Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

deeze

Pilot do ~1500 zł

Recommended Posts

Okej, zakładam nowy temat, gdyż mój poprzedni (http://zegarkiclub.pl/forum/topic/95283-pomocy-kupno-nowego-zegarka-sportowego/) zupełnie już nie pasuje do faktycznego zamiaru kupna zegarka, a chciałem też na swój sposób "ożywić" temat. Pomijając moją historię życia zawartą w powyższym linku skrócę do minimum prośbę o poradę pt. "Co brać?"

 

Poszukuję zegarka w stylu pilotów (czarna tarcza, preferowany pasek skórzany lub nylonowy, duże białe cyfry i w miarę możliwości widoczne w ciemności - luminescencja, indiglo, tritium itd.). Wzorem, który sprawił, że od razu zainteresowałem się tego typu zegarkami był IWC Pilot Chrono Top Gun 3880 noszony przez Jeremiego Clarksona - jak się okazało idealnie wpasowuje się on w moje gusta. A zatem przejdźmy do ciężkiego wyboru - proszę o opinie zarówno nt. mechaniki, jak i wyglądu:

 

1. Citizen Eco-Drive CA0255-01E http://luxtime.pl/pl/p/Zegarek-CITIZEN-ECO-DRIVE-CHRONOGRAPH-CA0255-01E/2047

Piękny, a oprócz tego łączy wygodę kwarcowego zegarka z "teoretyczną samowystarczalnością" automatów, do tego mieści się w budżecie. I think we may have a winner.

 

2. Seiko Solar SSC081P1 http://www.demus-zegarki.pl/product-pol-23956-Zegarek-Seiko-Solar-SSC081P1.html

Troszkę w mniejszym stopniu mi się podoba (jasna stalowa koperta (?)), ale wciąż trafiający w gusta.

 

3. Citizen PROMASTER PILOT AS2025-09E  http://luxtime.pl/pl/p/Zegarek-CITIZEN-PROMASTER-PILOT-Radio-Controlled-AS2025-09E/1959

Chyba jednak zbyt mocno "nawrzucane" na tarczy, no i ta wysoka cena...

 

4. Certina DS Podium Big Size http://www.swiss.com.pl/pl/produkt/3841/zegarek_meski_certina_c0016172605700.html

Powyższy (który się mieści w budżecie) i reszta z kolekcji (która budżet nagina), w szczególności ta wersja: http://www.maxtime.pl/certina-c001-639-16-057-02.html lub ta http://www.maxtime.pl/zegarek-certina-ds-podium-c0016391605701.html bardzo mi się podobają, jednak pytanie do was właśnie co jest lepszym rozwiązaniem i będzie służyło przez długie lata (no i będzie miało, jak to ktoś określił w innym temacie, delikatny "efekt wow" ;) ).

 

5. Ingersoll Atlanta IN1608BBK http://www.minuta.pl/p,zegarek-meski-ingersoll-atlanta-in1608bbk,7945703.html

Wiem, pewnie mnie zjedziecie, ale tylko na niego spójrzcie... :) W sumie nawet ładniejsza kopia IWC, do tego na automacie, z dodatkowymi tarczami co mi się podoba. Jednak pytanie czy ten chiński mechanizm wart jest w ogóle uwagi, czy sobie odpuścić dążenie do mechanicznego automata z tarczami "na siłę" - bo to nie chrono - i brać tego Citizena nr 1? I tak pewnie sprawia zamknięta, bo jeszcze go nie znalazłem w żadnym sklepie internetowym na stanie...

 

6. Orient Sporty Automatic ER2A001B (wersja czarna) http://www.orient-watch.com/products/category/item/?category_id=159

Bardzo ciekawy sprzęt w staroszkolnym stylu, podobny do http://www.uhrcenter.de/watches/ingersoll/herrenuhren/ingersoll-monticello-automatik-herrenuhr-in1824bbk/, jednak z tej dwójki pewnie wybrałbym tak jak wy byście sugerowali Orienta - chcę sprzętu jednak na lata...

 

7. Vostok *kilka różnych modeli* - GAZ-14, Expedition, Ekranoplan:

http://allegro.pl/e-zegarek-vostok-europe-expedition-2432-5954194-i3529413587.html

http://allegro.pl/vostok-europe-gaz-14-limousine-6s30-5654176-promo-i3592689185.html

http://www.demus-zegarki.pl/product-pol-22692-Zegarek-Vostok-Ekranoplan-OS2B-5464136.html

http://www.demus-zegarki.pl/product-pol-22644-Zegarek-Vostok-Ekranoplan-2432-5454108.html

http://www.minuta.pl/p,zegarek-meski-vostok-europe-gaz-14-limouzine-nh25a-5654140,411610.html

http://www.demus-zegarki.pl/product-pol-22689-Zegarek-Vostok-GAZ-14-Limousine-OS22-5611131.html

Niektóre tańsze, niektóre droższe, jedne na automacie, inne na kwarcu... Sam już nie wiem, jest to raczej alternatywa dla Citizena w pkt 1.

 

Jeszcze w ramach ciekawostek:

LumiNox: http://sklep.milicon.eu/zegarek-luminox-seria-atacama-day-date-1920-1921-p2241.html

TW Steel: http://webstore.twsteel.com/en_pl/collections/pilot/tw677r.html

TW Steel: http://webstore.twsteel.com/en_pl/collections/pilot/tw422.html

 

Tak jak mówię - proszę o wskazanie najlepszego zegarka pod względem jakość/trwałość/cena plus jak ktoś ma ochotę wypowiedzenie się w kwestiach estetyki powyższych modeli :)

 

EDIT: Jak mi dobrze doradzicie to z pewnością podzielę się szczęściem zamieszczając jakieś zdjęcia ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Steinhart Nav-B Uhr ;)


Kacper

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest henio.w

Pytasz poważnie? Wybacz, ale taki rozstrzał - to sam Salomon nie rozstrzygnie...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kacy: Wszystko byłoby super, ale mechanizm nakręcany ręcznie niestety nie dla mnie :) W grę wchodzą jedynie automat lub kwarc.

 

henio.w: Rozstrzał i tak i nie, mam już faworytów posegregowanych od 1. do 7., co poradzić, że rynek jest tak bogaty i sam nie wiem na co się zdecydować, dlatego właśnie pytam o zewnętrzną opinię. Jeśli zbyt mocno mieszam to przepraszam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widzę, że celujesz w chronografy i zegarki, które nie są klasycznymi pilotami, niektóre z nich w ogóle nie są pilotami.

 

Poszukuję zegarka w stylu pilotów (czarna tarcza, preferowany pasek skórzany lub nylonowy, duże białe cyfry i w miarę możliwości widoczne w ciemności

 

No to może coś takiego (zdjęcie pożyczone od Kolegi SIRLUKE1, ale myślę, że się nie pogniewa ;))

 

0_0_productGfx_30e029d716b9658f29c41c607

 

P.s.

Zapewniam, że ma "efekt wow", o którym piszesz, również wśród kobiet. Piszę poważnie, sprawdzone :)


Pozdrawiam, Mirek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nooo, podpaliłem się na Steinharta ;) Wolałbym jednak w tym stylu co Mirosuaw podał, tyle że automat... a to w ogóle wzór, gdyby był automatem już bym składał zamówienie :) http://www.steinhart-zegarki.pl/pl/p/NAV-B-UHR-DLC-47-mm/32

0_0_productGfx_34fe56bd9c270a40901d6a600

I no fakt faktem - nie wszystkie są pilotami, ale głównie one mają "to coś" czego szukam :) Sądzę, że Citizen Pilotem jednak może być nazwany i blisko mu do ideału, na jaki poluję :)

 

EDIT: Płaczę za tę cenę... http://www.steinhart-zegarki.pl/pl/p/NAV-B-UHR-DLC-CHRONOGRAPH-47-mm/36 Chyba nieosiągalny dla mnie pułap, ale zegarek idealny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Steinhart najlepsza decyzje z tego co podałeś :) Zwróć uwagę jeszcze na Laco :)


Bartek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale ten z powłoką DLC to kawał zegara, średnica 47mm, nie za bardzo na przeciętny nadgarstek.


Pozdrawiam, Mirek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest henio.w

Cyt.: "Jeśli zbyt mocno mieszam to przepraszam"...

Nie ma za co, tylko w bardziej zawężonych kryteriach łatwiej udzielić sensownej odpowiedzi :) .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Propozycja ode mnie, główna zaleta to nie przegięty rozmiar 43mm i bardzo dobra luma. Dosyć oryginalne lekko pochylone/sportowe indeksy Reszta to już kwestia gustu.

