SYF będzie miał AD z Włoch, nie klient co zegarek kupił na szarym rynku.
Swatch nie pierdzieli się w tańcu z szarym rynkiem w sensie z AD co sprzedają zegarki do innych resellerów.
Kupujący nie ma żadnego problemu, zegarek kupiony legalnie bo w tą stronę wszystko jest ok. AD sprzedając zegarek na szary rynek ponosi ryzyko - szybciej zarobi, zrobi sprzedaż, wpisze to w kwartał ale jak będzie temat gwarancji u końcowego użytkownika to Swatch może zacząć węszyć.
U mnie wywęszyli w ciągu minuty po wpisaniu numeru seryjnego zegarka do systemu, zegarek się serwisuje na Marynarskiej ale AD z Włoch będzie miał nieprzyjemności od pogrożenia palcem do sky is the limit.
Gdyby nie wada fabryczna / mechaniczna i zgłoszenie się klienta do autoryzowanego serwisu to by nikt (Swatch) nic nie wiedział i wszyscy by żyli spokojnie. To to ryzyko co podejmuje AD sprzedając na szary rynek zegarki.
Info z pierwszej ręki bo rozmawiałem o tym długo oddając zegarek na gwarancję.
W najgorszym wypadku dla nas jako klientów w PL kupujących u resellerów (co jest w Polsce legalne oczywiście i nie ma dla nas żadnego problemu z gwarancją) - ów reseller straci możliwość zamawiania zegarków u danego AD za granicą bo ów AD przestanie już być AD danej marki.