Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

radekglaz

Vostok Amfibia nurek - spór sprzedawca - kupujący

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć,

 

Zwracam się do was z prośbą o wyrażenie swoich opinii na temat sporu dot. zegarka, który sprzedałem niedawno "koledze" Napoleon. Przedmiotowy zegarek to Vostok Amfibia tzw. żółty nurek:

 

zegarki78321.jpg

 

Zegarek używany choć w bardzo dobrym stanie. Założony przeze mnie może ze 2 razy, bez wyraźnych śladów użytkowania.

 

Sprzedaż nastąpiła poza bazarkiem ponieważ Napoleon nie posiada wystarczającej ilości postów - w chwili pisania tego tematu ma na dorobku całe 3 posty.

Twierdzi, że zegarek jest popsuty i chce odesłać zegarek za pobraniem - żąda zwrotu całej kwoty. Tutaj parę stwierdzeń kolegi Napoleon dlaczego uważa, że zegarek jest popsuty:

 

"zegarek jest zepsuty nie chce ruszyc , albo trochę chodzi i staje, pod jaki adres go odesłać"

"koronka też dla mnie dziwnie wyglada , nie będę kombinował żeby nie zepsuć na jaki adres mam wysłac"

 

Trochę mało szczegółów dlatego na początku doradziłem mu aby poprostu spróbował nakręcić zegarek. Rozbawiła mnie też dziwnie wyglądająca koronka. Przecież ten kto kupuje Amfibię powinien wiedzieć, że w Vostokach koronka zachowuję się "inaczej" niż w innych zegarkach. Nawet mu zamieściłem film z youtube żeby mógł porównać:

 

 

Chcę zaznaczyć, że zegarek był sprawny przed wysłaniem (sprzedałem już kilkanaście zegarków przez internet i zawsze sprawdzam zegarek przed wysłaniem) i mam podejrzenia, że zegarek poprostu się nie spodobał i dlatego Napoleon chce go odesłać.

 

Ja proponuję aby zwrócił do mnie zegarek na swój koszt. Gdy otrzymam zegarek to dokonam naprawy i odeślę go na mój koszt. Niestety on się nie zgadza i grozi Policją jeżeli nie przystanę na jego warunki (wysyłka za pobraniem czyli zwrot całej kwoty z mojej strony). Generalnie mało przyjemny facet. Oto kilka jego tekstów:

 

Ja:

"Jeszcze raz podkreślam, że zegarek przed wysłaniem był przeze mnie sprawdzony i był sprawny. Oczywiście mogło się coś wydarzyć podczas transportu.

Jeżeli jednak uważasz, że zegarek jest niesprawny to proponuję:

1. Wysyłasz zegarek pod mój adres (ty pokrywasz koszt wysyłki)

2. Po otrzymaniu zanoszę do zegarmistrza i dokonuję naprawy (na mój koszt)

3. Po odebraniu od zegarmistrza jeszcze raz się upewniam, że zegarek jest sprawny.

4. Odsyłam zegarek z powrotem do ciebie (na mój koszt).

Jeżeli powyższe Tobie odpowiada to proszę potwierdź. Jeszcze dzisiaj podam adres do wysyłki."

 

Napoleon:

"kupiłem przed tym zegarkiem jeszcze 3 na forum i nie było problemów. Więc dyktowanie waruków to znak że chyba jest coś nie tak. Ja nie zbiednieje ale jezeli Pan tak podchodzi do tego - to pisze do admina tego forum i innych by uważac na oszusta. Zegarek z allegro ktory przyszedł uszkodzony i sprzedawca się wykrecał zgłosiłem na Policję. Nie jestem dzieciakiem więc proszę się zastanowić czy warto robić sobie pod górkę dla 200 zł."

 

Ja:

"Proszę uważać na słowa.

Nie jestem oszustem, a zaproponowane przeze mnie zasady uważam za jak najbardziej sprawiedliwe dla obu stron.

