Skocz do zawartości

Ogłoszenie

Magazyn Zegarki Club


MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ
MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ

Najnowsze tematy


Zdjęcie

Nowy Shanghai A581 - awaria i... druga awaria :)


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1 odpowiedź w tym temacie

#1 pmwas

pmwas

    4-85

  • Moderator
  • 5230 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Sosnowiec

Napisano 16 czerwiec 2019 - 13:17

A581 to remake zegarka z roku 1958.

Niedrogi, za to moim zdaniem dość stylowy, zegarek można kupić w internetach za niewielkie pieniądze.

 

DSC00082.JPG

 

Recenzję popełniłem tu:

 

http://zegarkiclub.p...chiński-remake/

 

Zegarek od 2017 roku używany był sporadycznie, więc jego awaria była pewnym zaskoczeniem, choć... to tylko tani chińczyk, który poza tym od nowości sprawia problemy (skaczący naciąg). 

 

Otwórzmy zatem wieko i zobaczmy w czym problem...

 

DSC00334.JPG

 

Tani zegarek to i mechanizm tanio wykończony.

Nie, nie jest to najgorzej wykończony "Zuan" jakiego widziałem, ale uwierzcie mi, jakośc wykończeń jest daremna, nawet jeśli pod jakimś kątem wygląda nieźle.

 

DSC00332.JPG

 

Ciekawe... koło zapadkowe wskoczyło na drugie z kół naciągu, co (teoretycznie) nie jest w ogóle możliwe.

Oznacza to, ze albo poluzowała się śrubka mocująca, albo koło ma za dużo luzu na mocowaniu.

 

Koo odkręciłem i założyłem ponownie.

Owszem, koło ma za dużo luzu na mocowaniu, a poza tym jest cienkie, cieńsze niż w mechanizmach z wcześniejszych okresów produkcji (co ułatwia wystąpienie usterki jak na zdjęciu powyżej).

Licząc, ze to tylko poluzowana śruba, postanowiłem dokręcić ją trochę mocniej.

 

Technika jest taka, że koło przykręca się, aż zacznie się obracać (większość mechanizmów ma tam normalną śrubę przykręcaną zgodnie z ruchem wsk. zegara), następnie nakręcam zegarek do oporu i dokręcam śrubkę 'na sicher".

 

OK, być może z powodu usterki dokręciłem ją ciut mocniej niż zwykle, ale w pewnym momencie koło zapadkowe przeskoczyło kilka ząbków, a mechanizm wyda z siebie paskudny zgrzyt i przestał chodzić...

Przy okazji uszkodziłem warstwę chromu na śrubce (tak, chromowana śrubka, wyobraźcie sobie!), ale to defekt kosmetyczny.

 

Byłem pewny, że zepsułem sprężynę, więc wymieniłem ją na inną (smarując przy okazji suchy jak pieprz bęben), ale to nie pomogło i zegarek dalej stał.

 

Nie pozostało mi nic innego, jak tylko wymienić sprężynę z powrotem (bo po co wywalać dobrą, oryginalną sprężynę?) i rozmontować mechanizm.

 

Po rozmontowaniu, nie bardzo mogłem uwierzyć w to, co zobaczyłem:

 

DSC00352.JPG

 

Zrobiłem to śrubokrętem, tylko dokręcając śrubkę koła zapadkowego!

Zgadzam się, ze im mniejszy mechanizm tym cieńsze koła i tym łatwiej je załatwić, ale wciąż "srogo".

Byłbym pewny, ze łatwiej urwać łeb śrubki niż rozwalić koło centralne...

Może to tez tłumaczyć zastosowanie tak nieprzyjemnego przełożenia w naciągu - zegarek naciąga się bardzo opornie, ale gdyby opory nakręcania były małe, można by koronką zrobić dokładnie to samo... 

 

Na szczęście miałem w pudełkach z częściami innego "Zuana", z którego pozyskałem koło na wymianę.

 

DSC00336.JPG

 

Koło identyczne i w dobrym stanie, ale zegarek z takim kołem... nie chciał ruszyć.

Czemu? Bo koło centralne blokowało kotwicę!

 

Pomyślałem, ze pewnie jest skrzywione, ale nie.

Szukałem i szukałem, porównywałem części (mostki, koła, kotwice) i... nic. Na (uzbrojone w lupę) oko wszystko było tak samo. Takie same luzy koła, identyczna kotwica, identyczny mostek, wszystko niby dobrze.

 

W końcu zauważyłem, że kotwica nowego mechanizmu ma spory bąbelek szelaku na palecie wyjściowej, i to właśnie ten szelak dotykał koła centralnego.

 

Nagrzanym śrubokrętem spłaszczyłem nieco szelak (foto jeszcze sprzed te operacji) i ponownie złożyłem mechanizm:

 

DSC00339.JPG

 

17 kamieniowi standardowy chiński kaliber (zwany czasem potocznie Zuanem od pojawiających się dość często oznaczeń "17 zuan" na mostku) ma prostą, typową dla tego typu mechanizmów konstrukcję.

Koło centralne nisko z osobnym mostkiem i współosiowo koło sekundowe.

 

DSC00345.JPG

 

Składa się to szybko (cholera, znów ryska od śrubokręta :( ) i łatwo.

Po złożeniu, zegarek chodzi, a że idzie już dobrze ponad godzinę (tzn jeden obrót koła), to pewnie będzie dobrze.

 

Wniosek?

Tani mechanizm ma skłonność do dziwnych awarii przez takie sobie spasowanie części (luz na połączeniu koła zapadkowego z osią bębna) oraz... koło centralne Zuana jest cieniutkie i można mu wyłamać zęby dokręcając śrubkę na bębnie.

 

W sumie miło, że udało mi się go jednak naprawić, choć muszę przyznać, ze wolę jednak moje stare dobre kieszonki.

Trudniej im zrobić krzywdę ;)

 

Pozdrawiam!!! 


  • 0

#2 andrzejm6811

andrzejm6811
  • Użytkownik
  • 88 postów

Napisano 16 czerwiec 2019 - 13:40

Podziwiam cierpliwość i umiejętności.
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych