No jak działa...
To trochę tak, jakbyś napisał, że zmieniłeś gąbkę na rękawicę i dzięki temu myjąc codziennie auto masz je notorycznie czyste.
Pieniądze przeznacz, jeśli jeszcze nie kupujesz, na kreatynę - jeden z niewielu suplentów, który działa i to niewspółmiernie dobrze do ceny.
Nie jestem zwolennikiem poprawności politycznej, ale w tym przypadku mam właśnie takie hamulce.
Choćby z powodu tego promila ludzi faktycznie chorych na otyłość.
Zakładając ten wątek miałem też z tyłu głowy pewien mechanizm typowy dla ogólnej kategorii wymókowiczów, nieważne czy to obszar ten czy tamten. Otóż takie bezrefleksyjne wkładanie ludziom otyłym do głowy, że to powszechna choroba, epidemia wręcz, nawet Dzień taki jest, pozwalamy im umościć się w sferze komfortu. No bo to przecież jakiś wirus otyłość, tylu zakażonych, olaboga. Zaczekam na szczepionkę (w sumie już jest - bardziej jako pigułka po), a jak nie pomoże to mi NFZ wytnie żołądek. A czekając na zabieg wypiszę dziecku zwolnienie z WF, zajem stres, albo się nagrodzę bo życie ciężkie i krótkie 🤷♂️