Zegarek przed wysłaniem był sprawny, powtarzam to kolejny raz. Zegarek nie jest nowy i pochodzi z mojej własnej kolekcji. Proponuję naprawę i odesłanie zegarka na mójj koszt więc chyba nie migam się od odpowiedzialnosci.

Jeżeli nie potrafimy się jednak dogadać to również proponuję zgłoszenie do administratora w celu rozstrzygnięcia sporu."

 

Napoleon:

"Uważać na slowa ile razy prosiłem o adres do odesłania zegarka ?????

Kto jest oszustem ja ??/ ja zapłaciełem wymaganą kwotę a otrzymałem bubel !!!"

 

Ja:

"Mój adres nie jest tajemnicą, mogę podać w każdej chwili, ale nie zgadzam się na wysyłkę z twojej strony za pobraniem."

 

Napoleon:

"Oficjalnie żądam podania adresu chcę odesłać niesprawny zegarek i proszę o zwrot pieniążków. W przypadku odmowy sprawę kieruję na policję."

 

Zwracam się do wszystkich z prośbą o wyrażenie swoich opinii w tym temacie? Co mam zrobić w tej sytuacji?

 

Napoleon może wypowiesz się również tutaj? Zachęcam.

 

Dzięki

Radek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Twój kontrahent podchodzi do sprawy jakby, kupił zegarek w sklepie internetowym i miał 10 dni na zwrot. ale tu nie sklep i nie allegro. O ile opis zegarka w ofercie był rzetelny , to ja nie widzę podstaw do takowych roszczeń ze strony Napoleona. Faktycznie, Twoja propozycja jest bardzo fair, bo jeżeli nawet coś się stało z zegarkiem w trakcie transportu to bierzesz to na siebie. Ogólnie interesy ze świeżymi użytkownikami to ślizga sprawa.

 

 

 

EDYTA : sparwdziłem dopiero, że Napoleon jest tu od roku, jednak wnioskując po liczbie postów to bardzo bierny użytkownik. Może ma złe wyobrażenie o funkcjonowaniu działu "SPRZEDAM", że odnosi się w swojej argumentacji do zakupów na allegro.


Only Fools Do Not Fear The Sea

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym oddał kasę, po co się szarpać z wiatrakami, coraz częściej jakieś takie akcje dziwne w światku zegarkowym...

Ale... dziś do mnie też przyszedł Wostoczek, się okazało z zerwaną sprężyną o której nic w ofercie nie było. Kolega sam zaoferował zwrot, ja się uparłem że i tak zostanie. Odda za sprężynę, czyli mniej więcej połowę transakcji. Czyli można, tylko obie strony muszą chcieć.

 

Radek, rozumiem Twoją postawę, ale szkoda zdrowia...


FORZA Robert!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No, ale ja przecież oferują naprawę (jeżeli będzie faktycznie potrzebna). Czy Ty byś się zgodził na otrzymanie z powrotem zegarka za pobraniem?

 

RG

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jak mam coś sprzedać na bazarku to jestem chory. Kilka lat temu tego nie było tzn. chodzi mi o ilość głupich pytań, a raczej głupich strzałów. Bezczelność porównywalna z alle, tylko że tam jest jeszcze "witam" i "pozdrawiam".

 

@Kosma, moim zdaniem ilość postów nie jest miarodajna do oceny Usera. Jest tu wielu nabijaczy postów, ale waga tych postów jest żadna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moze i masz racje, ale mi wieksza aktywnosc kontrahenta na foruk zegarkowym daje poczucie, ze wlasnie obejdzie sie jakis glupich pytan i dziwnych problemow po transakcji. Sam kupilem tez raz zegarek, ktory jak przyszedl mnie rozczarowal po zapoznaniu organoleptycznym ale w zyciu by mi do glowy nie przyszlo probowac odsylac, no chyba ze byloby cos niezgodnego z opisem...