 

3etr.jpg
mmw2.jpg
ejj6.jpg
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

No więc tak... 47 cm to nie problem, w tym momencie mam na sobie stare Casio które ma 45 mm i 2 więcej na pewno nie zaszkodzą. Powiedziałbym, że jest to odpowiednia górna granica. Jednakowoż Steinhart chyba odpada w stylistyce, o której myślę - są piękne, jednak nie mieszczą się w budżecie, a nakręcany ręcznie zegarek EDC to nie jest najlepsza moim zdaniem opcja. Wersja Automatic do 1600 zł jest niezła (http://www.steinhart-zegarki.pl/pl/p/NAV-B-UHR-automatik-47-mm/147), ale jednak Citizen wygrywa samym dizajnem... Ponadto chciałbym zachować jakieś sensowne wartości ochrony przed wilgocią/wodą - chciałbym bez kłopotów móc nosić go podczas żeglowania, choć gdybym wziął tegoż Steinharta to najprawdopodobniej dokupiłbym po prostu do żeglowania G-shocka.

 

Kentex? A cóż to za marka? Pierwsze słyszę muszę przyznać.

 

EDIT, żeby nie spamować zbytnio: @ bofff: Gerlacha już sprawdzałem, jednak zbyt ascetyczne jak na mój gust. Ticino natomiast... cóż, no offence, ale kojarzy mi się z zakupem Diesel'a lub Fossila, czego od początku moich poszukiwań staram się jednak uniknąć ;) Chyba, że moje pojęcie o tej marce znacząco mija się z prawdą...

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Stryczek" się zacieśnia... na moim portfelu. Przynajmniej dzięki wam już zdecydowanie wiem, czego chcę :)

 

Niestety zaraziliście mnie Steinhartem, ale zachorowałem na innego, niż ten proponowany - na przekraczającego dwukrotnie mój budżet, ale idealnego pod każdym względem: 

http://www.steinhartwatches.de/de/Nav-B-Chrono-II-Schwarz-Sonderedition,665.html (795 EUR - ok. 3.300 zł)

 

I to jest design który ostatecznie wygrywa, nie chcę nic innego (jedynie konstruktor może się zmienić), pytanie teraz jaka będzie technika zastosowana w środku (chciałbym jak najszlachetniejszą pomijając mechanizm nakręcany ręcznie), automat najwyżej na liście, potem eco-drive od Citizena, podanego w pierwszej liście na pierwszym miejscu.

http://luxtime.pl/pl/p/Zegarek-CITIZEN-ECO-DRIVE-CHRONOGRAPH-CA0255-01E/2047

 

Przez to wszystko chyba będę musiał wstrzymać się na parę miesięcy z zakupem i "przetrawić" tego typu zakup, bo co jak co, jestem młodym człowiekiem (28 lat) i nie mam zbyt wielu oszczędności, które mogę wydawać lekką ręką na biżuterię :). Wydaje mi się jednak, że taki Steinhart byłby mi towarzyszem przez resztę życia...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest henio.w

Jeśli ma być towarzyszem do końca życia, mechaniczny powinien dać radę.  Valjoux 7750 to sprawdzony i cieszący się popularnością automat. (W Steinharcie).

Eco-drive - nie wiem, ale sądząc po żywotności współczesnych wynalazków, nie sądzę, aby dotrwał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ta wrzuta miała być bardziej kierowana w stronę Steinharta - po prostu wydając w miarę dużą już w sumie kwotę na zegarek można liczyć na to, że nie będzie to rozwiązanie na parę lat :) Z Citizenem za pół wartości liczyłbym się, że jego żywotność nie byłaby wieczna :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

I tak oto moje poszukiwania zatoczyły koło, gdyż w pierwszym temacie podawałem http://www.chrono24.pl/mauricelacroix/pontos-s-7750--id2162362.htm jako wzór zegarka, jaki chcę - na tym samym mechanizmie ;) Szczerze - teraz brałbym obydwa ;)

Ostateczny wybór w każdym razie będzie się toczył właśnie pomiędzy czarnym podanym wyżej oraz old radium :) W związku jednak ze sporą kwotą za takowy muszę się wstrzymać z zakupem - zobaczymy co się będzie działo za jakiś czas.

