, że nie pojawiają się tam osławione gadżety w stylu "zapalniczka, która robi zdjęcia, strzela laserem i lata" ;) Pod tym względem Skyfall rzeczywiście jest realistyczny.

Ostatnie trzy Bondy z Craigiem właśnie to moim zdaniem najlepiej "się oglądające" filmy z całej serii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może autor miał na myśli to, że nie pojawiają się tam osławione gadżety w stylu "zapalniczka, która robi zdjęcia, strzela laserem i lata" ;) Pod tym względem Skyfall rzeczywiście jest realistyczny.

dla mnie bardziej to zabrzamilo jako realistyczna fabula, akcja, sceny itd, itp no ale nie wazne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może autor miał na myśli to, że nie pojawiają się tam osławione gadżety w stylu "zapalniczka, która robi zdjęcia, strzela laserem i lata" ;) Pod tym względem Skyfall rzeczywiście jest realistyczny.

a tak poza tym to sobie pomyslalem ze zapalniczka "ktora robi zdjecia ......" to jest problem? a jak jeden wagon pociagu jest "zaczepiony" przez lopate koparki stojacej na drugim wagonie, lopata koparki sluzy jako hak, wszystko to porusza sie z duza predkoscia i jeszcze po tym skacze jakis facet do ktore strzelaja i on sam strzela celnie zabijajac innych to jest spora dawka realizmu? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a tak poza tym to sobie pomyslalem ze zapalniczka "ktora robi zdjecia ......" to jest problem? a jak jeden wagon pociagu jest "zaczepiony" przez lopate koparki stojacej na drugim wagonie, lopata koparki sluzy jako hak, wszystko to porusza sie z duza predkoscia i jeszcze po tym skacze jakis facet do ktore strzelaja i on sam strzela celnie zabijajac innych to jest spora dawka realizmu? :)

Eee... Przeciez wszystkie filmy fabularne to swojego rodzaju "bajki", a do niekończacych się magazynków pistoletów idzie się przyzwyczaić. :D

W porównaniu do starych Bondów, gdzie 007 dostawł deską w łeb i nawet krawat z tego powodu mu sie nie przekrzywiał, nie mówiąc już o zawsze nienagannej fryzurze, to ostatnie Bondy można by nazwać bardziej realistycznymi, ale oczywiście nie chidzi tu o brak "bajki" tylko raczej o wykorzystanie możliwości które daje komputer przy brutalnych i krwawych scenach.


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W każdym razie, za scenę poprawienia mankietów po wylądowaniu w wagonie z zerwaną częścią dachu - ma już Skyfall swoje zacne miejsce w rankingu ;) To jest właśnie ten bondowski realizm.


Pozdrawiam

Piotr

 

Tolerancja musi być nietolerancyjna wobec nietolerancji. Němec z Královce

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie tam się film podobał... typowy, nie wymagający zbytniego myślenia film na który się idzie w celach relaksacyjnych... i moim zdaniem Skyfall tą rolę doskonale spełnia... A jak komuś się marzy ambitne ino to lepiej się wybrać na "Młyn i krzyż" - gwarantuję "pranie mózgu na wysoki połysk"

 

Jednak najlepszy komentarz jaki słyszałem o najnowszym Bondzie padł z ust niejakiego Pana Janka, który to pełni zaszczytna funkcje "konserwatora powierzchni płaskich" w moim miejscu pracy - otóż wspomniany Pan Janek zapytany o kwestie wraże związanych z Bondem stwierdził że (i tutaj cytat dosłowny): "Jak chce jakieś wrażenia mieć z Bondem to się nim pryskam..." i to dopiero jest bondowski realizm... ot co... :D


:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

alez owszem na tego typu filmy nie idzie sie szukac realizmu, tylko ogladnac film przy okazji sie relaksujac i milo spedzic czas, dlatego moj komentarz byl nawiazaniem to tego jak co niektorzy sie tutaj podniecaja ze za "duzo" tego czy tamtego a za "malo" tego i owego i "nie realne lub za realne". Nie o to chyba w tych filmach chodzi. Ale za to zgodze sie co z niektorymi, ktorzy mowili ze za malo dziewczyn bonda bylo, nie z tego wzgledu ze za malo w filmie ze wzgledu na fabule czy inne tam, ale ze wzgledu na to ze kobiet nigdy nie za duzo :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem nowy Bond mimo, że jest blondynem (co na początku wydawało się jego największą wadą) da się oglądać i to momentami nawet z przyjemnością.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no widze ze na forum zegarkowym jest cala masa ekspertow w dziedzinie recenzji fimowych lub takich, ktorzy nazwaliby sie krytykami filmowymi :)

Najbardziej rozbawil mnie komentarz ktoregos w uzytkownikow (nie pamietam kto) piszac ze ten Bond jest bardzo "realistyczny", czy cos w tym stylu.

 

 

Moze to bylem nawet ja....tez nie pamietam i nie chce mi sie szukac....chodzi glownie o to ze w nowym Bondzie nie podobaly mi sie sceny gdzie bylo bardzo duzo obrobki komputerowej......nie trawie tego w filmach.


" tylko Seiko " Damian

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skyfall jest ok. Najlepszy z nowej odsłony. Rzeczywiście najsłabszą strona filmu jest scenariusz szczególnie zmarnowanie talentu Bardema. Czekam na następny film bo stare smaczki powracają.


rXQHFG4.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skyfall jest ok. Najlepszy z nowej odsłony. Rzeczywiście najsłabszą strona filmu jest scenariusz szczególnie zmarnowanie talentu Bardema. Czekam na następny film bo stare smaczki powracają.