Only Fools Do Not Fear The Sea

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niech Ci wyśle kurierem, na Twój koszt z pobraniem. Otworzysz, zobaczysz, zapłacisz albo nie...

Dla mnie dziwne jest straszenie policją, jego słowa przeciwko Twoim... Nikt tak naprawdę nie ma przewagi, a szkodliwość pewnie będzie znikoma :P


FORZA Robert!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem Radek trafiłeś na marudę.Pewnie miał inne wyobrażenie o vostokach i w tym wypadku jego doznania organoleptyczne po otrzymaniu zegarka dość brutalnie zderzyły się z oczekiwaniami.

Miałem kiedyś podobny dylemat bo byłem strasznie napalony na vostoka.Po wizycie u zegarmistrza i przymiarce pięciu lub sześciu sztuk wybrałem seiko divera bo dużo lepiej trafiło w mój gust.

 

Przyłączam się do poglądu mojego przedmówcy, czasem szkoda zdrowia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niech Ci wyśle kurierem, na Twój koszt z pobraniem. Otworzysz, zobaczysz, zapłacisz albo nie...

Dla mnie dziwne jest straszenie policją, jego słowa przeciwko Twoim... Nikt tak naprawdę nie ma przewagi, a szkodliwość pewnie będzie znikoma :P

A po co kurierem jeszcze dokładać do interesu , 5 zł kosztuje opcja otwarcia przesyłki PP

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi tam wyglada na to że kupujący nie wie nawet jak zabrać się do tego vostoka a konkretnie do koronki.

Niestety jesli nie ma dobrej woli w takich przypadkach po obu stronach to może być nieprzyjemnie.

Nazywanie kogoś oszustem z góry ( zwłaszcza jesli wykazał dobrą wolę i chęć naprawy na własny koszt ) nie podoba mi się i w zasadzie z punktu widzenia prawa jest pomówieniem , dziwne zachowanie jak na forumowicza który ma jednak roczny staż.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

zanim mnie ukamieniujecie to: fakt jestem od roku i nie wypowiadam się bo się nie znam - wiec gadać żeby nabijac posty ???

2 dokonałem na tym forum 4 zakupów 3 zegarki i coś tam jeszcze - wszystko przyszło sprawne na czas i bez problemów,

kupuje też zegarki na allegro i po za jednym wypadkiem który zgłosiłem na policje tez było wszystko ok ok 15 zakupów

3 po zgłoszeniu że z zegrakiem coś jest nie tak - dostałem rade że mogę go przecież nakręcać skoro nie chodzi w automacie

 

chciałem go odesłać i poprosiłem o adres bo nie miałem koperty ( moja głupota że nie sp że adres mam w przelewie ) do dnia dzisiejszego go nie dostałem

 

tak jak pisałem 200 zł to nie są duże pieniądze ale nie lubię krętactwa - jeżeli coś sprzedaje uszkodzone to to opisuje

zegarek mi się podoba bo to zabawka ale w opisie nie było że nie jest sprawny

 

i teraz z mojej strony jaką mam gwarancję ze przy takim podejściu sprzedającego wg zwróci mi zegarek i druga kwestia czy nie odłoży go na półkę na 2 dni a potem odeśle jako naprawiony , który zepsuł się w transporcie ???

 

jeżeli byłoby ok sprawa byłaby już dawno załatwiona z jego strony ( zegarek chciałem odesłać na swój koszt kurierem ubezpieczonym )

a nie publiczne pyskówki które do niczego nie prowadzą

 

nie powołuję się na ustawę o prawach konsumenta (USTAWA z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów) tylko na prawo karne czyli oszustwo - zanim zaczniecie znowu drodzy Państwo mi jechać proponuje zadzwonić na najbliższy komisariat i się dowiedzieć

 

zegarek mi się podoba ale sprawny nie po to kupiłem automat żeby go nakręcać - w końcu to ja wyrzuciłem 200 zl a wszyscy chcą mnie ukrzyżować