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By Nandez15
      Witam, 
      Chciałbym się doradzić bardziej doświadczonych ludzi w zakresie wyboru zegarków.
      Budzet: około 1000 złotych na dwa zegarki (więc może być do 500 na jeden, 700/300, itp.)
       
      Cel: jeden zegarek miałby być bardziej elegancki, drugi bardziej na co dzień (miejski / sportowy )
       
      Pasek: zdecydowanie preferuję zegarki z paskiem od zegarków z bransoletą
      Kolor paska: czarny lub brązowy 
       
      Priorytety: najważniejsze, żeby zegarek mi się podobał (dlatego później przedstawię swoje typy). Równie ważna jest niska awaryjnosc i nierysowanie się szkła (na ile to możliwe w takich cenach) i ostatecznie jakas reputacja (w tej cenie głównie chodzi o wykluczenie marek krzak / podróbek).
       
      W odniesieniu do bardziej eleganckich zegarków rozważałem (skórzany pasek, bez zbyt skomplikowanych tarcz zegara i brak przesadnie dużej koperty):
      1) https://www.zegarek.net/zegarki/citizen/zegarek_citizen_bd0041-03f.html?gclid=Cj0KCQjwnqH7BRDdARIsACTSAdsH4b9hj8v4vSREbg_TNxNWM4uUNFwnHh6BAqQTnZf4BVOWH-ZG9pIaAu_2EALw_wcB

      2) https://www.zegarek.net/zegarki-citizen/zegarek-aw1211-12a

      3) (trochę mniej elegancki, może być też wybrany jako miejski) 
      https://www.zegarek.net/zegarki-festina/zegarek-f20358-1?gclid=Cj0KCQjwnqH7BRDdARIsACTSAdvfb8Ykk_Uq97Wff5fhCbhJ1CO7sx0-8pfphDS2E15Mup1fgE0GAXIaArSSEALw_wcB

       
      Jeśli natomiast chodzi o model miejski to a moim kręgu zainteresowań sa:
      1) (korzystniej wygląda moim zdaniem na pozostałych zdjęciach) https://www.zegarek.net/zegarki-lorus/zegarek-r3a43ax9
      2) https://www.zegarek.net/zegarki/festina/zegarek_festina_f20330-6.html

       
      Proszę o Wasze zdanie na temat powyższych modeli / marek, ewentualnie inne propozycje, rady czy inna pomoc. Jest to mój pierwszy wybór zegarka (ów), więc nie mam do końca pojęcia czym się kierować. Z wyglądu jak dla mnie najładniejsze sa: 
      Eleganckie: 1>3>2
      Sportowe; 2>1
       
      Z góry dziękuję za jakiekolwiek wsparcie,
       
       
    • By fidelio
      Kilka dni z Hamiltonem Khaki Aviation Pilot Pioneer Mechanical (ref.: H76419531) za mną, więc czas na krótkie podsumowanie, a w zasadzie na recenzję tego zegarka. Recenzowany zegarek to współczesna wersja modelu W10, a więc zegarka dostarczanego przez Hamiltona na potrzeby wojska (ściślej na potrzeby RAF-u), w latach 1973-1976.
       

       

       
       
       
      Cieszę się, że Hamilton postanowił być wierny oryginałowi, także gdy chodzi o wielkość recenzowanego zegarka. I od razu pewne wyjaśnienie. Bardzo często w informacjach dotyczących tego konkretnego modelu podaje się, że jego wymiary to 33 x 36 mm (taką informację można znaleźć także na oficjalnej stronie Hamiltona). Zazwyczaj, kiedy podawane są dwa wymiary dotyczące wielkości koperty, to jeden z nich oznacza średnicę koperty a drugi jej wysokość, czy też inaczej, wymiar „od ucha do ucha”. No więc pierwszy rzut oka na wymiary i myśl …, że to w zasadzie zegarek damski, którym nie warto sobie w ogóle zaprzątać głowę. Spieszę wobec tego wyjaśnić, że średnica koperty tego zegarka ma 36 mm, zaś wymiar „od ucha do ucha” to 42 mm. Nadal oczywiście niewiele, ale bez wątpienia nie są to wymiary zegarka damskiego. Oczywiście można zapytać, skąd w tak licznych informacjach dotyczących tego zegarka owe 33 mm?
       