 

Jak scenariusz najsłabszy to co było dobre?

Aktorzy grający słaby scenariusz?

Sceny zerżnięte z każdego możliwego filmu akcji?


 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a tak poza tym to sobie pomyślałem ze zapalniczka "która robi zdjęcia ......" to jest problem?

Nie.... ale jeśli do tego tak jak napisałem ironicznie: "strzela laserem i lata" (co skrzętnie pominąłeś kolego ;) ) to już jest mały kłopot.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sceny zerżnięte z każdego możliwego filmu akcji?

Filmy akcji wszystkie są do siebie podobne, zły "miesza" przez cały film, aż w końcu dostaje w dupsko, więc siłą rzeczy sceny też sa do siebie podobne, reszta rzecz gustu. Filmy akcji trudno zaliczyc do ambitnych.


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Filmy akcji wszystkie są do siebie podobne, zły "miesza" przez cały film, aż w końcu dostaje w dupsko, więc siłą rzeczy sceny też sa do siebie podobne, reszta rzecz gustu. Filmy akcji trudno zaliczyc do ambitnych.

 

Powiedzmy, że mam się za konsera filmów akcji / sztuk walki / sensacji.

Oglądam takich filmów dużo. Oglądając do tej pory Bonda rzadko, albo bardzo rzadko nasuwały się jakiekolwiek porównania do innych filmów.

Bo albo było to zrobione ze smakiem, albo inaczej.

W ostatnim mamy przykładowo:

 

- pościg samochodem po targu pomijam - można by wymienić kilkanaście

- obrona w domu przed złymi - drużyna A to pierwsze co się nasuwa

- strzelanie w lód na jeziorku - Long Kiss for Goodnight [iMO lpesze od ostatniego Bonda]

- sceny "hakerskie" - można by wymienać godzinami

- sceny z pociągiem - Speed

itd., itd.

 

Q denny


 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Syn ma w zasadzie wszystkie dostępne filmy, więc je oglądam, większość nie daję rady do końca niestety, a z tych co mi się podobają, to w zasadzie nie ma takiego filmu któremu nie dałoby się przyczepić jakijś łatki. "Skyfall" obejrzalem z przyjemnością, pomo że nie był wstnie trzymac mnie w jakimś napieciu, nie myślałem przy tym, do jakich innych filmów jest podobny, czy jaki jest realistyczny lub nie, bo wtedy skończyłbym jego ogladanie po paru minutach. Jest to bajeczka dla większych dzieci tak jak i poprzednie Bondy i tak ją trzeba moim zdaniem odbierać. A czy sie podoba czy nie to tylko rzecz gustu, o którym się nie dyskutuje... :)


Piotr Ratyński

 

   Adhibe rationem difficultatibus. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobry film akcji są smaczki dla fanów starego B, ale to już nie jest "prawdziwy Bond" i dobrze, bo tamtych starych nie byłem w stanie oglądać.

A przede wszystkim film smutny i melancholijny,

 

A tak na marginesie zauważyliście że się kończy poprawność polityczna? Gej jest czarnym charakterem, a murzynka robi Bondowi krzywdę. :)


Budziki zamordowały miliardy snów. Dlaczego więc chodzą bezkarnie???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zauważyliście że się kończy poprawność polityczna? Gej jest czarnym charakterem, a murzynka robi Bondowi krzywdę. :)

 

To się nazywa równouprawnienie :ph34r:


 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie.... ale jeśli do tego tak jak napisałem ironicznie: "strzela laserem i lata" (co skrzętnie pominąłeś kolego ;) ) to już jest mały kłopot.

troche sie chyba nie zrozumielismy, to juz nie chodzilo o to "strzelanie laserem i latanie zapalniczki" i cokolwiek jeszcze innego ona robi: goli, obicna trawe, podaje drinki, przeczyszcza lagodnie nie przrywajac snu... ale o to ze takie filmy z zalozenia nie sa robione jako filmy realistyczne i nie powinny byc tak odbierane i nie ma sie co podniecac ze poszedlem na film z seri James Bond i bardzo mi sie nie podobalo bo mial samochod ktory znika. Lub ogladalem supermana i tam jest gosc ktory umie latac, strzela laserami z oczow, a batman to...... a spiderman tamto....

Przypomnial mi sie sylwester chyba 2 lata temu lub 3 lata temu nie pamietam, byl jeden taki "nadzwyczaj wybitnie inteligentny" gosc w telewizji, ktory zakonczyl swoja impreze sylwestrowa w szpitalu postrzelony w klate (chyba jesli dobrze pamietam- cudem przezyl) przez swoich rownie "nadzwyczaj wybitnie inteligentnych" kolegow, ktorym probowal udowodnic ze chyba po pijaku on staje sie batman-em i jemu kule/pociski nie sa w stanie zrobic nic. Tak na marginesie nie byl to 6-scio latek, ale gosc w wieku- zgaduje 30 lat- tak przynajmniej wygladal. Przypuszczam ze zaczerpnal watek z jakiegos filmu, no ale niestety grubo sie pomylil z tym realizmem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A w szpitalu jeden pacjent zapił się zwykłą wodą z kranu na śmierć - tylko co to ma wspólnego z Bondem?


Budziki zamordowały miliardy snów. Dlaczego więc chodzą bezkarnie???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A w szpitalu jeden pacjent zapił się zwykłą wodą z kranu na śmierć - tylko co to ma wspólnego z Bondem?

mowa byla o "realizmie" i co inteligentniejsi potrafia "polaczyc kropeczki" w calosc i zrozumiec aluzje.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.