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napoleon napraw zegarek za swoje pieniądze, a sprzedający niech odda ci kasę za naprawę. Nie będziesz go musiał odsyłać, a sprzedający też pewnie się zgodzi na takie rozwiązanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chciałbym z nikogo robić aż tak... hmmm nieświadomej(?) osoby, ale może kupujący nie zdaje sobie sprawy, że to automat, a w związku z tym , aby chodził, trzeba mu naciągnąć sprężynę-

można nim trochę pomachać, można dokręcić go koronką jeśli jest w mechanizmie taka możliwość(choć to podobno w automatach najczęściej nie jest zalecane), można pochodzić w nim,

ale normalnie to trwa trochę i trzeba w ciągu doby choć te kilka godzin ponosić(choć zależy to oczywiście od aktywności danej osoby).

Przepraszam jeśli ktoś poczuje się np urażony, bo pewnie większość osób na forum takie podstawowe rzeczy wie, ale może nie wszyscy, a objawy wskazane przez kupującego na to wskazują :huh:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przepraszam jeśli ktoś poczuje się np urażony, bo pewnie większość osób na forum takie podstawowe rzeczy wie, ale może nie wszyscy, a objawy wskazane przez kupującego na to wskazują :huh:

 

Właśnie o to mi chodzi. Po wypowiedziach kupującego odniosłem wrażenie (widzę po wypowiedziach w tym temacie, że inni też), że nie bardzo się orientuje jakie są zasady funkcjonowania mechanizmu automatycznego. Wypowiedź o dziwnie wyglądającej koronce tylko mnie w tym utwierdziła.

 

zegarek chciałem odesłać na swój koszt kurierem ubezpieczonym )

 

Szkoda, że tego nigdy nie napisałeś. Przecież właśnie ja proponuję taką opcję + naprawa po mojej stronie i odesłanie z powrotem do ciebie.

 

 

 

Nie jestem oszustem, a fakt, że zobowiązuję się naprawić zegarek na swój koszt i założenie chociażby tego tematu aby publicznie przedstawić problem, tylko o tym świadczą.

 

RG

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

musisz wybrać jakaś drogę załatwienia sprawy , "typ" widac uparty i chce postawić na swoim , czy warto się szargać? sam oceń . Twoja dobra wola naprawy jest ignorowana , jemu chodzi tylko o zwrot i nic go nie przekona. Możesz sprawić zegarek przy kurierze czy nie został uszkodzony , jak coś to spisać porotokół

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Napoleon zapytam tak czysto z ciekawości , bo nie piszę broń borze po to zeby cię kamieniować (sama dyskusja jest dziwna bo powinnieście to załatwić między sobą , i uwagi forumowiczów właściwie niewiele tu wniosą ) ale do rzeczy piszesz że

 

nie powołuję się na ustawę o prawach konsumenta (USTAWA z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów) tylko na prawo karne czyli oszustwo - zanim zaczniecie znowu drodzy Państwo mi jechać proponuje zadzwonić na najbliższy komisariat i się dowiedzieć

 

Na jakiej podstawie twierdzisz że to prawo chroni tylko ciebie ? to znaczy powiedzmy że wszczynasz procedurę karną dochodzi do sprawy sądowej i jak wtedy udowodnisz że to nie ty uszkodziłeś zegarek ? bo mi się wydaje coś takiego niemożliwe chyba że wynajmie się biegłego powołanego przez sąd ? moje pytanie podyktowane jest ciekawością często kupuję na allegro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sprawa jest raczej prosta jak drut. Zadnej winy Radka tu nie ma a moge sie zalozyc o browarka, ze zegarek jest sprawny. Amfe trzeba nakrecic przed noszeniem. Odkrecic koronke i okolo 20-30 obrotow. I zalozyc na reke. Noszona regularnie nie bedzie wymagala dokrecania. Z autopsji wiem, ze naciag automatyczny tego zegarka nie jest tak skuteczny jak np. Orienta Submarinera, tego bez mozliwosci dokrecania, ktorym wystarczy chwile pomachac.