      Otóż taki wymiar faktycznie jest, bo jak przystawić suwmiarkę do zegarka i objąć nią kopertę między godzinami „6” a „12”, to …faktycznie otrzymujemy owe 33 mm. Nikt jednak w zasadzie nie informuje, co to za wymiar i stąd faktycznie może powstać mylne wrażenie dotyczące wielkości tego zegarka. Reasumując, podawany wymiar 33 x 36 mm odnosi się tylko i wyłącznie do wielkości koperty.
       
       
       
       
       
      1.
       
      Zegarek dotarł do mnie w standardowym pudełku Hamiltona, zapakowanym w biały kartonik. W zasadzie nic takiego, nad czym można by dłużej się rozwodzić. Ot czarne kartonowe pudełko, skrywające niewielką skrzyneczkę z umieszczonym w niej zegarkiem. W pudełku dodatkowa przegródka, w której umieszczono podbitą kartę oraz dość grubą książeczkę.
       
       

       
      2.
       
      Jak już ustaliliśmy sobie na wstępie, wymiary koperty tego zegarka to 33 x 36 mm, zaś wymiar od „ucha do ucha” to 42 mm. Grubość zegarka to 10 mm (razem z dość wyraźnie wystającym ponad kopertę szkłem mineralnym z podwójnym antyrefleksem), a więc niewiele. Tu zwracam uwagę na to, że w niektórych recenzjach znajdziecie informację, że grubość recenzowanego zegarka to 12 mm, co nie jest jednak prawdą. Dzięki tym wymiarom i mimo dość mocno wypukłego szkła, wystającego wyraźnie ponad kopertę, zegarek nie sprawia wrażenia ciężkiego oraz nieproporcjonalnego. Wymiar między uszami to standardowe 18 mm (wedle mojej najlepszej wiedzy w modelu W10 było to 19 mm), dzięki czemu nie będzie problemu z ewentualną wymianą oryginalnego paska na inny, gdyby komuś przyszła na to ochota.
       
      Koperta o beczkowatym kształcie (tonneau), w całości szczotkowana, z bardzo krótkimi uszami. Do jakości szczotkowania, biorąc w szczególności pod uwagę cenę, jaką trzeba za ten zegarek zapłacić, nie mam żadnych uwag. Warto zwrócić uwagę na to, że szczotkowanie na bocznych powierzchniach koperty jest pionowe. Szczotkowanie jest wyraźnie zaakcentowane, zaś brak powierzchni polerowanych na wysoki połysk uznać należy za zabieg celowy, zmierzający do podkreślenia zarówno rodowodu jak i przeznaczenia tego zegarka. W przypadku pierwowzoru, przeznaczonego dla wojska chodziło przecież o to, aby koperta nie powodowała refleksów świetlnych. Górna krawędź koperty jest delikatnie fazowana (fazowanie to zwęża się, im bliżej końca uszu), przy czym również to fazowanie jest szczotkowane.

       

       
      Dekielek pełny, mocowany do koperty na cztery śruby. Środkowa cześć dekielka również jest szczotkowana. Boki dekielka są polerowane na wysoki połysk. Na dekielku zestaw podstawowych informacji, obejmujących m. in. dane dotyczące producenta, kraj pochodzenia oraz wodoszczelność.
       

       
      Niewielka koronka została umieszczona na godzinie 3ciej. Operowanie nią, z powodu jej wymiarów nie należy do najłatwiejszych, jednak uważam, że zastosowanie w tym przypadku większej koronki zaburzyłoby ogólne proporcje zegarka. Koronka jest karbowana oraz logowana i pracuje bardzo gładko. Parametr wodoszczelności to (za producentem): 10 bar (100 m) /145 psi (328 ft), przy czym koronka nie jest zakręcana. Dla porównania, wodoszczelność innego modelu Hamiltona z linii Khaki, bardzo cenionego Khaki Field Mechanical, to 50 m.
       

       
      3.
       