Marcin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze raz zapewniam, że zegarek był sprawny przed wysłaniem. Sprawdzam wszystkie zegarki i jak do tej pory nikt nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń (sprzedałem do tej pory kilkanaście zegarków tutaj i na sąsiednim forum). Zresztą po co miałbym kogokolwiek oszukiwać i jeszcze zakładać tutaj osobny temat o moim oszustwie? Oczywiście nie można wykluczyć, że mogło dojść do uszkodzenia podczas transportu.

 

Napoleon, spróbuj proszę zrobić tak jak radzi kolega mw75. Odkręć koronkę i zrób około 20 obrotów. Nie bój się, że koronka sprawia wrażenie jakby miała odpaść - Amfibia tak ma. Z tego co się orientuję, temu mechanizmowi nie zaszkodzi dokręcanie koronką. Załóż na rękę i noś regularnie.

Zobacz, że inni forumowicze również odnieśli wrażenie jakbyś nie do końca zdawał sobie sprawę jak pracuje Vostok Amfibia.

 

Jeżeli mimo tego zegarek będzie się zatrzymywał, odeślij go do mnie (na swój koszt), a ja go naprawię i odeślę z powrotem lub jeżeli będziesz chciał to zwrócę ci całą kwotę przelewem na konto.

Myślę, że zaproponowane przeze mnie warunki są jak najbardziej uczciwe dla ubu stron.

 

RG

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Voile, angielska wersja instrukcji do Amfy:

http://www.russianwa...ibia-manual.htm

 

A w niej:

Winding the Watch

 

If you wear the watch on your hand every day there's no need to wind it up. The watch uses an automatic self-winding movement which powers the watch by movement of your hand. But if you do not wear your watch more than 24 hours it's necessary to wind it up.

 

Unscrew the winding head counter-clockwise from the case. This puts the winding head in position 2. Start winding clockwise by turning the winding head 25 to 30 revolutions. You may need to pull out slightly on the winding head so it doesn't screw back onto the threads.

 

Czyli - jeżeli nie nosisz zegarka na ręce dłużej niż 24 h, nakręcanie jest koniecznością!


Marcin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki mw75. Czyli ten typ tak ma...

Moim zdaniem kolega Napoleon powinien zadać sobie troszkę trudu i zasięgnąć informacji o Vostoku zanim zdecydował się na zakup. Oszczędziło by to nerwów jemu i mi.

 

RG

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ma, ma - sam przez to przechodziłem przy swoim pierwszym Wostoku 2146B wiele lat temu (to chyba był Partner a nie Amfa). Zajrzałem do instrukcji na paszporcie (wyglądającej mocno nieciekawie - mały papierek wątpliwej jakości) i pogadałem ze zegarmistrzem, który sprawdził mechanizm nakręcania. Od tamtej pory zawsze nakręcam 2146B.


Marcin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze raz zapewniam, że zegarek był sprawny przed wysłaniem. Sprawdzam wszystkie zegarki i jak do tej pory nikt nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń (sprzedałem do tej pory kilkanaście zegarków tutaj i na sąsiednim forum). Zresztą po co miałbym kogokolwiek oszukiwać i jeszcze zakładać tutaj osobny temat o moim oszustwie? Oczywiście nie można wykluczyć, że mogło dojść do uszkodzenia podczas transportu.

 

Napoleon, spróbuj proszę zrobić tak jak radzi kolega mw75. Odkręć koronkę i zrób około 20 obrotów. Nie bój się, że koronka sprawia wrażenie jakby miała odpaść - Amfibia tak ma. Z tego co się orientuję, temu mechanizmowi nie zaszkodzi dokręcanie koronką. Załóż na rękę i noś regularnie.