      Bez wątpienia najbardziej charakterystycznym elementem recenzowanego zegarka jest tarcza. Wprawne oko dostrzeże przy tym pewne różnice w porównaniu z modelem W10. I tak, nie mamy charakterystycznej dla modelu W10 strzałki, która znajdowała się nad godziną 6tą. Nowy model ma w tym miejscy napis MECHANICAL, informujący o rodzaju zastosowanego naciągu (mechaniczny naciąg – ETA 2750, oznaczony przez Hamiltona Cal-649, stosowany był także w modelu W10). Próbowałem dociec, z jakich powodów tak wierna reedycja nie ma tej bardzo charakterystycznej strzałki? I znalazłem filmik, na którym CEO Hamiltona tłumaczy, że ta strzałka pozostaje pod ochroną prawną i jest znakiem zastrzeżonym, do którego prawa aktualnie przysługują Królowej Brytyjskiej. Stąd też w nowym modelu brak tej strzałki, co w mojej ocenie może być wynikiem tego, że albo Hamilton w ogóle nie zwracał się z prośbą o możliwość skorzystania z tego znaku w nowym modelu albo taka prośba spotkała się z odmową. W mojej ocenie szkoda trochę, że tak charakterystyczny element nie znalazł się na tarczy nowego modelu, choć osobiście nie traktuję tego jako wady, skoro sam zegarek spodobał mi się zanim dowiedziałem się o istnieniu modelu W10.
       
      Dalej łatwo wyłapać, że model W10, pod godziną 12tą i pod nazwą producenta, miał na tarczy literę T w okręgu. Nie znajdziemy tego elementu w recenzowanym modelu. Zastosowanie tego oznaczenia w modelu W10 wynikało po prostu z tego, że używano w nim trytu, którego nie znajdziemy w nowej wersji.
       
      Tak jak w modelu W10, tak i w recenzowanym zegarku napis HAMILTON, znajdujący się pod godziną 12tą oraz pod trójkątem wypełnionym substancją luminescencyjną, został naniesiony na tarczę kursywą.
       
      Tarcza w modelu W10 była czarna i gładka. I tu ujawnia się największa różnica, bo choć tarcza w nowym modelu nadal jest czarna, to jednak nie jest ona gładka. Próbowałem oddać to na zdjęciach, bo faktura tarczy nowego modelu naprawdę może się podobać. Tarcza jest chropowata, ziarnista, piaskowana. Bardzo podobną tarczę spotkałem wcześniej w Swordfishu od ZELOSA. Bez wątpienia taka tarcza nadaje nowemu modelowi charakteru i jest tym elementem, który jako pierwszy zwraca na siebie uwagę. Jeśli chodzi o zestaw wskazówek, to jest on analogiczny z tym, jaki znamy z modelu W10. Wskazówki są proste ( w typie sword hands) i ostro zakończone, przy czym ta godzinowa jest delikatnie poszerzana. Wskazówka godzinowa oraz minutowa zostały wypełnione substancją luminescencyjną. Odczyt godziny jest bezproblemowy. Zegarek nie zawiera komplikacji datownika i tu mamy kolejną analogię z modelem W10. Podziałka minutowa w zasadzie identyczna z tą, jaką znajdziemy w modelu W10, w typie railroad, przy czym co piąta minuta jest dodatkowo zaakcentowana (w przypadku minut 5, 10, 20, 25, 35, 40, 50 oraz 55 są to kropki wypełnione substancją luminescencyjną, zaś w przypadku minut 15, 30, 45 oraz 60 są to prostokąty, również wypełnione substancją luminescencyjną). Godziny – za wyjątkiem godziny 12tej oznaczone są białymi cyframi arabskimi. Dodatkowo, na godzinie 6 tej (po obu stronach prostokąta, który odznacza tą godzinę) napis SWISS MADE (w modelu W10 był to tylko napis SWISS – co ciekawe, w modelu W10 napis ten znajdował się poniżej podziałki minutowej, która w związku z tym była delikatnie odsunięta od zewnętrznej krawędzi tarczy). Całość prosta, pasująca do charakteru zegarka i biorąc pod uwagę półkę cenową, wykonana całkiem starannie. 
       

       

       

       
      Luma w kolorze żółtym, przywodząca na myśl zegarki vintage. Niestety nie dotarłem do informacji, z których wynikałoby, jaka konkretnie substancja luminescencyjna została tu zastosowana. Możemy być pewni, że Hamilton nie zdecydował się, tak jak w przypadku modelu W10, na zastosowanie trytu. Spieszę więc donieść, że w przypadku recenzowanego modelu nie mamy do czynienia z jakością świecenia typową dla diverów od Seiko czy Citizena. Po naświetleniu zegarek oczywiście świeci, jednak nie jest to intensywne świecenie. Do tego świeci stosunkowo krótko. Muszę jednak przyznać, że w ogóle mi to nie przeszkadza, bo tą drobną niedogodność bez wątpienia niweluje wielkiej urody tarcza, z jej ziarnistą fakturą.
       

       
      4.
       
      W zegarku zastosowano werk, który Hamilton oznacza jako H-50. To w zasadzie zmodyfikowana manualna ETA 2801-2, w której obniżono częstotliwość pracy (21 600 bhp – z taką częstotliwością pracowała ETA 2750 stosowana w modelu W10), osiągając w ten sposób wydłużoną do 80 h rezerwę chodu. Wskazówka sekundowa nie „płynie” może tak, jak w zegarkach, w których stosuje się werki pracujące z wyższą częstotliwością, jednak w mojej ocenie, 80 h rezerwy chodu jest wystarczająca rekompensata. Zegarek jest łożyskowany na 17 kamieniach. Werk bez komplikacji daty, a wyciągnięcie koronki od razu blokuje pracę mechanizmu (werk z funkcją „stop sekundy”). Dość proste pomiary wykazały odchyłkę na poziomie -1 - +1s/24h, więc nie mam żadnych powodów do narzekania. Taki sam werk znajdziemy np. we wspomnianym przeze mnie wcześniej modelu Khaki Field Mechanical (mam tu oczywiście na myśli jego ostatnią odsłonę).
       
      5.
       
      Recenzowany zegarek to wersja na skórzanym pasku nato. Jest jeszcze wersja na pasku nylonowym (oznaczenie Hamiltona H76419531). Klamra (logowana) oraz sprzączki są szczotkowane. Sam pasek jest w mojej ocenie dobrej jakości. Jest raczej cienki, więc nie podnosi za bardzo koperty zegarka, a do tego jest również miękki, więc bardzo dobrze się układa. Mam wszelako pewną uwagę. Pasek jest dość długi i w związku z tym przydałoby się, aby sprzączka, która podtrzymuje pasek po jego zapięciu (mam tu na myśli tą, która znajduje się bliżej koperty zegarka) miała pewien zakres regulacji. Brak tej regulacji powoduje, że pasek po zapięciu na końcowe dziurki i po przejściu na drugą stronę trochę za bardzo odstaje. To oczywiście uwaga kogoś, kto ma nadgarstek mniejszy niż przeciętny, bo osoby z większym nadgarstkiem nie będą tego odczuwać.
       

       

       

       
      6.
       
      Recenzowany zegarek to bez wątpienia bardzo ciekawa propozycja dla kogoś, kto poszukuje zegarka w typie „pilot”, nawiązującego do modelu dostarczanego siłom wojskom lotniczym, a do tego chce pójść w kierunku zegarków wyglądających inaczej niż klasyczne fliegery z okresu II Wojny Światowej. Warto wspomnieć raz jeszcze o tym, że w tym przypadku mamy do czynienia z dość wierną reedycją historycznego modelu, przy czym ta wierność dla jednych (jak ja) będzie dużą zaletą, a dla innych niekoniecznie. Hamilton zdecydował się bowiem na odwzorowanie także wymiarów modelu W10, a to oznacza, że jak na dzisiejsze standardy, mamy do czynienia z zegarkiem relatywnie niedużym, co widać także na tych zdjęciach, na których zegarek ten jest zestawiony z innymi niewielkimi zegarkami z mojej kolekcji,  także z Moonwatchem. Ja oczywiście cieszę się, że są tacy producenci jak Hamilton czy Longines (mam tu na myśli model Conquest Heritage, który produkowany jest także w klasycznym rozmiarze – średnica koperty 35 mm, szkło hesalitowe), którzy sięgając po historyczne modele, tworząc ich współczesne wersje nie silą się na „pompowanie” wymiarów, celując przy okazji w tą grupę klientów, którzy lubią małe zegarki czy też tak jak ja, ze względów fizjologicznych, są na takie zegarki skazani. Na plus zaliczam mechanizm, który zapewnia dającą komfort 80h rezerwę chodu, pracuje z taką samą częstotliwością, z jaką pracował werk w modelu W10 i jest bardzo dobrze wyregulowany.
       