Zobacz, że inni forumowicze również odnieśli wrażenie jakbyś nie do końca zdawał sobie sprawę jak pracuje Vostok Amfibia.

 

 

TAK - masz rację odnośnie posługiwania się zegarkiem

ale mnie nie obchodzi co Ty komu sprzedałeś, ważne że z moim jest coś nie teges (ktoś z nas miał pecha podczas tej transakcji)

 

Jeżeli mimo tego zegarek będzie się zatrzymywał, odeślij go do mnie (na swój koszt), a ja go naprawię i odeślę z powrotem lub jeżeli będziesz chciał to zwrócę ci całą kwotę przelewem na konto.

Myślę, że zaproponowane przeze mnie warunki są jak najbardziej uczciwe dla ubu stron.

 

RG

jeżeli Napoleon odeśle tobie zegarek a Ty stwierdzisz, że jest lamerem lub mu się nie spodobał, nic nie uszkodził oddajesz mu kasę i już

bo jeżeli Ty zaniesiesz go do serwisu może domniemywać, że jednak coś było nie teges, (pomijając ew. winę kuriera, ale i tak Ty go pakowałeś))

nic nie naprawiasz

nie proponujesz mu również naprawy w swoim mieście - u Ciebie naprawa ruska może kosztować 10zł u niego 100zł - będziecie się dalej przepychać (gdyby to był zegarek za 10tys koszty naprawy i różnica między nimi poszłaby w setki)

On wtedy przelał Tobie za zegarek + koszty przesyłki np 200+20=220zł

teraz On wysyła tobie, Ty przelewasz jemu 220zł = każdy z Was jest stratny koszty wysyłki, chyba że chcecie iść na brzytwy o przysłowiową flaszkę.

 

Niestety Radek - takie ryzyko sprzedającego

gdybyś miał sklep sprzedałbyś 10 zegarków za 10tys zł na każdym zarabiając tysiąc złotych to przy sprzedaży 11 gdyby coś mu się stało trudnego do udowodnienia jesteś na ZERO (o)

 

oczywiście możesz iść w zaparte - widziały gały co brały (trochę trudno o to przez internet) jak nie przemyślał

zakupu, niech się buja teraz sam i próbuje sprzedać komuś innemu

jeżeli zegarek okaże się sprawny a On Cię ściemnia zamiast zwrotu odsyłasz mu zegarek - tutaj zapętlamy się, bo on nie ma pewności czy go w tym czasie nie naprawiłeś

 

ale to jest BAZAREK - zakładam, że wszystkie sprawy należy załatwiać polubownie; nie straszyć się policją, wujkami, ciotkami i kolegami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Burns, a czy byłbyś skłonny zgodzić się na zwrot zegarka za pobraniem jak chce Napoleon?

 

RG

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

NIE

za pobraniem nigdy w życiu

jestem w stanie przeboleć wszystko (bo nie pasuje do różowych skarpetek)

ale nie cegłówkę czy coś popsutego prze jakiegoś lamera

jeżeli odesłałby mi zegarek w stanie jak przed zakupem bez uszkodzeń i zgodny z moim sumieniem przelałbym w ten sam dzień te 220zł nie pytając jakie skarpetki nosi

 

no ale najgorsze, jak okaże się. że są jakieś uszkodzenia - np ukręcona koronka - wtedy zaczyna się chryja bo jak tu udowodnić kto ją uszkodził - Ty czy ON

(że rusek to wymiana wałka 10zł, ale nawet nie chcę myśleć co gdyby to była Omega za jakieś 8500)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

za pobraniem nigdy w życiu

 

A no właśnie. Ja też się na to nie chcę zgodzić i dlatego cały ten spór.

Ja kupującego nie zmuszałem do formy zapłaty za zegarek, to był jego wybór, więc dlaczego kupujący mnie zmusza i straszy Policją do wysyłki/zwrotu za pobraniem.

 

RG

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.