      Mam wszelako pewne zastrzeżenie, będące przysłowiową „łyżką dziegciu w beczce miodu”. Szkło. Jak już wspomniałem, w recenzowanym modelu zastosowano wypukłe szkło mineralne z antyrefleksem. Rozumiem, że Hamilton chciał stworzyć możliwie wierną reedycję modelu W10 i zastosował szło mocno wystające ponad kopertę zegarka. Nie rozumiem jednak do końca, dlaczego nie zastosował szkła hesalitowego, jakie znajdziemy w oryginale? Takie szło ma swoje wady (zdecydowanie większa podatność na zarysowanie), ale i zalety (większa odporność na uderzenie, możliwość samodzielnego usunięcia niewielkich zarysowań czy wreszcie pewien specyficzny klimat, typowy dla zegarków vintage, wynikający ze sposobu, w jaki światło „pracuje” z tego typu szkłami). Rozumiem, że zastosowanie wypukłego szkła szafirowego mogłoby podnieść cenę tego zegarka. Uważam jednak, że skoro Hamilton w cenie poniżej 2 000 zł jest w stanie zaoferować zegarek z linii Khaki ze szkłem szafirowym – po raz kolejny wspomnę tutaj model Khaki Field Mechanical, to rodzi się we mnie pytanie, czy w cenie zbliżonej do 3 000 zł (z takim wydatkiem trzeba się liczyć przy okazji zakupu recenzowanego modelu) nie można jednak było zaoferować zegarka z wypukłym szkłem szafirowym? A jeśli nie, to dlaczego Hamilton nie zdecydował się na przygotowanie zarówno wersji ze szkłem hesalitowym, dla purystów i wersji właśnie ze szkłem szafirowym? Na podobny krok, przy okazji modelu Conquest Heritage zdecydował się Longines (wersja tego zegarka o średnicy koperty 40 mm wyposażona została w szkło szafirowe, a wersja o średnicy 35 mm znajdziemy szkło hesalitowe). Czy zastosowane w recenzowanym modelu szkło mineralne jest złe? Obiektywnie pewnie nie, bo w końcu daje ono większą niż w przypadku szkła hesalitowego odporność na zarysowanie (tak po prawdzie, nie udało mi się zarysować do tej pory żadnego szkła mineralnego). Takie szkło nie tworzy jednak takiego klimatu, jak szło hesalitowe, kiedy to właśnie ten klimat jest tym, co mocno wyróżnia zegarki vintage czy też osadzone w tej stylistyce. Z drugiej zaś strony szkło mineralne nie zapewnia ono takiego poziomu ochrony, co szkło szafirowe. Jako osoba zainteresowana tym konkretnym modelem, pewnie chciałbym mieć możliwość wyboru wersji, a tak mamy tylko model ze szkłem mineralnym.
       
      Tyle więc w temacie Hamiltona Khaki Aviation Pilot Pioneer Mechanical (ref.: H76419531). Czy polecam ten zegarek? Czy ma on szansę zostać ze mną na dłużej? Mimo pewnych wątpliwości opisanych powyżej, odpowiedź na oba te pytanie jest twierdząca. Zdecydowanie.
       
      Zdjęcia moje (za wyjątkiem zdjęć modelu W10 - ściągnięte z netu oraz zdjęcia, na którym model W10 jest w towarzystwie nowej wersji - też z netu).
       
      Jak zwykle zapraszam do komentowania, dyskusji, uwag. Rafał 
       
       
    • By kuba7728
      Witam. Ostatnio pytałem o dwa Citizeny. Od tego czasu wpadł mi w oko inny model i chyba zdecyduje się na niego, ale najpierw wolę spytać o zdanie forumowiczów. Co sądzicie o tym modelu?
      https://zegarownia.pl/zegarek-meski-citizen-promaster-eco-drive-diver-bn0191-80l
    • By kuba7728
      Witam forumowiczów. Czytam forum już od jakiegoś czasu, lecz dopiero teraz założyłem konto. Mam już parę zegarków i planuje uzupełnić kolekcję diverem ze stajni Citizena. Znalazłem dwa dość podobne zegarki i nie mogę się do końca zdecydować. 
      https://zegarownia.pl/zegarek-meski-citizen-promaster-professional-diver-titanium-eco-drive-bn0200-81e
      https://zegarownia.pl/zegarek-meski-citizen-promaster-eco-drive-diver-s-titanium-bn0205-10l
       
       Ma ktoś może te zegarki i jest w stanie przedstawić ich wady i zalety?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.